5.4/6 (140 opinii)
4.0/6
Warto dla samego lotu balonem. Niezapomniane przeżycie. Przepiękne domy wykute w skałach, kościoły skalne, takie krajobrazy tylko w Kapadocji.
Anna, Łódź - 22.09.2022
21/23 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Mam mieszane odczucia Niby fajna a jednak.. Najlepsza czescia była motorowka a to chyba akurat nie ona powinna nia byc Zestawy bezprzewodowe niepotrzebne - firma pobiera za nie duzo poeniedzy a tak naprawde 3 razy na chwile je bralismy ze soba a i tak niemal nic przez nie nie bylo slychac- fatalnie dzialaly, trzeszczaly
L i M Warszawa - 30.05.2024 | Termin pobytu: maj 2024
4/5 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Zbyt dużo wycieczek do sklepów, w których są mocno zawyżone ceny . Dla przykładu w sklepie z ceramika ceny dwa razy wyższe niż w miasteczku Avanos na straganach , na których była tą samą ceramika. W sklepie że słodyczami również dwa razy drożej niż nawet w sklepiku na stacji paliw. W sklepie że skórami ceny wyjściowe z kosmosu, oczywiście każdemu na dzień dobry dają rabat 40% ale to i tak ciągle jest bardzo wysoka cena. Sprzedawcy bardzo nachalni i nieprzyjemne się zachowują gdy ktoś nie ma ochoty czegoś kupic. W sklepie z bizuteria podobnie, takie same rzeczy znalazlam w innych sklepikach dużo tańsze. Najlepiej wogole nie wchodzić do tych sklepów. Dla mnie to strata czasu i to jest jedyną rzecz która psuła tak wspaniały program wycieczki. Poza tym hotele i wyżywienie bardzo przyzwoite oraz bardzo dobry przewodnik, który posiada dużą wiedzę i znajomość terenu
MARA - 06.05.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024
9/9 uznało opinię za pomocną
3.0/6
Trasa ciekawa, ale program już mniej. Najlepsze części trasy to Goreme, Zelve i okoliczne doliny - ale może nie powinno to być na zasadzie "Tu są kościółki, spotykamy się za półtorej godziny". Spacer doliną Ihlaru całkiem przyjemny. Ciekawe miasta Avanos, Ortahisar i Uchisar. Wieczór turecki ciekawy - ale konsumpcyjnie wyjątkowo słaby - tanie wino i czipsy. W Konyi ogląda się drugorzędne zabytki zamiast mauzoleum Rumiego i muzeum derwiszów czy starego meczetu Selimiye. Za mało czasu na spacery po miastach i miasteczkach by poczuć się naprawdę w Turcji. Miejsca takie jak Selime, Sobesos czy jezioro w kraterze także niewiele wnoszą, podobnie jak wymuszone wizyty w różnych sklepach czy obowiązkowe, niemal codzienne "obiady" w ciągu dnia po kilkanaście euro. Hotele - poza tym pod Avanos, który ma basen - raczej kiepskie. Jedzenie przeciętne, ale dużo, napoje raczej płatne dodatkowo, za to sery w większości znakomite. I te arbuzy! Wydaje się, że Rainbow idzie w "atrakcje" - najczęściej dodatkowo płatne, za to dość ryzykowne i de facto wymagające dodatkowej polisy na sporty ekstremalne. Przykład - przejażdżki konne dla osób, które na koniu nigdy nie siedziały po wąskich ścieżkach z urwiskiem po jednej stronie (to na podstawie ich relacji). Szczytem był wypadek jaki przydarzył się starszej pani z naszej grupy podczas jazdy ślizgaczem po rzece Kyzylirmak. Kierujący wymyślił sobie lawirowanie rozpędzoną łodzią po wytwarzanych za nią falach - coś jak jazda siedemdziesiątką po "leżących policjantach". Siedząca obok nas drobna starsza pani została wyrzucona w górę tak, że spadając na metalową ławkę doznała kontuzji kręgosłupa. Kiedy leżała bezradnie na brzegu, Turek podszedł, powiedział "sorry" i poszedł. Przewoźnik nie zorganizował przyjazdu karetki na miejsce, choć przed przejażdżką podpisywaliśmy jakoby coś w rodzaju dodatkowej polisy od sportów ekstremalnych (dodajmy - nieujętej w ubezpieczeniu jakie sprzedał Rainbow - a przejażdżka był zwykłym punktem programu!). Pilotka miała problem ze skontaktowaniem się z ubezpieczycielem, twierdząc, ze ma to zrobić sama poszkodowana (!) Świadczy to o braku odpowiednich procedur w firmie Rainbow, bo np. Almatur działa dużo sprawniej. W efekcie poszkodowana została zaniesiona do autokaru, dowieziona do hotelu pod Avanos i dopiero tam raczył przyjechać ambulans. Badanie rtg w szpitalu wykazało pęknięty krąg, pani dano gorset a do ręki wypis stwierdzający w "proroczym" widzie, że za trzy dni na lotnisku bynajmniej nie będzie jej potrzebna pomoc czy wózek(!). Podobnie w czasie jazdy jeepami (też część programu) kierujący nim dżygit najeżdża nagle na ścianę ziemi po lewej i samochód jedzie po niej pod kątem 40 stopni ku uciesze tegoż pana - bo przecież nie pasażerów. Tak wygląda BEZTROSKA którą mami turystów Rainbow. Ogólnie wycieczka bez porównania gorsza niż nasz ubiegłoroczny Egipt z Rainbow.
WOJCIECH, LODZ - 19.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024
11/12 uznało opinię za pomocną