Przejdź do treści

Opinie o Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca

5.2/6
(912 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
4.7
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.3
Transport
5.4
Wyżywienie
4.5
Zakwaterowanie
4.5
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Długo wyczekiwane wakacje na Kubie

    JOLANTA-MARIA, Wieliszew 10.01.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Od dawna planowaliśmy wybrać się na Kubę i wreszcie (zresztą w dużej mierze dzięki wspaniałym dziewczynom z biura Rainbow w Legionowie) kupiliśmy wycieczkę objazdowo wypoczynkową "Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca". Wycieczka super! Monika, która zabrała nas w podróż po Kubie okazała się bardzo sympatyczną, przyjacielską osobą z ogromną wiedzą na temat życia i historii tego kraju. Byliśmy tam w grudniu, więc temperatura 22-25 stopni była idealna do zwiedzania. Hotele na trasie objazdu wygodne (jak na warunki Kubańskie) jedzenie bardzo dobre. Jedyne co nam przeszkadzało to położenie hotelu w Hawanie - na odludziu ok 25 km od centrum. A marzyło nam się nocne włóczenie się po knajpkach z muzyką na żywo, niestety nic z tego nie wyszło. Całość objazdu oceniamy bardzo pozytywnie. Drugi tydzień to odpoczynek w Varadero, Mieliśmy zakwaterowanie w Hotelu 5* Iberostar Laguna Azul. Komfortowy hotel przy szerokiej pięknej plarzy, jedzenie doskonałe, miła obsługa. Niestety do tej pozytywnej opinii muszę dołożyć łyżkę dziegciu! Chodzi o catering w samolocie. To skandal, że za tak ogromne pieniądze, które płacimy za tę wycieczkę, podczas 11 godzinnego lotu otrzymaliśmy jako gorący posiłek - 1 naleśnik z jabłkiem (w tamtą stronę) i makaron rurki z keczupem (w drodze powrotnej) a na godzinę przed lądowaniem suchą bułkę z serem żółtym. Do tego należała się tylko woda. Kawa i herbata płatna dodatkowo. Mieliśmy oczywiście pretensje do załogi samolotu, ale stewardesy wytłumaczyły nam, że ponieważ lot nie jest rejsowy tylko czarterowy, catering został zakontraktowany przez RAINBOW jako firmę czarterującą samolot. Jedno słowo WSTYD.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Kubańska różnorodność

    HANNA 11.01.2020 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Wycieczka bardzo ciekawa, bo i Kuba jest ciekawym krajem. Dobra organizacja, starania pilotki, pani Ani, pozwoliły na zobaczeniu wielu rzeczy, mimo ze nie było to specjalnie męczące. Propozycje fakultatywne były atrakcyjne; wycieczka konna jednak chyba nie dla każdego- gorąco i na niewygodnych siodłach. Poza tym "Hawanę nocą" skróciłabym o dzielnicę chińską (ulica z kilkoma restauracjami) i Plac Rewolucji (oglądany już za dnia). Może wtedy byłoby trochę taniej i dłużej można by zostać w klubie albo na rekonstrukcji w twierdzy. Dla mnie zabrakło połowy dnia na plaży- można by spędzić kilka godzin nad Zatoką Świń, kosztem oglądania kilku porewolucyjnych czołgów tego dnia- do rozważenia dla organizatora. Ogólnie: hotele do zaakceptowania, jedzenie różnorodne, autokar, kierowca- bez zastrzeżeń. Nasza pilotka dostarczała b. dużo informacji, dobrze radziła sobie też w kwestiach organizacyjnych (wszystko się odbyło, nigdzie nie czekaliśmy) i kontaktach z Kubańczykami. Dopisała nawet pogoda- w styczniu było około 25 stopni, bez męczących upałów.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    43

    Kuba, Kuba

    Edi 01.08.2018 | Termin pobytu: grudzień 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Byłam na tej wycieczce w lipcu. I byłam całkiem świadoma, gdzie jadę, więc nie przeszkadzały mi czasem brudne hotele, brak ciepłej wody albo wody w ogóle lub zepsuta toaleta. Kuba to piękna, zielona wyspa. Jeśli ktoś liczy na zwiedzanie zabytków, to się rozczaruje. Mnie najbardziej podobała się Hawana oraz Trinidad- to miasta na obowiązkowej liście must see. I wcale nie jest konieczne zabieranie rzeczy do rozdania Kubańczykom- te, które wzięłam dodawałam do rachunków, kiedy coś kupowałam. Na pobycie byliśmy w hotelu Memories Varadero Resort. To hotel z wieloma dwukondygnacyjnymi budynkami- zakwaterowni zostaliśmy w połowie jego długości, więc czy nad morze, czy do lobby- taka sama droga. Można oczywiście łapać melexy. Plaża ładna, bez palm, każdy znajdzie wolne leżaki. Woda ciepła, (piękne kolory!) raczej czysta- bardzo rzadko można natknąć się w wodzie na plastikowy kubek, ale to już wina turystów. Hotel posiada dwa baseny, w któych są bary z drinkami. Animacje na plaży, przy basenie, (dwa razy na dzień) wieczorami występy artystów. Jedzenie mi smakowało jednak odczuwało się brak warzyw. Koniecznie przywieźć z Kuby cygara, rum i kawę cubita lub serrano.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Kuba- Wyspa jak wulkan goraca

    czeslawa.m@vp.pl 15.12.2021 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    .Właśnie z koleżanką wróciłyśmy z super wycieczki Kuba jak wulkan gorąca byłyśmy od 27.11 do 12.12.2021 .Polecamy ten wyjazd a przede wszystkim z biurem Rainbow organizacja objazdowa na najwyższym poziomie Pani Ania która była naszym pilotem była naładowana wiedza o Kubie jak "WULKAN" przez cały czas objazdu wciąż miała coś do powiedzenia naprawdę ma dużą wiedzę aż miło słuchać .Była super doradcą w naszych zakupach. Hotele na objeździe super nawet nocowałyśmy w 4* hotelu super wyżywienie nic do zarzucenia .A pobyt na wypoczynku w hotelu Memoreis VARADEO Beach RESORTS strzał w dziesiątkę. Wyżywienie bardzo dobre duży wybór owoców sałatek ,dżemów i innych łakoci bez liku. Co prawda mieszkałyśmy w budynku 32 miałyśmy rzut beretem do oceanu ale troszkę dalej do stołówki ale to nie był żaden problem bo o godz. 13 zawsze był obwoźny bar z jedzonkiem no i od rana bar z piwkiem i drinkami i były super każdy mógł sobie zamówić wedle własnego gustu. A teraz podpowiedz jeśli jedziesz za niedługo to dobrze sobie zrobić małe zakupy na objeździe bo już na wypoczynku raczej nic sobie nie kupicie -chyba że na ryneczku w Varadeo jakieś maski ptaszki deseczki co prawda bardzo drogo zapłatę najlepiej przyjmują w walucie wymiennej tj dolar lub Euro 1;1.Jadąc weźcie ze sobą koniecznie dla dzieci długopisy , ołówki ,kredki cokolwiek do pisania nawet dorośli proszą o długopis. Warto wziąć troszkę słodyczy bardzo się cieszą .Ubranka nawet noszone które zbywają w domku a masz miejsce w torbie , my nie miałyśmy takiej wiedzy i żałujemy ,że nic takiego nie miałyśmy Ja miałam tak przypadkowo 3 długopisy używane trochę cukierków wiec rozdałam. W Hawanie raczej nie widać na ulicach takich proszących ale już w Trynidadzie to tak. My zaczęłyśmy zwiedzanie od Hawany .Polecam bardzo pojechać na Kubę z biurem Rainbow zobaczyć i zapamiętać docenić co się ma. Pozdrawiam.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    Objazd i wypoczynek Kuba

    Katarzyna Eliza, Kraków 24.09.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Gorąco polecam objazd i zwiedzanie oraz szczególnie przemyślenie wyboru hotelu w części wypoczynkowej w Varadero...

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Kuba

    Bożena, KATOWICE 15.09.2017 | Termin pobytu: sierpień 2017 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Polecam

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    ok

    ROBERT, GDAŃSK 05.01.2017 | Termin pobytu: listopad 2016 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    bardzo wartościowy program, kraj warty zobaczenie. chociaż dość drogo.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Kuba - powrót do przeszłości...

    Krzysztof 08.07.2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka bardzo ciekawa. Może nie dla przyrody (choć zachód Kuby spektakularny), zabytków (np. stara Hawana, Trynidad, niestety w dużym stopniu zaniedbane i zrujnowane) czy też jedzenia (robią co mogą by mimo skromnych możliwości zadowolić turystów i raczej im się to udaje). Ale ludzie są bardzo ciekawi. Jak również bardzo interesujące jest obserwowanie jak dają sobie radę (z uśmiechem na twarzach) żyć w warunkach o jakich chyba już zapomnieliśmy. W warunkach pustych półek (w państwowych sklepach), z głodowymi emeryturami, brakami prądu (co najwyżej kilka godzin dziennie mogą na niego liczyć), paliwa i innych rzeczy bez których nie potrafimy sobie wyobrazić życia. Dla pamiętających czasy PRL'u, swoisty powrót do przeszłości. Wracając do samej wycieczki - 4 dni w hotelu w Hawanie, 1 dzień w hotelu w Varadero, 2 dni w hotelu w Trynidadzie. Hotele przeciętne ale w pełni wystarczające jak na objazdową część wycieczki. Najfajniejszy był hotel w Hawanie, najsłabszy w Varadero. Niektórzy wybrali ten hotel w Varadero (Arenas Blancas) jako pobytowy po objeździe. Warto zrewidować ten pomysł. Permanentne braki w restauracji i barach to chyba najmniejsze problemy z jakimi mierzy się hotel. Z rzeczy praktycznych - na miejscu można płacić dolarami. Przelicznik 1$ = 1 EURO. Przy kursie ulicznym to ok. 380 peso. Warto zabrać drobiazgi dla miejscowych. Częściej niż o "dolarka" pytają o paracetamol czy mydło. Dzieci proszą głównie o cukierki. Naprawdę tam tego za bardzo nie ma. Trudno nam to zaakceptować. Takie małe wsparcie przyda się zwłaszcza w momencie gdy wyjedziecie z Hawany. Na prowincji jest realna bieda. Czego natomiast nie brak na Kubie (poza uśmiechem ludzi)? Rumu i cygar. Degustacje (a wycieczka jest w nie obfita) łatwo pozwolą na odnalezienie odpowiedzi na pytanie co przywieźć do Kraju. Szkoda, że limity są tak małe. Odnośnie planu wycieczki - nie jest przesadnie intensywna. Praktycznie zawsze był czas by wieczorami zorganizować sobie jakieś dodatkowe atrakcje (spacer, basen, spotkanie przy barze, itp.). Z wycieczek fakultatywnych (Hemingway, Hawana nocą, Buena Vista Social Club) (nie byliśmy na Tropicanie i konikach w cukrowni) najciekawsza była wizyta (choć o gustach się nie dyskutuje) w klubie z muzyką BVSC. Pozostałe być może obiecywały coś więcej. Miejsca, w których były przewidziane dodatkowo płatne lunche, czasami oferowały alternatywę (posiłek na własną rękę), szczególnie w Hawanie, czasami było to trudniejsze (np. na farmie krokodyli). Czas wolny każdego dnia zwiedzania był wystarczający by się powłóczyć na własną rękę i coś zjeść. a nawet napić (oczywiście głównie drinki na bazie rumu :-). Rada praktyczna - jak was zaczepiają tubylcy (głównie w Hawanie) , nie ujawniajcie zbyt wielu szczegółów o sobie (imię, miejsce zamieszkania, rodzina, itp.). Potrafią to wykorzystać. Zaraz będziecie mieli ofertę kupna cygar po super cenach lub łzawą opowieść o ojcu chorym na raka lub 12 głodujących dzieciach, przekazywaną przez dziewczynę w najnowszych Nike'ach lub koszulce Under Armour. Taki kraj.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    15

    Kuba - komunistyczny kraj oczami Europejczyka

    Mariusz, Warszawa 22.10.2023 | Termin pobytu: październik 2023 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Wycieczkę zdecydowanie należy zaliczyć do udanych. Kuba to kraj komunistyczny, trzeba więc mieć na uwadze to, że nie wszystko będzie takie, jak można się spodziewać. Objazdówka to najlepsza część wyjazdu - pani Ania, przewodniczka, to chodząca encyklopedia. Jej wiedza na temat Kuby, jej historii, zabytków, polityki, codziennego życia mieszkańców czy nawet upraw tytoniu i kawy, nie ma granic. Jeśli będziecie mieli przyjemność podróżować z panią Anią, to wyjazdu nie będzie można zaliczyć do nieudanych! Jeśli chodzi o odwiedzone atrakcje, to zapewne można by tam wcisnąć trochę więcej - jest sporo czasu wolnego na drinki i samodzielną eksplorację, co można by trochę skondensować na rzecz dodatkowych atrakcji na trasie. Hawana to zdecydowanie najlepszy punkt wyjazdu, ale i wizyty w posiadłości Hemingweya, na plantacji tytoniu czy fermie krokodyli też były udane! Na niektóre wycieczki warto dobrze się przygotować - wycieczka konna nad wodospad, z racji, żę odbyła się tuż po ulewnym deszczu, przysporzyła niejednemu uczestnikowi wiele problemów natury odzieżowej ;) Jeśli chodzi o część wypoczynkową, to nie był to najlepszy tydzień w życiu, ale też i nie najgorszy. Jak już pisałem, najważniejsze, to nie nastawiać się na znane nam standardy z europejskich czy nawet poza europejskich hoteli (jak np: Egipt czy Turcja). Na Kubie brakuje wielu produktów, więc i w samych hotelach często brakowało soków, coli, wina czy nawet i jedzenia. Nie nastawiajmy się więc na wystawne uczty, a po prosty na sympatyczny wypoczynek. Reasumując, na pewno jest to wycieczka warta polecenia, trzeba polecieć na Kubę, póki jeszcze jest czas, póki wyspa nie wpadła jeszcze w ręce kapitalistów, bo warto poczuć ten klimat sklepów z żywnością na kartki, amerykańskich samochodów i rumu tańszego od wody :)

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Kuba

    Hubert Trzemeszno 30.03.2014 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Wycieczka bardzo fajna, przewodniczka (Anna Jesionczak) bardzo kompetentna z bogatą wiedzą na temat Kuby, a przy tym bardzo uprzejma dla turystów. Objazdówka ciekawa, jednak z jej programu wykreślił bym Cienfugeos i Santa Clarę, ponieważ nie ma tam nic ciekawego do oglądania, a zamienił bym to np. wycieczką do Topes de Collantes.