Przejdź do treści

Opinie o Rumunia - szlakiem hrabiego Drakuli

5.2/6
(506 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły
Oceny szczegółowe
Intensywność programu
5.0
Pilot
5.4
Program wycieczki
5.3
Transport
5.0
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
4.8
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    18

    Hrabiego szlag może trafić

    WOJCIECH, WARSZAWA 02.09.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Przy takich warunkach zakwaterowania nie tylko hrabiego, ale i nas szlag trafia z niewyspania. Przede wszystkim 2 noce spędzone w motelu, na przedmieściach Braszowa, a nie "w hotelu w okolicach Predeal". Motel położony między drogą przelotową (przed motelem), a linią kolejową (ok. 30 m za motelem), łączącą Bukareszt przez góry Bucegi z Transylwanią ! W dodatku ściany w motelu tak cienkie, że wszystko słychać nie tylko z sąsiedniego pokoju (nawet ciche rozmowy) ale i z kolejnego ( przy rozmowach towarzyskich). A trudno zabronić wszystkim nocnych rozmów, czy spotkań towarzyskich (szczególnie po "tradycyjnej kolacji rumuńskiej"). W rezultacie mieliśmy 2 nieprzespane noce. Ponadto, z tak położonego motelu nie można się ruszyć bez narażania życia - brak chodników na poboczach drogi. Chcieliśmy coś zjeść przed pierwszą nocą (osoby nie biorące udziału w "tradycyjnej kolacji rumuńskiej" za 30 EUR) i z narażeniem życia szukaliśmy kolacji w okolicy (nieatrakcyjna oferta motelowej kuchni). Okazało się, że położone w pobliżu restauracje motelowe czy hotelowe obsługują tylko swoich gości ! Do tych "atrakcji" motelu należy jeszcze dodać zagrzybioną łazienkę (nie tylko naszą), brak klimatyzacji i nawet lodówki. Przy braku klimatyzacji nie można też było otworzyć okna (ledwo uchylne). Również oba hotele (w Sebesz i Bukareszcie) nie spełniały podstawowych oczekiwań. Hotel w Sebesz prowadzony przypadkiem, przez amatora. W naszym pokoju brak papieru toaletowego i mydła. Mała ilość gniazdek (np albo lodówka, albo telewizor). Zresztą oba sprzęty okazują się niesprawne ! Syn właściciela obiecuje wymianę lodówki, ale to pozostaje do końca bez realizacji. Za braki proponuje mi piwo ! W Bukareszcie zaś brak papieru toaletowego i niesprawna klimatyzacja. Wprawdzie urządzenie pracuje, ale temperatura spada tylko nieznacznie. A temperatury w trakcie tego tygodnia powyżej 30 C (do sprawdzenia). Próbujemy spać nago, budząc się często w dusznym pokoju ! Można chyba "pozazdrościć" takiego wypoczynku ! O wszystkich brakach informowaliśmy pilota - Marcina Kosteckiego i będziemy reklamować taką obsługę turystyczną. Jeśli dodamy do tego dwie skrajne noce, spędzone w autokarze (spodziewane, zgodnie z programem) to łatwo sobie wyobrazić w jakich nastrojach wróciliśmy do kraju. Zresztą, niespodziewany (dla nas) system antenkowy przedłużył wydatnie podróż autokarem w obie strony. Przy wyjeździe przedłużone oczekiwanie na autokar z Gdańska, a z powrotem, po planowym starcie z Woszczyc o 10ej, dotarliśmy do Dworca Zachodniego w Warszawie o godz. 18.00 (zgodnie zresztą z zapowiedzią w umowie)! System sprawny - dla organizatora ! Reszta w porządku, a nawet do pochwały (pewnie dalej będzie do tego okazja).

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Szlakiem toalet i stacji benzynowych raczej

    Dobrosław 30.05.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Miałem nieprzyjemność być uczestnikiem wycieczki dzięki której praktycznie nie poznałem Rumunii poza postojami przy toaletach (niektórzy uczestnicy mówili, że to chyba wycieczka urologiczna) oraz jedzenia hot dogów na stacjach benzynowych i picia tamże kawy w kartonowych kubkach. Dość powiedzieć, że Pani Magda oraz miejscowa przewodniczka Pani Mika nie były w stanie doprowadzić nas do czynnego kantoru przez 4 dni wycieczki. Przerwy przy toaletach ciągnące się do pół godziny pomimo, że wszyscy skorzystali z przybytku w ciągu pięciu minut. A potem np. w Bukareszcie przerwa 45 minut na spacer, zwiedzanie i obiad z informacją, ze na danie czeka się co najmniej godzinę. Na pytanie kiedy w takim razie można coś zjeść na obiad Przewodnik odpowiedziała że przecież większość osób z wycieczki ma wykupione kolacje w hotelu. Z tego wniosek, że 5 osób na 26 nie liczy się dla Rainbow bo nie wykupiło kolacji - oczywiście żadnej informacji, czy w hotelach będzie możliwość zamówienia czegoś z karty lub w pobliżu znajdują się restauracje. Zatem poza kolacją tematyczną wycenioną na 75 euro w ofercie a jak ustalili uczestnicy kosztującą faktycznie 25 euro udało się w pośpiechu zjeść jedynie 2 razy ciorbę de burta i to tyle kulinarnej Rumunii. "Zaliczenie" punktów programu nie jest moim zdaniem wystarczającą zachętą do wybrania oferty biura. Można by długo jeszcze pisać o mankamentach wycieczki ale chyba szkoda czasu. Jeszcze tylko kierowcy - tragedia. spadające rzeczy i ludzie z siedzeń z powodu gwałtownych hamować i manewrów i to bynajmniej nie na trasie Transfogarskiej. A jeszcze jedno bardzo ważne Pani Mika zostawiła nas w ulewnym deszczu na godzinę odmawiając powrotu do hotelu, pomimo że cała grupa się tego domagała, skłamała że kierowcy muszą wypełnić dokumenty i nie możemy wracać - oczywiście kierowcy zaprzeczyli tej informacji.

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    wycieczka szlakiem hrabiego drakuli

    Monika, Zgierz 09.06.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    z biurem byliśmy na kilku wyjazdach i zawsze byliśmy bardzo zadowoleni niestety ostatni wyjazd pozostawił duży niesmak.Czytalismy i słyszeliśmy o tej wycieczce dużo dobrych opinii niestety nam sie przytrafił pilot który był" niedysponowany" przez większą część wyjazdu. Myślimy ze właśnie z tego powodu objazd był bardzo chaotyczny i nie dopracowany, ponieważ brak było, zaangażowania pilota a to on robi 90% dobrego wrażenia na wyjazdach .Rumunia sama w sobie jest bardzo ładnym krajem i myślimy ze pomimo złego wrażenia jakie pozostawił pilot jest to wycieczka warta uwagi.

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Wycieczka nic dobrego!

    jamtoni@wp.pl 17.08.2022 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Nigdy więcej z BP Rainbow. Autokar pomyłka, cała wycieczka to jedna wielka pomyłka. Wiem, że cena niewysoka, i nie ma co stawiać za wysokich wymagań, ale jednak warto się przyłożyć do organizacji wydarzenia.

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    48

    To był koszmar! Chcę o tym zapomnieć!

    Katarzyna Kraków 29.03.2014 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Organizacja skandaliczna: piętrowy autobus, duszny, zapchany maksymalnie, komfort podróżowania zero. Do tego niesprawny system Guide, za który trzeba słono płacić. Spanie na dostawkach bez pościeli. Rumunia jest cudowna, ale nigdy więcej z Rainbow Tours. Szkoda, bo podróżowałam z tą firmą 10 lat, ale obecnie to stopniowy upadek firmy. Powód: pazerność na pieniądze, brak troski o klienta!

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    27

    Zero Draculi

    Agnieszka, Jelenia góra 17.10.2015 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymi

    Ogólnie ok ale jeśli ktoś się nastawia na Dracule zapomnijcie - zero Draculi w Draculi.