Opinie o Perły "Macedońskiego Morza", Mizo
Oceny szczegółowe




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Socjalizm kwitnie- kartki na żywność, nakazy i zakazy.
ILONA, TYCHY 25.09.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiZe względu na położenie nad J.Ochrydzkim zachęcałabym do spędzenia tu czasu, jednak ośrodek ,mimo ,że ładny i pięknie położony rządzi się dziwnymi "socjalistycznymi " prawami. Wprowadzony jest tu system kartkowy na posiłki, nie można samemu nabrać na talerz porcji jaką by sie chciało zjeść, tylko tyle ile przewiduje przydział. Jedzenie mało urozmaicone, surówki zawsze takie same -ogórek i pomidor w różnych kombinacjach.Jeśli ktoś nie przywiązuje wagi do posiłku,może być zadowolony.Pokoje ciasne, nie wszystkie łazienki wyposażone w to co potrzeba,np. pod prysznicem nie ma nawet koszyczka na mydło,w samej łazience ani szafki,ani półeczki, najlepiej ułożyc kosmetyki na sedesie! Być może po naszych interwencjach coś drgnęło.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Całkiem nieźle, ale...
Paulina, Chorzów 28.08.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąHotel reprezentuje standardowe bałkańskie podejście, czyli solidne 30% wysiłku - jako tako, byle by było. Także standardowo w tym rejonie gwiazdki hotelu są trochę naciągane, czyli niby 4 gwiazdki, ale zależy na jaki pokój się trafi, to będą raczej 3*, co najwyżej takie 3,5, więc np. łazienka jest czysta, ale trochę grzyba w rogu pod prysznicem raczej się trafi. Ogólnie pokoje w bungalowach całkiem sensowne, klima działa, czasem trzeba poczekać na ciepłą wodę i to nawet czasem kilka minut, ale jak już się pojawi to rzeczywiście gorąca, więc nie jest to problemem. WiFi pojawia się i znika, częściej znika i nawet jak się połączy to chodzi jakby nie chciało, więc nie ma co na nie liczyć. Oczywiście WiFi działa bez zarzutu tylko przy recepcji. Głównym gwoździem programu jest wyżywienie. Full Board Plus brzmi całkiem kusząco, bo przecież to nie HB, jest więcej posiłków, ale realizacja w tym hotelu jest rodem z PRLu. Na dzień dobry dostaje się perforowane arkusze A4 z karteczkami na posiłki i napoje. Śniadanie to jedyny normalny posiłek - bufet z wyborem bardziej 3* niż 4*, ale jest kilka rzeczy na ciepło, są warzywa, ser żółty, ser biały, jakaś jedna wędlina, miód, dżem, serek topiony i coś na słodko - mocno wybredne osoby mogą mieć problem, ale generalnie jest całkiem spoko. Co najważniejsze - do śniadania są wliczone napoje! ŚNIADANIE TO JEDYNY POSIŁEK DO KTÓREGO NAPOJE SĄ W CENIE! Poza śniadaniem ma się tylko 2 karteczki DRINK na dzień na osobę, które oczywiście schodzą do obiadu i kolacji, więc cokolwiek więcej trzeba albo mieć swoje albo kupować na barze. Tuż przy hotelu jest fajny lokalny sklepik, więc można się zaopatrzyć w piwka, napoje i przekąski, chociaż mocniejszy alkohol jest trochę droższy niż w Polsce, więc warto wziąć ze sobą jakąś flaszkę. W sklepie można płacić kartą i euro, wydają tylko w denarach po całkiem sensownym kursie, więc też jest to opcja na pozyskanie lokalnej waluty. Obiad i kolacja to już zupełnie inna bajka niż śniadanie. Na każdy dzień jest karteczka z wyborem dań na obiad i kolację, którą trzeba oddać w recepcji przy okazji śniadania. Do wyboru zawsze zupa lub sałatka - zupa smakuje jak z torebki i pewnie taka jest, sałatka to jakieś warzywka, np. kapusta, kawałek pomidora, plaster ogórka i oliwka, najczęściej nieprzyprawione, więc koniecznie trzeba użyć zestawu przypraw na stole sól/pieprz/oliwa/ocet. Na drugie danie są zawsze 2 rzeczy do wyboru, więc tutaj wybredni mogą mieć problem. Na karteczkach opisy są po angielsku, ale w zestawie powitalnym z Rainbow są opisy po polsku. Deser to zawsze owoce (np. winogrona, brzoskwinia, śliwki, nektaryna, arbuz) lub coś innego (ciasto, baklawa, lody, jakieś inny lokalny deser) - ogólnie wszystkie desery są mocno słodkie i można dostać cukrzycy od samego patrzenia na nie. Oba posiłki są serwowane, czyli dostaje się wydzieloną porcję - osoby z większym apetytem mogą się nie najeść. Z tego co słyszałam, to posiłki są dokładnie te same na każdy dzień tygodnia. Basen i plaża bez problemu. Leżaki plastikowe, parasole są, chociaż nie zawsze rozstawione, wtedy trzeba poprosić kogoś z obsługi o rozłożenie parasola. Plaża żwirowa, ale tylko na brzegu, czyli jak się przeżyje kilka kamyczków na start, to jakiś metr od brzegu jest już mięciutki piaseczek - można dać radę bez butów do pływania. Brak jakichkolwiek atrakcji w samym hotelu, więc dzieci mogą się nudzić. Pani rezydentka bardzo fajna i pomocna. Jedyne o co można się przyczepić, to że na początku po prostu rzucili nas do hotelu na pastwę pań z recepcji, które mówiły tylko po angielsku, a z wczasowiczów niestety nie wszyscy, więc były problemy z komunikacją. Miło by było gdyby chwilę z nami została przy zameldowaniu i służyła jako tłumacz. Podsumowując, system działania hotelu i posiłków jest trochę szokiem na początku, ale można się przyzwyczaić. Szału nie ma, ale dla mało wybrednych jest dość sensownie, że można tu przyjechać, chociaż warto się zastanowić czy warto na dłużej niż tydzień. Na pewno ja po tygodniu miałam dość i się cieszyłam, że nie jestem na dłużej.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Małgorzata Maria w Mizo
Małgorzata Maria, Kraków 24.08.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parzeHotel nie zasługuje na 4 gwiazdki, chociaż właściciele i personel przemili i przeuroczy. Cztery gwiazdki nie polegają na tym, by klient upominał się o pewne rzeczy (dostając je potem), lecz by personel uprzedzał oczywiste oczekiwania. Na wejściu do pokoju brak ręcznika, brudne szuflady i pokryte brudem półki, w szafie tylko po 4 wieszaki na osobę. Choć nie zgłaszaliśmy, że będziemy z dzieckiem - na przejściu między łóżkiem a łazienką stała przeszkoda w postaci niemowlęcego łóżeczka. Lodówka stała na drodze do balkonu, a przedłużacz umożliwiłby właściwe jej umieszczenie. Przez 3 dni nie zmieniano ręczników, choć na dworze były potworne upały. Faktura i kolor pościeli przypominały szarą socjalistyczną rzeczywistość (szara, wypłowiała, flanela). Jedzenie - zadowalało tylko śniadanie, a pozostałe posiłki to wybór najmniej tłustego spośród wszystkiego tłustego. W ośrodku brakowało miejsca, gdzie można posiedzieć bez zamawiania posiłku lub napoju, ew. ławeczek przy plaży dla podziwiania pięknych widoków (pokój mieliśmy od strony parkingu). Niemniej polecamy ten pięknie usytuowany ośrodek młodym ludziom jako skansen socjalistycznych czasów. Nam te czasy źle się kojarzą, bo chcieliśmy z nich wyróść i zdezorientowały nas te 4 gwiazdki. W poprzednim roku byliśmy w pobliskim hotelu GRANIT, który tych gwiazdek był wart, ale nie miał tak atrakcyjnego położenia. Przy hotelu MIZO cudowne było źródełko z wodą głębinową, które ratowało nas przy wysokich temperaturach. Będziemy go wspominać.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jezioro Ochrydzkie
Elżbieta, Łódź 21.09.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWycieczka udana. Jednak hotel Klimetica zasługuje na 2 gwiazdki. Łazienki do natychmiastowego remontu! Teren hotelu zaniedbany.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Udany wyjazd z małymi zastrzeżeniami
BR 09.08.2021 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPrzyjemny wyjazd aczkolwiek czas nie w pełni wykorzystany, za długie przerwy w miejscach które niekoniecznie tego wymagały. Czasami na siłe wprowadzanie atrakcji. Dobry autokat, przyjemna pilotka. Dużo ciekawych informacji. W wąwozie matka przewodnik prawie biegła, nie zwracając uwagi na uczestników, wielki pośpiech a szkoda bo był niepotrzebny.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nad jeziorem na Bałkanach.
MM 03.08.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parzeBałkany, ale bez wybrzeża z którym w Polsce są kojarzone. Masowa turystyka wkracza do Macedonii, ale jeszcze jest nią stosunkowo mało skażona. To ostatni moment na zwiedzanie tego kraju bez uciążliwego tłumu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Miejsce piękne do wypoczynku.
Edward, Orzesze 04.07.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parzeHotel świetnie usytuowany, tuż przy plaży. Posiłki wymagają poprawienia co do sposobu przyrządzania ( brak przypraw i odpowiedniej obróbki dobrych jakościowo produktów). Obsługa nie jest zainteresowana polskimi turystami ( wolą turystów z Nederlandów- napiwki).
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Udana wycieczka do mało poznanego kraju
Mateusz, Piekary 05.07.2023 | Tagi: 26-35 lat, samemuPrzewodnik, program wycieczki: Program obejmował największe miasta Macedonii: Ochrydę, Bitolę i Skopje i okolice oraz stolicę Albanii - Tiranę i Kruje. Macedonia ciekawy kraj, Ochryda położona nad dużym, pięknym jeziorem. Niestety pogoda mocno utrudniała kąpiele. Ochryda mocno nastawiona na turystów, Skopje ładne miasto o dosyć oryginalnej architekturze, podobnie jak Tirana. Albania widać ze dopiero się rozwija. Program został w pełni zrealizowany. Intensywność programu średnia - były dni że wycieczki trwały cały dzień, do ok 20-21 a były takie jak wyjazd do Elszani, gdzie powrót był przed 15. Czasem np. w Ochrydzie mieliśmy bardzo dużo czasu wolnego a czasami mało jak w Kruje - było to jednak spowodowane awarią autokaru. W dniach gdy były wycieczki fakultatywne nie było nic poza tym. Niestety trafiliśmy na niezbyt udaną pogodę, zdarzało się że padał deszcz (krótki, przelotny) podczas zwiedzania. Dla mnie na plus że nie było upałów. Grupa trafiła się niewielka, kameralna - 18 osób. Przewodniczka Pani Małgosia - wspaniała kobieta, miała ogromną wiedzę o Bałkanach i bardzo dużo nam opowiadała. Swoje opowieści urozmaicała włączeniem muzyki w autokarze. Widać, że profesjonalistka a przy tym bardzo serdeczna. Potrafiła sporo załatwić np. lepszy autobus czy w jeden dzień wcześniejsze śniadanie zamiast "pakietu". Bardzo dobrze panowała nad ogólną organizacją. Pani Małgosia to niewątpliwie najmocniejsza strona tego wyjazdu. Przewodnicy lokalni - Boban w Ochrydzie i Bitoli, David w Skopje i Czimi w Albani bardzo fajni, sympatyczni i co zasługuje na szczególne docenienie - mówili po polsku bardzo dobrze. Wycieczki fakultatywne: Rejs do świętego Nauma - bardzo fajna wycieczka, rejs statkiem, zwiedzanie Zatoki Czaszek i Monastyru Św. Nauma, rejs łódkami do źródeł rzeki Czarny Drim, degustacja miejscowych specjałów - bardzo dobre jedzenie i w dużej ilości. Zdecydowanie polecam każdemu. Ta wycieczka powinna być w obowiązkowym programie. Wycieczka do wioski Elszani - taka sobie, przyjemny spacer lekko górskimi terenami (nic trudnego) oraz obiad i tańce lokalne. Ogólnie fajna wycieczka ale trwała zbyt krótko i nie była warta ceny 45€ Transport: Pierwszy dzień (Nie licząc dojazdu z lotniska) jeździliśmy ciasnym i niezbyt wygodnym busem typu Mercedes Sprinter. Pani Małgosia załatwiła nam autokar, który po 2 dniach uległ awarii na początku dnia. Wiązało się to z oczekiwaniem na parkingu w Albanii ok 2 godzin na nowy-stary środek transportu - Busik wrócił. Wiadomo, to są tylko pojazdy ale przez tą sytuację mieliśmy mniej czasu w Kruje. Kierowcy, szczególnie Toni bardzo fajni. Hotel: Zostaliśmy zakwaterowani na cały wyjazd w hotelu Klimetica. Niby hotel 3*, wg google 2* i bardziej przypominał pensjonat/hostel niż hotel 3*. Pokoje skromne ale względnie czyste, na plus codzienna wymiana ręczników i ścielenie łóżek. Pościel średnio czysta, były na niej plamy. Niestety niemal codziennie wracając około 15-18 w holu unosił się smród chemikaliów typu klej/rozpuszczalnik, związane to było z remontem polegającym na doklejaniu wykładziny na schodach. Rozumiem potrzebę remontu ale uważam że należy to zrobić w innym czasie, kiedy nie ma gości. Hotel nie posiadał basenu, dojście na śniadania/obiadokolację przez ogród. Pokoje z balkonami i pięknym widokiem na jezioro. Do Ochrydy spacerem ok 1 godzina, do jeziora ok 5 minut ale trzeba przejść przez ulicę. Spacerując po okolicy odniosłem wrażenie że zakwaterowano nas w najgorszym hotelu. Wyżywienie: Nie polecam wykupu obiadokolacji w hotelu Klimetica - można zjeść w okolicy (Hotel Tino, bar Laguna) znacznie lepiej i taniej. Codziennie rozwodniona zupa, bar sałatkowy do wyboru, 2 danie tj. mięso, ziemniaki/makaron - sałatki jak i wszystkie dania bez sosów i niedoprawione. Ogólnie ilościowo ok, można się najeść ale niestety brakowało smaku. Coś jak bar mleczny jakieś 2 dekady temu. Śniadania ok ale bez szału. Codziennie to samo: 2 rodzaje szynki i sera, pomidor, ogórek, oliwki, jajka, feta, mało świeże pieczywo, czasami jajecznica/kiełbaski/parówki/omlet do wyboru plus jakieś dżemy. Herbaty raczej ziołowe, soki dobre a kawa słaba. Raz dostaliśmy "pakiet" - sucha bułka z plasterkiem szynki i sera, butelka 0,5l. wody i pomarańcza. Bardzo słabo szczególnie przed całodniową wycieczką. Dziękuję jeszcze raz Pani Małgosi że nie 2 razy. Informacje ogólne: Warto zaopatrzyć się zarówno w krem do opalania jak i parasol - nam i to i to się przydało. Oba kraje są bezpieczne. Czas oczekiwania na granicy Albania-Macedonia bardzo krótki. W Macedonii w sklepach/restauracjach można płacić kartą (Lepiej wcześniej zapytać), na bazarze potrzebna jest gotówka. W Albanii jest bardzo duży problem z płatnością kartą zarówno w sklepach jak i w restauracjach, powodem są wysokie prowizje od banków - potrzebna jest miejscowa gotówka - leki. Warto zabrać ze sobą dobry humor!
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Veni, vidi, ... i omal mi d...y nie urwało.
Elżbieta 06.08.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parzePrzylot i odlot samolotu opóźniony, ale w granicach normy (1 godz.) Hotel Holiday M, w którym mieliśmy zakwaterowanie nie grzeszył czystością, a szczególnie łazienka. W naszej łazience była niedopasowana deska klozetowa do sedesu i za każdym posiedzeniem trzeba było zakląć, bo deska spadała. Panie sprzątające jedynie opróżniały kosz na śmieci i poprawiały łóżka. Często były wymieniane ręczniki i raz zmieniona pościel. Hotel jest położony nad samym jeziorem i należy dodać, że jest to ponad 600 m n.p.m., więc po zachodzie słońca temperatura gwałtownie zmienia się i w pokoju nie trzeba włączać klimatyzacji, która sprawnie działa. Od pani pilotki ciągle słyszeliśmy, że teraz jest pełnia sezonu na arbuzy i melony, a tylko dwa razy dostaliśmy te owoce. Na deser podawano byle jakie ciastka, a owoców prawie zero. Wskazane jest zabranie grzałki, herbata lub kawa pita na balkonie z widokiem na jezioro dostarcza dużo przyjemności. Program zwiedzania był w porządku, chociaż myślę, że wystarczyłoby jedno muzeum etnograficzne i zmieniona kolejność zwiedzania w dniu, kiedy jechaliśmy do Skopie. Najpierw Skopie, a później Kanion Matka i jaskinia. Szczególne uznanie dla pana Dawida, przewodnika po Skopie. Ogólnie wycieczka udana i niemęcząca. Polecam wszystkim, którzy nie byli w tym rejonie Bałkanów.



4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Opinia za pobyt
Barbara, x 02.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiMiejsce cudowne, ale transport z lotniska do hotelu porażka. Wiadomości jakie otrzymaliśmy przy zmianie trasy lotu były zupełnie inne niż okazało się na miejscu. Czas przejazdu był bardzo długi i męczący trwał ponad 4 godz. Gdzie przekazano nam że będzie trwał ok.2 godz. Dlatego wyraziliśmy zgodę na zmianę warunków rezerwacji. Mamy propozycję na przysłość dla biura podróży, żeby zorganizować noclegi w Skopje polaczone ze zwiedzaniem miasta i okolic. Ale najlepszym rozwiązaniem byłoby wrócić do lądowania na Ochrydzie.