Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Szczególnie w dobrym towarzystwie, które udało się skompletować na ten wyjazd. Intensywny przejazd przez południe kraju, ponad 3000 km w różnych warunkach, temperatury dochodzące do 50*C i woda na pustyni!
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólnie ok,ale na końcu wycieczki porażka .Samolot opóźniony o 21 godzin,zero informacji z Rainbow pilot
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
były plusy i minusy
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
"Maroko Południe" warto zobaczyć, ale wycieczka posiada dość długie przejazdy, więc dość sporo czasu spędza się w autokarze. Opis wycieczki polega na tym, że jak się go dokładnie czyta to widać ile czasu trwa przejazd, a ile tak naprawdę zwiedzanie :-). Jednak w wiekszości są to tylko opisy ogólne nie zawierają szczegółow dot zwiedzania. Widoki piękne, zza okna autokaru i oczywiście poza nim :-) Bardzo długie przejazdy autokarem. Co istotne - podczas wycieczki, nie są gwarantowane pokoje z działającą klimatyzacją (biuro w ofercie nie wskazuje,że pokoje sa klimatyzowane). Na południu w nocy jest bardzo gorąco, wiec jak ktoś trafi taki pokój, to współczuję, bo obsługa hotelowa, nie zawsze radzi sobie z takim problemem. Hotele nie zawsze mają świeżą i czystą pościel lub działające prysznice :-) (jak kto trafi)
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pustynny wypoczynek dla niewymagających turystów Ciekawa propozycja biura podróży Rainbow, w sam raz na krótą przerwę od polskiej jesieni czy zimy. Program nie jest wypełniony intensywnym zwiedzaniem - wyprawa składa się raczej z krótkich postojów w malowniczych miejscach tak, żeby zasmakować jak najwięcej klimatu południowego Maroka. Codzienne wyjazdy około godziny 8:30-9:30, powroty różnie między 14:00 a 21:30. Dzięki temu spokojnemu programowi podróż autobusem można zdecydowanie określić jako bardzo bezpieczną - kierowca niespiesznie prowadzi autokar po pustynnych drogach. Jednym z większych problemów wyprawy jest bardzo duża ilość uczestników. Trzy autokary Rainbow jadą w niewielkich odstępach jeden po drugim, co powoduje wszechobecne kolejki - do toalety, w kawiarniach, w restauracjach i w hotelach. De facto otacza nas znacznie więcej Polaków niż miejscowych. Jeżeli chodzi o hotele, nie obyło się bez problemów. Hotel Club Hanane w Ouarzazate powitał nas zimnym jedzeniem i popsutą klimatyzacją, co przy zimowej pustynnej aurze skutkowało temperaturą ok. 15 stopni w nocy. Z kolei w Belere Hotel Erfoud powitały nas brudne, nieprzygotowane pokoje - ewidentnie po jakiejś imprezie. Musieliśmy czekać aż pracownicy hotelu doprowadzą wszystko do jako-takiego porządku. Przy okazji mogliśmy potwierdzić naszą teorię, że koce w marokańskich hotelach nie są zmieniane ani czyszczone, dlatego, jeżeli wybieracie się zimą na tą wyprawę, zdecydowanie polecam własny śpiwór. Drugiego, trzeciego i czwartego dnia nie działało WiFi w hotelach. Po lądowaniu, na lotnisku w Agadirze warto wyposażyć się w lokalną kartę SIM. 10 GB internetu w Orange kosztowało 10 euro, a zasięg LTE na terenie całego kraju jest zadziwiająco dobry. Jeżeli chodzi o organizację wyjazdu, widzę tu niewielkie pole do poprawy: 1. Osoba pilotująca mogłaby znać język lokalny. 2. Osoba pilotująca mogłaby mieć numer WhatsApp tak, żeby móc się skontaktować ze spóźnionymi czy też zagubionymi uczesnikami. 3. Punkt zbiórki w miejscowości Aït Benhaddou powinien być w miejscu, gdzie osoba pilotująca rozstaje się z grupą. Nie przystaje, żeby przedstawiciel biura zwracał się do uczesników wyjazdu: "pytajcie miejscowych o drogę". Po to są zorganizowane wyjazdy, żeby nie musieć poszukiwać drogi. 4. Biuro podróży mogłoby uwzględnić w programie wyjątkowe okoliczności takie jak wieczór sylwestrowy.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka miała bardzo intensywny program, właściwie większość czasu spędziliśmy w autokarze. Dzięki wspaniale przygotowanej przewodniczce, tu ukłon w stronę Pani Marty, nie był to czas stracony. Poszerzyłam swoją wiedzę dotyczącą Maroka, o historię i tradycję fascynujących ludów berberyjskich. Były opowieści, nagrania, filmy. Pani Marto, jest Pani super ! Gdyby nie średniej jakości hotele ( w 4* dostałam pokój bez okna ) i średnie, monotonne, jedzenie wspomnienia byłyby o wiele piękniejsze. Przydałoby się w środku wycieczki, chociaż jedno wolne popołudnie na złapanie oddechu.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Słabo zorganizowany objazd a może to wina przewodniczki trudno mi ocenić .Objazd "Magicznego Południa" wyglądał bardziej jak transfer na Saharę i z powrotem .Jak polecałem wycieczkę "Cesarskie Miasta " tak tą raczej będę odradzał niż polecał.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ciekawa wycieczka pozwalająca zobaczyć tą mniej znaną stronę Maroka i mieszkańców - bardzo ładne widoki, zwłaszcza na południu. Niestety najsłabszym punktem wyjazdu okazała się pilotka - pani Ewa, która albo pomyliła się z wyborem zawodu albo już jest wypalona i powinna odpocząć od tego zajęcia. Jej rola sprowadzała się właściwie do kwaterowania nas w hotelach. Aby dowiedzieć się czegoś ciekawego należało o to zapytać, w autokarze katowała nas jedną płytą, zamiast jak najwięcej opowiedzieć o zwiedzanym kraju. U lokalnych gospodarzy, do których nas zawożono, płatne dodatkowo tadżiny kosztowały dwa razy więcej niż w miejscach dla turystów zlokalizowanych w pobliżu... Postawa pilotki niestety znacznie zepsuła nam wyjazd, a szkoda, bo mogliśmy przywieźć dużo lepsze wspomnienia. W kwestii samego programu, to jest optymalny, żeby "liznąć" mniej turystyczną część Maroka. Polecam dla osób w każdym wieku.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z jednej strony bardzo malownicze i dzikie oblicze Maroka, co zapewne zrobi wrażenie na każdym kto ceni piękne widoki i trochę egzotyki, a z drugiej zbyt wiele punktów wycieczki typowo pod turystów aby wydusić kasę od białego człowieka, plus zła organizacja biura i przewodnika co odbiera rumieńców, ale od początku. Kraj bardzo fajny, samo południe Maroka dość dzikie i egzotyczne, plan wycieczki zrealizowany - byliśmy zadowoleni, ale : zbyt dużo czasu traciliśmy na zaprzyjaźnione kawiarenki, knajpeczki i sklepy z pamiątkami na końcu świata - oczywiście ceny z kosmosu, większości osób to w ogóle nie interesowało no ale oczywiście zarobić trzeba, tak więc najczęściej 30,40 minut postosuj na kompletnym pustkowiu, przy czym w ciekawym i pięknym miejscu na zrobienie zdjęć mieliśmy 5,10 minut. Kolejna sprawa - to do jakich hoteli trafialiśmy przez 2 dni wycieczki to śmiechu warte i wstyd dla tak wielkiego biura jak Rainbow - hotele po środku niczego, w okolicy żadnych sklepów, pokoje to istna masakra nagrzane do 60 stopni ( nie przesadzam ), w jednym hotelu od kąd przyjechaliśmy nie było prądu, oczywiście mieli to naprawić w pół godziny, jednak 8 godzin później okazało się że jednak nie naprawią i o 22 zmęczeni przenosiliśmy się do innego hotelu, kpina. Największą bolączką wycieczki była pilotka Marta ( to opinia Nasza wszystkich ludzi z którymi rozmawialiśmy ), wydawała się bardzo mało pomocna, poza autokarem właściwie nie było z nią kontaktu, najważniejsze informacje typu godziny zbiorki mówiła jeden raz bardzo szybko, większość osób była zdezorientowana i wymieniała się informacjami między sobą bo od pilota ciężko było czegokolwiek się dowiedzieć. Owszem miała dużą wiedzę o kraju ale jak to ktoś fajnie podsumował - dusza podrożnika, ale nie przewodnika. Wszystkie najważniejsze logistyczne informację były kierowane nie do wszystkich, a do kilku osób z przodu " karawany ", przez co był ogromny zamęt, dodatkowo przewodnik nie pilnował czy osoby na końcu w ogóle idą, czy nie idą, 2 starsze Panie nie dawały rady i gdyby nie zostały przypilnowane przez innych, zaginęły by na środku labiryntu w Marakeszu. Podsumowująć - za te pieniądze i tak byliśmy zadowoleni, jednak przewodnik Pani Marta - do zmiany, ludzie z innych wycieczke zachwalali 2 pozostałe Panie, tutaj niestety rozczarowanie, niektóre hotele to kpina z ludzi, na środku pustyni i nawet wody nie kupisz, autokar nie zatrzyma się przy sklepie żeby zrobić małe zakupy bo pilotka woli stawać przy kawiarenkach z magnesami za 20 zł i kawą za 15 zł. Sama wycieczka niezła, chociaż spodziewaliśmy się więcej, jednego bądź przy dwóch dniach jedyną atrakcją był właściwie przejazd z miasta do miasta - z hotelu do hotelu, a mimo to zwalali z wyra wcześnie rano, a no tak - bo po drodze pół dnia traciliśmy na kawiarenki dla turystów ...
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
To był tylko objazd, nie wypoczynek