Opinie o Błękitna Północ
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z małym albo średnim “ale “…
Podróżnik 07.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzePiękny, rozwijający się kraj rozczarował pozytywnie - społeczeństwo otwarte, wcale nie tak konserwatywne jak myśleliśmy; było też w miarę czysto. Niestety ze względu na sprawy “organizacyjne” ocena średnia.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Błękitna Północ
BEATA IWONA, TORUŃ 15.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiPolecam. Dużo zwiedzania, ale warto. Pokój trzyosobowy raczej jest tylko na papierze. W rzeczywistości to dwuosobowy z dostawką. Płaciliśmy pełną cenę. Czuliśmy się pokrzywdzone.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mogło być lepiej
Kazimierz, 25.05.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzePiękny kraj, program ciekawy ale odfajkowany. Zbyt dużo zaliczania medin, bez celu i możliwości bliższego poznania, za mało muzeów i innych obiektów kultury. Pilot nieodpowiedni, zbyt nerwowy, niegrzeczny czasem, nieobecny w pierwszym i ostatnim dniu pobytu.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Błękitna północ
Agnieszka, 14.04.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 46-55 lat, samemuMaroko urocze. Jednak sama wycieczka trochę niedopracowana. Pierwsza część wycieczki całkiem przyjemna, chociaż zostawiająca niedosyt. Głównie bieganie po medinach ( między straganami bez możliwości zatrzymania ). Ciekawa szkoła koraniczna w Marakeszu i zadaszona medina. Piękny meczet w Casablance. Samej Casablanki jednak nie zobaczyliśmy ( przyjechaliśmy na nocleg wieczorem a rano wyjazd na zwiedzanie meczetu i dalej w drogę). Udało się trochę zobaczyć Tanger - jak dla mnie ciekawszy niż Marakesz ale to kwestia gustu. Fezu również nie widzieliśmy - jedynie tradycyjny bieg po wąskich uliczkach mediny późnym popołudniem, hotel i krótkie odwiedziny w pracowni ceramiki rano przed wyjazdem . Bardzo długi powrót do Marakeszu plus zachmurzone niebo trochę popsuło wrażenia. To była moja pierwsza wycieczka tego typu, więc może miałam za duże oczekiwania :) Hotele przyzwoite i czyste, Autokar wygodny. Pilotka Ola sympatyczna, dzieląca się chętnie wiedzą ogólną o Marakeszu. Podsumowując, wycieczka dla kogoś kto pierwszy raz odwiedza Maroko i chce zobaczyć jak tam jest bardzo ogólnie.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękno Maroka kontra zmarnowany czas i niski standard noclegów
Wiktor 15.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka „Błękitna Północ” to propozycja, która broni się przede wszystkim magią samego Maroka. To kraj o niezwykłej estetyce, fascynującej historii i aromatach, których nie znajdzie się nigdzie indziej. Niestety, niedociągnięcia organizacyjne oraz niski standard bazy noclegowej rzutują na końcową ocenę wyjazdu. Atuty wyjazdu - Kierunek: Maroko to absolutny „must-see”. Piękno miast i lokalna kultura robią ogromne wrażenie. - Obsługa: Pilotka była niezwykle pomocna, zaangażowana i życzliwa. Również kierowca autokaru zasługuje na wyróżnienie za profesjonalizm i zapewnienie poczucia bezpieczeństwa. - Transport: Autokar był komfortowy i dobrze przygotowany do trasy. Zakwaterowanie i wyżywienie (Obszary do poprawy) To aspekty, które najbardziej obniżyły komfort wyjazdu: - Standard hoteli: Zakwaterowanie było słabym punktem wycieczki. Standard hoteli był niski, co przy intensywnym objeździe utrudniało należny odpoczynek po dniach pełnych wrażeń. - Logistyka posiłków: Największym problemem okazały się śniadania. Hotele często nie radziły sobie z płynnym dostarczaniem produktów, zwłaszcza przy większym obłożeniu grupami turystycznymi. - Diety specjalne: Brakuje dbałości o osoby z ograniczeniami żywieniowymi. Podczas gdy większość grupy miała spory wybór przy obiadokolacjach, osoby na diecie wegańskiej bywały traktowane po macoszemu (np. podanie suchego makaronu z pomidorami jako jedynej opcji). Program i jego realizacja Program wycieczki wydaje się momentami niedopracowany pod kątem logistycznym: - Zakończenie objazdu: Ostatnie dwa dni sprawiają wrażenie „straconych”. Przedostatni dzień to niemal wyłącznie męczący przejazd i krótka wizyta w pracowni porcelany. Ostatni dzień to z kolei wielogodzinne, nużące oczekiwanie na samolot (szczególnie dotkliwe dla pasażerów lecących do Katowic). - Niewykorzystany potencjał Marrakeszu: Dwukrotne odwiedziny tego samego miejsca w Marrakeszu, bez zaproponowania nowych atrakcji, sugerują brak ambicji w programie. Miasto ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko główny plac. - Intensywność: W niektóre dni program był zbyt mało nasycony – aż prosiło się o dodanie dodatkowych punktów zwiedzania, by lepiej wykorzystać czas na miejscu. Maroko to kraj, który zdecydowanie warto zobaczyć na własne oczy, jednak wycieczka „Błękitna Północ” wymaga głębokiej reformy w zakresie doboru hoteli oraz logistyki ostatnich dni podróży. Jest to dobra baza dla osób, którym nie przeszkadza niski standard noclegów i które potrafią same zagospodarować sobie czas, ale wymagający podróżnik może czuć niedosyt.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Maroko
Anetta, --- 31.05.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiWycieczka ciekawa tylko na początku. po trzech dniach właściwie każdy kolejny dzień to tylko wielogodzinna podróż autokarem do miejsc komercyjnych - warsztat garncarski, garbarnia. Hotele w większości już dawno zapomniały lata swojej świetności. W niektórych były nawet baseny - bez wody 😜
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
pierwszy wyjazd z biurem i duze rozczarowanie
Joanna 14.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeprogram bardzo monitonny, wiele rzeczy powtarzalo sie jak mediny a nie byly ciekawe poza Marakeszem.Bardzo duzi czasu w autokarze, jedzenie obiadow przewaznie na stacjach benzynowych, niewiele bylo polecanych jak polecane to na bardzo slabym poziomie.Wycieczka w duzym tempie bez mizliwosci zrobienia zakupow, zintegrowania się, chloniecia klimatu.Dodatkowo platne ciekawe wycieczki, wjazd koleka w Agadirze, ogrody w Marakeszu,. Dodatkowo płatne 200$ u przewodnika oferowalo wiele atrakcji nie czynnych lub w pewnym procencie np wieza w parku, poranne godz miejscowosci ktora zaczyna tetnic zyciem od poludnia.Dodatkowo nieludzka pora wyjazdu z powrotem z hotelu 3.40, czyli wlot o 7 rano ze sniadaniem, ktore skladalo sie z 6 kawalkow ciasta z kolacji, bez zadnego napoju.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie wybrałabym ponownie
Anna, 09.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąMaroko to piękny kraj i mimo kompletnie nieudanej pogody wrócilibyśmy zadowoleni. Niestety osoba pilotki pozostawiła wiele do życzenia i skutecznie sprawiła, że wrażenia były dużo gorsze.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Za dużo jazdy za mało czasu na zwiedzanie
Sylwia , ------ 13.04.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąOgromne odległości które pokonujesz przez większą część dnia powoduje, że miasto oglądasz szybko. Bieganie po medynach - nie ma czasu aby doświadczyć miejsca. W trakcie 1.5 godziny - albo zjesz posiłek albo zobaczysz coś sam. Warto sprawdzić że w autobusie spędzisz 50% czasu. Zwiedzanie medyny o 17 nie ma sensu. Biegiem i później do hotelu, który zazwyczaj jest w mocnym oddaleniu od hotelu. Więc wrócić samemu trudniej. Hotele średnie. Dlatego tylko jedzenie na mieście pozwala posmakować Maroka. Wizyta w zielarni w Marakeszu oraz ceramice w Fezie - bez sensu. czysta komercja. Zwiedzasz Maroko z okien autobusu. Pilotka z dużą wiedzą.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
spodziewałam się lepszej wycieczki
Maria Jadwiga, Gdansk 12.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąOpis wycieczki zachęcający, ale realizacja kiepska. Długie przejazdy /to sie zgadza z opisem ale... / np. do Fezu a potem szybkie zwiedzanie garbarni, przebieżka po medinie i rano wizyta w warsztacie ceramicznym. Czy Fez to tylko te 2 rzeczy? tak długa droga... Asilah śliczne miasteczko portowe- również biegiem, a potem czekanie na kolację 1,5h. Można było dłużej i wolniej zwiedzać. Marakesz - 2 razy główny plac, który jest w remoncie i niewiele się dzieje, przynajmniej o porach w których byliśmy. Hotele porażka, wiadomo, że standard w Maroku niski, ale ... 5* hotel w Marakeszu to brud, sprężyny w materacach, zepsute zamki w drzwiach /nie mogłam wyjść z łazienki bo klamka została mi w ręce/ gdy byłyśmy na śniadaniu ktoś był w pokoju!! Na obrzeżach Asilah nie można było otworzyć okna ani zamknąć drzwi wejściowych do pokoju. W Fezie trzeba było na noc zastawić drzwi wejściowe pufem, bo zamek nie działał od wew. Dużo by wyliczać. Jedzenie też kiepskie, zwłaszcza w Marakeszu gdzie po prostu się skończyło i trzeba było się upominać, by donieśli. Zabrakło talerzy, sztućców i serwetek. Czy te hotele są wcześniej sprawdzane? Z fajnych rzeczy to Szefszawen, Laroche, Asilah, meczet w Casablance, w Tetuanie nic nie widzieliśmy. Rozczarował mnie ten wyjazd. Właściwie pod każdym względem. Autokar ok, ale z tyłu głośny silnik i nic nie rozumieliśmy co mówi przewodniczka. Radyjka wciąż się rozładowywały.