Opinie o Rajskie wakacje, Ocean V
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
ocena wyjazdu na Mauritius
ROZA JADWIGA, OSTROLEKA 24.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWitam , bardzo polecam wyjazd szczególnie tym którzy lubią umiarkowany , ale słoneczny klimat i bezkres oceanu . Piękne krajobrazy , bardzo pyszne owoce morza , miła obsługa . Przewodniczka z Rainbow dużo wiadomości przekazała o wyspie - historia , gospodarka , ludność , zwyczaje . Polecam hotel Ocean V na objazd , a Anelia na wypoczynek Było super
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Raj na Ziemi według Marka Twaina
Michał 01.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 46-55 lat, samemuTRANSPORT: Nie był to mój pierwszy wyjazd z Rainbow, ale po raz pierwszy, bez najmniejszych problemów udało mi się otrzymać od Konsultanta numer biletu, co pozwoliło na skorzystanie z oferowanych przez linię lotniczą udogodnień - wybór miejsca, posiłku, etc. Mam nadzieję, że Biuro utrzyma tę dobrą praktykę. Na Mauritiusie podróżowaliśmy małą i dosyć niewygodną (wąskie odstępy pomiędzy kolejnymi rzędami foteli) toyotą coaster oraz pełnowymiarowym autokarem marki king long. Daleko mu co prawda do standardu, jakie oferują inne marki, ale w porównaniu ze wspomnianą toyotą przy dłuższych trasach i tak znacznie wzrastał komfort jazdy. Wśród kilku kierowców, z których usług korzystaliśmy szczególne wyrazy uznania należą się Aslamowi, który dał się poznać jako mistrz kierownicy i… humoru. Jedynym mankamentem w odniesieniu do transportu było podstawienie przez lokalnego kontrahenta w dniu wycieczki fakultatywnej samochodu ze zbyt małą liczbą miejsc w przestrzeni pasażerskiej. Do wyboru pozostawały składane fotele w przestrzeni bagażowej lub miejsce koło kierowcy. PILOT: Pani Ola dzieliła się z nami nie tylko wiedzą z zakresu historii, kultury, przyrody, ale również własnym doświadczeniem życia na Mauritiusie. Dała się poznać jako osoba dobrze zorientowana w tamtejszych realiach, uprzejma i uśmiechnięta PROGRAM: Niezbyt napięty pozwalający połączyć zwiedzanie z wypoczynkiem. Na pewno w pamięci pozostają zjawiskowe wodospad i ziemia siedmiu kolorów w Chamarel oraz dziewiczy las obserwowany z Gorge View. Dla nich naprawdę warto lecieć aż na koniec świata. Architektura kolonialna broni się sama. Podobnie ma się sprawa z poznawaniem wyspy „od kuchni” - w destylarniach rumu i muzeum cukru oraz na plantacji herbaty i lokalnych knajpkach na trasie objazdu. Za najsłabszy element programu uważam parki (Casela i La Vanille), w których przedstawicieli endemicznej fauny można policzyć na palcach jednej ręki - pustułki, żółwie, nietoperze. Pozostałe okazy zostały sprowadzone z kontynentalnej Afryki. Aż się prosi, aby rozszerzyć program objazdu o rejs do rezerwatu przyrody na Ile aux Aigrettes i zwiedzanie go z miejscowym, licencjonowanym przewodnikiem. Szkoda również, że zmieniono nieco porządek imprezy (objazd przesunięty o jeden dzień), co sprawiło, że nie starczyło czasu na drugą z wycieczek fakultatywnych REASUMUJĄC: wyjazd spełnił moje oczekiwania tak w odniesieniu do zwiedzania, jak i wypoczynku.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała impreza
Kazimiera Wielisława, Grabina 18.04.2017 | Termin pobytu: marzec 2017 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeBraliśmy udział w wycieczce objazdowej. Program ciekawy, wyjazdy po wyspie nie uciążliwe, sama organizacja wyjazdów bardzo dobra. Pierwszy dzień po przylocie to czas wolny; to dobry pomysł, bo dzięki temu można dojść do siebie po długiej podróży (rozejrzeć się po hotelu, krótki spacer po plaży, "przejść" na miejscowe temperatury). Dzięki temu, że wyjazdy zajmują tylko 4 dni, można również odpocząć (lub spędzić czas indywidualnie). Jeśli ktoś nigdy nie był w tropikach, to być może oceni sam Mauritius jako opiewany "raj na ziemi", choć kilka takich rajów, nawet piękniejszych, widzieliśmy. Niewątpliwie największym plusem tej imprezy to pilot - pan Rafał Kuchar. Wysoka wiedza, kultura, życzliwość oraz bardzo dobre zorganizowanie sprawiają, że turysta pod jego opieką czuje się komfortowo pod każdym względem. On kocha swój zawód i widać, że robi to wciąż z wielką pasją (dla szefów RAINBOW: taki pracownik to skarb!). Z porad praktycznych - komarów ani żadnych innych moskitów nie spotkaliśmy, kremy ochronne z filtrem obowiązkowe. Hotel Casauriana (bo w nim mieszkaliśmy) - bez zarzutu, czysto wszędzie, klimatyzacja działa bardzo sprawnie, bungalowy w pięknym niby parku. Jedzenie codziennie wprawdzie takie samo, ale "repertuar" bardzo szeroki, więc praktycznie codziennie można wybrać coś innego (bo to bufet szwedzki); obsługa restauracji miła, uczynna. WI FI działa, ale tylko w pobliżu recepcji. Osobom wybierającym się do tego hotelu na wypoczynek poleciłbym wariant all inclusive, natomiast przy objeździe śniadania i obiado-kolacje zupełnie wystarczają. Podsumowując: lekka, bardzo fajna wycieczka (ale dla niezbyt "ambitnych"), można sporo zobaczyć i przy okazji - nieźle odpocząć. POLECAMY BARDZO!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
To był bardzo dobry wybór! :)
Paulina, Poznań 01.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWyjazd na Mauritius był spontaniczną decyzją, ale to był naprawdę dobry czas. Głowa wypoczęta, ciało dogrzane słońcem, a głowa nowymi doświadczeniami i przeżyciami. Przechodząc do konkretniejszych rzeczy: - Rezydentka p. Aleksandra - kompetentna i bardzo uprzejma. Potrafiła doradzić i dać sporo konkretnych wskazówek co do wyspy, nie straszyła i nie odradzała. - Hotel: butikowy z pięknymi wnętrzami, ale trzeba podkreślić, że to bardziej biznesowy hotel. Nie jest za duży, co jest ogromnym plusem, bo nie ma tłoku i właściwie nie spotykasz innych ludzi na terenie hotelu. Co ciekawe, ten hotel musi mieć wysoki poziom, bo podczas naszego pobytu było sporo zamożniejszych turystów i lokalnych osób, które wpadały na krótki pobyt czy uroczystą kolację. Byliśmy nawet częścią świętowania urodzin 70-letniego Maurytyjczyka ;-) Jeśli chodzi o pokoje, to są naprawdę wygodne, ale dla osób wrażliwych na hałas lepiej pomyśleć nad zatyczkami do uszu, albo zmianą pokoju na ten od strony zieleni (w pokojach od strony ulicy jest momentami bardzo głośno i trudno nawet posiedzieć na balkonie). - Lokalizacja: zależało nam na dobrej bazie wypadowej i Ocean V właśnie tak jest usytuowany. Bezpośrednio pod hotelem przystanki lokalnych autobusów - do najbliższego większego miasta (Grand Baie), na północ, na południe i do stolicy. Odjeżdżają praktycznie co kilka minut, bilet do kupienia u konduktora. Jest też opcja taksówek, które na nas trąbią próbując nas złapać, albo nawet prywatnych osób, które też są gotowe nas ze sobą zabrać. Jeśli chodzi o bazę, to wszystko mamy na miejscu lub w niedalekiej odległości "na pieszo" - kantor (uwaga na przerwę w porze lunchu i to, że jest otwarty do ok. godziny 17), duży supermarket Winner's, knajpki (także europejskie, z grillem, czy chińska), kawiarnia Bloom (z europejskimi śniadaniami i lunchami oraz pyszną kawę z French Pressa), lokalne biuro podróży (można zorganizować indywidualne wycieczki lub zamówić kierowcę na cały dzień w sensownych cenach), czy centrum sportów wodnych i nurkowania. Jeśli chcemy mieć większy wybór jedzonka lub pobawić się wieczorami, to zdecydowanie kierunek Grand Baie (ok. 3 kilometrów i kilka złotych za autobus). - SPA: szukaliśmy dobrego miejsca na masaże w okolicy, ale niestety były średnio zachęcające albo zamknięte (mimo wysokiego sezonu). Ostatecznie zdecydowaliśmy się na pakiet dla dwojga w hotelowym SPA i było warto. Skromne pomieszczenia, ale dobry poziom wykonywania przez masażystki, dobrej jakości kosmetyki do zabiegów twarzy i troska podczas całego pobytu. Pytajcie o pakiety - czasem są widoczne zaraz na recepcji, a czasem spotkacie Panie ze SPA na śniadaniu. - Obsługa: bardzo na plus tj. w każdym momencie gotowi, aby obsłużyć i pomóc, uśmiechnięci, dopytujący, czy wszystko jest w porządku - właściwie wszyscy tacy są, od personelu sprzątającego, po recepcję i kelnerów. Jednak, jeśli chodzi o poważniejsze sprawy, to jest to "typowa" mentalność w tym obszarze świata, więc trzeba mocniej naciskać albo po prostu udać się wyżej do Managera (na tamten moment był to Michael, który od razu bierze sprawy w swoje ręce). - Plaża: na południu znajdziemy te rajskie plaże, ale jeśli chodzi o naszą okolicę, to bardzo polecamy tę najbliższą hotelu tj. "Pereybere Public Beach". Sprawdziliśmy dwie inne w dalszych okolicach, ale były to typowo turystyczne plaże i pełne leżaków hotelowych, sprzedawców i "naganiaczy". A ta w Pereybere ma swój cudowny, lokalny klimat - spokojne wejście do oceanu i w miarę czysta woda, schodki na których można posiedzieć z książką, dużo drzew z cieniem, blisko lokalne budki z jedzeniem i świeżymi owocami, a także mieszkańcy, którzy wprowadzają dużo uśmiechu i czasem muzyki. Nas ona urzekła i sprawiła, że chcieliśmy tam wracać. - Jedzenie: pyszne, świeże śniadania z możliwością dodatkowego zamawiania dań jajecznych przygotowanych przez kucharzy. Po kilku dniach są monotonne, bo za wiele tu się nie zmienia, ale na szczęście kolacje są codzienne są zaskakujące. Z reguły a'la carte, które jest przepyszne i na wysokim poziomie, ale też jest szansa na porządny bufet ze świeżymi owocami morza, czy lokalnym jedzeniem. Mieliśmy też świąteczną kolację, która była prawdziwą ucztą (m.in. mule, jagnię, kawior, jadalne złoto). Jedna z Pań określiła tę kuchnię jako FUSION i to właściwe słowo. Na minus to, że kolacja rozpoczyna się od godziny 19, co oznacza, że w ciągu dnia mamy sporą przerwę w jedzeniu (jest opcja dodatkowo płatnego lunchu z a'la carte albo dokupienia all-inclusive płatnego 75 euro za osobę za 1 dzień). - Basen: skromny i dość płytki, ale widok wszystko rekompensuje. To widok na trzy strony świata, piękne góry i ocean zmieniający kolor każdego dnia. Szczególnie polecamy wpadać na zachód słońca, który zdarza się być mocno pomarańczowy albo różowy. Na minus - brak zadaszenia i parasoli przy leżakach, jak twierdzą ze względów bezpieczeństwa, więc to wersja dla tych, którzy mają się dobrze z wystawieniem się na pełne słońce (tym bardziej że to III piętro).
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Było pięknie!
Joanna, Warszawa 28.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzePiękne rajska wyspa . Cudna przyroda, ciekawa historia wyspy . Bardzo profesjonalna przewodniczka Ola , kompetentna, ciepła, bardzo dbała o dobra atmosferę. Dziękujemy
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mauritius - dla każdego coś miłego
Piotr, Leszno 07.03.2016 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąTaką formę wczasów możemy z czystym sumieniem polecić tym, którzy lubią łączyć wypoczynek z odrobiną niezbyt uciążliwej aktywności. Trzy dni objazdu pozwalają poznać zarówno ciekawe miejsca, jak i różnorodną kulturę Mauritiusa oraz godną uwagi przepiekną i ciekawą florę i faunę. Kolejne dni - "wypoczynkowe" - umożliwiają relaks w ciepłych wodach oceanu, na pięknej plaży czy też przy hotelowym basenie, a turyści bardziej zorientowani na aktywne formy mogą na własną rękę, przemieszczając się taksówką lub miejscowym autobusem (taniutko) poznawać kolejne miejsca tej przepięknej wyspy. Mogą równierz skorzystać z bogatej oferty innych atrakcji: my skorzystaliśmy z całodniowej wycieczki na pływanie z delfinami i relaks na malutkiej wyspie, z latania na spadochronie, z wędrówki po dnie oceanu w "szklanej kuli" na głowie, z nurkowania, z nauki jeżdżenia na nartach wodnych, z przepłynięcia łodzią ze szklanym dnem (te dwie ostatnie atrakcje, a także inne, były gratis w hotelu Casuarina). Uczestniczyliśmy też w hinduskim święcie Kavadi - bardzo ciekawe i malownicze. Dla nas, a przede wszystkim dla naszego 19 - letniego syna ten akurat wyjazd był najbardziej atrakcyjny ze wszystkich "objazdówek z wypoczynkiem", w których do tej pory braliśmy udział. Jednak zauważyliśmy też kilka minusów: mało czasu w Casela Park , na bazarze w Port Luis itp. Ale o tych pozytywach i negatywach szerzej w komentarzu szczegółowym.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rajskie Wakacje
Jerzy, Szczecin 03.11.2021 | Tagi: 56-65 lat, w parzewycieczka bardzo fajna
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Le Meridien Ile Maurice - elegancki hotel ze znakomita obsługą
Radosław Paweł, KATOWICE 08.01.2017 | Termin pobytu: listopad 2016 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąLe Meridien Ile Maurice - to śliczny hotel. Nie brakuje mu niczego. W dniu przyjazdu (przyjechaliśmy ok. 2 w nocy) kolacja z butelka wina czekały na nas w pokoju! Codziennie do pokoju przynoszone były świeże owoce, a wieczorem czekoladki. Obsługa hotelowa profesjonalna i bardzo przyjazna.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel Ocean V
Sylwia Maria, Września 26.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiHotel z pięknym widokiem na ocean, nowoczesny, butikowy. Duży plus za restauracje oraz basen na dachu. Szczególnie basen daje czadu. Jedzenie dobre acz monotonne. Za napoje dodatkowo trzeba płacić ale nie są to jakieś duże pieniądze. Mam tylko zastrzeżenia do obsługi restauracji. Poruszali się zbyt wolno, mało interakcji z klientami, dużo nie rozumiało podstawowych zwrotów. Hotel tej klasy powinien bardziej zwracać uwagę na jakość. Plaża w publiczna w niewielkiej odległości od hotelu. Czysta i piękna. Warto pomyśleć o butach do wody.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kolorowy swiat
Anna Justyna, Warszawa 10.01.2026 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiMiejsce ciekawe do zobaczenia. Dla mnie polaczenie Sri Lanka z Madera. Goroco trzeba uwazac na slonce. Hotel do rozwazenia blisko lokalesow nie bylismy zamknieci w rezerwacie. To byl powod dla ktorego zostalismy w hotelu Ocean V. Mozliwosc dokupienia atrakcji w RB oraz lokalnych.