4.7/6 (55 opinii)
Kategoria lokalna 3
4.5/6
Bardzo miła obsługa chętna do pomocy, bardzo dobre połozenie hotelu i ze wzgledu na plażę i na spacery po mieście. Obiadokolacje bardzo dobre, śniadania monotonne ale smaczne, wino niezłe.
Łukasz, Zaniemyśl - 04.08.2017 | Termin pobytu: lipiec 2017
8/10 uznało opinię za pomocną
4.5/6
Hotel położony bardzo blisko prywatnej plaży, co ułatwia zajmowanie miejsc na leżakach (miejsce wskazane przez obsługę to samo przysługiwało przez cały czas pobytu). Kłopotliwe codzinne pochody obnośnych handlarzy na plaży. Jedzenie w formie bufetu właściwie to samo, kolacje we włoskim stylu: powolna obsługa z dużą ilością makaronu. Pokoje małe, ale przytulne, lodówka na korytarzu. Szkoda, bo zimna woda powinna być pod ręką. Bardzo fajne miejsce do posiedzenia wieczorami.
Magdalena, Ełk - 22.08.2021
3/3 uznało opinię za pomocną
4.5/6
Hotel ciekawy,pokój średniej wielkości z małym balkonem na uliczkę niestety bardzo hałaśliwą .Na przeciwko knajpka zdominowana przez głośnych i rozbawionych turystów niemieckich,bawiących się codzienne do 1,2 godziny w nocy.Na szczęście okna nowe, szczelne i działająca klimatyzacja. Jedzenie bardzo dobre.Napoje płatne (wino 1/2 litra 4 euro). Plaża blisko za lokalną drogą. Miejscowość Letojanni mała i ładna.Do Taorminy kursują autobusy za 2 euro (Interbus) Warto pojechać i podziwiać wyspę Isola Bella odgrodzoną od lądu małym przesmykiem przez który przechodzi się boso oraz udać się do Castelmola,miasteczka i zamku usadowionego wysoko na skale Droga i widoki zapierają dech w piersiach.
HALINA, POZNAŃ - 04.07.2017 | Termin pobytu: maj 2017
10/10 uznało opinię za pomocną
4.5/6
Hotel Pana Giuseppe Ardizzone (dla przyjaciół Peppe) ma "duszę". Był hotelem drugiego wyboru zaproponowanym przez organizatorów, czym byliśmy wraz z Żoną bardzo usatysfakcjonowani. Ciche miasteczko Letojanni, plaża tuż za restauracją. Niezwykle miły personel od pokojówek poczynając, poprzez recepcję, a na szefie kuchni kończąc. Kolacje bardzo urozmaicone dające przegląd codziennie innych "pasta" i drugich dań. Śniadania bez ograniczeń, pyszna kawa, którą częstowano także powracającego z wczesno-porannego spaceru nad morzem. Pomieszczenia hotelowe to jedna wielka galeria sztuki. Z zainteresowaniem śledziłem więc nie tylko twórczość artystyczną Pana Peppe (obrazy, rzeźby, artykuły, recenzje), ale i proces stawania się hotelu "Da Peppe" ze skromnej początkowo kamieniczki począwszy od ok. 1970 roku. Doprawdy, lepiej nie mogliśmy trafić (choć nie podawano Prosecco do śniadania :))
Jerzy, Wrocław - 19.06.2021
3/4 uznało opinię za pomocną