< WSTECZ
R.pl > Blog > Zainspiruj się > Korsyka – niedoceniana wyspa Francji. Co warto o niej wiedzieć.

Korsyka – niedoceniana wyspa Francji. Co warto o niej wiedzieć.

Skrócony opis

Korsyka, nazywana przez turystów, zafascynowanych tym miejscem, także „wyspą piękna”, w rankingu popularności turystycznych destynacji wydaje się zostawać nieco w tyle za innymi miejscówkami basenu Morza Śródziemnego. Zupełnie niesłusznie – jest tu tyle wyjątkowych i fotogenicznych miejsc, których nie znalazłam nigdzie indziej w Europie! Jeśli jesteście ciekawi, co takiego udało mi się zobaczyć na Korsyce, to sprawdźcie moją relację z najważniejszych miejsc tej wyspy.

Sekcja 1

Bonifacio – nostalgia i piękno przeszłości

Dla mieszkańców Korsyki i jej urokliwych miasteczek, ulokowanych na wyspie, czas zdaje się płynąć jakby wolniej i spokojniej. Widać to gołym okiem podczas zwiedzania Bonifacio - niegdyś osady pirackiej, potem przemianowanej na port kupiecki. Ta piękna kraina, wysunięta na południe Korsyki, powstała na wysokim, wapiennym klifie. Widoki, które się stąd rozpościerają, nie mają sobie równych. To właśnie z uwagi na nie wielu miejscowych określa Bonifacio mianem „miasta z bajki”. Stąpając ostrożnie po kolejnych stopniach Schodów Króla Aragonii zastanawiałam się, jakie osobistości mogły iść tędy przede mną. A mogły iść doprawdy znamienite postaci, biorąc pod uwagę, że życie tu kwitło już przeszło 8,5 tysiąca lat temu. Tyle przynajmniej liczył sobie najstarszy kobiecy szkielet, odkryty tu przez archeologów i nazywany „damą z Bonifacio”.





Wędrując przez dawną osadę piracką, natrafiłam na jeden z najbardziej charakterystycznych punktów tego miejsca – Cytadelę. W miasteczku zauroczył mnie również malowniczy port z przystanią jachtową oraz przylegającymi do niego niewielkimi sklepikami i restauracjami z lokalnymi przysmakami. Do budowli przeszłam przez Bramę Genueńską, żeby z bliska podziwiać inne cuda miasteczka, w tym kościół Sainte-Marie-Majeure, kaplicę św. Rocha oraz kościół św. Dominika.



Ajaccio – miejsce narodzin Bonapartego i idealne miejsce do wypoczynku

Ajaccio to bardzo popularne miejsce docelowe turystów z Europy, którzy wybierają się na Korsykę. Jest tu tyle pięknych budowli , z tak ciekawą historią, że naprawdę nie mogłam narzekać na nudę.
Cudowne krajobrazy, malownicze nadbrzeża z przycumowanymi łodziami rybackimi i jachtami oraz kręte uliczki zachęcają do zrelaksowania się w tym miejscu. Zresztą sama nazwa miasteczka pochodzi od słowa „Adjacium”, oznaczającego miejsce wypoczynku. Czy potrzeba zatem więcej powodów, by spędzić tu beztroskie wakacje?



W Ajaccio najbardziej zapadł mi w pamięć targ rybny przy Place du Marché – pewnie dlatego, że uwielbiam owoce morza. Aż zazdroszczę miejscowym tak fantastycznego dostępu do świeżutkich małż, ostryg i homarów. Polscy restauratorzy mogą tylko pomarzyć o tak regularnym zaopatrzeniu. Wiele czasu spędziłam w tutejszych knajpkach, oddając się entuzjastycznej degustacji lokalnych przysmaków prosto z morza. Turystyka kulinarna jest nieodłącznym elementem wszystkich moich wypraw!



Wracając do historii miasteczka Ajaccio: tu właśnie urodził się człowiek, który wpłynął na losy Europy, Napoleon Bonaparte. Rodzinny dom przywódcy, La Maison Bonaparte, możemy odwiedzić, kierując się na ulicę Saint-Charles. Dla zwiedzających przygotowano tam pokój, w którym na świat przyszedł wielki wódz, ale także sporo obrazów i pamiątek związanych z życiem tej znanej postaci.

Pogoda na Korsyce. Kiedy warto tu przyjechać?

W stosunku do wszystkich wysp, jakie można zwiedzić na Morzu Śródziemnym, Korsyka jest najbardziej górzysta, co ma duże znaczenie dla panującego tu klimatu. W miejscowościach zlokalizowanych na wybrzeżu, latem jest upalnie i dość sucho, zimą zaś chłodno i wilgotno. Inne warunki panują zaś w rejonach górzystych, gdzie panuje klimat alpejski. Jak to w górach bywa, temperatury są nieco niższe w środku wyspy, a dłużej zalegający śnieg jest świetnym pretekstem do zjeżdżania na nartach nawet w maju. Jeśli podróżujecie tu wiosną lub jesienią, musicie przygotować się na opady deszczu. Dobrze mieć ze sobą płaszcz przeciwdeszczowy i dłuższą bluzę. Przyjeżdżając w pełni sezonu letniego, musicie brać pod uwagę, że na wyspie może być tłoczno. W lipcu i sierpniu przeciętne temperatury wynoszą tu około 25 stopni Celsjusza, stwarzając świetne warunki do opalania, pływania i uprawiania sportów wodnych.



Calvi, czyli nadmorskie piękno

Wiele dobrego słyszałam o przepięknej miejscowości Calvi, dlatego chciałam odwiedzić ją osobiście. Ta nadmorska miejscowość, która dawniej była typowo rybacką osadą, każdego roku przyciąga fanów muzyki. Każdego roku w czerwcu odbywa się tu festiwal jazzowy, zaś miesiąc później nadmorskie plaże rozbrzmiewają rockowymi riffami. Pamiątką po zaszłościach historycznych i obecności Genueńczyków w tym miasteczku jest imponujących rozmiarów Cytadela, dziś wykorzystywana przez Legię Cudzoziemską.



Co warto zwiedzić na Korsyce?

Na mapie mojej podróży pojawił się naprawdę unikatowy punkt. Rezerwat Scandola, bo o nim tu mowa, stanowi atrakcję wpisaną na listę Światowego Dziedzictwa UNECO. I słusznie, bo żyjące tu endemiczne gatunki roślin i zwierząt oraz wyjątkowy mikroklimat, mogłyby szybko zostać zadeptane przez wszędobylskich turystów. Ma to swoje ograniczenie, w postaci braku możliwości bezpośredniego wejścia na jego teren. Dlatego też do jego obserwacji wykorzystałam możliwość rejsu cichą i mało inwazyjną łodzią, startującą z przylądka Porto. Z oczywistych przyczyn najlepiej z przedstawicieli fauny obserwuje się zwierzęta poruszające się nieopodal zamkniętej dla turystów przestrzeni – po niebie i wodzie. Chyba szczęście mi dopisało, bo w okolicy rezerwatu zauważyłam drapieżnego ptaka. Przewodnik zaręczył, że był to sokół wędrowny. Ta morska wyprawa dała mi lepszą znajomość tutejszych terenów, ale też i piękną opaleniznę 😉





Korsyka zimą. Co warto robić na francuskiej wyspie od grudnia do marca?

Jeżeli nie macie możliwości przyjechać tu latem, pocieszę Was, że zimą potrafi być tu równie pięknie. Poza zachwycającymi krajobrazami, skąpanymi wtedy w białym puchu, dochodzi jeszcze jedna atrakcja w postaci sportów zimowych. Wielu znajomych polecało mi ośrodek narciarski Haut Asco, w którym możecie wypożyczyć narty, deskę snowboardową, ale też rakiety śnieżne czy sanie. Dla mocno zaawansowanych nieopodal przebiega trasa GR 20, nazywana też Drogą przez Góry, będąca jedną z najtrudniejszych w całej Europie. Ci, którzy się na nią zdecydują, będą iść przez 14-15 dni, pokonując ostre i strome granie. Trasa rozpoczyna się w miejscowości Calenzanie i kończy w Conca. Punkt wyjściowy i końcowy pozwalają przejść wyspę wzdłuż i podziwiać przepiękne widoki na wysokości prawie 2000 metrów. Najwyższy szczyt – Monte Cinto – liczy sobie ponad 2700 m n.p.m. Najbardziej optymalnym terminem wyruszenia w drogę jest lipiec i sierpień. Niestety, mnie akurat nie udało się podjąć tego wyzwania – zabrakło przede wszystkim czasu i kondycji.

Rajski wypoczynek na pięknych plażach Korsyki

W ostatnim czasie większość mojej aktywności stanowiły piesze wędrówki i wielogodzinne zwiedzanie. Dlatego teraz, dla odmiany, wolałam przejść w tryb biernego wypoczynku. Trudno sobie wyobrazić, jakie wspaniałe są tu plaże! Jasny piasek, obmywany przez turkusową wodę, cudownie mnie zrelaksował i pozwolił zapomnieć o codziennych troskach i zmęczeniu. Ponieważ nie miałam ze sobą żadnego plażowego ekwipunku (poza strojem kąpielowym), na miejscu znalazłam wypożyczalnię (zresztą całkiem ich tu sporo). Dzięki niej zdobyłam wygodny leżak i parasol, żeby złapać trochę cienia. Znajomy, który był razem ze mną, przekonał mnie do pływanie na skuterze wodnym, choć na propozycję przystałam nie bez pewnych obaw. Z tej perspektywy Korsyka prezentuje się równie malowniczo i beztrosko. Do dziś z rozrzewnieniem wspominam ten niezwykły wodny lazur, który nie potrzebuje filtrów ani retuszu, żeby świetnie prezentować się na zdjęciach z wakacji. Nam się akurat przydarzyło wypoczywać na Palombaggii, ale słyszałam, że San Ciprianu czy Santa Giulia są równie piękne. Jeżeli planujecie pobyt z dziećmi, wybierzcie Marinellę lub Piantarellę. Jest ona polecana przede wszystkim za swoje łagodne zejście do wody, drobny piasek i dobrze rozwinięte zaplecze gastronomiczne. A jeżeli chcecie uprawiać sporty wodne, zdecydowanie polecam Wam Capo di Feno, słynącą z wysokich fal, idealnych do surfowania.





Lonzu, brocciu i prisuttu, czyli korsykańskie smaki

Kulinarną wizytówką Korsyki jest surowa szynka prisuttu, wyrabiana z określonego gatunku wieprzowiny. Ma dość niespotykany smak, poniekąd zapewniony przez dietę trzody chlewnej, złożoną z okolicznej roślinności makii. Wśród lokalnych przysmaków, znanych na całym świecie, znajduje się również polędwica „coppa” oraz wędzony filet „lonzu”. Te tradycyjne wyroby są chronione znakiem AOC – jeśli będziecie na Korsyce, szukajcie tego oznaczenia na produktach, aby mieć pewność ich jakości. Jeśli kochacie sery tak jak ja, to Korsyka rozpieści Was do granic możliwości. Tutaj każdy region ma swój własny ser, opracowywany według ściśle strzeżonej receptury. Serem, który zyskał najlepszą renomę jest „brocciu” – wyrób na bazie serwatki, który tradycyjnie spożywa się jako zwieńczenie posiłku. W zależności od restauracji, może być podawany posypany cukrem lub spożywany z alkoholem.
Jeśli do tej pory kasztany kojarzyły się Wam z ekskluzywnym składnikiem, musicie wiedzieć, że na Korsyce od wieków są codziennością tutejszych ludzi. Znajdziecie je w praktycznie każdym tradycyjnym daniu – jeśli nie dosłownie, to pod postacią popularnej tu, mąki kasztanowej. Korzystając z okazji, spróbowałam kasztanów obtoczonych w mące i usmażonych. Taką przekąskę można porównać do swego rodzaju pączków. Jeżeli nie chcecie kosztować ich w wersji na słodko, macie możliwość spróbowania ich w każdej innej formie – w zupie, gulaszu oraz jako składnik innego dania, a nawet w piwie. Na Korsyce możecie kupić złocisty trunek Pietrę, która w składzie zawiera mąkę kasztanową.





Kasztany i klementynki – unikatowe smaki wyspy

Korsyka, dzięki dostępowi do zawsze świeżych owoców morza, słynie z doskonałej jakości ryb i skorupiaków, będących bazą tutejszej kuchni, zwłaszcza tej występującej na północy. Środkowa i południowa część Korsyki, za sprawą naturalnej bliskości lasów, wykorzystuje głównie dziczyznę. Na talerz trafia nie tylko pieczona kuropatwa, ale też gulasz z zająca i dzika. Potrawy opierają się o popularną tu mąkę kasztanową, a także podlegają silnym wpływom kuchni włoskiej. W ten oto sposób powstają wariacje na temat znanych dań, a także zupełnie nowe potrawy. W korsykańskich knajpkach możecie dostać stufatu – kluseczki gotowane na parze, polane sosem mięsnym. Prawdziwym rarytasem tutejszej kuchni jest pate de sansonnet, czyli pasztet ze szpaka. Często na stole pojawia się tu omlet z brocciu oraz miętą. Generalnie dania kuchni korsykańskiej są dobrze przyprawione i aromatyczne, a tutejsi restauratorzy i gospodynie chętnie wykorzystują dziko rosnące zioła, takie jak bazylia, tymianek czy koper włoski. Na wybrzeżu ogromną popularnością cieszą się wszelkie owoce morza, zwłaszcza grillowane sardynki i langusty, ale też smażony wilk morski. Jak wspominałam, Korsykańczycy słyną z wypasu owiec, toteż mają dostęp do doskonałych serów. Sztandarowym przysmakiem tych rejonów jest owczy ser brocciu, podobny nieco do włoskiej ricotty. Tutejszy klimat sprzyja uprawie klementynek, które znajdują zastosowanie jako lokalny przysmak i są bardzo cenione jako towar eksportowy.



Ocena artykułu

Średnia ocena tego artykułu: 5.00/5
Dziękujemy za wystawienie opinii!

Komentarze

Brak komentarzy.

Polecane wycieczki

Zobacz inne wpisy