Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jest to wyjazd w czasie którego większość czasu spędza się w autokarze, gdyż są spore odległości do pokonania. Dzięki temu jest możliwość zobaczenia marokańskiej prowincji,niesamowitej pustyni i zachwycających gór Atlas. Widoki zmieniają się co chwilę i są nie do opisania- trzeba je po prostu zobaczyć. Przyleciałam z Katowic rano więc pierwszy dzień cały spędziłam w Agadirze, spacerując po plaży i zwiedzając miasto. Każdy dzień dobrze zaplanowany z częstymi postojami na herbatkę lub zakupy u lokalsów np. szafranu. Wszystko zrealizowane zgodnie z programem, przewodnik dobrze zorganizowany, cierpliwy i dobrze znający język, historię i kulturę. Przejazd na wielbłądach na pustyni robi wrażenie, tak jak i oczekiwanie na zachód słońca. Szkoda tylko, że tak dużo grup jest w tym samym czasie na wydmach- jest trochę głośno. W Marakeszu skróciłabym do max 15 minut pobyt na targu w boksie z przyprawami- było wesoło i sympatycznie ale zdecydowanie za długo. Trochę brakło nam później czasu na samodzielne chodzenie po targu i zakupy. W styczniu rano było zimno +2, dopiero ok.11.00 temperatura podnosiła się do +20- warto zabrać ciepłe rzeczy. Marokańczycy bardzo sympatyczni i chętni do pomocy- warto zagadywać i rozmawiać z nimi:)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo udana. Agadir - hotel usytuowany w pierwszej linii od morza, wychodzi się na promenadę. Pokój brzydki ale widać ze był odświeżony jednak to standardy arabskie i szału nie ma. Jedzenie w hotelu dobre. Duży minus ze na starcie nie ma serwisu bagażowego i jako kobieta okropnym było targać ciężka walizkę tym bardziej ze po drodze są schody a lokalizacja pokoi jest na skraju kompleksu wiec daleko od recepcji. Drugi i trzeci dzień to tez słabiutkie jak dla nas Europejczyków hotele ale chociaż z serwisem bagażowym. W drugim i trzecim dniu ja nie miałam co zjeść bo było ohydne ale inni turyści jedli. W czwartym dni hotel super. Piękne wnętrza i baseny, pyszne jedzenie. Na duży plus. W Marakeszu tez hotel i jedzenie extra a ostatnia noc to powrót do hotelu z dnia pierwszego ale tu niespodzianka bo tym razem był serwis bagażowy - czary:) Wycieczka wspaniała - zobaczyć południe Maroka bardzo warto ale trzeba nastawić się ze przenosimy się w czasy Chrystusowe. Architektura, ludzie, żebrzące dzieci, psy na każdym przystanku, bida aż piszczy. Warto zabrać kredki, długopisy i takie drobiazgi, by rozdawać. NIE DAWAĆ KASY ANI SŁODYCZY. Bo to po pierwsze deprawuje a po drugie niszczy zęby a dentystów brak. Warto pic na każdym możliwym postoju pyszna kawę i obłędny sok z pomarańczy. Pyszne są tez daktyle. Ceny - dosyć wysokie co mnie zaskoczyło. Sok 20-35 dirhamów czyli 10-17 zł. Kawa expresso tak samo. Obiady tak 70-150 dirhamów. Najłatwiej cenę w dirhamach dzielić na pół i jest około nasza cena w zł. Najtaniej jest w Agadirze. W Marakeszu koniecznie wypić sok z granatów i wypić kawkę na dachu knajpki a jest ich tam mnóstwo. Brać dobie osłonę na żołądek już w PL i obowiązkowo alko ze soba na wyjazd. Ja wymieniłam 200 dolarów i mi starczyło. Wymieniać od razu w Agadirze. Rano zimno w styczniu bo nawet 3 stopnie, koło południa już z 15 a potem godz 15-17ta to nawet 25-27 stopni. Wieczór koło 20 stopni. Kontakty europejskie. Nie trzeba przekazem. Zabrać ze dwie sukienki na Marakeszu- piękne zdjęcia tam wychodzą. Przewodnik Michał był extra. Spokojny, profesjonalny, uśmiechnięty i z potężna wiedza. To był bardzo fajny wyjazd. POLECAM.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo udana, rewelacyjna pilotka Pani Natalia, dobrze ułożony program. Hotele średnie - uwaga związana z wyżywieniem - po trasie wyżywienie marne, a dla wegetarian, czy wegan trudny czas przetrwania.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd był naprawdę magiczny. Można zobaczyć autentyczne życie Berberów, a nie tylko turystyczne atrakcje. Unikalne miejsca jak ksar Ajt bin Haddu czy targ w wiosce na końcu świata, przeplatane są turystyczną komercją jak studio filmowe Atlas czy souk w Marakeszu. Przepiękne widoki, cudowna pustynia i góry.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniały wyjazd, piękne widoki, pomocni i uczynni miejscowi. Momentami człowiek nie dowierza, że można tak żyć, ale jednak ... Jedyne co dokuczało to 39 stopni Celsjusza o godzinie 22.24, ale do tego też się idzie przyzwyczaić:-)
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo fajna wycieczka :) grupa która się zebrała no i oczywiście pilot - p.Nina - opowiada tak, że chce się jej słuchać, słuchać i słuchać....:) Troszkę do życzenia pozostawia sam hotel w Agadirze, w którym się śpi przed rozpoczęciem wycieczki i po jej zakończeniu, ale na to zdaje się mamy niewielki wpływ:( chociaż gdyby się udało coś zmienić, byłoby super
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka udana, zgodna z wcześniejzymi opiniami zadowolonych uczestników. Bez gonitwy, sporo czasu spędzonego na przejazdach.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka pobudzająca apetyt na więcej. Czas zdecydowanie za szybko płynął. Mieliśmy to szczęście, że naszym pilotem był pasjonat z ogromną wiedzą o regionie.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo przyjemna wycieczka. Bardziej oddająca klimat południa niż wywołująca efekt wow podczas zwiedzania.Naszą pilotką była Sonia świetnie ten klimat budującą opowieściami z życia, faktami i ploteczkami. Podczas przejazdów autokarem nie było więc nudy i poza pięknymi widokami gór można było się czegoś ciekawego dowiedzieć. Wycieczka dobrze zorganizowana zarówno przez biuro jaki i w wykonaniu pilota.Jak to w tego typu wycieczkach oczywiście odwiedzamy też szereg zaprzyjaźnionych sklepów ale skubanie turystów nie jest nahalne. Z praktycznych rzeczy: w styczniu na południu jest zimno. Bez kurtki rano ciężko funkcjonować, w dzień piękne słońce i można się pokusić o krótki rękawek o ile nie wieje zbyt mocno.W Agadirze i Marakeszu było już znacznie cieplej.Autokary nie mają toalet ale przerwy są co 1,5-2 h więc nie stanowi to żadnego problemu.Hotele przeciętne ale na jedną noc wystarczające. Jedzenie też bez szału ale w porządku. Żadnych problemów pokarmowych i zemst.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo interesująca wyprawa na południe Maroka.Szerokie spektrum spojrzenia na ten kraj,dzięki bardzo fajnie wymyślonej trasie biegnącej ukosem na południe przez wiele ciekawych punktów,aż do Sahary.Skompensowane w ośmiodniowej pastylce wiele wartości cennych dla każdego turysty-podróżnika,który ma okazję zobaczyć geograficzny przekruj zmieniających się krajobrazów,od zielonych oaz przez rdzawo-żótłe porośnięte autonomiczną roślinnością wzgórza,góry,sawannę ,aż po kąpiącą się w czerwonym blasku zachodzącego słońca pustynię Saharę.Obraz pod tytułem Magiczne Południe,jak najbardziej przepełniony magią,namalowany pędzlem natury,okraszony szersięoką paletą barw od kipiącej zieleni oaz,bieli śniegu Gór Atlasu,po mieniące się złotym blaskiem wydmy Sahary. Wycieczka,chyba wyprawa?Dla ludzi aktywnych,tu nie ma miejsca na nudę,każdego dnia duży kęs nowych doznań,dla oczu,węchu i smaku,dosławnie!Polecamy wszystkim,którzy nie lubią trwonić czsu leżąc bez produktywnie w piachu lub hotelowym pokoju.W naszym przypadku idealna odskocznia od przedświątecznego zgiełku.Zmiana klimatu pod każdym względem,tamperatury i kultury. Pozdrawiamy całą obsługę i uczestników.