Opinie o Madera - Festiwal wiecznej wiosny

5.2/6
(552 opinie)
Intensywność programu
4.8
Obsługa hotelowa
4.0
Pilot
5.2
Pokój
2.0
Położenie i okolica
3.0
Program wycieczki
5.0
Rezydent
5.0
Transport
5.6
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
4.3
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    21.09-28.09.2024

    Jan, Otomin 12.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Madera - piękne miejsce, przyroda,widoki. Wycieczka objazdowa, to coś dla nas.Wszystko nam się podobało. hotel Quinta do Estreito fajnie umiejscowiony,może powinien być odświeżony, ale klimat śródziemnomorski na tej wysokości robi swoje. Śniadania i obiadokolacje smakowały. To było coś innego,obsługa miła uprzejma .No i Pani Beata, cudowna przewodnik ,zaangażowaną, pomocna z wiedzą. Szkoda było wyjeżdżać.Pewnie jeszcze wrócimy. Serdeczne pozdrowienia dla Pana Piotra,Filipy i Luisa. Wiola I Jaś

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Wspaniała wyspa:)

    Monika 24.03.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Fantastyczna wycieczka, przepiękne widoki i krajobrazy, mnóstwo pozytywnych wrażeń i atrakcji: od kulturalnych i historycznych po kulinarne. Pilot Marcin o ogromnej wiedzy na temat wyspy, nieustannie opowiadał różne fakty i ciekawostki. Organizacja na najwyższym poziomie. Polecam z całego serca!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Zadowolona

    ELŻBIETA, ŁÓDŹ 25.06.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Piękna wyspa,Zielona, z mnóstwem kwiatów Pilotka pani Beatą osoba z wielka wiedzą ,sympatyczna i pełna empatii. Polecam

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    UROKLIWA MADERA

    Ewa, Żaneta -marzec 2025 10.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Madera jest bajeczna, wszystko co wyspa oferuje jest cudowne: ocean, góry, roślinność, architektura, jedzenie, wino, poncza . Na Maderze codziennie można robić coś innego. Plan wycieczki ciekawie zorganizowany. Bardzo się cieszymy że trafiła nam się przewodniczka, pilotka - BEATA. Cudowna, ciepła ,pomocna dziewczyna, ciągle uśmiechnięta, znająca nazwy wszystkich kwiatów. Dziękujemy Beatko za wspaniałe zwiedzanie . Hotel DORISOL ESTRELICJA- jedzenie bardzo dobre i urozmaicone.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Bardzo udany wyjazd

    Gosia 01.03.2026 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Właśnie wróciłam z Madery z wycieczki objazdowej Festiwal wiecznej wiosny. Wyjazd bardzo udany, pogoda dopisała, biuro zaproponowało niezłe wycieczki dodatkowe, hotel quinta do estreito również spełnił oczekiwania. Wszystko byłoby poprawnie, gdyby nie nasza wspaniała Pani Pilot Beatka - to Pani Beatka uczyniła z poprawnie przygotowanej przez biuro wycieczki objazdowej fantastyczny wyjazd, zarażała poczuciem humoru, potrafiła zainteresować uczestników każdym tematem, ma niesamowicie wszechstronną wiedzę. Każdemu polecam trafić na takiego pilota.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Ciagle zielono

    Zadowoleni 22.10.2023 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Fantastyczna wycieczka dla osób kochających przyrodę i piesze wędrówki. Na wyspie znajdzie się też miejsce do plażowania. Owoce morza w tamtejszych restauracjach fenomenalne. Fenomenalne owoce a zwłaszcza te uprawiane na Maderze.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    22

    Niezapomniana Madera

    Adam, Radom 22.11.2022 | Termin pobytu: listopad 2022 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Wycieczka pod względem wrażeń z miejsc, które odwiedziliśmy, przerosła moje oczekiwania. Madera jest przeuroczą wyspą, na której można zobaczyć wiele ciekawych miejsc, a wrażenia z pobytu tam pozostaną na długo. Pogoda na wycieczce dopisała, osobiście spodziewałem się niższych temperatur w połowie listopada, a temperatury sięgające nawet 26 stopni w Funchal były jak dla mnie letnimi temperaturami. Największe wrażenie na mnie zrobił półwysep św. Wawrzyńca z niespotykanym krajobrazami. Będąc na Maderze uważam to za obowiązkowe miejsce do zwiedzenia. Warto tam spędzić wolny dzień przewidziany w programie. Organizacja wycieczki nie budziła zastrzeżeń. Przez 7 dni można zobaczyć najważniejsze miejsca na maderze. Hotel jak na wycieczkę objazdową był wystarczający. Śniadania i obiadokolacje w formie bufetu, smaczne z dużym wyborem dań. Na pewno jeszcze kiedyś wrócę w to miejsce i polecam każdemu tę wycieczkę.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Joanna

    Joanna, Cięcina 15.07.2024 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Wyjazd bardzo udany Madera to piękna wyspa przewodnik Pani Ola bardzo profesjonalna. Wycieczki fakultatywne warte swojej ceny. Na 100% polecam!!!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Madera, kraina wiecznej wiosny

    Dorota, Warszawa 26.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Wiem, że było to w umowie ale mimo wszystko , zbyt dużo wycieczek fakultatywnych, które powinny być jednak w programie. W końcu to objazdówka.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Madera - tydzień w kwitnącym raju

    Kinga, Warszawa 29.05.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Madera to cud krajobrazowo-przyrodniczy. Przez 8 dni żyłam w pięknym różnorodnym gaju. Bujna zieleń, wszystko wszędzie kwitło,ciesząc oczy kolorami, a nos zapachami. Począwszy od kwiatków na trawnikach czy klombach, przez krzewy i wreszcie drzewa również ukwiecone. W Funchal trwało Święto Kwiatów, więc dodatkowo na głównej ulicy prezentowano dywany wykonane z roślin. Mieszkaliśmy w Funchal, ale każdego dnia odwiedzaliśmy inny rejon wyspy, co pozwoliło poznać bliżej zróżnicowaną krajobrazowo Maderę. Wyspa słynie z klifowego wybrzeża i już pierwszego dnia zrobił na mnie wrażenie najwyższy na Maderze klif Cabo Girao, który podziwialiśmy ze specjalnego balkonu widokowego, a ja jeszcze potem dodatkowo mogłam zobaczyć jego groźną skalną ścianę od strony oceanu podczas wycieczki katamaranem po Atlantyku. Równie atrakcyjny był Wodospad zwany Welonem Panny młodej spadający wprost z pionowej skały do oceanu. Odwiedziliśmy też Porto Moniz położony nad oceanem, z ciekawymi basenami skalnymi. Można pomiędzy nimi się przechadzać po skalnych dróżkach albo w nich kąpać. Nie jest to jednak atrakcja dla osób nie umiejących pływać, gdyż jest tam dosyć głęboko. Przy tych basenach w restauracji Cachalotte zjedliśmy pyszny obiad (dodatkowo płatny 20 Euro, ale warto) : zupę jarzynową, rybę eszpadę czyli pałasza atlantyckiego z pieczonymi bananami, ziemniakami, ryżem i surówką oraz deser leguminę marakujową. W czasie obiadu krąży po sali Pani w ludowym stroju z charakterystyczną czapeczką z antenką. Można sobie zrobić z nią zdjęcie i za 8 Euro otrzymać odbitkę w specjalnie opakowanym folderze z widokami i dołączoną płytą DVD o Maderze. Wycieczka dotarła też do Camara do Lobos uroczego nadoceanicznego miasteczka, w którym odpoczywał od polityki, malując pejzaże Churchill. Ale Madera to nie tylko ocean rozbryzgujący się w fontannach wody o skały i wysokie klify, ale też góry. Byliśmy na 3 pod względem wysokości szczycie Pico do Arieiro. Zawiózł nas tam autokar i trzeba tylko kawałeczek podejść. Celem tej wycieczki jest podziwianie wszystkich maderskich szczytów na czele z najwyższym Pico Ruivo. Niestety kapryśna pogoda - gęsta mgła i mżawka uniemożliwiły nam tą atrakcję. Ale staliśmy na szczycie 1818 m i kto chciał ma fotkę w mglistym krajobrazie. Więcej szczęścia mieliśmy na tarasie widokowym na końcu lewady Balkony, tam góry odsłoniły swoje oblicza. No właśnie, Madera to też kraina lewad - szumiących kanałów wodnych, wzdłuż których się spaceruje, wdycha przeczyste powietrze i delektuje bujną przyrodą. Wykupiłam wycieczkę Trekking Lewadą 25 źródeł. Naprawdę warto. Zanurzyłam się w gąszcz zieleni, podziwiałam wodospady, słuchałam szumu lewad. W czasie trekkingu jest jedno ostre podejście po niewygodnych schodach i jedno strome zejście, jest i ciemny tunel, w którym brodzi się w kałużach wody, ale warto pokonać te niedogodności, bo widoki i przebywanie w swoistej zielonej "dżungli" pozostawia niezapomniane wrażenia. Do innych cudów Madery, na widok których buzia się śmieje zaliczyłabym Santanę z uroczymi jak z bajki trójkątnymi domkami z ukwieconymi trawniczkami. Robi też wrażenie Półwysep Św. Wawrzyńca. Podziwiałam go z punktu widokowego. Można było wykupić trekking jego granią, ja jednak wybrałam wycieczkę katamaranem po oceanie. Delfiny dopisały, widziałam ich przesympatyczne mordki, są bardzo szybkie, poruszają się jak małe torpedy i bardzo trudno je sfotografować. No i wreszcie stolica Funchal i jej okolice. Starówka prezentuje zupełnie inne oblicze w ciągu dnia, kiedy jest wyludniona, ale można podziwiać pięknie malowane drzwi. Tematyka malowideł jest bardzo zróżnicowana : syrena, dziewczyna zapatrzona w ocean, barman przygotowujący ponchę, śpiewak fado itp. Wieczorem drzwi się otwierają i uliczki tętnią życiem. Udaną lekcję botaniki odbyliśmy w ogrodzie botanicznym. Co za bogactwo gatunków! Ładny jest bulwar nadmorski z fontannami, zamkiem Św. Warzyńca, no i wzgórze Monte na i z którego wjeżdża się kolejką linową. Zobaczyłam startujące sanie wiklinowe , którymi można zjechać po chodniku. Byliśmy na targu Mercado dos Lavradores. Można tam zapoznać się z gatunkami owoców, degustować je, ale lepiej tam nie kupować, bo jest bardzo drogo. Kolejnym ciekawym widokowo punktem programu była Dolina Zakonnic - osada otoczona górami, którą podziwia się z punktu widokowego. Zwiedziliśmy też Porto Cruz, gdzie podziwialiśmy fontanny wzbijane przez zagniewany ocean rozbijający się o skały. Dla miłośników kaktusów wzgórze porośnięte kwitnącymi przedstawicielami tego gatunku i z figurą Chrystusa Króla. Można zejść na dół, ale potem trzeba wrócić stromo pod górę. Już taki urok Madery, że ciągle się wędruje pod górę albo w dół. A na końcu wędrówki czeka atrakcja. Zauroczyła mnie ta wyspa , taka zielona kruszynka na Atlantyku, a tyle przyrodniczych atrakcji oferuje. I te pyszne owoce, najbardziej smakowały mi krzyżówka marakui z brzoskwinią i pitaya. Żal było wyjeżdżać.