Opinie o Phuket i rajskie plaże
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super wycieczka
Katarzyna, Tuszyn 05.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąOrganizacja i program super Pan Alan świetny opiekun .Zamiast pierwszego dnia zwiedzania świątyń zamieniłabym jedynie na Similian Island lub coś dodatkowego z plaż np Banan beach na Coral Island ale i tak było bez zarzutu Polecam
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękny Świat
Tadeusz Franciszek, --- 28.03.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWyjazd zorganizowany do polecenia Przepiękne widoki na żywo Trasy dobrze dobrane nie męczące Hotele na wysokim poziomie
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Balans między wypoczynkiem i zwiedzaniem
Sławomir Stanisław, --- 20.03.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąObjazdówka w wersji light, podczas której można i zobaczyć kluczowe miejsca w Tajlandii, i wypocząć. Dobrze zorganizowana (transport i baza wypadowa z 1 hotelu na plus). Najbardziej przypadły nam do gustu wycieczka na wyspy Phi Phi i Jamesa Bonda - urozmaicona pływaniem kajakami i odwiedzeniem jaskini. Zdecydowanym minusem programu był jednak pilot, który nie przekazywał żadnych ciekawych informacji, ograniczył sie do podania zdawkowych informacji i dużo czasu spędził z telefonem w ręku. Podczas objazdówki zostaliśmy też przywiezieni na dwie nieciekawe wyspy (jedna była bardzo komercyjna, kamienista, a przy brzegu było dużo jeżowców- było to przeciwieństwo tytułowych "rajskich plaż"). Pomimo powyższych minusów wycieczkę mimo wszystko oceniamy na plus i polecamy ją tym, którzy chcą połączyć wypoczynek ze zwiedzaniem
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spełnione oczekiwania ale ....
Cezary, PABIANICE 19.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeJeździmy z rainbowa od wielu lat szczególnie objazdowki .zawsze bardzo mocnym punktem byli przewodnicy ,którzy mieli ogromną wiedzę z danego kraju ( nie przeczytana w google) . niestety przy tym wyjeździe przewodnik był jedynym słabym ogniwem .wszystko oprócz niego było na dobrym poziomie do jakiego przyzwyczaiło na biuro rainbow Pan Bartek nie był zorientowany w terenie ,nie potrafił zainteresować a wiedzę mial czasami mniejsza niż uczestnicy ... Zdecydowanie do poprawy.wyjazd bardzo lekko objazdowy ,ciekawe miejsca i wypoczynek w bardzo dobrym hotelu .godne polecenia
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Objazd nie do końca spełnił oczekiwania
Karolina, --- 10.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąDo części objazdowej mam mieszane odczucia: 1. Po wylądowaniu ok godz. 6:50 zostaliśmy przewiezieni do średniej klasy hotelu i po 10 godzinach lotu czekaliśmy do 14:00 na pokoje(!), bez możliwości odświeżenia, przebrania się w normalnych warunkach, dla mnie to niedopuszczalne. Pokoje czyste, śniadania ok. 2. Phuket i Patong Beach totalnie zatłoczone, głośne. 3. Miejsca, które odwiedziliśmy (Maya Bay, wyspa Jamesa Bonda) piękne, pocztówkowe, ale oblegane przez turystów, warto docierać tam jak najwcześniej rano. Wyspa Małp to było jakieś nieporozumienie - brudny fragment niby plaży z czterema dzikimi małpami, wyskakujesz cyknąć zdjęcie i tyle. "Wyspa" kończąca dzień na Phi Phi powinna być wyeliminowana z programu - zero drzew, mnóstwo ludzi szukających cienia pod ohydnymi, brudnymi parasolami, nagabywacze proponujący przejażdżkę skuterem wodnym i ciągle podpływające łodzie z kolejnymi grupami turystów. Dramat! To miejsce nie miało nic wspólnego z rajską wyspą, a jedynie zepsuło wrażenia całości. 4. Podróżowaliśmy małą łodzią motorową, na której siedzieliśmy upchnięci jak sardynki, potykając się o wór z kaskami i kamizelki ratunkowe, nie ma mowy o jakimkolwiek relaksie na łodzi! Silniki tak głośno pracują, że nie ma szans, aby porozmawiać. 5. Sanktuarium słoni też budzi mieszane uczucia, idea miejsca piękna, ale dla mnie dalej te słonie są w pewnego rodzaju cyrku - każdy może słonia nakarmić, umyć, wykąpać się z nim, cyknąć fotę, na polecenie słonik się przytula. Było mi żal tych słoni. Część wypoczynkową spędziliśmy w hotelu Best Western Premiere Bangtao Beach i był to strzał w 10. Super hotel, bezpłatnie mieliśmy upgrade pokoju na taki z frontalnym widokiem na morze, piękna hotelowa plaża, leżaki dostępne o każdej porze dnia, dobre śniadania, w sąsiedztwie hotelu knajpki z jedzeniem, market 7/11, wypożyczalnia skuterów, tuk-tuki. Minus hotelu to brak windy, ale obsługa hotelu zanosi walizki do pokoi. W recepcji pracuje białorusin Daniel, który świetnie mówi po polsku i służy pomocą w każdej sprawie. Polecam ten hotel.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Phuket
Emilia Anna, --- 09.05.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąPlan wyjazdu bardzo dobrze zorganizowany .Przyczepić można się co do niektórych hoteli ale zdawaliśmy sobie z tego sprawę. Minus przewodnik tu całkowita klapa .
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dużo rozczarowań
Magdalena Barbara, Sosnowiec 13.03.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeNiestety mimo chęci nie mogę napisać samych dobrych rzeczy na temat wycieczki. Plusy: plan niezbyt intensywny co pozwala zobaczyć ciekawe miejsca z dużą dawką relaksu. Całkiem niezłe jedzenie, a w drugim dniu pobytu rewelacyjne. Minusy: brak przewodnika - konkretnie Pan Łukasz niestety sprawiał wrażenie iż był w pracy za karę. Dodatkowo nie dostawaliśmy od niego praktycznie żadnych informacji czy wskazówek np. nie wiedzieliśmy na jaką plażę przyjechaliśmy. Pan Łukasz mówił "no teraz macie czas na plaży". Na tym kończyła się jego rola. Wypowiadał się na temat wycieczki w sposób bardzo mało atrakcyjny np. "hmm hotel macie taki... no jaki jest. Plaże tak nie za bardzo żeby tutaj łatwo dojść, ale jest plaża..." Na samym początku została wywołana afera ponieważ Pan Łukasz nie chciał przyjąć przygotowanych dolarów (110 $ od osoby) na wycieczki i kazał niektórym gościom szukać kantoru i przynieść mu idealne sztuki twierdząc, że w Tajlandii respektują jedynie idealne okazy. Powiedział, że to nie jego problem i mamy dostarczyć mu idealne, że podpisaliśmy umowę i go to nie interesuje... Jedyne w czym właściwie uzyskaliśmy pomoc to przeniesienie jednej wycieczki na inny termin ze względu na problemy zdrowotne na miejscu. Dodatkowo nie otrzymaliśmy żadnej informacji odnośnie transferu na lotnisko, a Pan przewodnik nam nie odpisywał. Musieliśmy kontaktować się z biurem Rainbow w Polsce aby uzyskać te informacje. Pan przewodnik napisał do nas rano gdy byliśmy już na lotnisku. Minusem jest także hotel, w którym zostaliśmy zakwaterowani. Był to mocno średni standard i ratował go jedynie bardzo miły personel i fakt, że był to dosyć kameralny obiekt. Na bookingu oceny 7,4 i cena ok 95 zł za 2 osoby za dobę - Patong Lodge Hotel (jeden z najtańszych w tej okolicy przy/blisko plaży - jeśli nie najtańszy). Na zdjęciach najlepsze pokoje i ładne ujęcia niestety odbiegające od rzeczywistości a zwłaszcza okolicy hotelu. Po przyjeździe ok 7-8 rano musieliśmy czekać na walizkach do godziny 14:00 na pokój. Nie dostaliśmy nawet informacji żeby pójść chociaż na basen hotelowy tylko musieliśmy po podróży tracić pół dnia i czekać w lobby. Należy zaznaczyć, że i tak mieliśmy szczęście bo co do zasady pokoje udostępniane były od 15:00 ale że byliśmy mocno niezadowoleni to dostaliśmy je nieco wcześniej. Generalnie absurdem jest brak wiedzy w jakim miejscu będzie zakwaterowanie w części objazdowej. Kolejny hotel na wypoczynek był ogromnym molochem ale miał zdecydowanie wyższy standard. Przynajmniej wiedzieliśmy jaki on będzie bo mogliśmy go wybrać z listy za mniejszą lub większą dopłatą w zależności od hotelu. Był świetnie usytuowany - bezpośrednio przy plaży. Dobry dla rodzin z dziećmi. Śniadania jednak bardzo słabe chociaż teoretycznie duży wybór. NIestety np. nie dostaliśmy śniadania przy wymeldowaniu, a transfer mieliśmy 4:45 rano na lotnisko. Okazało się, że jeśli chcemy śniadanie, które mamy w cenie to musimy to wcześniej zgłosić tylko, że nie zostaliśmy o tym wcześniej poinformowani. Ale przyjmijmy, że to już detal w całej wycieczce. Podsumowując - wycieczka nie jest warta swoich pieniędzy.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kiepska organizacja
Aleksandra, CZĘSTOCHOWA 07.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąZacznę od organizacji całego pobytu w Tajlandii. Po przylocie do Tajlandii o 5 rano dotarliśmy do hotelu koło 8 rano. Okazało się już w drodze do hotelu, że nie możemy dostać jeszcze pokoi a śniadanie w tym dniu w hotelu jest płatne. Organizator nie zadbał o to żebyśmy mogli spokojnie odpocząć po podróży. Zawieziono nas do hotelu i postawiono w niedużym lobby. Następnie przewodniczka koło godziny 08:30 zabrała nas na stare miasto, gdzie większość restauracji i sklepów była jeszcze pozamykana. Tak więc tułaliśmy się około półtorej godziny po starym mieście w upale, po długiej podróży, razem z dziećmi. Następnie wróciliśmy do hotelu i tak jak pozostała część grupy, rozłożyliśmy się na wszystkich możliwych dostępnych kanapach i fotelach i po prostu spaliśmy do godziny 14, dopóki spokojnie nie zostały nam udostępnione pokoje. Uważam że zorganizowana wycieczka gdzie lot czarterem ma określoną godzinę, nie powinna tak wyglądać. Organizator powinien bez zwłoki zapewnić miejsce do w miarę komfortowego odpoczynku po podróży. Poza tym, zaraz po przyjeździe do hotelu niespodzianka: należy dopłacić 120 $ od osoby za tzw. napiwki dla obsługi. Nikt nie wyjaśnił do końca co to są te napiwki, dla kogo one idą, nie mieliśmy takiej informacji także przed wylotem. Przy naszej pięcioosobowej rodzinie, wydaliśmy na start 600 $, o których wcześniej nikt nas nie poinformował. Mogliśmy po prostu nie być w ogóle przygotowani na taki wydatek. Po pierwszym dniu wiedziałam już, że Tajlandia to nie jest zdecydowanie nasz kierunek ale ponieważ mieliśmy ciekawy program, byłyśmy nastawieni wszyscy bardzo pozytywnie. Niestety organizacja całości zostawia wiele do życzenia. Wybrane do programu miejsca są średnio atrakcyjne, przeładowane turystami. Bardzo mało plażowania i bardzo mało pięknych plaż tak naprawdę. A nazwa wycieczki mówi co innego. W trzecim dniu, po lunchu zorganizowanym w ramach wycieczki, zatruliśmy się wszyscy. W związku z tym, nie byliśmy nawet w stanie pojechać na wycieczkę następnego dnia, nikt też za bardzo nie zainteresował się naszym stanem, chociaż problemy żołądkowe zaczęły się jeszcze w trakcie powrotu z ze zwiedzania. Zatruła się w ogóle 1/3 grupy. Ogólnie dla mnie Tajlandia to brudne, głośne miejsce. Ale pomijając samo miejsce, które można pokochać albo znienawidzić, według nas organizacja wycieczki, za te pieniądze, była naprawdę bardzo, bardzo przeciętna a w niektórych momentach po prostu zła. Tak mogłaby wyglądać organizacja wykonana za pół ceny, którą zapłaciliśmy a nie za te pieniądze.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rozczarowanie
Aga 17.01.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąHotel podczas objazdu - kiepski standard, słaba lokalizacja, wymagał długich dojazdów do portu, czy miejsc zwiedzania, co generowało mnóstwo straconego czasu w busach. Odwiedzane miejsca zaplanowane w godzinach, kiedy turystów jest najwięcej ( na pytanie, dlaczego nie można wyruszyć np. wcześnie rano - odpowiedź pilota, że nikt rano nie wstanie na wakacjach). Tajska przewodniczka ( ponieważ obcokrajowiec nie może być przewodnikiem i opowiadać podczas zwiedzania) nie odzywała się ani słowem, nie przekazywała więc żadnych informacji dotyczących odwiedzanych miejsc, grupa wysadzana w miejscu zwiedzania miała po prostu czas wolny ( zwykle za długi, bo atrakcje nie były warte spędzania większej ilości czasu). Niektóre zupełnie nieciekawe, jak wioska muzułmańska- lunch i stragany. Snurkownie / pływanie - wśród masy innych łodzi i setek osób wokół w wodzie- żadna przyjemność wśród spalin i tłumu. Pod wodą w miejscu, gdzie pozwolono skutkować nic ciekawego, kilka kolorowych ryb, martwa rafa. Odwiedzona jaskinia to raptem kilkadziesiąt metrów wśród skał zakończone możliwością zobaczenia oczka wodnego. Atrakcją na 5 minut. Odwiedzone „etyczne” sanktuarium słoni- nie należy do etycznych, zwierzęta są tam nadal tresowane do posłuszeństwa ( ustawiane do zdjęć, przyuczane np. do obejmowania trąbą), wyprowadzane na karmienie czy kąpanie ku uciesze turystów. Z pozytywnych rzeczy kajaki w zatoce oraz jedna odwiedzona plaża, spokojna i nie przepełniona turystami.