5.0/6 (131 opinii)
6.0/6
Hotel pełen roślinności ,palmy ,tropikalne drzewa ,mnóstwo ptaków ,żaby kumkające wieczorami sielsko anielsko .Wieczorem pięknie oświetlony z mnóstwem miejsc do odpoczynku wewnątrz .Dwa baseny, jeden wewnątrz hotelu na szczęście bez animacji spokój ,cisza .Ręczniki wymienne codziennie ,leżaki dostępne ,drugi basen przy morzu trzeba przejść przez ulicę ,mniejszy ,leżaki dostępne ,widok na morze .Śniadania bogate ,wyciskane soki ,owoce ,bufet szwedzki ,wszystko pyszne .Polecam przy zameldowaniu od razu prosić o pokój w strefie Green ,spokój i cisza ,w innych strefach blisko ulicy hałas i muzyka z Walking Street nie da Wam spać .Brak plaży przy hotelu wynagradza dwuminutowy spacer na molo ,gdzie odpływają promy i motorówki na Kho Lan.W 15 minut znajdziecie się na rajskiej plaży z piękną ciepła woda .Hotel z racji bliskości Walking Street raczej dla imprezowiczów niż dla osób szukających spokoju .
6.0/6
Dobry hotel
6.0/6
Hotel rewelacja jest bardzo cicho. Śniadanie super. Blisko do poru aby wybrać się na wyspy.
6.0/6
Znakomity Hotel usytuowany na końcu Walking Street (najbardziej znanej ulicy z życia nocnego w mieście Pattaya). Mimo tej lokalizacji do hotelu nie dostają się żadne jej odgłosy. Bardzo dobrze wyposażone i bardzo ładnie zaprojektowane pokoje umiejscowione głównie w budynkach otoczonych pięknym palmowym ogrodem. Bardzo fajny basen idealnie wkomponowany w ogród, znakomita obsługa to też atuty obiektu. Pokoje codziennie sprzątane, co do czystości nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. Jedynym mankamentem jest przepływający kanał pomiędzy budynkiem głównym a pawilonami pokojowymi, często z niego dochodzi bardzo nieprzyjemny zapach. Zarząd Hotelu powinien pomyśleć czy nie przykryć go w jakiś sposób tak, aby zapachy te nie roznosiły się po ogrodzie. Jednym z największych plusów jest oferowane wyżywienie, bez wątpienia jest to wizytówka obiektu, różnorodność dań podczas śniadań może pozytywnie zaskoczyć niejednego turystę. Położenie jest też atutem, kilka kroków do Walking Street a w przeciwnym kierunku do portu skąd codziennie odpływają statki na pobliską wyspę Koh Lan. Za 10 złotych zawiozą nas na wyspę i przywiozą, myśmy podczas tygodniowego pobytu skorzystaliśmy z tej atrakcji kilkakrotnie. Naprawdę wybór tego hotelu był strzałem w dziesiątkę – wszędzie blisko. Dodatkowo do dyspozycji gości była restauracja na plaży oraz basen do niej przyległy. Jeżeli jeszcze wybiorę się na pobyt do Pattayi to na pewno będę starał się wybrać Sam Bayshore.