Opinie o Egipt - Potęga Południa z Marsa Alam - Light

4.7/6
(34 opinie)
Intensywność programu
4.7
Obsługa hotelowa
5.0
Pilot
5.0
Plaża
5.5
Pokój
4.8
Położenie i okolica
3.0
Program wycieczki
4.9
Rezydent
5.8
Sport i rozrywka
5.3
Transport
4.7
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Kawałek historii

    Tomasz 08.07.2024 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodziną

    Dużym minusem jest sam czas podróży autokarem na statek choć wiem że to nie jest zależne od biura podróży a raczej od wielkości kraju oraz dróg. Dla mnie osobiście pomimo że bardzo lubię historię to zbyt nudne było zwiedzanie dużej ilości świątyń w których praktycznie było to samo. Brakowało mi wejścia do meczetu lub do muzeum mumifikacji które z tego co zdążyłem zauważyć bylo w Luksorze. Poza tym piękna przyroda w okolicach Nilu.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Potęga południa z Marsa Alam

    Izabela 17.08.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka super choć program bardzo intensywny Na długo zapadnie mi w pamięci Wyżywienie na statku super w hotelach to zależy od dnia Ogólnie oceniam na 5

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Egipt - Potęga Południa z Marsa Alam - Light

    Jolanta, Grodzisk Mazowiecki 15.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wycieczka bardzo intersująca, program napięty - zobaczyliśmy wszystko na czym nam zależało. Organizacja bardzo sprawna:)

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Egipt - Potęga Południa z Marsa Alam - Light

    Marek, Kraków 27.05.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Właśnie wróciłem z żoną z objazdowej wycieczki: Egipt - Potęga Południa z Marsa Alam - Light. Niezapomniane starożytne świątynie, przepiękny Nil w okolicy Asuanu, dodatkowe wycieczki np. do Abu Simbel czy wioski nubijskiej dopełniły całości obrazu tego tak odmiennego od europejskiego życia. Nasz przewodnik Bassem II (z grupą z Hurgady był przewodnik Bassem I - obaj bardzo sympatyczni, kontaktowi i z dużą wiedzą) robił wszystko, aby przekazać nam jak największą ilość informacji i ciekawostek z historii starożytnego, jak i współczesnego Egiptu. Jedyną najsłabszą kwestią było zakwaterowanie nas na koniec objazdówki w - chyba nie do końca sprawdzonym przez biuro - hotelu Aleksander Wielki w Marsa Alam, w którym na przemian, okresowo albo nie działała klimatyzacja w wybranych pokojach, albo nie było prądu, albo nie było wody. Naszych 3 spędzonych tam nocy nie będziemy miło wspominać. Niestety bardzo słaba kuchnia i brak czystości, nie polepszyły całości odczuć. Długo trwający proces zakwaterowania i wykwaterowania. Odradzam to miejsce wszystkim, którzy w spokoju chcą spędzić wyczekiwany urlop. Natomiast polecam hotel Flamenco Beach, który fakultatywnie został przez nas wybrany na koniec wyjazdu. Kameralny, czyściutki, z uśmiechniętym personelem, fajną szkołą nurkową i pysznym jedzeniem.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Egipt wart zwiedzenia, choć nie bez drobnych zgrzytów

    Maciej, Warszawa 22.06.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Program wycieczki zrealizowany w całości, choć z niedosytem w niektórych miejscach. Rejs po Nilu – niezapomniany, Abu Simbel – warte dopłaty. Minus za słabe przeloty, kiepski hotel podczas relaksu w Marsa Alam i zbyt długi wypoczynek nad morzem kosztem zwiedzania. Intensywna, ale wartościowa wycieczka.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Ciekawa wycieczka

    Piotr 04.06.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Ogólnie wycieczkę oceniam dobrze, ale były pewne braki. Zgodnie z programem po przylocie mamy nocleg w hotelu - niestety czas na lotnisku, wizy dla całego samolotu, dojazd do hotelu i pozostało 40 min w hotelu czasu do wyjazdu autokarem, program dosyć napięty ale wiele atrakcji odwiedzonych. Rejs po Nilu oceniam nieźle, statek był całkiem ok. Poważnym minusem były dwie doby w hotelu MG Alexander the Great Marsa Alam - zupełnie nie rozumiem skąd taka dobra ocena tego hotelu? Pokoje niezbyt czyste, wanna strasznie zniszczona, ale najgorsze były posiłki - prawie niezjadliwe, monotonne. Na plus z pewnością basen, dostępność leżaków, i pięka plaża.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    29

    Wyjazd Egipt

    Mateusz, Sosnowiec 11.10.2023 | Termin pobytu: październik 2023 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Hotel Flamenco (1 nocleg) bardzo przeciętny - dobrze, że tylko 1 noc. Częste przerwy w dostawie prądu, bardzo słaba klimatyzacja, Brak wifi. Zakwaterowanie na statku 4 doby - dobry poziom, b.dobre jedzenie (niestety są karaluchy). Wi fi tylko 1 GB na cały pobyt (bardzo słabe). Zakwaterowanie 3 ostatnie dni - Bliss Nada Beach Resort Marsa Alam (b. dobry obiekt). Brak przerw w dostawie prądu. Wi-fi jedynie w lobby i bardzo słabe. Z góry polecam zakupić sobie na lotnisku kartę SIM z intretem Vodafone lub TelekomEgypt (WE.eg). Odradzam Orange - słabo działa. Ja korzystałem z telekomEgypt - bardzo łatwo można kontrolować wykorzystanie i w każdej chwili doładować kartą kredytową, wystarczy się zalogować na ich stronie po nr telefonu (starter kosztuje 10USD lub 20 USD na lotnisku). Cena doładowania neta 20 GB to 100 EGP netto (ok.15PLN). Co ciekawe LTE (4G) bez problemu działało na statku podczas rejsu po nilu, praktycznie przez cały rejs (czego nie można powiedzieć o wifi) W kwestii obiektów - nie ma sklepów na ternie hoteli ( małe sklepiki z pamiątkami z marnym wyborem). Wodę na 1 dzień zabrać z Polski w nadawczym bagażu. Resztę kupicie u kierowcy.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Fajna wycieczka ale nie bez zastrzeżeń.

    Rafał, 09.08.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Ogólnie wycieczkę uważam za udaną. Zabytki robią wrażenie, wysoka temperatura nawet nie dokuczała tak bardzo jak można się było spodziewać. Mam jednak kilka uwag - po pierwsze podczas pobytu ani razu nie pojawiła się polska rezydentka, chociaż spotkanie było zapowiedziane. Czekaliśmy ok. 20 minut, bezskutecznie. Osoby, które miały wykupione przedłużenie wypoczynku zostały zostawione same sobie, bez informacji o której mają stawić się na wyjazd. Również na lotnisku zostaliśmy poinformowani tylko o konieczności zakupu wizy i tyle. Gdzie co i jak - do ogarnięcia samemu. Przed lotniskiem chłopak z tabliczką Rainbow żeby skierować nas do właściwego autokaru pytał do jakiego hotelu mamy jechać - tylko, że takiej informacji nigdzie nie dostaliśmy!!! A jak już trafiliśmy gdzie trzeba to zamiast kolacji w formule all inclusive, za którą przecież zapłaciliśmy, dostaliśmy zawinięte w folię plasterki sera, szynki, kawałek pomidora i bułkę. Skandal! Nie dajcie się też naciąć na all inclusive na statku bo nie jest warte swojej ceny. W tym wypadku all nie oznacza wszystkiego, bo pełno jest wyłączeń i finalnie do wyboru jest tylko herbata, woda, słodkie napoje i soki z kartonu oraz piwo (plus lampka wina do kolacji i obiadu). Wszystkie drinki są dostępne tylko za dopłatą!!! Najgorsze jest to, że każdy pracownik mówił co innego, jeden twierdził, że dany napój jest wliczony w all inclusive, a inny że nie. Do tego jak zbyt często się prosi o sok to ten nagle się kończy i nie ma co pić. Jednym słowem strata pieniędzy. Wielkie pochwały należą się za to przewodnikowi - Abdulowi. Facet nie dość, że świetnie mówi po polsku to jeszcze opowiada niezwykle ciekawe i barwne historie. Dzięki poczuciu humoru aż przyjemnie się go słucha.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Niesamowite zabytki ale organizacyjnie bardzo słaby początek

    Mariusz, -- 14.09.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wspaniałe Świątynie, fajny, ciekawie opowiadający przewodnik, naprawdę fajne warunki na statku podczas rejsu, choć kajuty mogłyby być trochę większe, ale za to jedzenie dobre, ale ... No właśnie to ale, ... lubię objazdówki, choć pierwszy raz byłem na takiej, że prawie każdego dnia nocujemy gdzie indziej (nie licząc trzech noclegów na statku) i wiem, że aby zobaczyć tyle wspaniałych miejsc trzeba się przemęczyć i pokonać dużo kilometrów w autokarze, ale niestety organizacyjnie początek tej wycieczki był bardzo źle zorganizowany i szczerze mówiąc gdybym zobaczył w planie wycieczki jak to rzeczywiście wygląda to nie zdecydowałbym się na tą wycieczkę, co było bardzo niemiłą niespodzianką. A więc do rzeczy, chodzi mi o pierwsze dwa dni wycieczki, które okazały się prawdziwą katorgą ze względu na fatalną organizację jeżeli chodzi o plan wycieczki. Po godzinnym opóźnieniu naszego wylotu (rozumiem, że biuro nie miało na to wpływu) dotarliśmy do hotelu na pierwszy nocleg dopiero około godziny 22:30, więc tyle mieliśmy z tego pierwszego dnia, ale co gorsze, to mieliśmy pobudkę o 2 rano, bo o godzinie 3 wyjeżdżaliśmy już dalej na wyjazd do Asuanu, ... zatem po 1,5 godzinie "snu", bo zanim zjedliśmy "późną kolację", przygotowaliśmy się na na drugi dzień i do snu to była już godzina 00:30. O godzinie 3 nad ranem zapakowali nas więc do autokaru i wyruszyliśmy w 9,5 godzinną wycieczkę do Asuanu, podczas której mieliśmy tylko dwa postoje, raz 15 minut i drugi raz 20 minut (w programie nie było ani słowa, że dojazd jest aż tak długi) - to było niezwykle męczące :( Drugą sprawą jest jakość hotelu Flamenco, w który mieliśmy wątpliwą przyjemność spędzić pierwszą noc. Ta "późna kolacja". o której wspomniałem była fatalna, jedzenie przypominało pakiet śniadaniowy na wynos, jak się wyjeżdża przed śniadaniem w hotelu, ani to dobre, ani to świeże, że o obsłudze nie wspomnę, trzeba się było upominać o swoje porcje , ponadto po hotelu po prostu biegały karaluchy, które leżały rozdeptane na korytarzu, a jeden egzemplarz, taki 3 cm gościł w jednym z naszych pokoi - to była naprawdę fatalna noc! Dopiero następnego, pomimo także bardzo wczesnej pobudki poczuliśmy, że w końcu jesteśmy na wycieczce w Egipcie - Abu Simbel, jak dla mnie najwspanialsza Świątynia w całym Egipcie :) - przepiękna, zachowana w bardzo dobrym stanie, niezwykle majestatyczna. Pozostałe Świątynie, które zwiedzaliśmy płynąc wzdłuż Nilu również były piękne co w połączeniu z ciekawie opowiadającym przewodnikiem przenosiło nas w czasie do starożytności. Obawialiśmy się, że pobyt na statku będzie słaby, ale okazało się, że było naprawdę fajnie, jedzenie było lepsze niż nawet w hotelu w Marsa Alam :) Kabiny powinny być nieco większe, bo naprawdę nawet nie było miejsca żaby gdzieś rozłożyć walizkę, górny pokład z leżakami i maleńkim basenem o średnicy około 3 metrów pozwalał milo spędzić czas jaki mieliśmy pomiędzy codziennymi wycieczkami. Mam jeszcze tylko jedną uwagę dotyczącą "show" które jak zrozumiałem zorganizowało dla nas biuro podróży jednego dnia. Miał być to taniec brzucha oraz pokaz tańca derwisza - zapowiadał się ciekawie :). W rzeczywistości największą atrakcją okazał się taniec wirującego derwisza (coś naprawdę niesamowitego :), a o "tańcu brzucha" wolałbym zapomnieć :(, przykro było na to patrzeć (apeluję zarówno w imieniu swoim jak i innych uczestników naszej wycieczki o lepszy dobór tancerki do takiego show) Poza tym pobyt w hotelu Aleksander Wielki w Marsa Alam uważam za całkiem udany, jedzenie bez szału ale było o.k., animacje wieczorne o.k., pokoje duże i w egipskim standardzie ;) Wycieczka fakultatywna Dom żółwi wraz ze snurkowaniem fajna, można naprawdę bez pośpiechu popływać i podziwiać rybki przy rafie koralowej przez kilka godzin. A zatem dużo zwiedzania (tak lubię :) mało odpoczynku i mnóstwo pięknych wspomnień, .... choć o tych dwóch pierwszych dniach wolałbym zapomnieć :( - R. poprawcie to

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Potęga Południa - „Hard”

    Marcel,Monika 21.10.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Ogólna ocena to 3/6. Zobaczyliśmy sporo, kosztem zdrowia (zmęczenie + upał + bardzo mocno nastawiona klimatyzacja w autobusie = przeziębienie) i wielu dodatkowych opłat. Podczas wycieczki przewodnik reklamował lokalnych sprzedawców co pochłaniało mu więcej czasu niż opowiadanie o obiektach. Wody dostawaliśmy pół litra na głowę na cały dzień, resztę trzeba było sobie płatnie zorganizować. Niestety nie rozumiem zachwytu pozostałych opiniujących tak wysoko, chyba zachłysnęli się pogodą i rejsem, bo mam wrażenie, że byliśmy w innych miejscach.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem