Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Inrensywna wycieczka objazdowa z bardzo bogatym programem. Dla lubiących zwiedzanie i przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Dobra organizacja. Z małymi wyjątkami bardzo dobre hotele. Jedzenie typowo chińskie - kto lubi będzie zadowolony. Znakomicie przygotowany pilot (p. Olaf) umiejący przekazać szeroką wiedzę na temat wpółvzesności i historii Chin. Ogólnie wycieczka zdecydowanie warta swojej ceny.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo dobrze przemyślana, intensywna ale był też czas na odpoczynek. Wielki plus za różnorodny program. Największa wartość tego wyjazdu to osoba pilota - P. Dominika - kopalnia wiedzy , opowiadał z cudowną pasją o odwiedzanych miejscach. Także nieoceniona pomoc w różnych, czasem trudnych sytuacjach, zawsze z empatią i uśmiechem. Nie pozwolił także na niestosowne odnoszenie się do naszej lokalnej pilotki przez pijanych uczestników innej wycieczki - zawsze z klasą i na poziomie!! Szczerze polecamy oraz pozdrawiamy
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd był dla nas ogromnym zaskoczeniem — i to jak najbardziej pozytywnym. Chiny okazały się nie tylko krajem pełnym pięknych, niezwykle różnorodnych miejsc, ale także państwem bardzo nowoczesnym, zaawansowanym technologicznie i zamieszkałym przez przyjaznych, otwartych ludzi. Już od pierwszych dni mieliśmy wrażenie, że jesteśmy w zupełnie innym świecie, który fascynuje na każdym kroku. Podczas objazdu zobaczyliśmy naprawdę wiele wyjątkowych miejsc, które na długo pozostaną w naszej pamięci. Imponujące wieżowce, kolej dużych prędkości, Mur Chiński, Makau oraz Hongkong zrobiły na nas ogromne wrażenie i pozwoliły lepiej zrozumieć skalę rozwoju tego kraju. Każdy dzień przynosił nowe doświadczenia i odkrycia, dlatego cały wyjazd można określić jako jedno wielkie, pozytywne zaskoczenie. Równie wysoko oceniamy biuro podróży, które stanęło na wysokości zadania. Na szczególne wyróżnienie zasługuje przewodnik — Pan Piotr. Trudno znaleźć skalę, która oddałaby w pełni jego profesjonalizm. To osoba niezwykle pozytywna, z ogromną wiedzą, a przy tym w pełni zaangażowana w swoją pracę od początku do końca wyjazdu. Dzięki niemu zwiedzanie było nie tylko ciekawe, ale też bardzo komfortowe i pełne interesujących informacji.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
1. Nie ważne jak dobrze się pakujesz - zawsze zapomnisz czegoś co by ci się przydało; 2. Nie ważne jak przemyślanie się pakujesz - zawsze zabierzesz coś co się nie przyda; 3. Nie ważne jak się spakujesz - zawsze bagaż jest za ciężki; 4. Nie ważne ile wydasz na podróż - z podróży zawsze wracasz bogatszy. Wyjazd ten zaliczam do moich TOPowych (a odwiedziłam już ponad 50 krajów). Byliśmy z przewodnikiem Mariuszem i kolejny wyjazd chcemy z TYM przewodnikiem - to chyba wiele mówi. Świetna atmosfera, świetna opieka (bo to nie tylko przewodnik, ale taki "kumpel", który zna dobrze kraj, zwyczaje itp i we wszystkim ci pomoże, ze wszystkim się możesz do niego zwrócić). Dokłada również do programu punkty dodatkowe. Niesamowity ogólnie jako człowiek, a do tego świetnie robi swoją robotę. Program bogaty, atrakcyjny - czujesz, że zobaczyłeś "coś" tego kraju, dowiedziałeś się czegoś, dotknąłeś tej kultury. Jest dość intensywnie, ale niezwykle ciekawie. Nie ma nudy w żadnym momencie. Jeśli inne wyjazdy są w podobnym stylu to ja już jestem gotowa :)
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wszystko było ok! Nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Program doskonały. Pobyt bardzo intensywny, dostarczający wielu wrażeń.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zachwycą Was barwne budynki; setki czerwonych latarenek; zapachy przypraw; przedziwne smakołyki dostępne w sklepach; wielowiekowa tradycja przeplatana z niespotykaną nowoczesnością wielkich miast gdzie budynki pną się do chmur, a masy ludzi mknące po tłocznych ulicach przyprawią o zawrót głowy. Chiny to prawdziwy wyjazd w nieznane – świat zupełnie inny niż ten do którego jesteśmy przyzwyczajeni w Europie. Na tej wycieczce poznacie różne oblicza kraju Wielkiego Smoka – od pełnego zabytków Pekinu po futurystyczny; święcący tysiącem neonów Hong Kong. Dla mnie były to niezapomniane chwile! Ultranowoczesny świat, niespodzianki czekające na zwiedzających na każdym rogu. Biuro zaskakuje nas co dzień interesującymi punktami zwiedzania. Chińczycy bardzo mili i uśmiechnięci. Pełni pozytywnego nastawienia dla turystów. Można tutaj poczuć się jak celebryta – lokalni mieszkańcy co chwila proszą nas o zdjęcia by to oni mieli pamiątkę ze spotkania z Europejczykiem. Moja wycieczka odbyła się w na przełomie kwiecień - maj i przyznam, że to bardzo dobry czas na odwiedziny tego kraju. Turystów ciut mniej niż w sezonie wakacyjnym więc zwiedza się spokojnie. Fajnie się zwiedza w tym okresie szczególnie Pekin gdzie jest mniej ludzi na Chińskim Murze i w Pałacu Zakazane Miasto.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo fajna wycieczka. Chętnie wrócę do Chin.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka godna polecenia. Pilot Konrad rewelacyjny, właściwy człowiek na właściwym miejscu. Wykazał się niesamowitą wiedzą, kompetencją i wyczuciem.Bogaty i ciekawy program wycieczki, dobrze zaplanowany. Wszystko zagrało.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na wycieczce byliśmy w październiku 2025 roku. Nasza grupa liczyła 25 osób a przewodniczką była Pani Ania. O grupie napiszę tyle – że bardzo szybko się poznaliśmy, zgraliśmy i świetnie bawiliśmy w swoim gronie. Super ekipa!!! O Pani Ani – chyba zabraknie mi słów, zatem zacznę od podziękowań – przede wszystkim za ogromną wiedzę, którą się z nami dzieliła, za przygotowanie do każdego dnia i każdego miejsca, za poczucie humoru, cierpliwość i pomysły. Teraz kilka spraw ogólnych – w tym obalenie kilku mitów. Najważniejsze - W CHINACH MOŻNA PŁACIĆ GOTÓWKĄ!!!. Wszyscy piszący, że tam tylko „whiczat” albo „alipay” – albo kłamią, albo nie wiedzą o czym mówią. W czasie 2 tygodni ani razu nie zdarzyło się żeby gdzieś nie można było zapłacić gotówką, za to raz (w Hongkongu) zdarzyło się, że przyjmowali tylko gotówkę. Oczywiście – jeśli macie „whiczata” albo „alipaya” to bardzo dobrze, bo praktycznie wszędzie się nim zapłaci, ale jeśli nie – weźcie tradycyjną kasę i też sobie poradzicie! Jeśli nie macie juanów – nie martwcie się, przydzieleni do grupy chińscy opiekunowie są na to przygotowani i chętnie wymienią dolary (zwłaszcza) ale i euro na odpowiednią walutę (także w Makau i w Hongkongu). Karty płatnicze – też działają. Płaciliśmy kilka razy Revolutem (MasterCard) i inną kartą MasterCard i poszło – ale to było w oficjalnych sklepach. Jedzenie i napoje- o wodę właściwie nie musicie się martwić – codziennie w autokarze dostajecie 0,5 litrową butelkę, druga taka zawsze czeka w hotelu (na osobę). Jak zabraknie – wszędzie można kupić tak wodę jak i inne napoje – z Colą/Pepsi włącznie. Śniadania w hotelu – zdecydowanie inne od tych do których jesteśmy przyzwyczajeni w Europie. Właściwie możecie zapomnieć o wędlinach i pieczywie – czasem pojawiają się tosty. Za to zawsze będą jajka (na twardo albo jajecznica), makarony, pierogi gotowane na parze i jakieś warzywa – ale raczej nie surowe, tylko gotowane lub smażone. Owoce – u nas prawie zawsze były arbuzy, czasem melon lub ananas. Naprawdę, trzeba bardzo wybrzydzać, żeby po śniadaniu być głodnym. Posiłki w czasie dnia – cóż, będąc wielkim fanem chińskiej kuchni, napiszę że to były fantastyczne kulinarnie dwa tygodnie. Zazwyczaj w ciągu dnia był jeden posiłek – w porze obiadowej czyli od 13 do 16, kilka razy obok obiadu była też późniejsza kolacja. Wybór dań – fantastyczny – każdy coś dla siebie znajdzie. Jedyne czego mi trochę brakowało to owoce morza – były zdecydowanie za rzadko. Za to zawsze były mięsa (drób, wieprzowina, wołowina), świetnie przyrządzone warzywa no i ryż i makarony. Do posiłków zawsze było piwo i cola oraz herbata i woda. Chyba najtrudniej mieli „kawosze” – ale na śniadaniach i na mieście kawa była. Jeśli komuś posiłków było mało (nam wystarczało aż nadto) spokojnie można coś „dojeść” na mieście. Jak ktoś ma obawę przed miejscową kuchnią wszędzie znajdzie „Maca” albo „KFC” – z menu takim jak u nas. A odważniejsi spokojnie pojedzą miejscowych dań „z ulicy” – zwykle w okolicach hoteli jakaś restauracyjka/bar się znajdzie. Teraz o hotelach. Jedna ogólna uwaga – wszędzie znajdziecie szampon, płyn do kąpieli, kapcie (materiałowe) i ręczniki. W niektórych hotelach są też klapki kąpielowe i szlafroki i zestawy higieniczne (czepek, grzebyk, szczoteczki i pasta do zębów). Pekin – Super House International (3 noclegi). Hotel w miarę ok, chociaż trochę już zużyty. Położony trochę na odludziu. Niedaleko recepcji niewielki sklepik – z napojami i przekąskami, a naprzeciwko wejścia do hotelu niewielki bar, gdzie można coś fajnego zjeść. Uwaga – tip ode mnie – jeśli pójdziecie wzdłuż głównej drogi (E.3rd Ring Road) w stronę centrum miasta to po ok. 1,5 kilometra po lewej stronie traficie na niewielki bazarek – typu „mydło i powidło”, gdzie można tanio kupić jakieś drobiazgi. Suzhou – Holiday Inn Express Suzhou New District (1 nocleg) . Bardzo fajny hotel, w dodatku świetnie położony. Dla wielbicieli zakupów – tuż obok hotelu jest wielki sklep – 2 piętra z markowymi produktami. I znowu tip ode mnie – dla tych co nie lubią zakupów – przejdźcie się ulicą Shishan Road w prawą stronę po wyjściu z hotelu. Po około 500 metrach dojdziecie do wielkiego placu (z charakterystycznym teatrem) nad jeziorem – za którym widać pięknie oświetlone wzgórze z roller-costerem. Dookoła jeziorka wiedzie szlak pieszy – do przejścia w około godzinkę, półtorej. Niestety – w hotelu jest się dość późno i zostaje tylko jedną noc – więc nie ma za wiele czasu (a i sił też, bo dzień jest męczący) żeby dokładniej poznać okolicę. Szanghaj – Holiday inn Express Shanghai Gongkang (2 noclegi) – w porównaniu z hotelem Suzhou – słabizna. Położony gdzieś na odludziu, aczkolwiek niedaleko trasy metra więc do centrum można by dojechać – szczególnie drugiego dnia dla tych, którzy nie zdecydują się na zajęcia „fakultatywne”. Obok hotelu jest mały sklepik i kilka barów, gdzie można nieźle zjeść. Istotna uwaga – hotel posiada pralnię z suszarnią, więc jeśli chcecie np. zaoszczędzić na wadze zabieranych ubrań – tutaj macie szansę odświeżyć garderobę. Guilin - Guilin Mingfeng International Hotel (1 nocleg). O hotelu nie napiszę wiele – bo byliśmy w nim bardzo późno (po locie z Shanghaju) – i rano wyjechaliśmy. Trochę już zniszczony, ale podstawowe wygody zapewnia. Yangshuo – Grand Rezen Hotel (1 nocleg). Bardzo fajny hotel, świetnie położony, prawie w samym centrum miasteczka. Na tarasie hotelu niewielki basenik-brodzik, popływać się nie da, ale widoczki z tego tarasu – nie do opisania. Tutaj macie najlepszą okazję zrobienia zakupów – w miasteczku są sklepiki z produktami chińskich marek, jest też trochę "firmowych”. Ale przede wszystkim jest handlowa ulica – z maleńkimi sklepikami, z rękodziełem (wyroby ze skóry!!!) i mnóstwo restauracyjek. Kolejny Tip z mojej strony – jeśli pójdziecie dalej główną ulicą (w prawo od wyjścia z hotelu) to po ok.2-3 kilometrach dojdziecie do drugiego centrum miasteczka ze świetnymi widokami. No i KONIECZNIE skorzystajcie z okazji rowerowej wycieczki plenerowej. KONIECZNIE !!! Kanton – Vienna Classic Hotel (1 nocleg). Do hotelu docieracie po kilkugodzinnej podróży autokarem – dość późno więc nie liczcie na zwiedzanie okolicy. Ale jeśli dacie radę – to w lewo od hotelu jest ogromny sklep (kilka pięter) z produktami chińskich marek – od ubrań po meble. Sam hotel w dobrym standardzie, ciekaw jestem waszego wrażenia na hol 😉 Zuhai – Vienna Hotel (Zhuhai City) (1 nocleg). Hotel podobny do poprzedniego – ale zdecydowanie gorzej położony – w okolicy właściwie nic nie ma. Standard ok, tutaj też jest pralnia i suszarnia. Macau – Grand Dragon Hotel (1 nocleg) – WOW!. Hotel chyba najlepszy podczas wycieczki – standard robi wrażenie. Ale najważniejsze jest położenie – bo w ciągu kilku-kilkunastu minut możecie dotrzeć do kasyn – oglądanych w czasie dnia, a teraz fantastycznie oświetlonych. Pod hotelem jest całkiem spory supermarket – możecie tutaj wydać pozostałe Wam jeszcze „Pataki” – choćby na słodycze albo herbatki dla rodziny. Znowu Tip ode mnie – jeśli nie chce się Wam daleko wędrować – blisko hotelu jest stacja kolejki, którą za 5 Pataków dojedziecie do kasyn (ze stacji Jockey Clube station do stacji Cotai Oeste). Hongkong – Panda hotel (1 nocleg) – chyba najgorszy hotel podróży – zapewne po to, żebyśmy chcieli jak najszybciej wracać. Położony strasznie daleko od czegokolwiek ciekawego i najbardziej zniszczony. Zaleta – pod hotelem jest spory market – w tym spożywczy, gdzie można zrobić ostatnie zakupy – w naszej grupie furorę zrobił zestaw 6 pudełek różnych herbat – za kilkanaście złotych. O samych punktach wycieczki nie napiszę – korzystajcie, oglądajcie, podziwiajcie. Trudny jest pierwszy dzień – bo zaraz z samolotu rusza się na zwiedzanie Pekinu, w tym wiecznego miasta. Ale moim zdaniem to słuszne działanie – bo dzięki temu jesteśmy na nogach do wieczora i szybko wchodzimy w rytm dobowy w Chinach. Trudny jest też dzień przelotu z Pekinu do Szanghaju – bo na lotnisku trzeba być wcześnie rano i przelot z Szanghaju do Guilin – bo tutaj z kolei jesteście bardzo późno na miejscu. Na szczęście w pozostałe dni na zwiedzanie rusza się później – zwykle pomiędzy 8.30 a 10. Więc spokojnie idzie się wyspać. Zawiódł trochę „Wieli mur” – byliśmy w rejonie Juyongguan (w dodatku w lejącym deszczu), gdzie tego muru jest tyle co kot napłakał… Ale za to mam zdjęcia muru zupełnie pustego – co przy dobrej pogodzie jest właściwie nieosiągalne. Mnie osobiście zawiódł też Hongkong – było za mało czasu żeby poszwędaać się po centrum miasta – zamiast tego pojechaliśmy na plażę w zatoce Repulse – niestety – nie wiedzieliśmy, że można będzie popływać więc były to niepotrzebnie stracone 2 godziny. Mając tą wiedzę wcześniej wolałbym umówić się z przewodnikiem wieczorem na spotkanie na promenadzie Tsim Sha Tsui w Kowloon (gdzie kończy się ten dzień) i „urwać” się z wycieczki po zwiedzeniu wzgórza Victorii, by zobaczyć miasto trochę "na własną rękę". Jeśli chodzi o „zajęcia fakultatywne” – korzystaliśmy tylko z kilku – polecamy rejs po nocnym Szanghaju i wjazd na Shanghai Tower, ja polecam też raz jeszcze rowery w Yangshuo. Nie lubimy widowisk artystyczno-akrobatycznych – ale ci co byli - polecali to w Shanghaju i zdecydowanie odradzali to w Yangshuo (Światło i dźwięk). Żeby wypełnić czas przewodnicy organizują dodatkowo wypad do zoo – albo w Pekinie, albo w Shanghaju. Nasza wycieczka była w zoo w Shanghaju – gdzie można było zobaczyć karmienie Pand. My sobie to też darowaliśmy (widziałem „standard” chińskich zoo – poza pandami inne zwierzęta są moim zdaniem traktowane źle) – dzięki temu mogliśmy sobie solidnie pospać w Szanghaju, akurat w połowie trasy. Generalnie – wycieczka jest świetna, naprawdę warto na nią pojechać. Rainbow bardzo dba o właściwy standard hoteli i autokarów, zestaw „nasłuchowy” bardzo pomaga w wysłuchaniu tego co mówią przewodnicy. No a Pani Ania jako przewodnik – klasa sama w sobie 😊
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka rewelacyjna: Chiny piękne i szokujące - ich rozwój przekracza wyobrażenie europejczyka, dla którego szczytem są Stany Zjednoczone. Wyjazd zorganizowany w sposób rewelacyjny, fajna grupa, dobry przewodnik i lokalni. Wieczorami czas wolny - więc możliwość samodzielnego zwiedzania miasta (Szanghaj, Makao!).