Opinie o Phu Quoc - Żar tropików
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Phu Quoc
Sylwia Wiesława, 20.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiWycieczka była fajna, rozrywkowa. Dużo czasu wolnego na własne pomysły. Minusem był przylot o 7 rano i czekanie na zameldowanie w pokojach o 14, 15. po czym okazuje się, że w wykupionym pokoju na trzy osoby mamy dwa łóżka i obsługa hotelu nie jest w stanie nam pomóc. Na zasadzie nie, bo nie. Po długich negocjacjach musiałam zmienić hotel. Dzięki pilotce Oldze. I zapłaciłam 200 dolarów extra, za pokój w hotelu bez moich przyjaciół, daleko na piechotę pod górę.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel Lavender
Wiesława Helena 06.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuZostałam zakwaterowana w hotelu Lavender,pokoje fatalne,pościel nie zmieniona,szczur w pokoju obok i w moim,pełno odchodów szczurzych,jeszcze takiego czegoś nie doznałam. Śniadania okropne nie było kawy ,herbatą była w saszetkach ale nie było czym zaparzyć, woda w baniaku ok.60stopni,ledwo się zabarwiła, u nas w Polsce lepsze śniadania w więzieniu.Zatoka Tajlandzka ,która była w pobliżu to jedno szambo,smród niesamowity,ścieki z pobliskich hoteli spływają do zatoki,jak można umieszczać turystów w takim hotelu I w takim miejscu.Nie był podany hotel w jakim będę zakwaterowana ,posiadam zdjęcia z tego hotelu I szczura z odchodami, wystawię publicznie opinię b.negatywna
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Phu Quok wycieczka objazdowa
Beata, Grudziądz 03.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąWycieczka nie powala na kolana. Byliśmy świadomi ,że to nie karaiby,ale plaza I woda nieciekawe.Na folderach i zdjęciach reklamowych wyglądało zdecydowanie lepiej. Ogólnie wyspa bardzo,bardzo brudna. Czystość w hotelu tez pozostawała wiele do życzenia,bród w łazience,kafelki nie myte chyba nigdy,brak odpływu pod prysznicem,grzyb na wszystkich silikonach itp. Przewodnik p.Anna to jakieś nieporozumienie. Dziecko,zerowa wiedzą Brak zainteresowania grupa Z całą odpowiedzialnością nie polecam tej wycieczki
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rozczarowywująca 2/6
Ireneusz, ------ 13.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeKiepskie warunki sanitarne. Nierówne traktowanie uczestników. Część uczestników przeniesiono do hotelu o lepszym standarcie sanitarnym a cześć pozostała z robakami. Program realizowany dobrze. Część hotelarska do bani.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kompletny DRAMAT
Bartosz 09.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąTen wyjazd to była totalna porażka. Sama Wyspa jest miejscem dla osób które zwiedziły już cała Azję i chcą na koniec odhaczyc sobie jeszcze ten fragmencik, bo nie widzieli jeszcze sztucznej Wenecji, sztucznej Santorini i sztucznej Amalfi. Na wyspie są dziwaczne totalnie przeskalowane inwestycje, które w 80 procentach stoją puste. Generalnie budzi to dziwne uczucie przebywania w jakiejś dekoracji do filmu a nie w normalnych kurortach. Co do samego wyjazdu to trudno znaleźć jakiś pozytyw, może poza programem, który był całkiem nieźle przygotowany. Cała reszta to całkowita klapa. Najgorszym punktem był bieda- hotel w którym Rainbow nas zakwaterował. Zlokalizowany na dalekich przedmieściach, przy czteropasmowej drodze przelotowej z oknami od strony drogi. Oznaczało to że w okolicy nie było w zasadzie niczego - ani kawiarni, ani restauracji. Żeby dotrzeć do plaży trzeba było przejść około kilometra wzdłuż tej ruchliwej drogi - bez pobocza, podziwiajac góry śmieci, a następnie przedostać się na jej druga stronę. W Wietnamie - to oznacza ryzykowanie życia, zwłaszcza po zmroku bo droga była całkowicie nieoświetlona. Hałas przejeżdżających ciężarówek plus klaksony samochodowe i skuterów skutecznie uniemożliwiał normalny sen. Czystość w hotelu na poziomie dwóch gwiazdę europejskich. Śniadania bardzo ubogie i monotonne- zupa pho, sajgonki, jajko sadzone i parę dodatków. Do tego w miejscu wydawania jedzenia synek kucharki skaczący na łóżku polowym. Smacznego. Ogólnie obraz depresji a nie wypoczynku. I to wszystko za cenę 23 tysięcy zł za 3 osoby. Do tego należy dodać fatalną pilotkę Pania Joannę, które nie potrafiła przekazać w jasny i zrozumiały sposób najprostszych komunikatów, urywała zdania w połowie, wtrącała milion dygresji, nie przekazywała najważniejszych informacji, a przy tym posługiwała się językiem zbliżonym do języka polskiego - jakim? - tego do dziś dnia nie wiem. Podsumowując - to było nasze drugie spotkanie z firmą Rainbow i po raz drugi zakończone totalna porażka. Trzeciego razu nie będzie.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
jako całość oceniam słabo
Katarzyna 16.01.2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPojechałam z renomowanego biura podróży rainbow tours, z którego jeździłam mnóstwo razy, pierwszy raz tak się zawiodłam. Był to ważny czas dla mnie spędzenie świąt z rodziną, 5 osób, a miałam nerwy stracony czas na egzekwowanie normalnych rzeczy, które są oczywistością. Hotel nie powinien być dopuszczony do użytku, trwają tam permanentne prace budowalne bez dbałości o bezpieczeństwo Gości, o czym nie ma najmniejszej wzmianki na stronie internetowej, przestrzenie gdzie trwa budowa w żaden sposób nie są zabezpieczone. Prace uniemożliwiają normalne funkcjonowanie i wypoczynek, nie przestrzegana jest cisza nocna, ani bezpieczeństwo, infrastruktura jest w stanie tragicznym. Ma się wrażenie, że jest się na budowie z wszędobylskim pyłem budowlanym, belkami rurkami, cegłami, betonem a bez leżaków i odpowiednio zaaranżowaną przestrzenią wypoczynkową Po 11 godzinach lotu nie poznałam rezydentki, tylko ani w zastępstwie zawiozła nas o hotelu gdzie od godz. 7 rano musiałam pilnować do 17.30 bagaży, (kolejne 10,5 godz.) bo hotel nie posiada żadnej przestrzeni / pokoju gdzie po nadzorem można by było zostawić walizki. Zmęczeni, głodni wegetowaliśmy. Po godz. 14.00 przyjechała Państwa przedstawicielka i wręczyła klucze do 2 pokojów. Wchodząc o obu pokojów śmierdziało bardzo wilgocią i pleśnią, aż drapało w gardle. Odmówiłam zakwaterowania w takich warunkach, kolejne 2 godziny szukano pokoju, rezydentka oddała swój, którego stan wiele pozostawiał do życzenia, ale nie było smrodu. Na kolejny pokój czekaliśmy kolejne 1,5 godziny, w międzyczasie wmawiano mi, że już dostałam pokój 216 (a byli już tam zakwaterowani inni goście….). Ogrom bałaganu i chaosu jest nie do opisania. Następnego dnia okazało się, że pokój 114 mieści się, przy bezpośrednim wejściu na budowę niczym niezabezpieczonym, z którego wysypywał się gruz i ciągły ogromny hałas. Prace maszyn potrafiły obudzić nas w nocy o 24.40 . Musiałam w nocy ubierać się i udawać się do recepcji. Dopłacałam do standardu pobytu 4* ponad 2000 ty zł a zostałam zakwaterowana z gośćmi, którzy zapłacili u Państwa za 3,*, tylko odmówili zakwaterowania w hotelu „Cuu long phu quoc”. z racji małej grupy program wycieczki wywrócono o góry nogami i najpierw był wypoczynek, co w powyższych warunkach był nie do spełnienia, na koniec objazdu, który kończył się dzień prze wylotem... oczywiście w ofercie mamy "uwaga program może ulec zmianie", ale zmiana wiązała się również z tym, że jak przylecieliśmy w sobotę tak rezydentkę i kolację powitalną ujrzeliśmy w poniedziałek o 18.00
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Żar tropików - raczej Żart z Tropików
Mariusz 19.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWyjazd na wyspę Phú Quốc w ramach pakietu „Żar tropików” organizowanego przez biuro Rainbow okazał się poważnym rozczarowaniem i w wielu punktach rażąco odbiegał od przedstawionej oferty. Zgodnie z programem, pierwszy tydzień miał obejmować 4 dni zwiedzania oraz zakwaterowanie w hotelu 3-gwiazdkowym (nazwa nieznana przed wylotem). Na miejscu zaproponowano nam obiekt: brudny, z wilgocią, grzybem i zapachem stęchlizny w pokojach, bez oficjalnej kategoryzacji hotelowej. Jest to absolutnie nieakceptowalne, zwłaszcza że uczestnikami były osoby w wieku 40–60+, w większości obciążone chorobami przewlekłymi, dla których warunki sanitarne i zdrowotne mają kluczowe znaczenie. W tej sytuacji cała grupa (14 osób) odmówiła zameldowania. Dopiero po interwencji w biurze Rainbow w Katowicach oraz po negocjacjach z rezydentem, Panią Aleksandrą zostaliśmy przewiezieni do innego hotelu. Okazuje się, że hotele - dokładniej mówiąc budynki oferowane jako miejsce noclegowe nie są sprawdzane przez przedstawicieli biura - nasza rezydentka za naszym naporem pierwszy raz widziała gdzie uczestnicy mają spędzać cudowne chwile. Dodam, iż mowa tu o okresie Świąt Bożego Narodzenia... Niestety również drugi hotel pozostawiał wiele do życzenia: - śniadania były skrajnie monotonne, z częstymi brakami podstawowych produktów (kawa, herbata, warzywa – np. pomidory), - na stołówce widziane były biegające szczury, co jest skandalem sanitarnym, - baseny były brudne, z mętną wodą, co budziło uzasadnione obawy o bezpieczeństwo zdrowotne i uniemożliwiało korzystanie z infrastruktury hotelowej. Część objazdowa była zaplanowana, jednak: - nie zrealizowano wszystkich atrakcji przewidzianych w programie, m.in. Kiss Bridge, mimo że bilet był wykupiony, - w miejscach krajoznawczych czasu było zbyt mało, natomiast w parku rozrywki przewidziano ok. 6 godzin czasu wolnego, co było całkowicie niedostosowane do wieku uczestników oraz miało niewielką wartość poznawczą. Kolejnym poważnym naruszeniem umowy była informacja, że po 4 dniach musimy opuścić hotel z powodu braku miejsc, mimo że program wyraźnie zakładał noclegi w jednym hotelu przez cały pierwszy tydzień. Dotyczyło to dwóch noclegów i ponownie wymagało zdecydowanego sprzeciwu całej grupy, aby nie dopuścić do dalszego chaosu organizacyjnego. Podsumowując: organizacja wyjazdu była chaotyczna, standard zakwaterowania niezgodny z ofertą, warunki sanitarne nieakceptowalne, a realizacja programu niepełna. Wiele problemów udało się rozwiązać wyłącznie dzięki presji uczestników, a nie sprawnemu działaniu organizatora. Był to mój pierwszy i chyba ostatni wyjazd z tym biurem... Przy tej cenie i renomie biura oczekiwałem rzetelności, bezpieczeństwa i standardów adekwatnych do oferty — niestety ich zabrakło.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Żar tropiku ("Nabijanie w butelkę")
Edward Stanisław, ------ 29.12.2025 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąHotel dwugwiazdkowy, obskurny. Żadna objazdówka. Lepiej wykupić dobry hotel i samemu zobaczyć wszystko jadąc bezpłatnymi autobusami linii 17 lub 19 albo na pieszo. (wszystko bardzo blisko). Objazd między wysepkami można załatwić samemu za bardzo niskie ceny.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
żar tropików z widokiem na mur
Marzena 13.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWraz z mężem wzięliśmy udział w wycieczce Żar tropików w Wietnamie. Jesteśmy rozczarowani poziomem hotelu, który został nam przyporządkowany . Pierwsza sprawa to, do ostatniej chwili , nie zostaliśmy poinformowani co to za hotel . Po drugie, przed wyjazdem nie dostaliśmy propozycji dopłaty do hotelu o wyższym standardzie . Nasz wspaniały , 3 gwiazdkowy hotel , okazał się pokojem z widokiem na ścianę . Odległość jedynego okna balkonowego w pokoju , między ścianami drugiego hotelu , wynosiła ok 2 m. Do pokoju , nie docierało światło słoneczne, a pokój dzieliśmy z gośćmi hotelu obok. Brak komfortu, prywatności , możliwości odsłonięcia okien , to zdecydowanie nie rajskie wakacje . Pani rezydentka nie potrafiła wymienić pokoju , mimo iż hotel posiadał pokoje z widokiem na ulicę lub morze. Uważam, że tak szanujące się biuro turystyczne nie powinno oferować swoim klientom tak złego standardu pokoju. Dodam, ze na przeciwko drzwi balkonowych znajdował się generator prądu, który przez większość pobytu wydawał hałaśliwe odgłosy, które uniemożliwia nawet spanie w nocy .
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Phu Quoc -Żar tropików
KASIA 08.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzeZostaliśmy zakwaterowani w hotelu UMI, który nie powinien znaleźć się w ofercie żadnego szanującego się biura podróży. Hotel był oddalony o ok. 8 km od reszty grupy, co oznaczało codzienne dojazdy i wykluczenie z normalnego przebiegu wycieczki. Dostęp do plaży praktycznie nie istniał – ponad kilometr pieszo wzdłuż niebezpiecznej, ruchliwej drogi bez pobocza. Na miejscu: brud, pleśń, insekty, brak sprzątania, fatalne jedzenie i zerowa infrastruktura. Warunki były momentami wręcz nieakceptowalne i uwłaczające klientowi. Mimo licznych zgłoszeń Rainbow nie rozwiązał problemu – zamiast tego próbowano wymusić dopłatę za zmianę hotelu. Rezydentka nie zapewniła żadnej realnej pomocy. Najbardziej skandaliczne było nierówne traktowanie – inni uczestnicy mieli dobre hotele w centrum, a my zostaliśmy „odstawieni” do UMI. Zdecydowanie odradzam – to nie były wakacje, tylko walka o podstawowe warunki pobytu.