Opinie o Sardynia i Korsyka - Szmaragdowe Perły

5.0/6
(219 opinii)
Intensywność programu
4.4
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.2
Transport
5.0
Wyżywienie
4.4
Zakwaterowanie
4.5
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Pozytywne wrażenie

    Danuta, Katowice 19.08.2015

    Wycieczka godna polecenia. Jakby zgrać jeszcze miejsca zwiedzania i odległości do hotelu na nocleg byłoby znakomicie.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Szmaragdowe Perły

    Estera, Sopot 30.09.2023 | Termin pobytu: czerwiec 2023

    Bardzo ciekawy program zwiedzania, dużo zwiedzania, udało się zrealizować w 100%. Urzekły mnie krajobrazy zarówno Sardynii jak i Korsyki. Pilot- Kuba pomimo młodego wieku miał ogromną wiedzę, którą potrafił przekazać. Hotele na trasie na dobrym poziomie, czyste, jestem zaskoczona na plus śniadaniami, ponieważ zwykle w wersji kontynentalnej nie było co jeść- tutaj było wszystkiego dużo, człowiek nie wyszedł głodny. Całość oceniam na 6, polecam, naprawdę warto się tam wybrać.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Faktycznie Szmaragdowe Perły

    Bożena, Warszawa 17.08.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023

    Bardzo ciekawy wyjazd, pełen wrażeń i feerii smaków. Choć przyznaję, że wiadomości o niedalekich pożarach kładły się cieniem, bo jakoś nieswojo wypoczywać i chłonąć wrażenia, gdy niedaleko ludzie tracą dorobek życia, dobytek, ginie tak niesamowita przyroda. Niemniej od pierwszego dnia było pięknie i ze względu na walory Sardynii, i ze względu na to, że przybliżał je nam pilot, Kuba , człowiek wielu talentów. Codziennie w autokarze mieliśmy swego rodzaju "RadioSardynia", ponieważ Pan Kuba aksamitnym głosem przedstawiał nam muzykę i kulturę Sardynii i Włoch, sporo dowiedzieliśmy się też o kulinariach i przyrodzie. Ze zdumieniem poznałam chyba z 18 rodzajów kawy i oczywiście popróbowałam większości z nich w tutejszych kawiarenkach i restauracjach. Największe wrażenie zrobiły na mnie pozostałości kultury nuragijskiej, ale także nowsze zabytki, jak choćby szaro-kremowa "łaciata" Bazylika Świętej Trójcy, z uroczą legendą o Łaciatej "Świętej" Krowie, która miała codziennie schodzić z górskich pastwisk, żeby w zamian za wodę podkarmiać mlekiem tutejszych mnichów, głodujących na odludziu. Niezapomniane widoki na cyplu św. Jana, i możliwość kąpieli w morzu. I jeszcze zapierająca dech panorama Porto Cervo, a później port Palau i archipelag La Maddalena z Korsyką w oddali. Żadne zdjęcie tego nie oddaje, to trzeba zobaczyć na własne oczy! Wizyta w "bandyckim" mieście Orgosolo i poczęstunek, a raczej uczta w górskiej wiosce u pasterzy - oraz ich występ - także niezapomniane! Z lekkich minusów programu: W stolicy Cagliari chciałoby się mieć wybór: czy czas wolny w rozpalonym do białości mieście - czy może jednak dla chętnych przepiękna plaża Poeto, którą widzieliśmy przejazdem z okien autokaru zaledwie, a baaardzo szkoda! I jeszcze na koniec - choć to w sumie kwestia pierwszorzędna - bardzo fajne towarzystwo! Super ludzie, z którymi spędziliśmy ten pełen wrażeń tydzień. Wszystkich będę z sentymentem wspominać, a szczególnie Ciebie M., oraz rodzinkę B. , z którymi przemierzaliśmy wieczorne, ciasne uliczki Oristano i Tempio Pausania. Do następnego razu!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Sardynia i Korsyka

    Adam, Warszawa 27.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023

    Miałem przyjemność uczestniczyć w sierpniowo- wrześniowym objeździe po Sardynii i Korsyce, i bardzo polecam. Pan Jakub okazał się kopalnia wiedzy o kulturze i zwyczajach sardynczyków, w przerwach w autokarze raczył nas włoskimi przebojami. A i zdarzyły się 2 wieczory ze Pan Jakub chwycił za gitarę i zaserwował standardy rocka. Wisienką na torcie okaz się rejs na Korsyka, która mnie zachwyciła. Bardzo dobrze zaplanowany przeprowadzony objazd. Hotele klasy turystycznej

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    29

    Fantastyczny Przewodnik Kuba Niedziela

    zbyszek358@gazeta.pl 16.07.2023

    Nie jestem zbyt wylewny jeżeli chodzi o opinie, to moja trzecia w życiu. Wystawiam ją, ponieważ na wycieczce objazdowej po Sardynii i Korsyce, spotkałem Przewodnika, prawdziwego pasjonata turystyki, który widać, że żyje tym co robi. To Pan Kuba. Dzięki Niemu, wyjazd był po prostu ciekawy, udany i interesujący. Wiadomo, że wiele miejsc takich jak zamki, kościoły, sanktuaria, fortyfikacje obronne, porty, miasteczka turystyczne, są w pewnym sensie powtarzalne. Każde z takich miejsc ma oczywiście swój unikatowy charakter i historię, jednakże tym, co w przypadku wycieczki z Panem Kubą je różniło od innych, to pasja, z jaką Przewodnik opowiadał o nich i starał się zwrócić uwagę na ważne i ciekawe szczegóły każdego odwiedzanego miejsca. Dodam, że program wycieczki został zrealizowany w taki sposób, iż nie było czasu na nudę, nie było również przesadnej gonitwy i pośpiechu, była możliwość wybrania elementów indywidualnych, jednym słowem, było fantastycznie. Dodając jeszcze, że pogoda dopisała wyśmienicie a zakwaterowanie było na przyzwoitym poziomie, oceniam wycieczkę jako wyjątkowo udaną, natomiast Pan Kuba stanowił swoiste dopełnienie, wykazując się dbałością o szczegóły i profesjonalne podejście do uczestników wycieczki. Fajne opowieści w autobusie, dużo ciekawostek o Sardynii, Korsyce, ich mieszkańcach, zwyczajach, tradycjach i kulturze. Tak powinno być na wycieczce!!! Pozdrawiam, Zbyszek.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    16

    Ewa

    Ewa, Warszawa 11.06.2022

    Wycieczka udana i nie bardzo męcząca pomimo upałów.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    21

    Objazdówka pełna wrażeń

    JOANNA, WARSZAWA 23.08.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024

    Wycieczka godna polecenia, program intensywny z dużą dozą pozytywnych wrażeń. Realizacja programu w 100%. Hotele Ok, wyżywienie również. Przewodniczka Dorota z dużym poczuciem humoru, pięknie ogarniała zróżnicowaną grupę, świetnie radziła sobie z różnymi sytuacjami i nastawieniem uczestników. Dużo opowiadała o prawdziwych Włochach i ich życiu, co było bardzo interesujące. Gorąco polecamy!!!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Lazurowy urlop

    Ania 16.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025

    Wspaniala wycieczka, bogaty program, pyszna włoska kuchnia, piękne widoki i włoski styl. Ta wyprawa pozostawi piękne wrażenia na długo. Sardynia i luksusowa Korsyka, to zakątek Europy, który koniecznie trzeba odwiedzić. Polecam każdemu.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    43

    Bajka o kolorze szmaragdu..

    Joanna i Andrzej 12.08.2022

    Nasza wycieczka rozpoczęła sie na lotnisku w Warszawie w dniu 03.08.2022 roku. Podróżowaliśmy linią Wizzair. W Olbi wylądowaliśmy z półtoragodzinnym opóźnieniem, co na miejscu po spotkaniu z pilotem okazało się, że nasze półtorej godziny to nic na obecne mające miejsce spoźnienia lotów. Podczas podróży autokarem z naszym pilotem Kubą, dowiedzieliśmy się wszystkich podstawowych informacji na temat naszego objazdu. Informacje dawkowane były stopniowo, przerywane były włoskimi przebojami. Pierwszy nasz hotel znajdował się w Sassari i był to Pegasus. W tym hotelu spędziliśmy dwie noce. Nasz pokój był bardzo duży, przestrzenny byliśmy z niego bardzo zadowoleni. Jedynym mankamentem była odleglóść do miasta - 20 minut piechotką, za to tuż obok hotelu był Lidl i Carrefour. W drugim dniu pojechaliśmy do Castelsardo. Po drodze zatrzmaliśmy się obok skały swym kształtem przypominającą słonia. Nastepnie udaliśmy się do Alghero, które znane jest z wyrobów z korala oraz langusty po katalońsku, której to koszt może być naprawdę wyskoki. Po spacerze przepłynęliśmy promem do groty Neptuna. Podroż trwała 1 godzinę. Nas jako grupę przepuszczono jako pierwszych do zwiedzania. W piątkowy poranek już z walizkami udaliśmy się do Kościła Matki Boskiej od Łacińskiej Krowy. Następnie udaliśmy się do Bosy, którą zwiedziliśmy "pociągiem" kto miał ochotę miło spędził czas na degustacji wina, znalazł się również czas na indywidualne zwiedzanie miasta. Samo miasteczko cechuje się kolorowymi budynkami, na wzgórzu znajduje się zamek i kościół. Na uwagę zasługuje kamiennny most, który łączy dwa brzegi miasta oddzielone rzeką Temo. Pod zamek Castello del Maspina podjechaliśmy "pociągiem". Nie zwiedzaliśmy go kto miał ochotę wrócił z pod zamku na piechotkę reszta zjechała kolejką. Tego dnia rownież spędziliśmy dwie godziny na plaży. Kolejne dwie noce spędziliśmy w hotelu Villa delle Rose w Oristano. W sobotę spędziliśmy w stolicy wyspy - Cagliari. Po zaułkach miasta oprowadzała nas Ania, Polka, mieszkająca na Sardyni od 20 lat. Osoba z dużą wiedzą chcąca się z nią dzielić z pozostałymi. Przechadzaliśmy się uliczkami miasta przepełnionymi historią, tradycją, zobaczyliśmy między innymi mury obronne w wieżą słonia, katedrę. W czasie wolnym odwiedziliśmy lokalną restaurację (kto miał ochotę). Tu Ania z Kubą doradzali co wybrać z karty, pamagali przy dokonaniu płatności. Nie można zapomnieć, że w okolicach Cagliari znajdują się stawy i bagna, w ich okolicy można spotkać dostojne flamingi. My też mieliśmy szczęście je spotkać i widzieć je w całej ich okazałości. Niedzielę zwiedziliśmy wioskę numbijską, w której największą atrakcją jest studnia świętej Krystyny. To magiczne miejsce. Studnia zbudowana jest z ociosanych kamieni, do studni wchodzi się po schodach z kamienia. Nad taflą wody znajduje się okrągły otwór przez który dokładnie co 18,6 roku wpada światło księżyca. Tego dnia również zwiedziliśmy miasteczko Orgosolo. Znane ono jest z z krwawych historii i wspaniałych murali. Ponoć miejsce to swego czasu było kryjówką bandytów szukających schronienia. Nieprzerwanie rozgrywały się tu kłótnie, porachunki, morderstwa pomiędzy zwaśnionymi klanami. Proceder ten ukróciło wojsko, które wyłapało i uwięziło wszystkich członków zwaśnionych gangów. Murale za to są przepiękne znajdują się na każdej uliczce w mieście. Po zwiedzanu miasteczka podjechaliśmy autokarem na objad u pasterzy - który odbył się w plenerze, siedzieliśmy na ławkach, pod drzewami. Dania wiele razy były dokładane, obficie również dolewane było wino i woda. Cały objad zakończył się śpiewem pasterzy. Wieczorem dojechaliśmy do Tempo Pausania do hotelu Petit. Tu spędzliśmy trzy noce. W poniedziałek autokarem pojechaliśmy do portu, aby tu wsiąść na prom i nim dopłynąć na Korsyki do najpiękniejszego kostaryńskiego miasteczka - Bonifacio zbudowanego na potężnych wapiennych klifach. W osłoniętym od morskich fal w porcie cumują jachty. Miasto dzieli się na Dolne i Górne. W Mieście Dolnym znajdują się sklepy przystań jachtowa, restauracje. Do Miasta Górnego dojechaliśmy "kolejką turystyczną" Można tu zobaczyć; cytadelę, schody króla Aragonii, podziwiać widoki z punktu widokowego. Chętni mogli skorzystać z rejsu wokół zatoki Bonifacio. Atrakcja kosztuje 16 euro, a pozwala ona na uzmysłowienie sobie na jakiej wysokości przed chwilą byliśmy. We wtorek po śniadaniu pojechaliśmy do portu Palau gdzie czekała nas przeprawa promowa na wyspę Maddalena. Następnie pojechliśmy na wyspę Caprera, gdzie zwiedziliśmy dom Galibaldiego. W drodze powrotnej na Maddalenę czekał nas przejazd trasą panoramiczną. Potem mieliśmy czas wolny.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    25

    Szmaragdowe Perły

    Aga 03.08.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024

    Zaczęło się od tego, że bardzo chciałam zobaczyć osławione Szmaragdowe Wybrzeże z wodą " jak marzenie". Zaryzykowałam. Wycieczkę kupiłam dwa dni po powrocie ze wspaniałej objazdówki "Sycylia i Malta". Sardynia faktycznie okazała się piękna, rajska i taka odrealniona. Nie ma zbyt wielu mieszkańców, nie ma tłoków turystów, jest tak elitarnie. Wycieczka okazał się wspaniała! Pierwsze o czym chcę napisać - to nasz pilot - wspaniały Pan Kuba !! Młody, bystry, niesamowicie inteligentny młody człowiek, z poczuciem humoru, niesamowitą wiedzą o świecie, kosmosie (robi doktorat z astrofizyki) i o samych Włoszech.. Kopalnia wiedzy, radiowy głos, którego bardzo przyjemnie się słucha, uczył nas włoskiego, przekazywał dużo informacji o kulturze i życiu we Włoszech, niesamowicie opowiadał o Studni Św. Krystyny - ponieważ posiada ogromną wiedzę z astrofizyki. Stworzył wspaniała atmosferę, można było na niego liczyć, mi osobiście pomógł w kilku sprawach.. Już pierwszego dnia mieliśmy rejs na La Maddalenę - przecudny archipelag w szmaragdowych wodach. Rejs był całodniowy, zatrzymywaliśmy się na dwóch pięknych plażach i skakaliśmy do wody ze statku. Obiad na statku - oczywiście makaron. Doradzam zabrać jakiś owoc lub croissanta na przekąskę bo na statku same słodycze do kupienia. Na plażąch byli też inni turyści, bo na archipelagu jest ruch ale nie ma poczucia tłumów. Plaże są naprawdę przepiękne i można swobodnie się nimi nacieszyć. Następnego dnia - kierunek Korsyka. Piękne wody, niesamowite Bonifacio, był czas zarówno, żeby pobyć w Bonifacio jak i wybrać się na rejs po zatoce Bonifacio - także warto bardzo, niesamowite zatoczki i zakątki w trakcie rejsu. Bardzo malownicze. Plażowaliśmy jeszcze na plaży San Giovanni di Sinis - niebieska woda jak kryształ, garstki ludzi na białej plaży, która była bardzo długa. Pływaliśmy w kilka osób z grupy i byliśmy zachwyceni wodą i warunkami. Miasteczka i miasta - malownicze, klimatyczne, mało mieszkańców, poczucie jakby były głównie dla turystów. Podobało mi się malownicza Bosa i Alghero - "mała Barcelona". Z Alghero płynęliśmy statkiem do Groty Neptuna - niesamowite miejsce, niesamowite widoki po drodze. Mieliśmy szczęście, że warunki na morzu pozwoliły podpłynąć do groty - często niestety się to nie udaje przez fale. Dzień z pasterzami - też bardzo udany zwłaszcza słuchanie ich śpiewu wpisanego na listę UNESCO. Byli bardzo gościnni. Jedzenie u pasterzy spożywa się rękami - sery, kiełbasy, chleb... Siedzi się na ławeczce w cieniu drzew, deseczka na kolanach a pasterze ją uzupełniają produktami. Mega pyszne sery!!! Woda i wino - roznoszą także. Było bardzo miły klimat tego spotkania. Jedzenie w miasteczkach - nie jest bardzo drogie, porównywalne do Sycylii. Czasu na zjedzenie obiadu i zakupy spożywcze - wystarczająco ale nie bardzo dużo, także trzeba wykorzystywać chwilę gdy się nadarza bo każda godzina jest bardzo zaplanowana. Miasteczka przy w których mieściły się hotele - to takie przyjemne wioseczki, z malutkim i skromnym ryneczkiem na którym niewiele jest knajpek, jeden sklepik spożywczy. Dlatego w pierwszym hotelu przy Tempio Pausania (tam mieliśmy 3 pierwsze noce) kolacje kupowałam w restauracji hotelowej. Jedzenie i obsługa w hotelu bardzo dobre, wszyscy mówili bardzo dobrze po angielsku. Tu był też basen. Były tu natomiast monotonne i skromne śniadania - typu wędlinka, ser, jogurt.... kawa, herbata, woda...miód, dżem... Następny hotel - w Oristano Hotel Villa Delle Rose, już lepsze śniadania, doszły ogórki i pomidory i więcej ciast :) Centrum na wieczór do wyjścia też bardzo skromniutkie. Cicha, spokojna okolica. Tu byliśmy 2 noce. Potem kolejne dwie noce w hotelu Gracia Deledda w Sassari. Tu już się działo wokoło więcej, ruchliwe ulice dookoła, blisko restauracje. We wszystkich hotelach pokoje były czyściutkie i przyjemne. Wracając do zwiedzania - jeszcze to co chyba najważniejsze :) Nuragi! Cywilizacja nuragijska, niesamowite budowle, studnia Św. Krystyny... niesamowite miejsca z niesamowitą historią i zagadką....

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem