Opinie o Mizo
Kategoria lokalna: 4




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wakacje 2023 Ohrid Mizo Hotel
Robert, Warszawa 13.08.2023 | Termin pobytu: lipiec 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parzeNiestety, hotel i oferta są przereklamowane. Hotel mocne lata 80 - te. Pod względem obsługi i standardu. Pokoje naprawdę słabe, mieliśmy bungalow z widokiem na morze. Poziom domków kempingowych na mazurach ale z 60 lat wstecz. Wszystko się sypie. Plus jedyny taki, że pościel i ręczniki czyste, wymieniane codziennie a serwis sprzątający na medal. Kelnerzy generalnie mili ale mocno humorzaści. Nigdy nie wiesz czy będzie się uśmiechał czy będzie opryskliwy. Jugosławia z czasów Tito pełną gęba. Bardzo słabo oceniam wycieczkę fakultatywną do Kanionu Matka i Skopje kupioną w Rainbow z Panią Sławomirą (Sławką). Przez jej brak zorganizowania i niefrasobliwość nie popłynęliśmy do Kanionu. W Skopje czas wolny 20 minut (sic!). W ogóle mam wrażenie, że Pani Sławka ma ogromny problem z logistyką i organizacją. Odbierała nas na lotnisku i nie potrafiła doliczyć się 16 turystów w mikrobusie. Straciliśmy 50 minut. Dopiero Pani Rezydent przyszła i przeliczyła gości. Było jak być powinno 16. Sprawa została obrócona w żart. Kolejna wycieczka fakultatywna rejs po jeziorze do Klasztoru św. Neuma, również z Panią Sławką, logistycznie w porządku, jednak Pani karała mnie i osobę towarzyszącą ignorancją. Zapewne za to, że w mocy i asertywny sposób zwróciłem jej uwagę, jak nie zadbała o nas na poprzedniej wycieczce. Może Rainbow powinien rozważyć korzystanie ze wsparcia innej osoby tam na miejscu? Pani Rezydent - najlepszy i najbardziej kompetentny rezydent jakie doświadczyłem. Zupełnie poza skalą in plus. Dziękuję Pani za opiekę i pomoc. Gdym leciał drugi raz z Rainbow do Ohrid to wybrałbym inny hotel a wycieczki fakultatywne kupił gdzie indziej.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wakacje w Mizo
Kasia 16.06.2023 | Tagi: do 25 lat, w parzeWraz z narzeczonym byliśmy pierwszy raz w Macedonii. Zauroczeni relacjami o tym pięknym kraju postanowiliśmy spędzić tam Wakacje. Macedonia okazała się być rzeczywiście tak kolorowa jak opisywały to przeróżne fora internetowe, filmy na youtubie. Jako hotel wybraliśmy właśnie Mizo! Okazało się, że nie był to trafny wybór. Cztery gwiazdki to zdecydowanie za duzo!- dałabym dwie. Zacznę może od pokoju. Dostaliśmy pokój z widokiem nie na ogród jak zamawialiśmy a na sąsiedni budynek, który był w odległości niecałego metra oraz na rury kanalizacyjne- nie ukrywam, że zapachy nie były wyborne. Ponieważ nie wpadało tam światło dzienne było tam permanentnie ciemno. Chcąc wywietrzyć poszłam do łązienki aby tam otworzyć okno, a tam wisiała brudna śmierdząca szmata- DRAMAT! Z pomocą przemiłej Pani rezydent Klaudyny udało nam się zamienić pokój za co jesteśmy jej wdzięczni. Jeśli chodzi o jedzenie to zacznę od śniadań. Śniadania były monotonne- codziennie jajecznica, jajko na twardo, tosty francuskie, chleb, ser żółty, ogórki i pomidory. Nie można bylo wyjśc na zewnątrz i zjeść na świeżym powietrzu. Pan kelner od razu podchodził i przeganiał nas z powrotem do środka. Kiedy zapytałam co się stanie jeśli tam zjem to odpowiadał że to tylko dla ala karte a było to o 7 rano, kiedy jeszcze nikogo nie było z gości zewnętrznych. Obiady i kolacje były na kartki. Każdego dnia oddawaliśmy kartki na recepcję z informacją co chcemy jesć. Zawsze do wyboru była zupa albo sałatka -nie napisane było jaki rodzaj zupy ani jaka sałatka a potem dwa dania do wybory- te były opisane , to samo z kolacją. Dodatkowo w ciągu dnia mogliśmy wziąć dwa napoje , ale o ilości napojów jaki nam przysługuje byliśmy świadomi. Sałatka okazała się być np, startym surowym burakiem, startą surową marchewką , ćwiartką pomidora i kawałkiem ogórka - sałatka była niczym doprawiona po prostu suche warzywa. Jeśli chodzi o zupę to nie wiem czy wszystkie ale niektóre były instant- wiem, ponieważ w talerzu znalazłam grudki nierozpuszczonego proszku. A cała reszta obiadu był smaczna. Dokłądnie taki sam schemat dotyczył kolacji. Jeśli chodzi o lokal w którym jedliśmy to niestety też właściciele sie nie popisali. Na każdym stoliku była postawiona kartka z numerem naszego pokoju więc każdego dnia jedliśmy w tym samym miejscu, ale to nie był problem, problemem było to, że jedliśmy w ciemnym pomieszczeniu, które służyło do przechowywania zepsutego starego sprzętu, starych mebli i innych gratów. Pozostałę dwie restaurację, które wyglądały przyjaźniej były puste- czuliśmy się trochę jak gorszy sort. Jedzenie w formie full board plus jest zdecydowanie niewystarczające, aby czuć się najedzonym musieliśmy chodzić do centrum Ochrydy i dokupować jedzenie. Ciężko był po kiepskim śnadianiu wytrzymać do 13 do obiadu a potem do 19 na kolację. Tym bardziej, że porcję nie były duże. Nie rozumiem, z czego wynikają pochlebne opinie. Być może dlatego że jakiś czas temu zmarł główny właściciel pan Mizo a teraz hotelem zajmują się synowie, którzy nie mają pojęcia o prowadzeniu biznesu. Dodam, że w innych miejscach, w których bywaliśmy było nie do pomyślenia, ze podczas serwowania jedzenia zarówno kelnerzy, barmani jak i właściciele palą papierosy na terenie restauracji. Nie każdy, a my na pewno nie lubimy przebywać w lokalach zadymionych dymem papierosowym. Przy wyborze hotelu kierowaliśmy się opiniami ze strony reinbow. Czujemy, że cena wycieczki była nieadekwatna do jakości i standardu hotelu a wydaliśmy na nią około 5tysięcy za parę. Chętnie wrócimy do Macedonii natomiast nie do hotelu Mizo. Polecamy Macedonie. Jezioro przepiękne, okolice również.




3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Urokliwe miejsce, ale warunki kiepskie.
Iwona, 26.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeZacznę od początku. Transfer z lotniska był dla nas totalnie zniechęcający - miał trwać 3,5h, a faktycznie trwał 5h. Musieliśmy odwieźć część klientów Rainbow do innego hotelu, co spowodowało nadrabianie drogi. W naszym ośrodku byliśmy po 22:00. Jeśli ktoś mówi wam, że to będzie 3,5h nie wierzcie. Ośrodek Mizo: pod względem położenia jest fenomenalnie - mieliśmy pokój w bungalow z widokiem na jezioro i ten widok skradł nasze serca! Wnętrza przenoszą nas do czasów PRLu, nasze łóżko w pokoju 405 było twarde jakbyśmy spali na podłodze, a skrzypiało tak, że każdy ruch budził nas i zapewne "sąsiadów" też... Czystość to odrębny temat... Wierzę, że panie sprzątające robiły co mogły żeby zapewnić nam godne warunki wypoczynku, ale nie zmienia to faktu, że pokoje WYMAGAJĄ gruntownego remontu. Ręczniki były wymieniane codziennie, pościel raz podczas naszego pobytu, ale nam to zupełnie nie przeszkadzało. Niestety pokoje totalnie nie wyciszone, słuchać wszystko co się dzieje za drzwiami i za ścianą. Następny temat to jedzenie: dla mnie osobiście za tłusto, za słono i zbyt monotonnie (w tej kwestii chodzi o śniadania i kolacje), mój mąż był natomiast zadowolony, chociaż po powrocie zapowiedział, że nie tknie w najbliższym czasie ajvaru, mielonych oraz niczego co zawiera pomidory w puszce. Nie jest to moim zdaniem miejsce dla niejadków, osób z nietolerancjami pokarmowymi itp. Restauracja, w której serwowano posiłki również wymaga konkretnego remontu.. do tego te kartki na obiady i na napoje do obiadów i kolacji - PRL w pełni. Obsługa w 90% miła i profesjonalna. Plaża przylega do ośrodka, dzięki czemu raz korzystaliśmy z basenu, raz z plaży i tak na przemian. Jezioro czyste, woda ciepła, ale na plaży straszą walające się pety, których obecność wynika z faktu, że w Macedonii dalej funkcjonuje kult palenia wszędzie. Centrum i port w Ohrydzie są bardzo blisko i chodziliśmy tam pieszo. Stare miasto, kładka, cerkiew na wzgórzu to miejsca godne zobaczenia, mają swój urok. Na mieście można było tanio i smacznie zjeść. Polecam rejs statkiem do św. Nauma, odwiedzając po drodze zatokę kości. Pani Sławka opowiada bardzo ciekawie o tych miejscach :) Jeśli chodzi o ogólne odczucia to wyjazd uważamy za udany, mimo pewnych niedogodności, ale nie mieliśmy dużych wymagań z uwagi na cenę. Oferta nie dla wymagających. Fajnie było odwiedzić to miejsce, które na ten moment jest raczej nietypowym kierunkiem wakacyjnym, ale na powrót zaczekała bym na bardziej europejskiej standardy.




3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Miejsce na kolonie dla dzieci
Malgorzata, Gdańsk 16.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąTrzy gwiazdki, które jest w opisie hotelu to na pewno nie jest trzy gwiazdki. Najpierw minusy. Hotel znajduje się w kompleksie razem z domkami. Typowe domki kempingowe. Kluczowe jest to że w domkach są zakwaterowane dzieci, chyba na jakieś obozy lub kolonie. Przedział wiekowy około 6 lat do młodzieży. Dzieci jak i młodzież, przez to, że są dużą grupą robią bardzo dużo zamieszania. Na plaży jeżeli cała grupa wyjdzie w jednym czasie to jest bardzo głośno i nie idzie odpocząć. W restauracji podczas posiłków dokładnie jest to samo. Kolejki podczas posiłków bardzo duże. Jak dla mnie to był największy minus obok jedzenia. Jedzenie bardzo monotonne. Przez 7 dni na śniadanie dokładnie to samo jeden rodzaj wędliny, jeden rodzaj sera, parówki wątpliwej jakości, jajecznica przypalona i chleb w jajku. Z warzyw pokrojona kapusta. Nie sałata, zwykła czerwona lub biała kapusta, na śniadanie do tej wędliny 🤦🤦. Pomidor ogórek, ajwar no i Nutella. dodam że były dostępne również jogurty naturalne, które stały bez lodówki. Jednego dnia niektóre z tych jogurtów były tak napuchnięte, że jeden podczas śniadania wybuchł 🤯 podobno Macedonia papryką stoi, ale my przez cały pobyt ani razu tego nie dostrzegliśmy. Nie jesteśmy wymagający, ale jak na hotel trzygwiazdkowy to mogłaby być większa różnorodność. Dodatkowo pieczywo, jeden rodzaj chleba w wersji jasnej i ciemnej. Oczywiście nie mylić z razowym, bo wyglądał jedynie jako zabarwiony na ciemne. Kolację dokładnie przez 7 dni to samo, czyli rzeczy ze śniadania i z obiadu 🫣 Mieliśmy pakiet z dodatkowym obiadem. Codziennie idąc na śniadanie mieliśmy zostawić kartkę, na której mieliśmy zaznaczyć co wybieramu na obiad. Do wyboru przystawkę, danie główne i deser. Wybór między dwoma rodzajami np. przystawka to; zupa albo sałatka( zupa przez 6 dni na przystawkę była dokładnie taka sama) a sałatka, dokładnie to była kapusta ze śniadania z octem winnym 🤦🤦 Deser albo owoce albo ciasto. Danie główne, tutaj było różnie, na przykład albo gulasz albo nadziewana pieczona papryka. Obiad chyba był najlepszą częścią wszystkich posiłków. Deser były to głównie ciasta, które zostały ze śniadania 🫣 również wątpliwej jakości, albo owoc na przykład trzy morele albo kawałek arbuza. Obiad generalnie najlepszy ze tv wszystkich posiłków. Z pewnością nie jest to hotel dla osób które zwracają uwagę na jedzenie. Dodatkowo w restauracji jest brudno. Resztki ze stołu są zgarniane na podłogę, a stoły nie są wycierane na mokro, przez co przez dużą ilość osób, wieczorem ręce przy kolacji normalnie kleją się do stolików. Dodatkowo naczynia zarówno talerze jaki i kubki są po prostu brudne- niedomyte. Woda do obiadu dostępna tylko w plastikowych kubkach 🫣🫣🫣Kolejny minus to to że przy basenie nie ma toalety. Trzeba wracać do domku albo do hotelu. Z tym że w hotelu jest zakaz chodzenia w stroju kąpielowym 🤦🤦🤦 więc za każdym razem trzeba biec do pokoju. Jak ktoś jest z dziećmi, to jest co dużo niedogodność. Plaża przy hotelu jest dostępna również dla gości z zewnątrz, przez co w niektóre dni poza gośćmi hotelowymi, dziećmi z obozów, dochodzą osoby z zewnątrz, więc na plaży bywa tłoczno. Dodam, że niestety plaża hotelowa nie jest sprzątana i śmieci w szczególności niedopałki papierosów leżą wszędzie. Teraz plusy. Lokalizacja hotelu. Hotel położony jest dokładnie na brzegu jeziora, po wyjściu z restauracji dokładnie kilka kroków dzieli nas od tafli wody. W okolicy nie ma zlokalizowanych żadnych większych obiektów. Po drugiej stronie ulicy jest sklep, dla turystów nawet dobrze zaopatrzony. Z hotelu do centrum Ochrydy jest około pół godziny spacerem, przez to codziennie można spędzać wieczór w knajpach w klimatycznym otoczeniu. Podczas spaceru do centrum Ochrydy przez punkty widokowe, można spotkać żółwie, a wieczorem świetliki. W hotelu można wynająć rowery wodne i supy. Jednak nigdzie nie ma o tym informacji oraz cennika. Zaobserwowaliśmy to przy basenie jak wynajmowali to inni turyści. W hotelu, nie ma prowadzonych żadnych animacji dla dzieci ani żadnych zorganizowanych innych atrakcji, na przykład jakieś wieczory bałkańskie lub temu podobne. Podsumowując, hotel zdecydowanie nastawiony na bardziej lokalnych i krajowych gości. Hotele z ogromnym zdecydowanie niewykorzystanym potencjałem. Wycieczkę kupiliśmy jako last minute, w bardzo dobrej cenie. Jeżeli miałabym zapłacić cenę podstawową, to zdecydowanie na taki standard, uważam bardzo zawyżoną. Jeżeli ktoś spodziewa się standardów z hotelu z Turcji lub Egiptu, to na pewno ten hotel nie jest tym kierunkiem
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wczasy w Mizo
J. 04.07.2018 | Tagi: 46-55 lat, w parzePolecam jako miejsce wypadowe do zwiedzania okolicy, a także dobre miejsce do plażowania.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mizo wrzesień do 12
Małgorzata, Rybnik 24.09.2021 | Tagi: 46-55 lat, w parzeHotel w stylu starego PRLu raczej. Nie nastawiać się na 4 *. Bywaliśmy w 2*, gdzie były lepsze warunki :). Ale czysto, sprzątany codziennie, żele, ręczniki, szklaneczki są, łózka, szafa, lodówka też. Łazienki malutkie, dość zużyte, ale właściwie przyjechaliśmy tylko spać :), więc oki. Warto wiedzieć, że jak wyjeżdżacie na cały dzień, to można poprosić o lunchpakiet, my nie wiedzieliśmy tylko w ostatni dzień naszych wycieczek się dowiedzieliśmy, był nawet lepszy niż obiad :). Mieliśmy samochód przez 6 dni (na całe szczęście, bo trzy dni były zimne i całkiem zachmurzone, a wiało i padało), więc pojeździliśmy trochę. Kanion Matka ze wzgl. kosztowych to lepiej wziąć z biura. My byliśmy sami, popływaliśmy sobie kajakiem i obeszliśmy go pieszo do końca ścieżki (warto tak do pół godz potem to już szkoda raczej czasu...), ale nie zwiedzaliśmy Skopje. Wyprawa do Nauma, byliśmy z biura, ale to samo zobaczycie biorąc samemu statek z Ochrydy za 10 EUR, Uważam, że lepiej było wybrać Kanion Matkę z biurem, ale termin nam nie pasował. Warto odwiedzić park Mawrowo, pięknie jest, jechać drogą po lewej stronie Czarnego Drimu. Warto pojechać w okolice Prilepu, pochodzić po Markovych Kulach (obeszliśmy jedno całe wzgórze, tak na spokojnie ze 2-3 h) :), ale można dłużej i więcej. Monastyr Treskavec jest w remoncie, więc tylko zajrzeliśmy, ale właściwie nie ma po co jechać, chyba, że przy okazji pochodzić sobie, są trasy. Weszliśmy na Magaro, lepiej wchodzić od lewej przed szczytem, żeby potem mieć widoki przy schodzeniu, a nie za plecami, ale przekonaliśmy się o tym po fakcie :)), widoki po drodze przede wszystkim, na samym szczycie już nie, zresztą strasznie wiało i szybko uciekaliśmy. Wjazd do parku 200 denarów od osoby... Warto przejechać drogą przez park Galiczicę do następnego jeziora Prespa, fajne widoki, plaża piaszczysta, ludzi brak :). Właściwie, gdzie się pojedzie jest gdzie pochodzić. Wszędzie zielono. Na 1 autostradzie prosta droga 4 bramki :), po 30-40 DEN. Można pojechać w stronę Radożdy i obejrzeć cerkiew i freski w skale.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
nie polecam Mizo
Katarzyna 06.08.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 26-35 lat, samemuWybrałam ten hotel skuszona opiniami oraz zdjęciami. Niestety te 4 gwiazdki to chyba w skali od 1 do 10. Miałam pokój w hotelu. Wyposażenie wystarczające na podstawowym poziomie. Największym problemem jest zapach z kanalizacji. Ściany są cienkie, słychać każdy dźwięk na korytarzu i w pokojach obok. Panie sprzątające ograniczają się do wynoszenia śmieci, wymiany ręczników i donoszenia papieru toaletowego. Przez całe 8 dni nikt u mnie nie sprzątał ani nie zmienił pościeli. Od innych gości słyszałam, że sprzątanie działa jak da się napiwek z góry. Uważam, że za pracę płaci pracodawca, natomiast klient / gość daje napiwek jeśli jest zadowolony z poziomu obsługi. Może w tym kraju to działa jakoś inaczej, nie wiem. Wyżywienie również oceniam słabo. Sam system karteczkowy jest w porządku. Jednak jakość tego co oferuje restauracja hotelowa to jakiś dramat. Dobrze, że naprzeciwko jest market (w którym można też wymienić euro na denary). Nie polecam posiłków w hotelu. Naczynia są niedomyte, więc lepiej obejrzeć dokładnie talerz czy kubek zanim się go weźmie. Owoce też nie zawsze były myte. Lepiej wychodzić do restauracji, gdzie można spróbować przepysznej kuchni bałkańskiej. Obsługa w restauracji / przy barze jest w porządku. Basen czysty, leżaki wygodne. Nad jeziorem jest dużo leżaków, ale takich zwykłych plastikowych. Raczej dla nikogo nie zabraknie. Z plusów to na pewno okolica. Hotel położony przy samym jeziorze. Blisko do centrum Ochrydy. Podsumowując: Macedonia warta odwiedzenia, ale niekoniecznie z Mizo. Ten hotel nadaje się do remontu, a właściciel powinien pochylić się nad jakością serwowanych posiłków oraz poziomem czystości. Przynajmniej malowniczy szlak do centrum Ochrydy oraz bliskość jeziora rekompensują niezadowolenie z hotelu.




2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zawyżona kategoria hotelu
Tadeusz 11.09.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuOd momentu wejścia do recepcji i pierwszych godzin pobytu było wiadomo, że to jest hotel na poziomie 2 (dwóch) gwiazdek i to w wersji lokalnej. Przywitała nas obsługa z papierosem w ustach. Zapłaciłem dodatkowo ponad 200 zł za pokój od strony jeziora. Widok szokujący - dziwne daszki przylegających zabudowań, potem między drzewami widać było trochę jeziora. Pomalowane na szaro pokoje sprawiały smutne wrażenie, meble jak w ośrodku kolonijnym, w łazience brudno (w kabinie pleśń), zwisające przewody elektryczne. Wyżywienie - śniadania na poziomie średnim, obiady - zadziwiająca kombinacja: do wyboru dwa dania, do godz. 10.00 należało wskazać jakie, przy czym do wyboru była zawsze sałatka (nie wiadomo jaka) i zupa (nie wiadomo jaka, później okazało się, że to zupy z proszku), potem drugie danie przynoszone gotowe do stołu (różne, jak dla mnie, to porcje za małe). Potem owoce - też nie było wiadomo jakie będą. Kolacja - wybór podobny jak na śniadanie. Ale bez kawy czy herbaty. Te napoje były wieczorem na kartki. Na jeden dzień były dwie kartki na napoje bezalkoholowe (do nich zaliczała się kawa i herbata) oraz na piwo i lokalne trunki. Obsługa niemiła dla gości z biur turystycznych. Zupełnie inne zachowanie dla gości indywidualnych płacących na miejscu i dających napiwki. Sam się o ty przekonałem, ponieważ miałem przykre i irytujące zdarzenie. Posiłki były gorące tylko na początku wydawania. Drugiego dnia wynająłem mieszkanie w centrum Ochrydu (ładne, za 800 zł). Za tygodniowy pobyt w Mizo zapłaciłem ponad 4000 zł (za tyle all inclusive w Turcji). Plusy - bardzo ładne widoki, piękny Ochryd, ładne położenie hotelu nad jeziorem z plażą (leżaki, parasole). Bardzo czysta woda w jeziorze. Reasumując - nie polecam tego hotelu, chyba, że ktoś wykupi na last minute za niewielkie pieniądze i nie przywiązuje dużej wagi do opisanych przeze mnie niedogodności.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetne położenie to jedyny plus tego hotelu
Aleksandra, Ząbki 20.09.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeTak jak w tytule Nawet nie wiem od czego zacząć. W hotelu jest bardzo brudno, stoły wręcz się lepią. Podczas tygodniowego pobytu ani razu nie wymieniono nam ręczników, sprzątanie pokoi polegało wyłącznie na wyniesieniu śmieci i zascieleniu łóżka. Zero zamiatania, wytarcia umywalki etc. Na korytarzu jest brudno, śmierdzi papierosami. W łazienkach jest pleśń na ścianach i w prysznicach. W naszym pokoju nie można było zawiesic słuchawki od prysznica bo "trzymadelko" było tak zardzewiale Posiłki wydawane były zimne, zupy z torebki, sałatki to pokrojone warzywa bez sosu (czesto nie pierwszej świeżości), na deser podawane nieumyte owoce (również nieświeże) Śniadania bardzo monotonne, nie polecam osobom nie jedzącym jajek. Plaża brudna, basen nie sprzątany. Jedynym plusem tego miejsca jest jego położenie. Ponadto w hotelu czuć niechęć do Polaków, dostają oni gorsze pokoje i gorsze bungalowy. Nie polecam. Wyjazd ratowały wycieczki fakultatywne i opieka rezydentki oraz lokalnej przewodniczki Pani Sławki.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ochryd(a)
Dariusz, Mysłowice 13.08.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeTylko lokalizacja broni tej opinii przed wystawieniem złej oceny całości. Widać było, że inni goście z innych biur byli lepiej traktowani. WSTYD DLA RAINBOW. I TYLE . A dystrybucja posiłków NA KARTKI? Żenada. All inclusive? Co? Chyba w Rainbow nie wiedzą jak inne hotele funkcjonują w tej formule. Widać, że zaoszczędzili. Dziękuję, więcej z Wami nie spędzę urlopu.