Opinie o Madera - gdzie nogi poniosą, Jardins d’Ajuda
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Magiczna Madera
Mart. 26.12.2024 | Termin pobytu: październik 2024 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymiZaraz po pięknych widokach, najlepszą częścią wycieczki była pani pilotka, która zrobiła wszystko, by pokazać jak najwięcej z wyspy. Program był bogaty i dość intensywny, jeżeli brało się dodatkowe wycieczki, jednak nie zbyt męczący, co sprawiało, że każdy może dostosować wycieczkę do swoich potrzeb. Jedyny minus dla nas to fakt, że w tytule wycieczki nie pojawiła się informacja o hotelu, owszem w opisie pojawiała się informacja o przykładowych hotelach, ale niestety można to interpretować na wiele sposobów. Poza tym sama wycieczka bardzo nam się podobała.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera LOVE
Honorata, Szczecin 01.10.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parzeGdzie nogi poniosą to udana wycieczka objazdowa - aktywna formuła wypoczynku. Program zwiedzania/objazdu był zróżnicowany od trekkingu lewadą 25 źródeł i skalistym wybrzeżem Półwyspu św. Wawrzyńca po zwiedzanie Funchal i degustacje lokalnych specjałów. Dla chętnych wycieczki fakultatywne uzupełniają program np. wyprawa jeep safari przez górzyste zakątki wyspy lub 3h rejs katamaranem.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera - wyspa o wielu obliczach, w tym wiecznie uśmiechniętym p. Beaty :)
Rafał 12.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąMadera urzekła nas różnorodnością krajobrazów. Ocean - ten spokojny, sielankowy, ale również wzburzony, o wysokich i szumiących falach, kąpiel w nim, ale również w basenach wulkanicznych, plaże, katamaran, śmiganie pontonem po falach, jeepy, górskie wędrówki, lokalna kuchnia, zwiedzanie miasta z urokliwymi zakamarkami, super kolacja w akompaniamencie lokalnego zespołu folklorystycznego (wokal i tańce), to atrakcje, których doświadczyliśmy podczas tygodniowego pobytu objazdowego. To wszystko okraszone wspaniałym poprowadzeniem przez p. Beatę ! Głęboka wiedza, humor, zaraźliwy uśmiech, pogoda ducha, troskliwość, liczne rady co zobaczyć w wolnym czasie, gdzie zjeść, zrobić zakupy. Jej widok każdego ranka powodował uśmiechy na twarzach ! Organizacja jak zwykle na bardzo wysokim poziomie. To już nasza 3 wycieczka objazdowa zorganizowana przez Rainbow. Na pewno nie ostatnia !
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
dużo dopłat
Ewa , ------ 20.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 36-45 lat, samemuPogoda w styczniu - w Funchal ok. 20 stopni. Im wyżej tym chłodniej z temp. nawet do ok. 11 stopni. Było słońce, deszcz, wiatr. Trzeba się przygotować na wszystko. Hotel Dorisol Estrelicia- dobry, 3 gwiazdki, bufet na śniadanie i obiadokolację. Jedzenie różnorodne. Basen otwarty i kryty. 2 km do centrum Funchal, blisko promenada Lido, markety spar, pingo doce, inne lokalne sklepy. Jest wifi. Podobnie ludzie chwalili sobie hotel jardins dajuda - bufet, lokalizacja ok. Słabo było w 3 hotelu, który się dostaje po zakupie wycieczki w wariancie MTL - hotel daleko od wszystkiego - kilkanaście km. Jedzenie słabe - niedobre śniadania i serwowana uboga kolacja. Madera bardzo ładna, malownicza, na pewno warto zwiedzić, ale czy na objazdówce z biurem, to już inna kwestia. Płaci się 3000-6000 zł za osobę i za to się ma lot i hotel, dopłata za podstawowe wycieczki na dzień dobry 140 euro, a każda kolejna za 50-70 euro, gdzie u lokalsów kosztują 35 euro. Ale plan zwiedzania jest inny niż na stronie, więc sobie nie zaplanujecie w Polsce wcześniej ewentualnych innych wycieczek na własną rękę. Za 140 euro jest zorganizowane tylko 3,5 dnia. Fakultet dolina zakonnic za 36,5 euro - ok - warto. Fakultet - trekking do wyboru - trudniejsza tańsza lub łatwiejsza droższa (ze zwiedzaniem Santany) trasa na Pico Ruivo. Żałuję, że wzięłam łatwiejszą, bo osoby z trudniejszej trasy też mogły zwiedzać Santanę - wystarczyło poprosić anglojęzycznych przewodników i też się zatrzymali w Santanie - tam wystarczy 10 minut, żeby porobić zdjęcia. Nie ma tam nic więcej do roboty. Nie trzeba tam być 1,5h jak mówi pilot - mówił tak, bo organizował płatny lunch. Nie bierzcie droższej wersji. W tańszej też wszystko zobaczycie i ominie was zbędny płatny lunch. Fakultet katamarany - nie odbył się, więc nie oceniam. Fakultet - jeep safari - przereklamowany strasznie - najdroższy i rozczarowuje. 3 przystanki na piwo, kawę, jedzenie, drinki i więcej tych postojów w knajpach niż samej jazdy. Za to postoje w widokowych miejscach - krótkie. To jest dobra atrakcja, ale za 35 euro a nie 70. Generalnie podczas wyjazdu dużo drogich dopłat za wszystko i długie postoje na kawę, jedzenie itp. Organizatorzy mogli to pominąć i zrobić krótki trekking na jakąś lewadę - naprawdę ludzie nie umarliby z głodu - wiedzą, że na trekkingi bierze się jedzenie i ta kawa co chwilę nie jest potrzebna. W hotelu problemy z zakwaterowaniem. Rainbow mówcie ludziom, żeby sobie umowy podrukowali, bo na miejscu recepcja tego wymaga i jest problem. Plus 14 euro opłaty klimatycznej. Pilot niby miły, ale mało mówił. Mieliśmy krótkie przejazdy do atrakcji - w porywach max. 1 h, więc można było nawijać cały czas coś ciekawego, a tak to w dużej mierze w ciszy się odbywała ta jazda. Ogólnie Maderę polecam, ale nie w tej cenie i bez ciągłych przystanków na kawę.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękna i spokojna Madera.
Alicja Kąty Wrocławskie 02.11.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeMadera przyniosła nam odpoczynek, zieleń i wędrówki, które resetowały umysł. Wycieczka pozwoliła na aktywność i odpoczynek. Wspaniałe trekkingi, wejście na najwyższy szczyt Madery - Pico Ruivo, wcale nie takie straszne, jak co niektórzy malują, Lasy wawrzynowe, tarasowe poletka, lewady.... bajka. Uczta dla duszy i umysłu. Pyszne jedzenie, banany z drzewa i niezwykle mili mieszkańcy. A lody na Promenade do Lido w Funchal - pychotka.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera -Gdzie nogi poniosą ..
Anna 02.05.2025 | Tagi: 46-55 lat, samemuJak ktoś się zastanawia jak jak ja przed podjęciem decyzji czy warto to polecam :) wyspa warta zobaczenia ,krajobrazy przepiękne ,program ciekawy na pewno nikt nie będzie się nudził jeśli ktoś lubi przygody . Standard hotelu Dorisol ok jeśli chodzi o podstawy do funkcjonowania ( w sumie o to chodzi jeśli się chce dużo zwiedzić a w hotelu odpocząć ) , wyżywienie bardzo dobre . Podziękowania dla pilota pani Beaty -bardzo ambitne podejście do przekazania wiedzy nie tylko o Maderze ale dodatkowych przydatnych informacji . Ogólnie szczerze polecam :)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera - warto!
Radosław, Szczecin 28.02.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąW 4-gwiazdkowym Suite Hotel Jardins d'Ajuda goście docenią przede wszystkim położenie, smaczną kuchnię (niestety śniadania niczym w dniu świstaka - codziennie takie same, ale zawsze można coś sobie wybrać i smacznie zjeść, natomiast obiadokolacja to już prawdziwa uczta) i dobrą jakość obsługi. Obiekt znajduje się w niewielkiej odległości od oceanu, w samym sercu turystycznej (hotelowej) dzielnicy Funchal - blisko stąd do licznych sklepów (galeria Forum tuż za rogiem), barów czy restauracji. Na terenie hotelu można spędzić czas aktywnie ćwicząc na siłowni albo pływając w jednym z basenów, na saunie lub w jacuzzi. Hotel swoje lata świetności ma już dawno za sobą. Jest mocno wyeksploatowany, ale czysty i personel bardzo dba o porządek. Rewelacyjny ogród, a poranna kawa na tarasie czy wieczorna lampka wina z widokiem na niego to naprawdę piękno. Jednym słowem, wątpię, ze w domu macie lepiej, a biorąc pod uwagę, że na Maderze w hotelu się tylko śpi i czasami je, to więcej do szczęścia nie potrzeba.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera 2025
Mariusz 02.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemuWyjazd udany, pełen wrażeń i pięknych widoków , program bardzo urozmaicony, Funchal, Porto Moniz, lewady, las Funal ,szczyt Pico Ruivo, półwysep Św.Wawrzyńca wszystko to gorąco polecam
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Udany pobyt w hotelu
Gabriela, Szczecin 02.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: do 25 lat, w parzePobyt w hotelu uważam za udany. Z zalet wymienić można dobrą lokalizację, bardzo blisko centrum handlowego oraz ścieżki w pobliżu morza. Hotel nie posiada własnego parkingu, ale można wynająć miejsce w pobliskim hotelu lub szukać parkingu miejskiego. Faktycznie hotel nie jest najnowocześniejszy, ale nie przeszkadza to w korzystaniu z jego ofert i odbiorze całego wyjazdu. W pokojach jest czysto, codziennie odbywa się sprzątanie, w tym zmiana pościeli i ręczników. Pokoje wyposażone są w klimatyzację i lodówkę, co również stanowiło udogodnienie. Jednymi mankamentami pokoju była bardzo stara suszarka do włosów, która słabo wiała i bardzo szybko się nagrzewała oraz wypadające gniazdka, ale może była to kwestia naszego pokoju. Na basenach nie było tłumów gości, więc można było w spokoju korzystać. Polecam szczególnie suchą saunę, bardzo przyjemna. Jak chodzi o jedzenie, mieliśmy opcję dwóch posiłków: śniadania i obiadokolacji. Śniadania były powtarzalne, codziennie takie same, jednak wybór był bardzo bogaty, sałatki, jajka w różnej postaci, owoce, warzywa, owsianka, jogurty, musli, kawa, herbata, soki i nie tylko. Obiadokolacje były różnorodne: zupa, kilka drugich dań, wiele przekąsek, kilka rodzajów ciast czy galaretka. Przy kolacji obowiązywał limit napojów: można było wybrać jeden kieliszek wina, piwo, sok i do tego szklankę wody. Za bardziej urozmaicone drinki należało dopłacić. Generalnie dobrze oceniamy jedzenie, jedynym mankamentem było zbyt mało opcji wegetariańskich. Obsłudze hotelu również nie można nic zarzucić. Jesteśmy zadowoleni z wyjazdu i dobrze wspominamy nasz pobyt.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera - gdzie nogi poniosą
KATARZYNA, Bydgoszcz 19.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parzeMadera - ciekawa wyspa, gdzie ocean łączy się z górami. Na Maderę wybraliśmy się w połowie marca. Lot z Poznania odbył się bez niespodzianek, tak samo jak lądowanie. Na lotnisku czekała na nas Pani z Rainbow. Otrzymaliśmy prospekt na najbliższy tydzień - dokładnie co, gdzie, kiedy i o której. Dodatkowo były przydatne informacje jak przygotować się na daną wycieczkę, co zabrać ze sobą, gdzie jest najbliższy sklep spożywczy i najważniejsze słowa po portugalsku. Po wskazaniu lokalizacji autokaru pojechaliśmy do hotelu Jardin's d'Ajuda. Wybraliśmy studio - sypialnia + salon + aneks kuchenny i oczywiście łazienka. Zameldowanie w hotelu odbyło się szybko. W pokoju czekała na nas kolacja ( ze względu na późny przylot ). W hotelu była możliwość korzystania z basenu, sauny, jacuzzi i z sali do ćwiczeń. My akurat nie korzystaliśmy z infrastruktury hotelowej bo naszym celem wakacji był trekking. W hotelu na śniadanie i obiadokolacje stół szwedzki ( do kolacji dodatkowo woda i wino po kieliszku ). Na śniadanie codziennie to samo ale wybór spory. Następne dnia poznaliśmy naszą pilotkę Panią Anię Przesympatyczna kobieta, pomocna, kontaktowa, pozytywnie nastawiona do świata - dawno nie trafiliśmy na takiego pilota. Rozpoczęliśmy zwiedzanie Madery i tu można pisać dożo rożnych ciekawych rzeczy, zależy kto co lubi, jednemu się podoba innemu nie - wszystko zgodnie z opisem wycieczek, bez gonitwy, z czasem wolnym na toaletę i szybką kawę, z przerwa lunchową, z przerwą na lody i ponche. Widoki ciekawe, trochę niespotykane, niektóre przypominające do złudzenia rzeczy, które już kiedyś widzieliśmy. Trekkingi lewadami łatwe ( może dlatego, że jesteśmy piechurami ). Za to pogoda... masakra. Trafiliśmy na paskudną pogodę i tutaj trafność wypowiedzi naszej Pilotki " Madera jest jak Kobieta" sprawdza się 100%. W ciągu godziny było: ciepło, zimno, wietrznie, drobny deszcz i ulewa. Trzeba się przygotować... ale nie jest tak zawsze, czasem na Maderze też jest ładnie ;) Jedyną rzeczą, którą jestem rozczarowana to zamknięcie przez IFCN szlaków na dwa dni i tym samym nie zrobiliśmy najważniejszych dla nas, dwóch punktów dla których specjalnie wybraliśmy Maderę. Nie odbyła się wycieczka fakultatywna na Pico Ruivo i planowany wyjazd na Półwysep Św. Wawrzyńca. Zamiast półwyspu przeszliśmy urokliwą lewadą Larano. Zamiast Pico mieliśmy dzień wolny w Funchal. Nie zawiniło tutaj biuro podróż. Pech chciał, że pogoda się zepsuła i pozamykano szlaki. Z wycieczek fakultatywnej byliśmy w Dolinie Zakonnic - fajne, ciekawe miejsce, ładne widoki i przysmaki z kasztanów. Kolacja Maderska - jedzenie mistrzostwo, dawno nie jadłam takiego pysznego mięsa. Szkoda, że powrót z kolacji był taki szybki. Lewada wokół Machico jako wycieczka fakultatywna anglojęzyczna - po płaskiej lewadzie w słońcu ( to był dla nas jedyny dzień bez deszczu ) poprowadzono przez przewodnika w formie naukowej ( omówienie krajobrazu, darów ziemi maderskiej ). Dodatkowo w Funchal pojechaliśmy autobusem na Monte na zwiedzanie ogrodu tropikalnego ( jeśli ktoś lubi zieleń i chill out polecam). Polecam spróbować specjałów kuchni maderskiej. Ostatniego dnia wykwaterowanie do godziny 12, transfer na lotnisko w godzinach wieczornych, spokojny wylot i powrót do zimnej Polski. Na Maderze w ciągu dnia było około 19 stopni, wieczorami 14 stopni, ale odczucie temperatury było zależne od warunków pogodowych, a podczas naszego pobytu dużo kropiło i padało. Czy wrócę na Maderę? Może kiedyś, ale znam osoby dla który Madera jest przepiękną i słoneczna wyspą.