Opinie klientów o Mikelis

5.3 /6
133 
opinie
Atrakcje dla dzieci
3.3
Obsługa hotelowa
5.2
Plaża
5.7
Pokój
4.7
Położenie i okolica
5.6
Rezydent
4.9
Sport i rozrywka
4.5
Wyżywienie
5.2
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.

Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
Najlepiej oceniane
Wybierz

6.0/6

Krzysztof, Katowice 15.07.2021

W Mikelis Studios spędziłem cudowne dwa tygodnie

W Mikelis Studios spędziłem cudowne dwa tygodnie. Zachwyciła mnie gościnność właścicielki obiektu – Wety, a także samo miasteczko Agios Stefanos i jego okolice. Ponieważ jednak wiem, że ludzie mają różne oczekiwania i nie każdemu musi podobać się to samo, spróbuję krótko i w miarę obiektywnie podsumować wszystkie plusy i minusy wakacji w Mikelis, tak aby każdy mógł przed podjęciem decyzji przekonać się, czy jest to miejsce odpowiednie dla niego. Zalety: Położenie hotelu w ładnym ogrodzie, w spokojnym miejscu, z którego wszędzie blisko. Do plaży rzut beretem – wystarczy przejść przez mało ruchliwą ulicę i kawałek dalej zejść ze wzgórza po schodach. Do najbliższego marketu ok. 200 – 300 metrów; podobnie do barów i tawern. Weta, właścicielka Mikelis, to osoba niezwykle serdeczna i gościnna. Można ją o wiele spraw popytać. W pokoju znajdowałem od czasu do czasu przygotowane przez nią pyszne greckie przekąski. Na przełomie czerwca i lipca klimatyzacja zupełnie niepotrzebna. Pokój na parterze pozostawał w cieniu i nie nagrzewał się zbytnio w ciągu dnia, przez co cały czas panowała w nim komfortowa temperatura. Plaża w Agios Stefanos to podobno jedna z najładniejszych na Korfu. Piaszczysta, długa i szeroka, z łagodnym wejściem do wody. Jak ktoś chce, to może skorzystać z leżaków udostępnianych przez kilka przyplażowych barów (z lewej strony plaży, bliżej centrum miasteczka) lub wypożyczalnie sprzętu wodnego, oczywiście odpłatnie. Można też przejść kawałek w prawo, w stronę klifów, gdzie jest o wiele spokojniej, a miejscami zupełnie bezludnie, i tam rozłożyć się z ręcznikiem, a jak ktoś chce, również z własnym parasolem. Niektórzy czyniąc to, pozbywają się tam całego ubrania 😉. Samo miasteczko jest bardzo spokojne, ale nie martwe. Nie ma tu głośnych dyskotek czy nocnych klubów (dla niektórych może być to oczywiście wada), jest natomiast wystarczająca ilość barów, tawern i restauracji, w których można dobrze zjeść, czy też wypić drinka, piwo lub wino. Wszędzie bardzo życzliwa obsługa. Na ulicach nie ma grup pijanej młodzieży ani szaleńców na quadach – kto był na przykład w Kavos na Korfu albo w Laganas na Zakynthos, wie o czym mowa 😊. W najbliższej okolicy jest wiele pięknych miejsc do odwiedzenia, szczególnie jeśli chodzi o widoki. Mogę polecić zarówno spacery po plaży przy klifach, jak i nieco dalsze „wyprawy” na wzgórza, poprzez które można dotrzeć do Arillas – tam też jest bardzo ładna plaża, a po drodze można podziwiać piękne krajobrazy. W odległości pozwalającej na dotarcie pieszo (ok. 5 km) jest też warty odwiedzenia punkt widokowy Logas Beach. Wady: Mikelis Studios to nie jest obiekt luksusowy. Są to bardzo prosto urządzone pokoje z aneksem kuchennym i małą łazienką o dość niskim standardzie. Sprzątanie we własnym zakresie (w łazience stoi mop). Nie ma basenu. Klimatyzacja dodatkowo płatna (choć, jak pisałem wcześniej, na przełomie czerwca i lipca zupełnie niepotrzebna). Wi-fi działa słabo, dostępne tylko na balkonie i w ogrodzie. Niektórzy narzekali na komary, mnie jednak zupełnie nie dokuczały – wystarczyło zasłanianie wejścia na balkon moskitierą oraz przywieziony Raid wkładany na noc do kontaktu (na miejscu można też kupić coś podobnego w każdym sklepie). Agios Stefanos to miejsce, z którego trudno się wydostać komunikacją publiczną. Jedynie kilka kursów dziennie (za mojej bytności trzy) autobusem do stolicy Korfu. Jeśli ktoś chce pozwiedzać coś więcej, pozostaje wypożyczenie samochodu lub wycieczki autokarowe z biura podróży. Dla niektórych, tych którzy chcą się w wakacje wyszaleć, potańczyć itp., Agios Stefanos będzie miejscem na pewno zbyt spokojnym. W hotelu i okolicach nie ma żadnych animacji ani innych zorganizowanych rozrywek. Podsumowując: Mikelis to miejsce dla osób niewymagających luksusów, traktujących hotel przede wszystkim jako miejsce do spania i bazę wypadową. Dla tych, którzy lubią spacery, piesze wycieczki po okolicy i podziwianie widoków. Dla par chcących spędzić romantyczne chwile we dwoje. Dla lubiących plażowanie w ciszy i spokoju. Dla tych, którzy chcą odpocząć od miejskiego zgiełku. Dla osób starszych, ale niemających problemów z chodzeniem – okolica jest bowiem mocno pagórkowata, a zejście do plaży po dość stromych schodach (choć można też iść do niej trochę dalej, na około). Dla ludzi samodzielnych, potrafiących zapełniać sobie czas we własnym zakresie. Dla lubiących koty (przychodzą w odwiedziny na balkon 😉 ). Nie jest to natomiast miejsce dla osób lubiących spędzać czas przy basenie sącząc drinki i słuchając głośnej muzyki – to nie te klimaty. Nie dla lubiących nocne szaleństwa w klubach i dyskotekach – w Agios Stefanos takich nie ma. Raczej nie dla osób z ograniczoną mobilnością – poprzez wspomniane wcześniej pagórki i schody na plażę. Również chyba nie bardzo dla rodzin z dziećmi – nie ma tu dla maluchów szczególnych atrakcji, więc mogą się nudzić. Choć z drugiej strony, piaszczysta plaża z łagodnie i długo obniżającym się dnem, jest dla dzieci idealna. Dla mnie osobiście wymienione wyżej zalety zdecydowanie przeważyły nad wadami. Spędziłem w Mikelis wspaniałe dwa tygodnie i tego samego życzę wszystkim, którzy się tam wybiorą. Sam z przyjemnością jeszcze wrócę w to miejsce.

6.0/6

Kasia 10.10.2018
Termin pobytu: maj 2019

Wyjazd na Korfu

Na Korfu pojechałam w połowie września i był to dobry wybór - turystów było całkiem sporo, ale przypuszczam, że dużo mniej niż w miesiącach wakacyjnych. Zdecydowałam się na krótkie, 4-dniowe wakacje na, jak mówią, najbardziej zielonej z greckich wysp i coś w tym jest, ponieważ gdzie się nie spojrzy to widać lasy, gaje oliwne, dużo roślinności w prywatnych ogrodach. Plusem wyjazdu na Korfu z Rainbow jest duży wybór miast wylotu. Ja wylatywałam z Wrocławia wcześnie rano, natomiast powrót był popołudniu, więc w dniu wylotu i przylotu był czas na wypoczynek, ewentualnie zwiedzanie czy zakupy. Po przylocie na gości czeka rezydent, od którego uzyskuje się podstawowe informacje o przejeździe, hotelu i pobycie. Później jest transfer autobusem do hotelu - ten wybrany przeze mnie znajdował się akurat na północno-wschodnim krańcu wyspy, więc wysiadałam jako jedna z ostatnich, a przejazd trwał ok. dwóch godzin. Zakwaterowanie w hotelu było teoretycznie możliwe od 14 czy 15, ale mój pokój był już prawie gotowy ok. 12 ,więc mogłam wcześniej się ulokować :) Hotel usytuowany jest bardzo blisko piaszczystej plaży, do centrum miasteczka również nie jest daleko. Przy samym hotelu duże wrażenie zrobił na mnie ogród ze względu na sporą ilość pięknie kwitnących krzewów - zresztą nie był to jakiś wyjątek pomiędzy innymi domami czy hotelami w miasteczku i na wyspie. Sam pokój był wyposażony we wszystko co było trzeba tj. poza łazienką również mała kuchnia, która w zupełności wystarczy na zaspokojenie potrzeb dwóch osób, był także balkon z krzesłami, parasolkami oraz stolikiem. Warunki meble i wykończenie nie są luksusowe - zdecydowanie dla mniej wymagających i mi to wystarczyło :) tym bardziej, że nie planowałam wakacji spędzać w hotelu. Veta (właścicielka) - przemiła i zawsze uśmiechnięta osoba, poczęstowała nas przed wyjazdem paprykami, oliwkami oraz serem i wyściskała :). Ponadto miałam okazję skosztować dobrej oliwy zrobionej w tym domu. Jeżeli ktoś chciałby skorzystać z basenu to Mikelis nie ma swojego, ale można skorzystać z basenu w hotelu niedaleko jak i barów przy których są baseny - wystarczy tylko zakupić np. jakiś napój. W samym miasteczku Agios Stefanos nie ma wiele atrakcji - w zasadzie tylko plaża z, przyznam, malowniczym widokiem :) Plaża jest piaszczysta, więc całkiem przyjemnie się na niej wypoczywa :) Woda w połowie września była jeszcze bardzo ciepła. Poza tym spory kawałek od brzegu jest płytko, więc plaża nadaje się na wypoczynek dla rodzin z dziećmi. Ponadto parę minut spacerkiem od zejścia na plażę (dodam, że dość stromego) na ścianach wysokich klifów mamy do dyspozycji glinkę, którą po nawilżeniu można nałożyć na ciało :) Z tego co mówiła nam rezydentka Gosia, glinka ma właściwości wygładzające - nie wiem czy tak jest, ale całkiem przyjemnie było skorzystać z tego zaskakującego SPA na wolnym powietrzu :) W Agios Stefanos jest sporo restauracji - praktycznie jedna obok drugiej. Np. w Zorbas codziennie są tańce greckie, a i jedzenie całkiem przyzwoite. Jadłam również w Brusko i też nie narzekam. Warto oczywiście spróbować lokalnych dań. Ponadto w miasteczku funcjonują dwie wypożyczalnie quadów, skuterów oraz rowerów - ja zdecydowałam się pierwszego dnia wypożyczyć rower (koszt 7 euro/doba) i pojechać do oddalonego o kilka kilometrów na południe Afionas, a konkretnie tzw. dwóch plaż - jest to miejsce, do którego ostatnie kilkaset metrów zejść trzeba po kamienistej ścieżce (więc zostawcie rower np. przy barze przed zejściem). W tamtym miejscu ląd bardzo się zwęża i po obu jego stronach są małe plaże. Te są już kamieniste, a poza tym przypuszczam, że jest to całkiem ciekawe miejsce, żeby sobie trochę ponurkować i obejrzeć skały pod wodą - nie sprawdzałam tego osobiście, ale kilka osób nurkowało tam w maskach. Jeżeli starczy wam sił to za zwężeniem, jeszcze parę minut spacerem po drodze pod górę dojdziecie do malutkiego kościoła w skale (Agios Stylianos). Generalnie północna część wyspy jest górzysta, drogi biegną często mocno pod górę (na szczęście są asfaltowe, choć w różnym stanie), więc trochę kondycji się przyda na wyprawy rowerem po tych terenach :) Zmęczyłam się przeokrutnie (kondycja....), ale było warto - nie tylko ze względu na cel podróży, ale również na samą trasę - mogłam poobserwować zatoki z lazurową wodą oraz ciekawą roślinność wyspy - większość roślin widziałam po raz pierwszy w życiu i nawet nie znam ich nazw. Z miasteczka jeździ również autobus do stolicy wyspy. Zatrzymuje się w wielu miejscowościach po drodze - m.in. w oddalonego o ok. 15 minut drogi Sidari z jedną z większych atrakcji wyspy - tzw. kanałem miłości. Udając się na wyspę nie zapomnijcie (jak ja :( ) zabrać prawa jazdy - nie można bez niego wypożyczyć skutera ani quada, a myślę, że warto mieć jednak taką możliwość, żeby dojechać w mniej dostępne, a tym samym zapewne mniej zadeptane przez turystów, zakątki wyspy. Jeżeli będziecie dłużej na Korfu i w więcej osób to warto wypożyczyć samochód - wypożyczalnie funcjonują na całej wyspie, również w Agios Stefanos, ale nie znam zasad działania - nie widziałam w pobliżu tej wypożyczalni żadnych aut, więc być może trzeba coś wcześniej rezerwować - najlepiej wziąć jak najmniejsze auto ze względu na miejscami wąskie, kręte drogi. Mająć pojazd można również rozważyć wycieczkę na najwyższy szczyt Korfu oddalony o ok. 35 km od Agios Stefanos - niestety tam nie dotarłam, ale podobno prawie pod samą górę doprowadzona jest droga asfaltowa. Podsumowując - naprawdę polecam wyjazd na Korfu oraz do hotelu Mikelis.

6.0/6

Michał, Białystok 10.10.2016

Urokliwe miejsce

Wszystkie pozytywne komentarze można zdecydowanie potwierdzić ;). Urokliwe miejsce z wspaniłymi właścicielami, do plaży i centrum miejscowości jest parenaście kroków. Jest to spokojna miejscowość z licznymi knajpkami. Zdecydowanie warto się tam wybrać aby odpocząć i zwiedzać wyspę z tego położenia.

6.0/6

Gabriela, Wrocław 23.04.2016
Termin pobytu: wrzesień 2016

Rok wcześniej podczas wakacji na wyspie Zakhyntos postanowiłam kolejne wakacje typu 2 +1 spędzić na innej wyspie Archipelagu Jońskiego. Zdecydowałam się na Korfu, uchodzącą za jedną z piękniejszych greckich wysp. Moja prezentacja jest o tyle inna, że apartamentów, w których przebywaliśmy podczas naszego dwutygodniowego pobytu na wyspie nie ma już w ofercie. Zdecydowałam się na napisanie opinii na temat apartamentów Mikelis, znajdowały się one niedaleko naszych, a ponieważ córka zaprzyjaźniła się z mieszkającą tam z inną dziewczynką, często tam bywała. Niestety nie dysponuję zdjęciami obiektu, ale opiszę w kolejnych punktach, to co widziałam Samą wyspę chciałabym opisać dla tych, którzy się wahają czy mają się na nią udać, czy też może wybrać jednak inne miejsce lub kraj. Korfu inna niż większość pozostałych greckich wysp, pozbawiona jest białych domków z błękitnymi okiennicami i dachówkami bądź suchych krajobrazów typowych dla Krety lub Rodos. Od lat przyciąga miłośników bajecznych krajobrazów i przyrody, soczystej zielonej roślinności, barwnych kwiatów, pięknych plaż i krystalicznej wody. Swą zieloność i żyzność zawdzięcza ulewnym deszczom, występującym od października do marca. Jest dowodem na to, jak bardzo zróżnicowane są greckie wyspy. Różni się także od swojej siostry Zakhyntos, które posiada równie bajeczne krajobrazy, ale nie zaoferuje miłośnikom architektury zbyt wiele, ponieważ większość zabudowań zniszczona została podczas trzęsienia ziemi.
telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem