Opinie o Kenijskie Trio, Neptune Village Beach Resort & SPA 3 noce + objazd 4 noce
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spełnienie marzeń!
Edyta, Poznań 22.01.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parzePolecam każdemu, kto marzy by stanąć twarzą w twarz z dziką naturą Afryki. Wycieczka dopracowana w każdym calu - nie było momentu, który nie wnosił by jakichkolwiek wartości. Miejsca noclegowe, a było ich pięć, czyste, wygodne i z przemiłą obsługą. Dopełnieniem była dla mnie wspaniała polska przewodniczka - Nike. Dzięki, Rainbow!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Afryka piękna i dzika
EWELINA BARBARA, Kraków 02.03.2021 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąKraj kontrastów, pięknych widoków, natury na wyciagnięcie ręki. Zebry i pawiany biegające po autostradzie. Zwierzęta budzące zachwyt, ale też przypominające, że to my jesteśmy gośćmi na ich terenie. Dreszczyk ekscytacji, niepewności, ciekawe trasy i zapierające dech widoki. Słonie i lwy na wyciągniecie ręki. Coś czego nie da się opisać słowami, trzeba zobaczyć na żywo. Do tego doskonałą opieka kierowców i ich popisy na wymagających trasach zarówno w Parkach jak i poza nimi. Zmienność krajobrazu, pogody nie ma chwili na nudę! Wyjazd dla osób ciekawych świata, natury i ludzi, którzy są tam cudowni. Na koniec chwila wytchnienia w pięknym hotelu. Podróż jakiej życzę każdemu!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gorąco polecam!
Tomasz, Kobyłka 28.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeTipy oraz moja opinia. Krótko dlaczego warto. Czujesz się jak dziecko oglądające Animal Planet, off road po sawannie, niesamowite widoki nie tylko zwierzęta. Krążyły różne opinie o logiach ale od siebie mogę powiedzieć są lepsze i gorsze, codziennie gdzie indziej ale naprawdę nie ma co się przejmować ich standardem bo i tak w pokoju będziecie tylko spać, w trakcie pobytu w logiach dzieje się tak dużo i jest tak dużo do zobaczenia że szkoda iść do toalety bo może was coś ominąć. Czego się nie spodziewałem w logiach: są zbudowane w parkach narodowych często z przepiękną panoramą i bardzo bliskim widokiem na wodopoje, jedząc kolację 10 metrów od ciebie kolację je lampart, inna logia miała bunkier zbudowany metr od wodopoju (można poczuć zapach słonia), basen w logi to norma, zmieniające się stada zwierząt podchodzących pod balkon. Po prostu Bomba! Tipy: - uważam za jeden z ważniejszych i nie wiem czemu o tym nikt nie mówi, narracja budowana jest aby kupować pamiątki na trasie safari, będziecie odwiedzali kilka takich sklepów. Olać je ceny są tam mocno wygórowane i jakość tych pamiątek jest po prostu średnia (wyjątkiem są obrazy) Po safari (Mombasa) wybierzcie się do wytwórni pamiątek drewnianych zobaczycie tam jak naprawdę wygląda rękodzieło oraz można kupić tam drewniane pamiątki w baaardzo dużym wyborze, o niebo lepszej jakości i cenach normalnych już naklejonych na wyrobach (bez zbędnego targowania się i robienia z sb durnia) - Lornetka Warto - Pora deszczowa w Keni prawie nie występuje nie ma co się bać - przyjeżdżając na obiad do logi warto wybrać stolik z dobrym widokiem (warto skumać się z ludźmi z wycieczki bo obsługa upiera się żeby nie zajmować w 2 osoby dużych stolików) czemu: przychodząc na kolację obsługa rezerwuje wam stolik taki jaki mieliście na obiedzie. - W Mombasie jest park krokodyli, można tam zjeść pysznego krokodyla i wcale nie trzeba odwiedzać parku - Idąc na spacer na własną rękę dajcie naganiaczowi kilka dolarów żeby z wami szedł i odganiał innych naganiaczy (inaczej po prostu się nie da) PS. nie bójcie się naganiaczy mają fajne oferty. - W Keni jeżdżą bolty i uber - Lepiej płacić Schillingiem niż dolarem - Ja wymieniłem na początku 50 dolarów na osobę, stanowczo zabrakło i wymieniałem jeszcze kilka razy (na lotnisku kurs jest dobry) - Warto zabrać areozol na komary wtykany w gniazdko - jedna bluza i długie dresy wystarczą
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kilka spostrzeżeń subiektywno - praktycznych
Robert 09.03.2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeBardzo cenię sobie praktyczne wskazówki osób które doświadczyły różnych wyjazdów, więc pozwólcie że podzielę się własnymi, subiektywnymi spostrzeżeniami na temat Kenijskiego Trio. Jeśli ktoś waha się podjąć decyzję czy wyruszyć w tym kierunku czy nie - nie wahajcie się. Naprawdę warto poświęcić kilkanaście godzin podróży w jedna stronę aby namacalnie poznać piękno dzikiej kenijskiej przyrody. Jeśli ktoś zastanawia się, czy przyjąć wersję 3 czy 4-dniowego safari - jak najbardziej polecam wersję 4-dniową. Każdy dzień więcej safari to kolejne godziny naprawdę solidnej eksploracji parków narodowych. Poleżeć nad basenem można w wielu miejscach, jednak tego co zobaczycie na safari nikt Wam nigdy nie zabierze. Jeśli ktoś zastanawia się, czy wpierw wybrać wypoczynek w hotelu a później safari czy może najpierw zacząć od safari, polecam wpierw wybrać safari. Lecicie "w gazie" z nadzieją na rychłe spotkania z dzikimi zwierzętami i tego właśnie doświadczacie. Po czterech dniach eksploracji świata zwierząt dzikiej Afryki szczęśliwi ale jednak troszeczkę podmęczeni jedziecie do hotelu, gdzie macie jeszcze kilka dni na relaks i podsumowanie tego co zobaczyliście. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć na własne oczy Kilimandżaro, koniecznie weście wersję ze zwiedzaniem Parku Narodowego Amboseli. To jedyne miejsce skąd można zobaczyć ten szczyt. Oczywiście trzeba mieć trochę szczęścia aby nie zasłoniły go chmury. Najczęściej jest to poranek i to zaledwie przez dwie -trzy godziny. Mnie się udało, cała góra była widoczna przez dwie godziny. Jeśli ktoś zastanawia się, czy warto wjechać do wioski Masajów - warto. Czytałem opinię że to komercja, że to robione pod turystów. W takim razie czy aby wszyscy są przekonani, że członkowie zespołów "Mazowsze" czy "Śląsk" w codziennym życiu chodzą w swoich strojach? Oczywiście że nie a jednak trudno zdobyć bilety na występy tych zespołów. Podobnie jest z wioską Masajów. Warto ją odwiedzić aby poznać ich kulturę, zwyczaje. Jeśli ktoś planuje wziąć na safari jasne koszulki - nie róbcie tego! Każdy z trzech parków to inny krajobraz. Tsawo West to trochę terenów górzystych, Amboseli to trochę sawanny. Tsawo East to krzyżówka sawanny z i delikatnie wyższych drzew. Wszędzie jednak pojawia się czerwona, pylista ziemia, która znakomicie wbija się w wasze białe stroje, które po powrocie do domu praktycznie nie da się doprać. Jeśli ktoś liczy, że zobaczy na tym wyjeździe słynną "Wielką Piątkę" - nie miejcie złudzeń. Nie ma możliwości w tych parkach spotkać nosorożca. Jednak pozostałe zwierzęta: bawoły, lamparty, słonie no i przede wszystkim lwy są w zasięgu waszego wzroku. Oczywiście prócz tego macie szansę zobaczyć wiele, wiele innych zwierząt, antylop, ptaków, wszystko co komu uda się wyłapać gołym lub uzbrojonym okiem. Na podsumowanie: warto wziąć ze sobą lornetkę do wyszukiwania zwierząt, dobrą latarkę do obserwacji zwierząt w nocy, gdy noclegi są na terenie parków narodowych. W okresie w którym byłem nie spotkałem ani jednego insekta więc środki które wziąłem ze sobą tylko ciążyły. Nie wykluczam jednak, że miałem po prostu szczęście. Jedzenie w każdym z miejsc noclegowych bardzo dobre, różnorodne, z rzadkimi ale jednak, elementami kuchni kenijskiej. Faktycznie mamy do czynienia z wczesnymi pobudkami ale to jedyna szansa żeby zobaczyć jak najwięcej zwierząt. Najłatwiej je spotkać w trakcie posiłków więc wstajemy wczas aby zdążyć na ich śniadanie. Plaże białe jak gips, piasek drobniutki jak mąka, ocean błękitny. Ważnym elementem jest ekipa, z którą spędzamy długie godziny podróżując po bezdrożach parków. My trafiliśmy na rewelacyjnych ludzi: Igę, Hanię i Pawła. Jeśli do tego dodamy wiecznie roześmianego, naszego opiekuna z ramienia biura - Saliego oraz rewelacyjnego kierowcę Azisa, sukces safari murowany. Jak najbardziej polecam!!!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Godne polecenia
Andrzej, Warszawa 23.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeZ wielką przyjemnością polecamy wszystkim udział w Kenijskim Trio. Wrażenia, z jakimi można się spotkać podczas tej imprezy, są wręcz nie do opisania. Jest to obcowanie z naturą w jak najlepszym wydaniu.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
G-E-N-I-A-L-N-A wycieczka!!!!
Rafał, 21.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzeBardzo dobrze zorganizowana wycieczka, która umożliwia zobaczenie zwierząt w ich naturalnym środowisku. Udało się zobaczyć wszystkie zwierzęta antylopy,zebry,żyrafy, słonie, dikdiki,lwy,leoparda,serwale i wiele wiele innych,ale te zostaną w mojej pamięci i były wyjątkowe. Jedzenie w hotelach nawet tych w środku rezerwatu różnorodne i bardzo smaczne. Hotel na wypoczynku , który wybraliśmy był podstawowy(Kenja Bay) , ale również osadzony w pierwszej linii brzegowej z pięknym widokiem na ocean . Polski jak i kenijski przewodnik w 'jeepie" (kenijczyccy świetnie mówią po angielsku) poprowadzili nas z niesamowitym zaangażowaniem i przygotowali nas na każdą ewentualność. Polecam każdemu , to była jedna z nalepszych wycieczek na jakich byłam z" R" .
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Safari przygoda życia
Tomek, Kraków 22.03.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeSafari było dość dobrze zorganizowane, była to faktycznie przygoda życia, było wyczerpujące i podejście było indywidualne. To jedna część wyjazdu którą oceniam bardzo wysoko. Minusem byli piloci/przewodnicy z rainbow z bardzo wątpliwą wiedzą na temat krajów w których byliśmy jak i Afryki. Mylili się wiele razy w dość podstawowych kwestiach a najczęstszą odpowiedzą na dodatkowe pytania było „nie wiem” co i tak było lepsze niż przekazywania nieprawdziwych informacji. Poczucie humoru pilotów też było dość niskich lotów i te same „żarty” powtarzane codziennie były bardzo męczące nie wspominając o ich poziomie. Pobyt w hotelu który wybrałem na wypoczynek był najsłabszym punktem wakacji, żeby nie powiedzieć trauma do końca życia. Staram się nie oceniać kraju i wyjazdu przez pryzmat ostatnich dni i tego co nas spotkało w hotelu Diani sea Loge. Hotel był piękny i czysty, pokoje duże a napoje i jedzenie zaskakująco pyszne. To plusy a teraz minus który zaważyły i zmieniły to w koszmar: obsługa. Niestety Polacy traktowani są jak goście piętnastej kategorii, pomijani są w kolejce przy barze, obsługa nie jest zbyt przyjaźnie nastawiona. Czas oczekiwania na napój to 20-40 minut. Najbardziej przykrym doświadczeniem było słuchanie niemieckiej muzyki tysiące kilometrów od domu i w równikowym klimacie. Zero ducha Afryki i kultury suahili.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kenijskie Trio Jacaranda
Mariusz, Poznań 07.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiPobyt bardzo udany. Tak go sobie wyobrażałem. Mnóstwo wrażeń po drodze. Co prawda nie udało nam się zobaczyć lwa, ani nosorożca, ale za to widzieliśmy wielkie rodziny słoni , żyrafy, geparda... Noclegi przyzwoite, bo przecież to parki narodowe i cudów nie ma się co spodziewać. Jedyne co mi przeszkadzało to robaki, które były wszędzie ( mam świadomość kto jest gościem w dżungli!). Jedzenie dobre, nic nam nie zaszkodziło. Uważaliśmy, aby pić tylko butelkowaną wodę, którą wszędzie podczas postoju można kupić. Urzekł nas widok Kilimandżaro oraz bardzo mili, życzliwi i profesjonalni kierowcy. Pobyt w Jacarandzie również bardzo klimatyczny, czysty i w mojej ocenie bardzo bezpieczny. Nie trzeba walczyć o leżaki, dobre miejsce pod drzewem... Jedyny minus to PSZCZOŁY, które w restauracji były wszędzie. Nie sposób było się od nich odgonić. Jedzenie było wyzwaniem.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bezpieczna wycieczka objazdowa podczas pandemii? To możliwe właśnie w Kenii!
Adrian 30.03.2021 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymiWielu moich znajomych w obecnych ciężkich czasach wybierało głównie wypoczynek w hotelu. Na objazdach obawiali się dużej grupy stłoczonej w jednym autobusie i ciągłego kontaktu z dużą ilością ludzi. Wycieczka objazdowa Kenijskie trio pokazała, że takie obawy są zupełnie nieuzasadnione! Po parkach narodowych jeździmy w małych grupach 5-6 osób. Grupa jest stała i ma przypisany swój własny środek transportu przez cały okres zwiedzania. Na wycieczce praktycznie non stop podziwiamy cuda natury przez otwarte okna i dach, więc mamy zapewniony stały przewiew i dostęp świeżego powietrza. Zwiedzamy zupełne pustkowia, z dala od zgiełku i wielkomiejskiego tłumu. Czułem się naprawdę bezpiecznie i zupełnie zapomniałem o wszechobecnym Covid-19. Na te wspaniałe 9 dni zapanował błogi relaks i kilometry wspaniałej przyrody, która otaczała nas każdego dnia. Ale zacznijmy od początku... Przelot odbywał się lotem czarterowym linii Enter Air z krótkim lądowaniem w Hurgadzie na 45 minutowe tankowanie. Nie jest to Dreamliner ale da się przeżyć tym bardziej że po lądowaniu czeka nas nagroda w postaci upalnej temperatury i wielu przygód na safari. Po przylocie jest krótki transfer lokalnymi busikami do skromnego hotelu Reef. Kolacja smaczna i dobrze doprawiona. Klimatyzacja sprawna, komary nie dokuczały więc jako miejsce na krótki sen przed safari sprawdził się znakomicie. Po wczesnej pobudce przewodnik dzieli uczestników na małe grupy i rozpoczynamy szaloną afrykańską przygodę. Wyjeżdżamy z dusznej i zatłoczonej Mombasy i ruszamy kenijską autostradą ku bramie pierwszego Parku Narodowego. Droga mija dość szybko. Po drodze można obserwować codzienne życie mieszkańców. Kobiety niosące wodę i kosze z zakupami opierane na głowie. Dzieci sprzedające kurczaki - reklamują je trzymając wysoko w rękach i pokazując przejeżdżającym kierowcom. Już zwykły przejazd trasy do parku pokazuje nam jak różni się tutejsze życie od codzienności w Europie. W końcu docieramy - kończy się asfalt, a zaczyna ziemia o czerwonym odcieniu charakterystycznym dla sawanny. Mkniemy szutrową drogą zostawiając za sobą tumany kurzu. Widoki otaczającego nas terenu są niezwykłe same w sobie. Tsavo West położone jest na malowniczych pagórkach porośniętych gęsto buszem. Unikalne fotografie gwarantowane! Podczas mojego wyjazdu był grudzień - początek pory suchej i krzaki wciąż są porośnięte zielonymi liśćmi co wymaga wytężania wzroku na wszystkie strony żeby zobaczyć zwierzęta. Emocje rosną gdy tylko ktoś zauważy ruch w gęstwinie. Kierowcy busików to prawdziwi profesjonaliści i co jakiś czas zatrzymują się gdy ich czujne oko dostrzeże w buszu jakiś okaz zwierzyny. W pierwszym parku udaje się zobaczyć słynne czerwone słonie z Tsavo czy malutkie antylopy dig–dig, które wyglądają jak urocze "jelonki Bambi". Dwa razy drogę przecięła żyrafa wyprężając dostojnie swoją długą szyję i jakby czekając na sesje fotograficzną. Udaje się dostrzec również kilka gatunków ptaków oraz wylegujące się na skałach góralki. A to nie koniec dzisiejszych atrakcji... Po pierwszym objeździe kwaterujemy się we wspaniale położonym na wzgórzu kompleksie w samym środku Parku Narodowego. Mamy tam zapewniony skromny ale smaczny posiłek w formie stołu szwedzkiego. Jest też czas na kąpiel w basenie i podziwianie rozległego terenu z lunety za pomocą której udaje się dostrzec nosorożce. Po południu odbywa się drugie "polowanie" gdzie wrażenia wizualne są jeszcze bardziej spektakularne - zachodzące słońce dodaje kolorytu i tak już widowiskowej scenerii. Po południowe safari kończy się zawsze około godziny 19 gdyż słońce w tej części świata zachodzi dość szybko. Wieczorem kolacja i czas na odpoczynek przy zimny lokalnym piwie w restauracji. Zza płotu lodgy słychać brzęczenie owadów i szelest zwierząt przemykających przez trawy. Efekt niesamowity! Tak bliskie obcowanie z naturą i wyciszenie jakie daje aż ciężko opisać słowami - to trzeba przeżyć samemu! Kolejny dzień i robi się coraz ciekawiej - ruszamy w kierunku parku narodowego Amboseli. Tutaj udało się zobaczyć kilka wielkich stad słoni wędrujących w poszukiwaniu wody. Kilkadziesiąt masywnych nóg stąpało dosłownie kilka metrów od naszego busa. Mimo swojego ciężaru poruszały prawie bezszelestnie. Były tak blisko, że widziałem aż strukturę ich skóry. Na pokładzie auta panowała kompletna cisza przerywana jedynie pstryknięciami aparatów fotograficznych. Takich wrażeń nie przeżyjemy oglądając program w telewizji. Tego po południa nie brakuje też innych zwierząt: stada hien, psocących wzdłuż drogi małp, groźnie spoglądających bawołów, przebiegających po stepie zebr. Zwieńczeniem dnia jest jednak widok majestatycznego Kilimandżaro, które wyłoniło się zza chmur w całej okazałości. Górę mamy praktycznie w zasięgu dłoni. Zaśnieżony szczyt oglądany z terenu parku, gdzie temperatura dobija do 30 stopni i to robi ogromne wrażenie. Nocleg w tym parku jest jeszcze bardziej zaskakujący. Jesteśmy zakwaterowani w ogromnych namiotach przykrych dachem ze strzechy. A w środku jak w pokoju hotelowym - wygodne łóżka, szafa i murowany prysznic. Jeden z bardziej ciekawych noclegów z jakich korzystałem :) Po kolacji mieliśmy okazje zobaczyć tańce masajskie przy dźwiękach bębnów. Po występie na terenie lodgy nastała cisza i znów zabrzmiały dźwięki natury. Kolejnego dnia kontynuujemy objazd po parku Amboseli, gdzie spotykamy kolejne okazy. Kilka razy przez drogę przebiegają nam guźce wesoło machając ogonkami. Nad rozległym stawem spotykamy stada pelikanów. Chwilę później kierowca dostaje cynk przez telefon. Dynamicznie zawraca i mknie w przeciwnym kierunku ku rozległej polanie gdzie czeka nas nie lada atrakcja. W oddali pod rozłożystą palmą wylegiwał się lew prezentując swoją dorodną grzywę. Po obserwacjach króla dżungli cała grupa czuje podróżnicze spełnienie, a przed nami jeszcze jeden park i noc w kolejnych wspaniałych okolicznościach przyrody. Po dniach przyrodniczej uczty czas wracać na afrykańskie wybrzeże. Przyjdzie czas na odespanie wczesnych pobudek i beztroskie lenistwo na cudnych plażach o delikatnym jak cukier puder piasku. W ramach wycieczki można wybrać hotel pobytowy z bardzo szerokiej oferty. Do wyboru są hotele w Mombasie skąd jest szybki transfer na lotnisko i bliższy dostęp do miasta i sklepów. Lub pobyt nad jedną z najpiękniejszych plaż czyli Diani Beach. Cokolwiek wybierzemy mamy zapewnione pyszne jedzenie, świeże owoce, gwarantowaną pogodę i niewyobrażalnie ciepły ocean z którego nie ma się ochoty wychodzić.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kenia objazdowa
Tomasz, Mikolow 16.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąWyjazd w połowie lutego bardzo udany. Słonecznie i bardzo ciepło. Program intensywny, ale udało się zobaczyć bardzo wiele ciekawych rzeczy. Safari wymagające i nie zawsze komfortowe, ale przygoda do zapamiętania na całe życie. Wypoczynek w Diani, z pięknym, czystym i wygodnym hotelem Pappilon Reef. Hotel nad samym oceanem z przepiękną plażą. Polecam, choć może nie z małymi dziećmi, z uwagi na trudy podróży.