Opinie o Turcja - W kraju szafranem i anyżkiem pachnącym




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Turcja w kraju szafranem i anyżkiem pachnącym
Jowita, --- 05.08.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: 46-55 lat, samemuWycieczka „W kraju anyżkiem i szafranem pachnącym” przerosła moje oczekiwania! To była niezwykła podróż pełna zachwycających zabytków, pięknych krajobrazów i miejsc, które na długo pozostaną w mojej pamięci. Do tego przepyszna turecka kuchnia – pełna aromatów i wyjątkowych smaków. Ogromne podziękowania należą się naszemu pilotowi, Salahowi. Z pasją, ogromną wiedzą i zaangażowaniem opowiadał o historii, kulturze i codziennym życiu w Turcji. Dzięki niemu każde miejsce nabierało wyjątkowego znaczenia. Chciałabym też podziękować mu za pomoc w bardzo stresującej dla mnie sytuacji. Podczas wycieczki zgubiłam telefon i byłam przekonana, że przepadł bezpowrotnie. Salah od razu zaangażował się w jego poszukiwania, zrobił wszystko, co było możliwe, aby mi pomóc, i nie zostawił mnie z tym problemem samej. Na szczęście telefon się odnalazł, a jego życzliwość, spokój i wsparcie zapamiętam na długo. To była jedna z najlepszych wycieczek, na jakich byłam. Z całego serca polecam zarówno ten program, jak i podróż z pilotem Salahem!




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Intensywna, ale absolutnie fantastyczna wycieczka
Anna, Poznań 25.09.2019 | Tagi: 36-45 lat, samemuZdecydowanie polecam, choć nie jest to najłatwiejsza wycieczka Biura. Najpierw trudności - po pierwsze, wstawanie w nocy (3:30, 4:00, a gdy była pobudka o 6 - zwariowaliśmy ze szczęścia). Po drugie, dużo godzin spędza się siedząc w autobusie, więc osoby z problemami z krążeniem mogą mieć kłopot. No i po trzecie, przy tak intensywnym programie zwiedzania trzeba mieć świadomość, że czasu na zwiedzenie będzie niezbyt wiele, a że każde z odwiedzanych miejsc ma swój niepowtarzalny urok, czar, magię - to pozostaje niedosyt i chęć spędzenia choć odrobiny więcej czasu - niestety nie ma takiej możliwości. Pozytywy. Wszystko, co zobaczyłam i doświadczyłam na tej wycieczce. Przepiękne i fantastycznie zachowane zabytki, kultura, o której przyznaję - nie miałam tak szerokiej wiedzy (motywacja do nadrobienia luk w wiedzy), widoki kosmicznych, nieprawdopodobnych tworów przyrody, czy malutkich wiosek w gajach oliwnych, w których jakby czas się zatrzymał dawno temu. Magia. Po prostu magia. Po każdym dniu wycieczki mogłabym siedzieć i opowiadać, dlaczego dzisiejszy dzień zwiedzania był tym wyjątkowym. Nie przypuszczałam, że mając za sobą wiele lat podróży w najróżniejsze zakątki Świata, tak podziała na mnie zachodnia część Turcji, która dla mnie leży relatywnie blisko Polski. Jestem zachwycona i każdemu, kto chciałby zobaczyć coś więcej niż wypasiony resort z all inc z plażą i cieplutkim morzem - polecam objazd po Turcji. Jeśli ponad wygodę długiego wylegiwania się przedkładasz chęć poznania cudownych miejsc zachodniej Turcji i nie jest Ci straszna wielogodzinna podróż autobusem - śmiało, ta wycieczka jest dla Ciebie. Nie jest to zapewne wycieczka dla małych dzieci i osób z problemami ruchowymi. Jest trochę chodzenia i to nieraz po terenie, który wymaga sprawności fizycznej i sporej uwagi. Wycieczki fakultatywne. Niestety, ludzie z naszej grupy nie mieli już miejsc na lot balonem - mimo, że Pilot rezerwował je niezwłocznie, to i tak było to zbyt późno. Może Rainbow rozważyłoby możliwość rezerwacji tej akurat wycieczki fakultatywnej już w Polsce, przy wykupywaniu wycieczki głównej? Byłoby wówczas wystarczająco dużo czasu na rezerwację miejsc na wyczekiwany przez wielu lot balonem nad Kapadocją. Taniec derwiszy - byłam, ale czułam się trochę zażenowana swoją tam obecnością i drugi raz już bym się nie wybrała. Dlaczego? Bo to rodzaj modlitwy, a obserwowanie modlących się osób (bez wzgl na wyznanie i sposób modlitwy) zawsze wprowadza mnie w konsternację. Dla mnie to jednak zbyt intymne, by było na "sprzedaż" i przyglądanie się przez turystów. Cieśnina Bosfor - w mojej ocenie to powinien być obligatoryjny pkt wycieczki i stanowić integralną część wizyty w Stambule. Wieczór Turecki - obecni opowiadali, że ostatnio tak się wybawili na sylwestra dawno temu, albo na weselu. Oglądając filmy żałuję, że nie byłam, ale kolidowałoby to z wyjazdem na taniec derwiszy, a poranna pobudka stałaby pod znakiem zapytania... Ze względu na intensywność zwiedzania, a także konieczność zachowania absolutnej dyscypliny czasowej ogromną rolę w naszej 44 osobowej grupie (Rainbow - to jednak było trochę za dużo?) odgrywał nasz Szef, czyli Pilot, czyli Pan Wojciech. Oprócz niekwestionowanej, ogromnej wiedzy, łatwości i swobody oraz często humoru w jej przekazywaniu, to nasz Szef po prawie 20 latach pracy w Turcji chyba wypracował sobie swój sposób na prowadzenie wycieczek. Można zapomnieć o miłym uśmiechu, łagodnym usposobieniu czy uprzejmym udzielaniu wyczerpujących odpowiedzi na wszelkie (nieraz i zwariowane) pytania. Swoją drogą - nie ma co się dziwić. Trzeba jakoś zapanować nad grupą ponad 40 najróżniejszych charakterów, temperamentów, czy różnego poczucia czasu i odpowiedzialności. Szef przyjął więc postawę zimnego, bezwzględnego, ale w ten sposób rozumianego, jako profesjonalnego samca alfa, który - oczywiście, swoją grupę zabezpieczy przed czynnikami z zewnątrz, przekaże z głowy (nie wierzyliśmy, że tego wszystkiego nie czyta z kartki!! WOW!!!) nieprawdopodobną ilość najróżniejszych informacji historycznych i bieżących, posnuje opowieść "z niczego", gdy dłuży się przejazd autobusem, zawsze zauważy, że jakaś sierota nie zabrała torebki po kontroli bezpieczeństwa, a liczenie od jeden do 44 opanował do perfekcji. Najpiękniejsze jest jednak to, że tak zbudowana bariera (taka swoista maska) przez Szefa doskonale się sprawdzała. Wszyscy chodzili, jak w zegarku. Po pierwszym postoju jedna z pań spóźniła się dwie minuty, po tym co usłyszeliśmy z głośników, do końca wycieczki nikt nie śmiał już przyjść choćby chwilkę później. Poza kilkoma nieszczęśnikami na początku, chyba już od drugiego dnia nikt nie miał też odwagi zadać jakiegoś pytania dotyczącego odwiedzanych miejsc, a to z obawy przed tym jaką uzyska odpowiedź (której treść nawet nie próbowała ukrywać nastawienia Szefa do zadanego pytania i jego nadawcy...). Do tego, chodziliśmy i słuchaliśmy o atrakcyjności cen w zakontraktowanych (bardziej lub mniej formalnie) sklepach, czy knajpach. Żeby nie było wątpliwości - nie mam z tym problemu, bo to duża wygoda dla osób, które chcą zrobić jakieś zakupy, ale nie specjalnie zależy im na atrakcyjnej w stosunku do jakości cenie. Jednak nieraz to było po prostu przegięcie, gdy ten sam (nie mylić z takim samym) towar w sklepie lub ulicy obok był o połowę tańszy, a najgorsze było koszmarne doświadczenie kulinarne w Stambule pt. "najsmaczniejszy" kebab w mieście, po którym wiele osób miało dość poważne problemy żołądkowe. Po tej wizycie stwierdziliśmy, że nasz Szef ma zdecydowanie odmienny gust/smak kulinarny od naszego. Proszę jednak nie odbierać tego, co napisałam, jako zarzutów wobec Szefa. To naprawdę fantastyczny, mega profesjonalny Pilot, lojalny wobec Rainbow, o czym świadczy cała masa bardzo pozytywnych komentarzy na Jego temat w sieci, pod którymi absolutnie mogłabym się podpisać. Po raz kolejny Biuro potwierdza, że wysyła swoich klientów na wycieczki z najlepszymi Pilotami na rynku! Poza Szefem mieliśmy też tureckiego "opiekuna" - no tak to jest, ale wydawał się być w porządku i z Szefem tworzyli zgrany team. Największym uznaniem i ogromnym szacunkiem darzyliśmy naszego kierowcę, Gasiego. To Mistrz Świata w prowadzeniu autobusu. Codziennie, set km, bez zmiennika, od bladego świtu do późnej nocy + gimnastyka z 2 x 44 walizkami, a to wszystko okraszone miłym uśmiechem i dobrym słowem. Mieliśmy więc szczęście nie tylko do cudownych widoków, doświadczeń podczas wycieczki, ale i do ludzi, którzy pomagali nam zobaczyć, a nie tylko widzieć uroki Turcji.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniałe wakacje
Katarzyna, Warszawa 22.10.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parzePomimo długich przejazdów, wczesnego wstawania i kilku niedogodności, gdyby ktoś mi powiedział że jutro mogę pojechać na tą wycieczkę jeszcze raz, już bym pakowala walizkę.




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Turcja zasługująca na polecenie
Magdalena, małopolska. 21.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWycieczkę po Turcji odbyłam w czerwcu 2024r. Nie polecam tego terminu dla osób wrażliwych na wysokie temperatury (ok. 30st.C) Pilot wycieczki P.Krzysztof emanował spokojem, fachową wiedzą i dobra organizacją a przejazdy odbyły się bezpiecznie dzięki świetnemu kierowcy P. Bedirhanowi, u którego można było zakupić wodę. Lokalna przewodniczka P. Zehra chętnie wymieniała Euro i Dolary na Liry. Hotele i wyżywienie na dobrym poziomie. Ciekawy program a długie przejazdy (trochę męczące i uciążliwe) wynikają z odległości zwiedzanych obiektów. Ciekawa oferta wycieczek fakultatywnych. Serdecznie polecam:)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
wycieczka do Turcji
Agata Jarosz ,Rogoż 05.05.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiwycieczka była bardzo intensywna , ale bardzo ciekawa. Pilot, Sali (Salah) był świetny. Sympatyczny, bardzo merytoryczny. Natomiast przewodniczka z Turcji (Zehra )to jakieś nieporozumienie. Niesympatyczna, kłótliwa - krzyczała na kierowcę w czasie jazdy. Nie pomagała Salemu w pracy, musiał wszystkiego sam pilnować. Nas ,turystów bez przerwy poganiała, chociaż byliśmy grupą bardzo zdyscyplinowaną, zawsze na czas. Podsumowując: wycieczka ciekawa, udana, minus - turecka przewodniczka
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pachnąca Turcja
Joanna 24.09.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 26-35 lat, w parzeZacznę od tego, że była to moja pierwsza wycieczka objazdowa - miałam, co do niej sporo wątpliwości. Jak to wszystko będzie wyglądać i jak będzie zorganizowane, czy w ogóle jest to forma podróżowania dla mnie. Nie zawiodłam się ani trochę - wycieczka była zorganizowana ŚWIETNIE, wszystko dopięte na ostatni guzik. Po pierwsze chciałabym wspomnieć o naszym przewodniku - Panu Krzysztofie. Dzięki niemu godziny spędzone w trasie nie były nudne, ponieważ wprowadzał nas w historię i kulturę Turcji w bardzo ciekawy sposób. Dodatkowo świetnie informować o wszystkim, co nas czeka - wszystko zawsze było jasne i spokojnie odnajdywaliśmy się w grupie, ale także w dużych miastach takich jak Stambuł. Po drugie turecki kierowca - Ali. Tutaj miałam ogromne obawy, ale Ali TO WSPANIAŁY KIEROWCA, można poczuć się przy nim naprawdę bezpiecznie i spokojnie odsypiać wczesne wstawanie. Dodatkowo u kierowcy można wykupić pakiet wody za 8 euro i korzystać z niej przez cały wyjazd - zdecydowanie polecam. Po trzecie program - napięty, czasami aż szkoda, że tak mało czasu można było spędzić w jakimś miejscu - np. w Muzeum Ludności Anatolijskiej w Ankarze - bardzo ciekawe muzeum. Program jest napisany tak, by faktycznie Turcję zobaczyć - szybko, ale to cena za tak wielką ilość wrażeń w tak krótkim czasie. Ilość miejsc, które zobaczycie podczas tej wycieczki jest niesamowita - to tydzień naprawdę intensywnych wrażeń i pełnego skupienia. Z wycieczek fakultatywnych polecam rejs po Bosforze, ale jeśli się na niego nie zdecydujecie będziecie mieć godzinę na odwiedzenie Grand Bazaru w Stambule, a ten podobno też robi wrażenie. Z programu wyrzuciłabym oczywiście elementy reklamowe takie jak wizyta w centrum wyrobów skórzanych czy u jubilera (to jednak zdecydowanie strata czasu). Po czwarte noclegi i wyżywienie - tutaj zdecydowany plus, noclegi (poza pierwszym w Fethiye - ten brudny i czeka w nim nieszczególnie miła obsługa) były na zdecydowanie dobrym poziomie, w ofercie śniadaniowej i kolacyjnej zawsze można był znaleźć coś dla siebie. W każdym z hoteli jest szuszarka i zestaw kosmetyków - to istotne, bo można wziąć ze sobą nieco lżejszy bagaż. Tutaj jeszcze dodam, że faktycznie "wczesne wstawanie" to dosłownie wczesne wstawanie - czasami śniadanie jemy o 3/4 rano. Trzeba być na to przygotowanym. To zdecydowanie nie będzie moja ostatnia objazdówka!




5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dla prawdziwych Zuchów
TOMASZ 26.05.2023 | Termin pobytu: maj 2023 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąIntensywnie dużo można zobaczyć i zweryfikować swoje poglądy dotyczące kraju . Wszystko dobrze zaplanowane. Nasz pilot na 6+ .
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
JAK DO TURCJI, TO TYLKO Z SALLAHEM I RAINBOW
Piotr P Białystok 05.08.2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeJAK DO TURCJI, TO TYLKO Z SALLAHEM I RAINBOW, ŚWIETNA WYCIECZKA. POLECAM, MULTUM ATRAKCJI. PIOTR P. BIAŁYSTOK
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Warto - szczególnie w maju
C&C 23.05.2015 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWycieczka wyczerpująca, ale bardzo interesująca. Kraj przepiękny, ludzie sympatyczni, kawa i herbata po turecku wspaniałe. Dodatkowy atut turnusu majowego - przepięknie kwitnące rośliny i wszechobecny kwiatowy zapach, pogoda piękna, ale bez męczących upałów. Co do kwestii organizacyjnych: pan Wojtek jako pilot - klasa sama w sobie; pochwała należy się także pilotowi tureckiemu i kierowcy - dzięki współpracy całej trójki dojeżdżaliśmy na czas, nie staliśmy w kolejkach po bilety, kwestie organizacyjne załatwialiśmy w autokarze, tak aby jak najwięcej czasu poświęcić na zwiedzanie. Hotele - pierwszy i ostatni słabo, reszta ok. Szkoda, że nie przewidziano 2 dni na zwiedzanie Stambułu, trochę mało czasu, żeby poczuć atmosferę metropolii. Z imprez fakultatywnych polecam lot balonem nad Kapadocją - kosztuje sporo, trzeba wstać w środku nocy, ale naprawdę warto.



5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Charyzmatyczny pilot.
Barbara 22.09.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu3500 km w 7 dni. Dużo, ale doskonale zorganizowany czas przejazdów. Nigdy więcej niż 2 godz. bez postoju i zwiedzania. klimatyczne zakwaterowania, szczególnie w Sofranbolu. Caravan Seray - wielowiekowe miejsce odpoczynku i handlu dla karawan. 8 tys. lat historii w Efezie i Izmirze robi olbrzymie wrażenie. Pełna wiedza o islamie i historii dzięki Saliemu- palestyńczykowi zamieszkałemu w Polsce.