Opinie o Japonia - w krainie gejsz i samurajów z powrotem z Tokio
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ostatni raz z Rainbow
Piotr Władysław, Ostrów Wielkopolski 30.04.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeJaponia jest fascynującym krajem, który warto odwiedzić. Pytanie: czy koniecznie z Rainbow ? Ja nie polecam. Rainbow stawia na masówkę, wiele atrakcji - mało czasu. Trudno wyobrazić sobie ten program zawarty w normalnym, krótszym pobycie. Cztery 40-osobowe grupy, program wycieczki nieustannie zmieniany i mimo dodatkowych dwóch dni nic więcej niż z góry założone. Pilot sympatyczny ale nie przekazujący ogólnie oczekiwanych informacji. Musieliśmy sami doczytywać w internecie. Na szczęście sama Japonia jest świetna, tworząc niezwykłe połączenie nowoczesnością z tradycją.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwszy i ostatni raz z Rainbow – organizacja pełna rozczarowań
Monika 19.04.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzeJeśli liczycie na profesjonalizm, to nie tutaj. Nasza wycieczka do Japonii została skrócona o dzień niedługo po wpłaceniu pieniędzy – oczywiście bez słowa wyjaśnienia. Wylot to kolejna porażka: 12h lotu, a pary i rodziny porozrzucane po całym samolocie. Biuro twierdziło, że nie da się zarezerwować miejsc obok siebie – to kłamstwo lub skrajna niekompetencja. Do hotelu dotarliśmy głodni o 22:00, ale o kolacji nikt nie pomyślał. Większość restauracji była już zamknięta. Wyżywienie w trakcie wyjazdu? Bufety z „dolnej półki” w galeriach handlowych. Czy tak ma wyglądać poznawanie smaków Japonii? Tandeta zamiast klimatu (Kolacja z Maiko): To miało być wyjątkowe przeżycie, a okazało się jednym z największych rozczarowań. Zamiast klimatycznego miejsca w dzielnicy gejsz, zabrano nas do zwykłego bloku/budynku, który nie miał nic wspólnego z japońską tradycją. Kolacja odbyła się w sali z ławkami szkolnymi – siedzieliśmy w nich jak na lekcji. Szczytem wszystkiego były ściany oblepione reklamami social mediów i kodami QR, które stanowiły tło do zdjęć z Maiko. Ogromna tandeta, która zniszczyła cały czar tego spotkania. Kolejnym zaskoczeniem była liczebność grupy – aż 36 osób, czego zupełnie się nie spodziewałam przy tak specyficznym kierunku. Przy takiej liczbie uczestników trudno o sprawną logistykę, przez co traciliśmy sporo czasu na czekanie. Najbardziej stresująca sytuacja miała miejsce na wyspie Miyajima, gdzie jedna para zgubiła się, a reszta grupy odpłynęła promem bez nich. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i pokazuje, że grupa była zdecydowanie za duża by można było nad nią zapanować. Zamiast planowanego wylotu wieczorem i zwiedzania Tokio, dzień wcześniej przewieziono nas do starego, zaniedbanego hotelu przy lotnisku. Pobudka o 3 rano i wylot o 8:15 przekreśliły ostatni dzień wakacji. Zdecydowanie nie polecam. Biuro, które mieni się profesjonalnym, kompletnie zawiodło w kwestii logistyki i szacunku do klienta.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Reklama Rainbow vs reality
Monika 07.05.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeAbsolutnie nie polecam wycieczki. Japonia mnie zachwyciła, ale nie wycieczka. Rainbow realizuje program odhaczając kolejne punkty programu w pospiechu bez klasy i refleksji. Posiłki w centrach handlowych z bufetem z pizzą i makaronem. Firma z jakości idzie na ilość. Organizuje wycieczkę dla 140 osób i prowadzi ją do pseudo restauracji. Ceremonia herbaciana odbyła w ławkach szkolnych, prowadzona była przez mężczyznę, nie gejszę. Do dzielnicy gejsz zaprowadzono nas w porze kiedy gejsze odpoczywają, przebiegliśmy ją praktycznie. Na pewno wrócimy do Japonii ale już na własną rękę.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Japonia - w krainie gejsz i samurajów z powrotem z Tokio
Tomasz Maciej, ------ 28.04.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeOrganizacja wycieczki pozostawiła wiele do życzenia, przede wszystkim ze względu na zdecydowanie zbyt dużą liczbę uczestników. Grupa była tak liczna, że trudno było mówić o jakimkolwiek komforcie czy sprawnej organizacji. Największym absurdem okazał się wspólny posiłek dla około 160 osób ( 4 grupy po 40 osób) w jednej restauracji. Zamiast spokojnego obiadu, sytuacja przypominała chaos i walkę o miejsce oraz jedzenie – momentami wręcz jak sceny z bitwy samurajów. Niestety, przy takiej skali grupy zabrakło odpowiedniego przygotowania logistycznego. Całość sprawiała wrażenie nieprzemyślanej i nastawionej bardziej na ilość niż jakość. Trudno polecić taką formę wycieczki osobom, które liczą na komfort i dobrą organizację.