Inspiracje
Gdzię krecono „Gwiezdne wojny”? Filmowe lokacje kosmicznej sagiKiedy w 1977 roku „Gwiezdne wojny” trafiły na ekrany kin, mało kto – włącznie z samym George’em Lucasem – przeczuwał, że za niemal pół wieku wyrośnie z nich coś, co Marsha Kinder określi mianem supersystemu rozrywkowego. Pojęcie to opisuje markę popkulturową, w której liczy się sama obecność w nieoczywistych przestrzeniach – niekoniecznie spójna narracja. Filmy, seriale, komiksy, powieści, gry wideo, zestawy LEGO, zegarki, piórniki, kubki, kanapki – długo by wymieniać. Henry Jenkins dopowie do tej rozpiętości pojęcie transmedialnego opowiadania (transmedia storytelling) – moment, w którym rozproszone media przestają jedynie powielać markę, a każde z nich dokłada do wspólnej historii własny fragment. Ale wśród tych nieoczywistych przestrzeni jest jeszcze jedna, dotąd przez badaczy nieco zaniedbana: geografia. Bo świat „Gwiezdnych wojen” rozsiał się także – całkiem dosłownie – po naszej Ziemi.
Tatooine to Tunezja. Naboo to Włochy i Hiszpania. Hoth to Norwegia. Samotnia Luke’a Skywalkera leży u wybrzeży Irlandii. Mustafar, planeta wulkaniczna, na której Anakin staje się Vaderem – to sycylijska Etna. Canto Bight, kasynowe miasto z „Ostatniego Jedi”, to z kolei Dubrownik. Ba! Nawet Endor, leśny dom Ewoków, też gdzieś znajdziemy, a konkretnie w Kalifornii, raptem kilka godzin drogi od Doliny Śmierci, która to zresztą zagrała inny zakątek Tatooine. Geografia odległej galaktyki okazuje się więc całkiem ziemska.
Niniejszy przewodnik prowadzi przez zakątki znane z „Gwiezdnych wojen” nie chronologicznie, nie zgodnie z kolejnością epizodów ani porządkiem produkcyjnym, lecz geograficznie – od krajów najbliższych do tych bardziej odległych.
Wielka Piątka Afryki – poznaj pięć zwierząt, które rządzą sawannąPięć zwierząt, na które kiedyś polowano z dubeltówką – dziś poluje się na nie z teleobiektywem. Lista ułożona w XIX wieku przez europejskich myśliwych przetrwała ponad sto lat w sposób, którego nikt wtedy nie przewidział – dziś oznacza coś niemal przeciwnego niż w chwili powstania. Wielka Piątka stała się celem fotograficznych łowów, marzeniem każdego uczestnika safari i nieformalnym wyznacznikiem klasy parku narodowego. Skąd akurat te gatunki, dlaczego nie ma wśród nich hipopotama i w którym afrykańskim parku szansa na spotkanie ich w komplecie jest największa? Sprawdź w przewodniku po królewskiej rodzinie sawanny.
Gdzie kręcono „Gladiatora”? Filmowe lokalizacje arcydzieła Ridleya ScottaMaximus idzie polem zboża. Lewą ręką muska kłosy. W tle maluje się wzgórze obsadzone cyprysami, dalej dolina, jeszcze dalej linia horyzontu. To być może najczęściej odtwarzany w pamięci kadr „Gladiatora” – i jednocześnie jeden z najbardziej mylących geograficznie. Bo ten krajobraz, który widz Scotta utożsamia z hispańskim domem rzymskiego generała, leży w istocie tysiąc kilometrów od Hispanii: w toskańskiej dolinie Val d'Orcia, niespełna kilometr od miasteczka Pienza, na drodze gruntowej, którą fani filmu nazywają dziś Drogą Gladiatora.
Filmowa geografia „Gladiatora” zaczyna się więc od pierwszego nieporozumienia. Droga Gladiatora pod Pienzą, Dom Gladiatora koło San Quirico d'Orcia, Fort Ricasoli na Malcie, Aït Benhaddou w Maroku, Bourne Wood w Surrey – każde z tych miejsc gra w filmie zupełnie inną przestrzeń. Toskania udaje Hiszpanię, Malta – starożytny Rzym, Surrey – Germanię. I to właśnie ta filmowa fikcja przyciąga dziś do nich turystów, nie historyczna prawda – co skądinąd stanowi jedną z ciekawszych zagwozdek współczesnej turystyki filmowej.
Filmowe lokalizacje „Gladiatora” rozsiane są wszakże po pięciu krajach na dwóch kontynentach, a ich rozmach nie wziął się bynajmniej z produkcyjnej fanaberii. Scott dobierał plany zdjęciowe z dramaturgiczną precyzją, rzecz jasna, a sam ruch między nimi opowiada historię równolegle do scenariusza. Toskania to dom utracony, Maroko – upadek, Malta – konfrontacja z władzą, Anglia – wojna jako zaplecze tej historii, Kalifornia – pęd ku śmierci. Niniejszy artykuł prowadzi przez nie w tej właśnie kolejności – nie geograficznej, lecz emocjonalnej, zgodnej z tym, jak film prowadzi samego Maximusa.
„Nie czas umierać” – gdzie kręcono ostatniego Bonda z Danielem Craigiem?Dwudziesty piąty film o Jamesie Bondzie – zarazem ostatni z Danielem Craigiem w roli agenta 007 – trafił na ekrany kin w 2021 roku, po wielokrotnie przekładanej premierze. Za kamerą stanął Cary Joji Fukunaga, twórca znany wcześniej m.in. z pierwszego sezonu serialu „Detektyw”, a więc reżyser o wyrobionym zmyśle wizualnym, przyzwyczajony do operowania krajobrazem jako narzędziem narracyjnym.
I rzeczywiście, pod względem doboru lokalizacji „Nie czas umierać” wyróżnia się na tle całej serii – nie tylko skalą geograficznego rozmachu (od Karaibów po nordyckie klify), ale przede wszystkim kilkoma precedensowymi wyborami. Norwegia powróciła na bondowską mapę po 55 latach nieobecności (ostatni raz pojawiła się w „Na tajnej służbie Jej Królewskiej Mości” z 1969 roku), a Wyspy Owcze zadebiutowały w historii franczyzy jako zupełnie nowy kierunek. To właśnie owe mniej oczywiste lokacje nadają filmowi Fukunagi charakter odmienny od większości bondowskich produkcji, w których egzotyka pełniła przede wszystkim funkcję dekoracyjną.
Gdzie na majówkę w 2026 roku? Weekend majowy za granicąKiedy w Polsce rozkładamy grille, zerkając nerwowo w niebo, w wielu miejscach na świecie temperatury pozwalają już w pełni cieszyć się wiosną i pierwszymi promieniami słońca. Po co czekać na polskie lato, które bywa kapryśne? Wszak majówka to nie tylko czas kiełbasy skwierczącej nad rozżarzonym węglem, ale także idealna okazja do ciepłych wypadów za granicę.
Długi weekend majowy to doskonały moment, by wyrwać się z codzienności i odetchnąć świeżym powietrzem w jakimś urokliwym miejscu z fantastyczną pogodą. W przeciwieństwie do wakacji w najbardziej wyczekiwanych okresach, w maju turystyka nie osiąga jeszcze szczytowego natężenia, a to oznacza zarówno doskonałą okazję cenową, jak i możliwość zwiedzania bez przeciskania się przez tłumy w wielkim mieście.
Przygotowaliśmy przegląd miejsc, które w czasie weekendu majowego pokazują swoje najlepsze oblicze. Od śródziemnomorskich wybrzeży z pięknymi plażami, gdzie już można zażyć pierwszej kąpieli, przez europejskie perełki o idealnej temperaturze, aż po najlepsze oferty egzotycznych zakątków, w których właśnie wtedy panują najlepsze warunki.
Piwo na świecie – tradycje piwowarskie, rekordy i najlepsze kierunki tropem browarówPiwo to coś znacznie więcej niż złoty napój z pianką na wierzchu. To tysiące lat historii, lokalne legendy, rodzinne receptury przekazywane z pokolenia na pokolenie i całe miasta, które wyrosły wokół browarów. A podróż tropem piwowarskich tradycji potrafi odsłonić zupełnie nowe oblicze odwiedzanego miejsca. Od klasztornych browarów Belgii, przez bawarskie ogródki piwne, po nowofalowe krafty z drugiego końca świata – ruszamy w podróż pełną ciekawostek i unikatowych smaków.
Spacer w koronach drzew na świecie. Gdzie znajdziesz najlepsze canopy tour?Między drzewami można spacerować, można też stawać przed nimi i zadzierać głowy, próbując dostrzec wierzchołek. Do drzew można się również przytulać lub po prostu kłaść w ich cieniu. Bardzo długo to drzewa patrzyły na nas z góry. Z czasem zaczęliśmy wprawdzie podziwiać je z lotu ptaka, ale z dystansu las to tylko zielona plama, nie żywy organizm.
Prawdziwa zmiana zaczęła się w latach 70., kiedy – wtedy jeszcze w celach badawczych – zaczęły powstawać pierwsze specjalne, choć jeszcze prowizoryczne, kładki umożliwiające badania koron drzew. Człowiek mógł wreszcie spojrzeć drzewu w twarz.
Las widziany z dołu to jedno, z poziomu korony – zupełnie inna historia. Canopy walk i canopy tour – na polskim rynku turystycznym częściej występujące jako „spacer w koronach drzew” – od lat przyciągają podróżników, którzy chcą zobaczyć dżunglę, las deszczowy czy górski bór z perspektywy ptaków. Skąd się wzięły, czym się od siebie różnią i gdzie na świecie szukać tych najlepszych?
Perfumy arabskie – aromatyczna podróż przez Bliski WschódZapach to niewidzialny przewodnik po miejscach, których być może nigdy nie widzieliśmy, albo które wciąż mamy w pamięci. Perfumy arabskie, damskie i męskie, są jak podróż na Bliski Wschód – przywodzą na myśl powietrze przesycone kadzidłem, rozgrzany piasek i przyprawy unoszące się wokół stoisk kolorowego bazaru. Ich zapach charakteryzujący się wyjątkową trwałością to opowieść o wieczorach pachnących oudem, różą damasceńską i ambrą, a także o luksusie, który fascynuje i onieśmiela. Część tych doświadczeń może być z Tobą przez cały czas – wystarczy szklany flakonik i kilka kropel wtartych w nadgarstki, a przez cały dzień będziesz odkrywać nuty kwiatowe i unikalne kompozycje, takie jak karmel i jaśmin, wanilia i nuty cytrusowe czy paczula i oud. Co kryje się za tym fascynującym zapachem? Poznaj składniki i historię arabskich perfum!
Rafa koralowa – czym jest i gdzie szukać najpiękniejszych raf na świecie?Rafy koralowe rozpalają wyobraźnię niejednego podróżnika, który na własne oczy chciałby zobaczyć pulsujący życiem podwodny świat, w którym kolory są intensywniejsze, a czas zdaje się płynąć wolniej. Dla jednych są spełnieniem marzeń o nurkowaniu w krystalicznie czystej wodzie, dla innych – symbolem egzotycznych wakacji. Rafy są miejscami, o których bez cienia przesady można powiedzieć, że natura gra w ich przypadku pierwsze skrzypce.
W tym artykule spojrzymy na rafy koralowe nie tylko jak na atrakcję turystyczną, ale także jako na miejsca absolutnie wyjątkowe w skali globu, a takie warto poznawać świadomie. Wyjaśnimy, czym właściwie jest rafa koralowa, dlaczego odgrywa tak ważną rolę w przyrodzie i – co najważniejsze – gdzie można zobaczyć te najpiękniejsze, zapierające dech w piersiach podwodne krajobrazy. To propozycja dla tych, którzy szukają inspiracji do podróży z nutą przygody i chcących zaznać bliskości natury.
Regiony Hiszpanii – który wybrać na wakacje?Hiszpania kojarzy się turystom przede wszystkim z ciepłem, latem i błękitnym niebem. Polacy często wybierają ją właśnie po to, by uciec od chłodniejszego klimatu i cieszyć się długimi, słonecznymi dniami – zarówno latem, jak i poza sezonem.
Na co dzień raczej rzadko zastanawiamy się nad różnorodnością Półwyspu Iberyjskiego. A przecież Hiszpania zmienia oblicze w zależności od regionu: w Andaluzji spacerują między białymi domami i mauretańskimi pałacami, na północy odkrywasz atlantyckie klify i zielone doliny, a na Wyspach Kanaryjskich odpoczywasz pod wulkanem. Jednego dnia możesz popijać kawę w cieniu palm na zatłoczonej promenadzie, a następnego – odpoczywać na dzikiej plaży, słuchając szumu fal i podziwiając zachód słońca nad oceanem. Do tego doskonała kuchnia, różnorodna kultura i setki kilometrów wybrzeża.
Właśnie ta różnorodność sprawia, że w Hiszpanii każdy znajdzie coś dla siebie – czy szukasz plaży, gór, zabytków czy kulinarnych odkryć. Sprawdź, który region najlepiej pasuje do Twojego stylu podróżowania!
Samochody na Kubie – czy na wyspie naprawdę jeżdżą tylko stare auta? Dlaczego?Chromowane Chevrolety z lat 50., radzieckie Łady, polskie maluchy – kubańskie ulice to jedno z najbardziej niezwykłych muzeów motoryzacji na świeżym powietrzu. Samochody, które gdzie indziej dawno trafiłyby do skansenu, tutaj wciąż są codziennym środkiem transportu.
Ta motoryzacyjna mozaika nie powstała przypadkiem. Jest efektem rewolucji, embarga, sojuszy politycznych i kubańskiej zaradności, która pozwoliła utrzymać te maszyny na chodzie przez ponad pół wieku. Historia kubańskich samochodów to w pigułce historia samej wyspy – z jej burzliwą polityką, izolacją od Zachodu i niezwykłą kreatywnością mieszkańców.
Dlaczego Kubańczycy pokochali amerykańskie krążowniki szos? Skąd na karaibskiej wyspie wzięły się polskie Fiaty 126p? I jak to możliwe, że 70-letnie auta wciąż jeżdżą? Poznaj fenomen kubańskiej motoryzacji!
Meksyk – ciekawostki. 10 niesamowitych faktów o MeksykuUsiądźcie wygodnie, zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie: pustynię, z której wyrastają surowe, strzeliste kaktusy. Dookoła unosi się aromat tacos i burrito, a w oddali ktoś drzemie w bujanym fotelu z ogromnym sombrero na głowie. Nagle przez środek drogi niespiesznie przetacza się charakterystyczny biegacz pustynny, a z oddali dobiegają dźwięki muzyki mariachi. Brzmi... nudnawo?
To obraz Meksyku, który utrwalił się w naszej wyobraźni przez hollywoodzkie filmy i popkulturę. To oczywiście fałsz! Meksyk to kraj niesamowicie barwny, z fascynującą historią i kulturą, która tętni życiem na każdym kroku.
A krajobraz? Meksyk to zdecydowanie nie jest tylko pustynia. To jeden z najbardziej zróżnicowanych biologicznie zakątków świata. Znajdziecie tu gęste dżungle, lasy deszczowe, ośnieżone szczyty wulkanów i rajskie, turkusowe wybrzeża.
Czas oficjalnie złamać stereotypy! Przedstawiamy 10 niesamowitych ciekawostek o Meksyku, które sprawią, że natychmiast zechcecie spakować walizki!
