Opinie o Kenijskie Trio, Jacaranda Indian Ocean Beach Resort 3 noce + objazd 4 noce

5.5/6
(417 opinii)
Atrakcje dla dzieci
5.0
Intensywność programu
5.3
Obsługa hotelowa
5.6
Pilot
5.3
Plaża
5.9
Pokój
5.7
Położenie i okolica
5.9
Program wycieczki
5.7
Rezydent
4.8
Sport i rozrywka
5.6
Transport
5.0
Wyżywienie
5.3
Zakwaterowanie
5.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    329

    SAFARI po raz pierwszy i nie ostatni

    Zaborosia 24.11.2018 | Termin pobytu: grudzień 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    To było moje pierwsze safari moze też dlatego jestesm pod takim wrażeniem. Rano o 5:00 wyjazd z hotelu w kierunku Tsavo West i już na drodze przed wjazdem do Parku pojawiło się pierwsze stado zebr. Kierowca się śmiał że piszczałam z radości. Kawałek dalej przy kolejnym stadku zatrzymał się ażeby zrobić kilka fotek. I potem zaczeła się nasza przygoda z przyrodą. Potem przejazd nad rzekę gdzie zobaczyłiśmy hipcie, a potem żyrafy i małpki i okolo poludnia przybycie do lodge na obiad. I tutaj czekały na nas przeróżne kolorowe jaszczurki oraz na kaktusie nietoperze. Logda fajna spodziewałam sie czegoś d. gorszego i mile zaskoczenie, smaczne jedzenie, Wi-fi działające i woda w określonych godzinach ale to nie przeszkadzało. Ok 16 jak co dzień czas na drugie safari i tutaj już cale stada słoni, antylop, zebr, czapl ii rożnych drapieżnych ptaków. Polecam dobry apartam moim zdaniem min. 200 mm obiektyw oraz dobrą lornetkę. Usatysfakcjonowana wracamy ok. 19, potem kolacja i do spania, kolejnego dnia znów wstajemy rano o 5:00. Woda butelkowana jest w każdym pokoju 0.5l. na glowę i u kierowcy podobna porcja na dzień spokojnie wystarcza. Kolejny dzień podobne wrażenia, zwierzęta były wszędzie tym razem nowe okazy dla nas to: strusie, gnu, oryksy i dwa lamparty tuż przy samochodzie:-) - faktycznie czasami są to chwile i niektorzy maja szczęście, mój samochód je miał. Nastepnie prejazd do krokodyli i hipciów i do wioski masajów- ja osobiście polecam, w końcu bez problemu mogłam popstrykać sobie zdjęć tyle i fabryka dała. W wiosce pokazują jka żyją jak się i czym się leczą w jaki sposób chronią się przed dziką zwierzyną -warto zaplącić 25USD/os. Następnie przejazd na obiad do logdy gdzie jest widok na Kilimandżaro - wow robi wrazenie. I tutaj spi się w namiocie - bardziej to przypomina dobry hotel w przepięknym parku. Na wieczornym safari nad jeziorem sa całe stada flamingów - coś niesamowitego i oczywiście polujące lwice :-). Park Amboseli robi ogromne wrażenie, ponieważ zwierzęte są w nim najbardziej widoczne. Kolejny dzień przejazd do ostatniej mega widokowej logde w Parku Tsawo East - sam widok robi tak ogromne wrażenia ze nawet gdyby zwierząt nie było warto jest tam pojechać. Generalnie na brak zwierząt nie narzekamy, ponieważ przy każdej logde są małe jeziorka z wodą, gdzie zawsze zobaczy się zwierzynę :-). Tutaj również mieliśmy widok niesamowity wręcz spektakularny jak lwica w pysku niosla małe lwiątko - 20 min pokaz zarówno przed nali jak i przed zwierzętami - Król Lew się urodził - dosłownie tak jak w bajce Król Lew - to była bajka na żywo. Kolejny czwarty dzień pobudka jak zawsze o 5:00 i ostatnie safari - jak wyjezdzalam z Parku to, aż był żal. Dlatego też już teraz wiem ze trzeba jechać na kolejne safari i zobaczyyć tą neisamowitę przyrodę i jeszce żyjące zwierzęta.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Czy warto pojechać na Kenijskie Trio?

    Jolanta, Jastrzębie Zdrój 04.12.2024 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Warto. Cudowne safari, na którym widzisz słonia w pełnym majestacie kroczącym przez drogę, a w oddali podążające stado. To antylopy, które nie wiedzą czy mogą przebiec drogę przed samochodem wiozącym turystów. Żyrafy, które zjadają liście akacji, ulubiony przysmak. To również lwy, które leżą w trawie, obserwując co dzieje się wokół. Likaony z ogonem jak szczotka, ptaki sekretarze z czubami na głowach, zebry, strusie czy sępy siedzące na drzewach jak w starych westernach. Noclegi w pięknych miejscach. Każde miało coś do zaoferowania. Piękne widoki, sawanna po horyzont, małpki biegające w miejscu zakwaterowania czy pantery czające się na porę karmienia. Safari rano, safari popołudniu, długa jazda nie ma znaczenia bo wszystko zachwyca: baobaby, śnieg na Kilimandżaro, piękne akacje, rozlewiska, czerwona ziemia czy wioska Masajów. Po safari zostaliśmy zakwaterowania w hotelu Kaskazi Diani. Hotel w stylu kolonialnym. Obsługa hotelowa bardzo sympatyczna. Pokoje duże, klimatyzacja, lodówka, łazienka, ręczniki. Z wyższych pięter piękny widok na ocean. Śniadania i obiadokolacje- stół szwedzki. Do dyspozycji gości basen, czysta plaża hotelowa pod palmami, dostępne leżaki. Plaża nad samym oceanem z wodorostami, ale nie przeszkadza w spacerach. Poza hotelem blisko bazar z odzieżą, pamiątkami (rękodzieło- warto się targować), supermarket czy butik, w którym można wymienić walutę. Tuk-tuki dowożą w każde miejsce. Cudowna wycieczka, chcę jeszcze raz tam wrócić

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Więcej niż marzyłam.

    IZABELA, PABIANICE 12.08.2021 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Najpiękniejsze wakacje w moim życiu. Spełnione marzenia, a nawet więcej. Wszystko zapięte na ostatni guzik. Wspaniałe safari, super warunki. Nasza przewodniczka Marta to już brak słów. Przemiła, ma ogromną wiedzę ( po afryknistyce) przekazuje ją w taki sposób, że trudno pozbierać szczękę . Można jej słuchać bez końca. Kierowcy, pełen profesjonalizm, kultura. Podczas safari hotele doskonałe, czysto, jedzenie bardzo smaczne, urozmaicone i wszędzie uśmiech i miłe słowa. Polecam !!!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Kenijskie trio, Kenya Bay, Turtle bay

    Konrad 01.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: do 25 lat, samemu

    Wspaniała przygoda pełna zapierających dech kraiobrazów, niesamowitych zwierząt i egzotycznej roślinnosci. Na przedłużenie pobytu polecam serdecznie hotel Turtle Bay w Watamu, pyszne jedzenie, przemiła obsługa, sama miejscowość dużo spokojniejsza od Mombasy, przy hotelu piękna biała plaża i świetna rafa koralowa.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    KENIJSKIE TRIO ochy i achy

    Małgorzata, ------ 02.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Nie spodziewałam się, że zobaczę tyle zwierząt i z tak bliska. Wszystkie oczywiście w swoim naturalnym środowisku. Hotele w czasie safari okazały się bardzo przyjemne. Nie był to standard super de lux, ale czyste, a przede wszystkim genialnie położone. Z pokoju można było obserwować słonie, bawoły, małpy , gnu, lamparty ....... które przychodziły do wodopoju. W każdym był basen, gdzie można było zrelaksować się po porannym, a przed popołudniowym safari. Jeden nocleg z przepięknym widokiem na Kilimandżaro. Kierowca jeepa Manu, przemiły i dużo mówiący po polsku, zawsze zatrzymał samochód tak żeby był najlepszy widok. Jedzenie bez rewelacji ale każdy znalazł coś dla siebie. Z praktycznych porad: nie zabierać na safari białych rzeczy i tak po powrocie są pomarańczowe :), lornetki nam się nie sprawdziły, poza tym zwierzęta były tak blisko, że nie były potrzebne, poranne safari zaczyna się bardzo wcześnie, kiedy jest jeszcze chłodno, ale wystarczy cienka bluza, internet bardzo słaby albo wcale, babki zabierzcie dużo odżywki do włosów :) po każdym safari włosy są suche i "lalkowatwe". Hotel Kenya Bay przeciętny, obsługa bardzo miła, woda w oceanie gorąca (chyba 40 stopni). Już zazdroszczę tym, którzy wybierają się na "Kenijskie Trio".

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    225

    Zmysłowa Afryka

    Jerzy, Strzelce Opolskie 14.03.2018 | Termin pobytu: luty 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Kenijskie Trio trudno opisać słowami dlatego posłużyłem się takim tytułem. To moje pierwsze spotkanie z safari. Wiedziałem, że może być czasami trudno, niewygodnie, brudno, a może niebezpiecznie. Pokrótce. Zmysł wzroku - nasyca się kolorami, krajobrazami i rzecz jasna ogromem zwierząt, które można obserwować w ich naturalnym środowisku. Aparat fotograficzny niezbędny, aby utrwalić te widoki. Jeśli natrafi się na dobrego kierowcę, to w pewnych momentach można nie wiedzieć gdzie skierować wzrok lub aparat fotograficzny. Lodge zapewniają niesamowite widoki na wodopoje, lub ot taki zwykły dla mnie widok na Kilimandżaro z bardzo klimatycznego „pola namiotowego” w parku Amboseli. Stwierdziliśmy zgodnie, ze taki nocleg mógłby być na cały nasz pobyt z małym plusikiem czyli jeszcze oceanem w pobliżu. :) Zmysł słuchu – słychać muzykę przyrody np.: ryk lwa, picie wody przez słonia, odgłosy ptaków, świerszczy i innych zwierząt, których nawet nie widać. Czasami pozorna cisza podczas noclegu na safari budzi dźwiękiem bardzo nieznanym. Zmysł smaku – to owoce i ryby. Owoce znane miały inny smak. Zmysł węchu – nie wiem dlaczego, ale przez przez większość czasu zapach Afryki w Kenii kojarzył mi się z zapachem dobrego tytoniu. Choć czasami i ta zwierzęca obecność dawała znać o sobie. Zmysł dotyku – jak wiadomo, zwierząt się nie karmi, nie głaszcze, choć jak pojawiły się małe jeszcze cętkowane kociaki lwa i lwicy to trudno było sobie odmówić. :) Podać rękę można tubylcom – kierowcom, ludziom z obsługi tych hoteli na safari, którzy są bardzo sympatyczni i pozytywnie nastawieni do turystów.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    KENIJSKIE TRIO

    Edyta, Szczecin 12.03.2023 | Termin pobytu: styczeń 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    SAFARI i trzy parki rewelacja, widzieliśmy wszystkie zwierzęta o których czytaliśmy i oczywiście wielką piątkę całą. Przewodniczka Karolina ciekawie opowiadała, ponieważ pod swoją opieką miała 6 busów tak dzieliła odcinki podróży. że trzy razy z nami jechała, kiedy jej nie było nasz kierowca opowiadał nam o zwierzętach i zwyczajach w Kenii. Jestem zachwycona Afryką, mimo że przed wyjazdem bardzo się bałam zarówno chorób jak i środowiska. Ludzie bardzo mili w porównaniu z Egiptem ludźmi i zapachem nie ma porównania.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    61

    Safari i pobyt w hotelu . Safari 4 dni razem 14 dni.

    Marek z żoną i przyjaciółmi 14.04.2021 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Wspaniała i niepowtarzalna przygoda. Wszystkim polecam. Biuro podróży perfekcyjne - POLECAM. Same plusy. Jedzenie, obsługa, program, pilot, zakwaterowanie. Jesteśmy z żoną pod dużym wrażeniem profesjonalizmu biura. Jechaliśmy z Nimi już drugi raz.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    22

    Afrykanskie trio robi wrazenie!

    Małgorzata, Kwaczała 14.08.2024 | Termin pobytu: styczeń 2023 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Dlugo zbieralam sie do napisania opinii, ale ja sama szukalam takich informacji, dlatego lepiej pozno niz wcale:) Najwazniejsza rzecz: bez wizy nie wpuszczają na pokład samolotu. Lot Enter Air, wiec najlepiej zamówić catering w pudełkach i zabrac ze soba bo w samolocie jedzenie słabe, tylko kanapki, ewentualnie batony, w Egipcie postój 40-50 min na tankowanie, nie opuszczamy samolotu. Juz po wyladowaniu w Kenii czekamy w kolejce z wiza, czasami idzie to sprawnie, czasami mniej:) u nas bylo to bardzo dlugie oczekiwanie. Szyling kosztowal około 120 za 1 dolara na lotnisku (cena w roku 2023) i tam ta wymiana sie oplaca najbardziej. Około godz 22:00 pojechalismy do hotelu Continental na nocleg i kolacje, hotel mega slaby, tutaj organizator sie nie postaral, niektórzy byli bez klimy, inni bez wody w wc, w prysznicu letnia albo zimna woda Dzien 2. Rano zbiórka o 6 z plecakami albo miękkimi torbami, dostajemy śniadaniowe boksy, walizka (ważne!)zostaje w hotelu, wiec musimy spakowac niezbednik na cale safari. Zostajemy rozdzieleni do busow. Jedziemy okolo dwie godziny do pierwszego postoju, można kupić pamiątki i kawę, są toalety. Podczas przejazdu decydujemy kto chce dokupić wycieczkę do wioski masajskiej na drugi dzień. Po ponad godzinie docieramy na 10-15 min postój na tankowanie. Jest sklepik ze słodyczami, woda i jedzeniem. Po 30-45 min dojeżdżamy do rezerwatu, 10 min postój na kupienie biletów. Jedziemy do lodge 1,5h. Tam witają nas słonie, mamy bardzo dobry lunch i do 16 przerwę na odpoczynek. O 16 jedziemy do rezerwatu nosorożców czynny tylko od 16 do 18. Nosorożców nie udało się zobaczyć, ale były żyrafy, bawoły, zebry i antylopy. Ogolnie wow! Wazne!W logach prad jest czesto tylko na chwile włączony. Dzien 3. 5:30 śniadanie, 6:20 wyjazd na safari. Jedziemy 1,5h do pierwszego postoju. Nastepnie rezerwat Mzima Springs są krokodyle, hipopotamy i małpy. 9:30 jedziemy dalej na pkt widokowy: krajobraz powulakniczny. Wracamy jadąc do lodge przez wioskę masajska. O godz 14:00 dojezdzamy, spimy w super namiotach. Odpoczynek i o 16:00 wyjazd do Ambioseli, 18:30 powrót . Dzien 4. 5:30 śniadanie, 6:15 wyjazd. Wracamy do parku Amboseli, budzace sie zwierzeta robia niesamowite wrazenie. Przejezdzamy do kolejnej lodge, na miejscu okolo13:00, lunch i 16:00 wyjazd na safari Tsavo East. Dzien 5. 5:30 śniadanie, 6:15 wyjazd, ponad 2 godz jezdzimy po safari, 9:00 stop na szybka kawę/przekąskę/pamiątki,9:30 jedziemy w stronę Mombasy do hotelu. Około 12:00 wracamy do hotelu w którym spaliśmy w 1 dniu po swoje bagaże i tymi samymi busikami jesteśmy rozwożeni do swoich hoteli. Podsumowujac. 5:30 i 16:00 dwie godziny powtarzalne. Śniadanie i popołudniowe safari. Brak suszarek do włosów i klimatyzacji w lodgach, internetu. Zwierzeta, przyroda, kolory ziemi wow, Afryka zrobila na nas niesamowite wrazenie. Reszte urlopu spedzilismy w Baobabie, hotel super fajny, jedzenie bardzo dobre, jedyny minus szalejace malpy:) i brak mozliwosci plazowania, plaza to jest totalny super market:D Na lotnisku wracajac warunki jak na Afryke przystalo, dzieje sie wszytko:))

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Afrykańskie brandy

    MAREK , WARSZAWA 19.10.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Byłem wcześniej w kilku miejscach Afryki. Kenie odkładałem na potem, bo słyszałem, że to Afryka dla turystów. Okazało się, że dla turystów - to dla mnie. Zdziwiony jestem bardzo pozytywnie wygodami. Bardzo małe przerwy w dostawach prądu, działające klimatyzatory, szczelne moskitiery, bardzo dobre jedzenie, duża czystość, ciepły ocean, dobre łózka, duże pokoje - te rzeczy były bardzo miłe. Pierwszy raz nie miałem w Afryce poczucia, że robaki mogą być w każdym kącie. Obsługa wszędzie dobrze mówiąca po angielsku. Miałem wrażenie, że jak u nas w PRL-u noszą mi walizki czy przynoszą drinki intelektualiści. Rozmowy z niektórymi pracownikami hotelu były bardzo ciekawe. Na wyjeździe do Safari wszędzie zaskakująco dobry standard hotelowy. Znakomici kierowcy w Europie mogliby konkurować z Hołowczycem. Kontaktowali się między sobą CB Radio, żeby znaleźć dla nas atrakcyjną zwierzynę. Napiwki dawaliśmy im na koniec z chęci a nie z obowiązku. W hotelu na Diani Beach smuciła mnie jedynie kawa rozpuszczalna w standardzie All Inc. W Malindi kawa z ekspresu była już w standardzie. Do tego piłem z przyjemnością ich brandy. Godne. Całość polecam jako super wakacje. Ale do końca września. W październiku może być deszcz. Trzeba go lubić.