Przejdź do treści

Opinie o Cesarskie Miasta

5.2/6
(2751 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły
Oceny szczegółowe
Atrakcje dla dzieci
6.0
Intensywność programu
4.9
Obsługa hotelowa
6.0
Pilot
5.4
Plaża
6.0
Pokój
6.0
Położenie i okolica
6.0
Program wycieczki
5.3
Sport i rozrywka
6.0
Transport
5.5
Wyżywienie
4.4
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Wspaniała wycieczka

    Jola i Artur, Gdańsk 28.12.2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wyjątkowo udana wycieczka. Przede wszystkim jest to zasługa pilota, Pani Krysi. Polecamy gorąco i krajobrazowo i kulturowo i kulinarnie. Relaks i rozkosz. Garstka przydatnych informacji: 1. Na własne potrzeby pieniądze warto wymienić już na lotnisku (ok 80-100 euro na osobę), w Maroko w sklepach zapłacisz tylko miejscową walutą. 2. Jest bardzo bezpiecznie, w każdym mieście wieczorem warto iść na spacer, ludzie są cudowni i pomocni. 3. Jedz na mieście, najlepiej w miejscach gdzie jedzą miejscowi, a na stole leży cerata: będzie kulinarna uczta w niskiej cenie i wśród miłej obsługi. Wszędzie chodziliśmy na miejscowe specjały i nikt nie chorował. Kto nie pił soku z trzciny cukrowej to polecamy. W hotelu nie ma takiego różnorodnego i pysznego jedzenia jak na mieście. 4. Korzystaj z taksówek, pokaż zdjęcie miejsca docelowego, albo zdjęcie hotelu i zawsze taksówkarz dowiezie (uwaga, zabiorą tylko trzy osoby), cena ok 3 euro. Nie ma postojów, macha się po prostu na jadące taksi. Każde miasto ma swój kolor taksówek miejskich (nie pomyl z taksi międzymiastowymi). 5. Nie ma rygoru zakrywania głowy dla kobiet w meczecie. Program wycieczki jest tak ułożony, że wyjazdy są ok. ósmej, a w trakcie dnia jest trochę czasu dla siebie. Hotele są w bardzo dobrym standardzie. Wszędzie dogodnie położone, aby wyjść na zwiedzanie samodzielne. Wielkie podziękowania dla Pani Krysi, dawała poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Jej bardzo szeroka wiedza, znajomość ludzi i miejsc wzbogaciła zwiedzanie. Do tego dodać wysmakowane poczucie humoru, spokój, wysoką kulturę osobistą i wychodzi cesarsko-marokańska uczta.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    wspaniala wycieczka

    KATARZYNA SYLWIA, SZCZECINEK 09.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Bardzo dobrze zorganizowana wycieczka, piękne miejsca, wygodny autobus, ale najważniejsze to że była z nami wspaniała P. Agnieszka - skarbnica wiedzy, cierpliwości i empatii. Jeśli jechać to z P.Agnieszką.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    niezapomniane wrażenia z maroka

    Halina, ALEKSANDRÓW KUJAWSKI 26.02.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    bardzo udana

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Maroko oszałamia !

    Małgorzata Ewa D.-S. z Krotoszyna 05.03.2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka świetna, cudowna... bo Maroko naprawdę oszałamia: bogactwem kultury, wspaniałą architekturą, sztuką, przebogatym zdobnictwem, przy tym wielką różnorodnością, naturą... Zwiedziliśmy najważniejsze i najpiękniejsze miasta, ich zabytki, mediny, suki. Hotele bez zarzutu, smaczne menu, miła i pomocna obsługa. Oryginalne pamiątki, galanteria skórzana, torebki, suknie i inne cuda śliczne i tanie, wszędzie można utargować dobrą cenę. Niezapomniany wieczór feski w restauracji jak w pałacu- cała sztuka w jednym miejscu...Krajobrazy jak z baśni arabskich: ocean, morze, góry, pustynie, wydmy, plaże, stare osady, klimatyczne miasta, każde inne... Doskonała pilotka pani Sonia przekazała nam bogaty pakiet informacji, można było słuchać całymi godzinami bez znudzenia i wciąż być nienasyconym, widać głęboką wiedzę, pasję i radość. Przemiła grupa na poziomie, ludzie życzliwi, mili, dowcipni, zgrani, punktualni. Marokańczycy uczynni, mili, spokojni. Wycieczka spełniła wszystkie moje oczekiwania ponad miarę. Wspaniały kraj ze swoją przyrodą, kulturą i ludźmi. Nie będę opisywać szczegółowo całego programu, po prostu koniecznie trzeba odwiedzić ten kraj. W przyszłości planuję też " Magiczne Południe ".Wycieczka nomen omen cesarska, królewska... Polecam wszystkim !

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Cesarskie Miasta

    Piotr, ---Krzyżanowski--- 24.08.2026 | Termin pobytu: sierpień 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Pierwszy raz podróżowałem z Rainbow...i mogę napisać że nie ostatni 😃 Objazdówka to jest to, co uwielbiam, jestem w swoim żywiole.Najlepsza podróż życia. Polecam wszystkim którzy nie lubią monotonii i smażenia na plaży 😂

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Kolorowy zawrót głowy - ludzie, miasta i krajobrazy

    Andrzej, Konstantynów Łódzki 20.08.2026 | Tagi: do 25 lat, z rodziną

    Maroko można pokochać lub nie. My jesteśmy pod wrażeniem, oszołomieni i zachwyceni - uśmiechniętymi, gościnnymi i przyjaznymi ludźmi, barwami, zapachami, niezwykłymi pejzażami, różnorodnością miast, jakie były na trasie naszej eskapady oraz fascynującą historią tego regionu świata. Nie zawiedliśmy się na wyborze wycieczki i możemy z czystym sercem polecić ją każdemu kto zastanawia się nad jej wyborem. Ale od początku - organizacja ze strony Rainbow na piątkę, począwszy od transferów, po sprawne zakwaterowanie w hotelach i wybór zwiedzanych miejsc, które dają możliwość poznania Maroka w pigułce, zachwycenia, rozbudzenia fascynacji tym krajem i jego mieszkańcami oraz zachęcenia do bardziej dogłębnego poznania tej części Afryki. Znajdziemy tu wszystko, co przyciąga turystów - ciepłe morze, piękne słońce, niesamowite krajobrazy od równin, po wysokie góry, gwarne miasta i spokojne miasteczka, miejsca związane z historią oraz obrazy z codziennego życia mieszkańców z możliwością skosztowania przysmaków Maroka. Jednym słowem niebanalna wyprawa, która na długo pozostaje we wspomnieniach. W naszym wypadku wybór Poznana, jako miejsca wylotu to doskonała opcja z uwagi na szybką odprawę w strefie bezpieczeństwa, darmowy parking i wczesny przylot do Agadiru, który już pierwszego dnia wycieczki dał nam możliwość wypoczynku przed objazdem, eksploracji Agadiru oraz skorzystania z plaży przed objazdem. Program wycieczki ułożony logicznie, pozwalający na poznanie historycznych miejsc i życia codziennego mieszkańców - bez zbędnych przejazdów. Już pierwszy dzień przyniósł wiele wrażeń. Gwarny Marakesz - pełen barw i zapachów, niesamowitych przeżyć i odczuć. Po drodze góry, uprawne pola i sady, miasteczka i wsie pozwalające przypatrzeć się życiu mieszkańców mijanych terenów. Piękne francuskie dzielnice i medyna Marakeszu, otoczonego murami, która uderza skomplikowaną i gęstą zabudową. Przyjezdny zatraca się w niej bez reszty, chłonie całym sobą życie targowiska (suku) z jego niecodziennym odgłosami, pełnego kramów oraz sklepików (gdzie może poznać swoje talenty kupieckie), dźwięków warsztatów rzemieślniczych niespotykanych u nas i jego mieszkańców przemieszczających się na skuterach lub osłach, by odnaleźć ukojenie w spokojnych, a pięknych ogrodach, czy podczas pełnej humoru wizyty w berberyjskiej zielarni. Do tego niezwykły Plac Jemaa el-Fnaa, ożywający wieczorem i dający możliwość przyjrzenia się zaklinaczom węży, treserom małp, skosztowania miejscowej kuchni i niebiańskich wręcz soków ze świeżo wyciskach owoców. Drugiego dnia wyprawy podczas najdłuższego przejazdu naszym oczom cudnie prezentowała się stolica Maroka - Rabat, nadzwyczaj zadbana, czysta i zielona. Ogromne wrażenie pozostawiają po sobie ruiny meczetu i wieży Hassana z XII wieku wraz ogrodami i murami obronnymi, okraszonymi licznymi bocianimi gniazdami i widokiem na najwyższy wieżowiec tego miasta. Pięknie prezentują się konni gwardziści królewscy wraz z mauzoleum Mohameda V i panoramą Rabatu. Niezapomniane wrażenie robi też artystyczna dzielnica Kasba Oudaja wraz z królewskimi ogrodami i muzeum (dodatkowo płatnym i zwiedzanym na własną rękę w ramach czasu wolnego) oraz widok na morze i otaczającą je plażę. Perełką i gwoździem programu jest zwiedzane kolejnego dnia miasta - Fez z największą i najlepiej zachowaną średniowieczną medyną w świecie islamu z tradycyjnymi garbarniami skór i licznymi warsztatami rzemieślniczymi. Prawdziwy labirynt uliczek przyprawia o zachwyt i nie wiadomo, w którą stronę skierować wzrok. Ciekawym i dobrym dla ładnych zdjęć punktem jest medresa, czyli dawna szkoła koraniczna. Fascynująca jest również wytwórnia ceramiki feskiej, której niebanalne, trwałe i kolorowe wyroby przyprawiają o zawrót głowy, podobnie jak odwiedzany warsztat tkacki. Wisienką na torcie pozostaje oglądana tradycyjna garbarnia skór z widokiem na kadzie, w których się je garbuje i farbuje. Podczas przechadzki po medynie można skosztować wypieków z tradycyjnej piekarni, a przed bramą królewskiego pałacu soku z trzciny cukrowej. Fez to doskonałe miejsce na dokonanie zakupu pamiątek lub niebanalnych wyrobów miejscowych wytwórców. Dopełnieniem dnia przynajmniej w naszym wypadku była kolacja (płatna dodatkowo), w pięknych wnętrzach z bardzo dobrym jagnięcym tadżinem ze śliwkami (pycha) i innymi przekąskami wraz z występami folklorystyczno - muzycznymi. Zdaniem mojego syna Fez to najciekawsze miasto Maroka, które dane było nam oglądać, choć po obejrzeniu Essaouiry i kolejnym objeździe w ramach programu "Magiczne Południe" ta teza uległa zmianie. Zresztą jemu, jako zapalonemu fanowi rzymskich śladów przeszłości , a i nam kolejnego dnia bardzo do gustu przypadły ruiny starożytnego Volubilis, pozostałości po byłej stolicy rzymskiej prowincji na terenie dzisiejszego Maroka. Warto na nie rzucić okiem i niespiesznie przespacerować się po ich terenie. Zresztą według syna zwieńczeniem objazdu królewskich, czy też sułtańskich miast było Meknes, potężnie ufortyfikowane z mauzoleum jego założyciela i tamtejszym barwnym targowiskiem oraz przepiękną bramą Bab-el-Mansour oraz historią Mulaja Ismaila. Casablanca oczarowuje współczesnym, ale przecudnym meczetem Hassana II. My mieliśmy to szczęście, że jego dach został rozsunięty, co pozwoliło na obejrzenie jego wnętrz w świetle słonecznych promieni. Sama aglomeracja tego miasta robi wrażenie rozmachem i wielkością, podobno mieszka tu ponad 4 miliony ludzi. Widać w nim wpływy europejskie, francuskie, choć plaże nie robią oszałamiającego wrażenia. Dobre wspomnienia wynieśliśmy z Al-Dżadidy, dawnej enklawy Portugalczyków, położonej nad morzem, z fortyfikacjami , bardzo ciekawym lokalnym targowiskiem oraz wyśmienitą rybną restauracją. Po zachwytach tym co widzieliśmy wcześniej nie spodziewaliśmy się, że oczaruje nas Essaouira - ostatni punkt na mapie naszej podróży , na którym swoje piętno odcisnęli Europejczycy. Miasteczko zniewala plażą z doskonałymi warunkami wietrznymi, widokiem na wyspy purpurowe, portem, fortyfikacjami, targowiskiem i pięknymi fasadami budynków w kolorze niebieskim. Naszym zdaniem jest to najlepsze miejsce do wypoczynku i plażowania oraz zagłębienia się w historię. Barwne, żywiołowe, urzekające, niemal bajkowe, pełne życia i artystycznej atmosfery - z wąskimi, krętymi uliczkami i kafejkami, pełne uroku. Powrót do Agadiru przez rolnicze tereny, mijane po drodze malownicze krajobrazy , wspomnienia i nadzieje związane z wyprawą "Magiczne Południe", okraszone filmami o Maroku oraz filmowym klasykiem "Casablanca", opowieści pilota o historii kraju i jej mieszkańcach, obserwacje codzienności tubylców i mijane w tle drzewka żelazne - czyli arganu "złota Maroka" dopełniły nasz objazd, rozbudziły nadzieje na dalsze poznawanie tego fascynującego kraju, zaostrzyły apetyt na zwiedzanie innych jego regionów, pozostawiając niezapomniane wrażenia i wspomnienia. Cala wyprawa i jego program uzmysłowiły nam, że nie ma on słabych punktów i każde ze zwiedzanych miejsc warte jest zobaczenia, tak że trudno jest wybrać to najpiękniejsze i najlepsze. Z radością więc czekaliśmy na dalsze przygody i wyjazd na południe Maroka, ale to już temat na kolejne wspomnienia i dzielenie się wrażeniami z ich odkrycia. Sam objazd mimo upałów, a my mieliśmy szczęście, że nie było aż tak gorąco nie jest zbyt męczący. Na trasie jest wystarczająco dużo postojów, czas na kawę toaletę lub posiłki. Balans na zwiedzanie i odpoczynek zachowany jest znakomicie. Na trasie lub w czasie wolnym można posmakować regionalnej kuchni, a pilot doskonale podpowiada co zjeść. Jest czas na samodzielne zwiedzanie lub jedzenie w czasie wolnym. Autobus jest wygodny, kierowca prowadzi pojazd bezpiecznie i jest pomocny. Doskonale zorganizowany jest problem zameldowania w hotelach i dostarczenie bagażów do przydzielonych pokoi. Pilot Pan Michał to człowiek o wysokiej kulturze osobistej, dbały o szczegóły i potrzeby podróżnych. Spokojny i opanowany, w sposób sumienny przekazywał nam informacje o kraju, ludziach, zwyczajach tu panujących, informował o wszystkich możliwych szczegółach dotyczących naszego pobytu. Zakwaterowanie jak na objazd bardzo przyzwoite. Hotele niezłe, dwa z basenami - w Marakeszu hotel Les Ambassadeurs i Essaiurze hotel La Perle de MOGADOR (plaża niedaleko). W pobliżu nich markety lub sklepy, które pozwalały na zaopatrzenie się w potrzebne do dalszej drogi rzeczy, np .napoje. Ich lokalizacja pozawalała na samodzielne wieczorne zwiedzanie lub kąpiel w morzu. Wyjazdy na zwiedzanie nie zbyt wczesne, a powroty w miarę wczesne (brak nocnych przyjazdów). Jeśli chodzi o wyżywienie to bez fajerwerków, bufety śniadaniowe i kolacyjne. Śniadania przeważnie na słodko plus jajka, sery, jogurty i wędlina, ciepłe kiełbaski w Fezie - hotel Mounia Fes. Dobra kolacja w Casablance - hotel Al Walid. Nikt głodny nie był, a walki o jedzenie nie było. Dobre owoce, szczególnie arbuzy i pomarańcze. Napoje do kolacji dodatkowo płatne. Hotel tranzytowy w Agadirze - Mia Urban dobry, do centrum i na plażę można było dojechać bardzo tanio taksówką. Ogólnie objazd bardzo fajny i godny polecenia. Dla niezdecydowanych nie warto się wahać, tylko pakować się i poznawać Maroko, a jeszcze lepiej udać się dodatkowo na objazd południa tego kraju, co da pełniejszy obraz jego kultury, życia ludzi i historii. My nie żałujemy i już zaklepaliśmy kolejna eskapadę, tym razem wzywa nas Azja, więc a hoj przygodo.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Rewelacyjna!!!!!!

    Wieńczysława, OPOLE 22.03.2017 | Termin pobytu: marzec 2017 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wycieczka Cesarskie Miasta super zorganizowana pilotka rewelacyjna znająca dobrze ten kraj. Czas wolny idealnie dostosowane. Mimo przejazdu przez góry Atlas średni,, postoje były tak zorganizowane że nie odczuwało się dyskonfortu jazdy.Jedzonko dobre wystarczające , śniadanko kontynentalne wzmocnione. Soki wyciskane świeże pyszniutkie " nic nam po spożyciu nie było". Hotele mieliśmy w czści nowych dzielnic więc nie było problemu z zakupami. Pogoda super bo temp średnio 17 stopni więc na zwiedzanie idealnie.Wiosna zieleń !!!!!, zioła kwitnące , pomarańcze na drzewach idealny czas na zwiedzanie !!!!!!!!!..

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Cesarskie Miasta-objazd

    Tomasz, Kórnik 29.05.2023 | Termin pobytu: maj 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Bardzo dobrze zorganizowana wycieczka, szczególne słowa uznania należą się Panu Sebastian ( przewodnik) za bardzo dobry kontakt z uczestnikami oraz ogromną wiedzę o historii Maroka ale również o czasach obecnych. Mogę w stu procentach polecić wycieczki objazdowe z biura Rainbow, ta była kolejna i jesteśmy bardzo zadowoleni.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Cesarskie Miasta-opinia

    Elzbieta Biskupiec 13.04.2014 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Bardzo interesujące doświadczenie z kolejnym krajem arabskim, bez zapierających dech zabytków, ale warte zobaczenia; Casablanka, Fez, Marrakesz. Ciekawe również doświadczenie kulinarne, gdzie nasi inspektorzy sanitarni dostali by zawału serca na widok ulicznych garkuchni czy straganów z żywnością w medinie. Ale warto to zobaczyć. Na pewno wybiorę się też na południe Maroka. za rok

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Maroko - cesarskie miasta, czyli uczta dla oka

    Krzysztof, Warszawa 13.06.2015 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Wybierając się do Maroka wiedzieliśmy, że jest to piękny kraj, ale rzeczywistość przerosła nasze oczekiwania. Pierwsze wrażenie bardzo dobre - ładny hotel Omayades, złożony z kilku białych budynków położonych wśród bujnej roślinności i nocny spacer nad oceanem z widokiem na majestatyczną górę z napisem "Allah, Ojczyzna, Król", który jest wizytówką Agadiru. Drugiego dnia wyruszyliśmy wzdłuż wybrzeża w kierunku Essaouiry, mijając pola uprawne kontrastujące z taflą wody. Po drodze krótka przerwa na degustację świeżych ostryg i jeżowców. Essouira, białe miasto z pełnym niebieskich łodzi portem, wprowadziło nas w atmosferę islamu i kolorowych dżelab, czyli tradycyjnych szat noszonych przez Marokańczyków. Kolejnego dnia poznaliśmy Al Dżadidę z potężną fortecą oraz Cysterną Portugalską a także mieliśmy okazję zwiedzić wspaniały meczet Hassana II w Casablance z najwyższym minaretem na świecie, sięgającym 200m. Następnie podziwialiśmy Rabat m.in. z pałacem królewskim i Mauzoleum Mohameda V, a także Meknes, słynące z pięknych bram oraz Volubilis - ruiny starożytnego rzymskiego miasta. Kolejny dzień rozpoczęliśmy od wspaniałej panoramy Fezu i spaceru po medinie z labiryntem tysięcy różnobarwnych uliczek, w których można spotkać mieszkańców jeżdżących na osłach podczas codziennej pracy. Gwoździem programu są garbarnie, gdzie od czasów średniowiecza farbuje się w tradycyjny sposób skóry. Tarasy widokowe dostarczają niezapomnianych wrażeń wzrokowych i zapachowych;). Fez to także monumentalny pałac królewski Dar El-Makhzen oraz dzielnica żydowska Mellah, ukazująca koegzystencję wielu narodowości w historii Maroka. Podczas przejazdu przez malownicze góry Atlasu Średniego zatrzymaliśmy się w Ifrane, zwanym ze względu na swą architekturę marokańską Szwajcarią. Wieczorem dotarliśmy na plac Dżamaa el Fna - serce ostatniego z cesarskich miast, czyli Marrakeszu. Tętniące życiem miejsce, z zaklinaczami węży, bajarzami, garkuchniami i wszechobecną muzyką wciągnie i zaskoczy każdego turystę. Marrakesz jest oryginalny nie tylko z powodu koloru ochry, którym pomalowane są prawie wszystkie budynki, ale także dzięki sukom, gdzie można podziwiać prawdziwe dzieła sztuki, wytwarzane niekiedy w zastraszających warunkach. Podsumowując, uważam wycieczkę za bardzo udaną, do czego przyczyniła się także dobrze zorganizowana grupa oraz pilot, Pani Małgorzata, która dostarczyła nam mnóstwo ciekawych informacji o kulturze i życiu codziennym Marokańczyków. Pogoda w kwietniu w sam raz na zwiedzanie: codziennie słonecznie i chociaż dało się odczuć klimat Afryki to temperatura nie była uciążliwa (ok. 25 stopni C). Jestem pozytywnie zaskoczony stosunkiem mieszkańców do turystów. Nie odczuliśmy żadnych oznak wrogości, wręcz przeciwnie. Wytrwałym gorąco polecam połączenie tej wycieczki z Magicznym Południem, które stanowi doskonałe uzupełnienie obrazu Maroka. Tylko w czasie wyprawy na wielbłądach na erg Chebbi można zobaczyć piaszczystą, złotą Saharę. Zachód słońca obserwowany z jej wydm sprawia niesamowite wrażenie! Maroko pozostanie nam w pamięci jako kraj urzekających krajobrazów, ciekawej kultury i miłych ludzi. Żaden przewodnik nie odda jego piękna. Maroko trzeba zobaczyć na własne oczy!