Opinie o W Delcie Nilu

5.0/6
(210 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
5.0
Pilot
4.6
Program wycieczki
5.1
Transport
5.4
Wyżywienie
5.0
Zakwaterowanie
5.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    One dolar - pobyt w Egipcie

    Aneta 08.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Wycieczka objazdowa "W delcie Nilu" spełniła moje oczekiwania. Grupa była kameralna i dobrze, bo w autobusie mieliśmy luz, a trasy były momentami długie. Nasz przewodnik i pilot Bassim, posługujący się językiem polskim, starał się jak mógł, w sumie opowiadał sporo, ale omijał trudne tematy dotyczące życia w Egipcie i warunków tam panujących. Zwiedziliśmy wszystkie miejsca zgodnie z planem wycieczki. Choć to nie był sezon (styczeń) turystów było sporo, najwięcej w muzeum w Kairze. Hotele były ok. najlepszy Piramids, a najsłabszy Sphinx. Jedzenie smaczne i urozmaicone. Warto było skorzystać z tej oferty.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Wróciłem do Polski masakrycznie zmęczony, ale z głową pełną wspomnień i niesamowitych przeżyć. Polecam.

    Radosław, Łódź 19.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Mieszkamy w Łodzi, wylatywaliśmy o 2 w nocy z Poznania. Na lotniku mamy być o północy, więc dla bezpieczeństwa wyjechaliśmy z Łodzi przed 21. Podróż poszła sprawnie i już o 9 rano byliśmy w hotelu. Przewodnik z Rainbow dał nasze paszporty do skserowania w recepcji, powiedział, że klucze dostaniemy za 10 minut i zniknął. Fajnie, odeśpimy nieprzespaną noc. I już po prawie 5 godzinach czekania na hotelowej recepcji, po godzinie 13 dostaliśmy klucz do pokoju. Z odespania nocy nici, bo trzeba w końcu coś zjeść i o 18 spotkanie z przewodnikiem. Rada na przyszłość, nie wypuszczać przewodnika z Rainbow do puki nie da Wam klucza do pokoju. O 18 wszyscy zebrali się przy recepcji, nie ma tylko nikogo a Rainbow. Kwadrans po pojawił się przewodnik, opowiedział o planie na najbliższe dni, zebrał kasę i zapowiedział, że jutro pobudka o 3:30, bo 4:30 ruszamy w objazd. I o 4:30 wszyscy jesteśmy przy recepcji wyposażeni w suchy prowiant od hotelu. Wszyscy oprócz kogoś z Rainbow. Ale dostajemy info od recepcji, że przewodnik się spóźni. Kilka minut po 5 ruszamy w trasę do Kairu. BTW, suchy prowiant składa się przeważnie z bułki z serem, bułki z wędliną, ogórka, banana, jabłka i wody albo soczku w kartonie. Po drodze zatrzymujemy się na siku i kawę w przybytku o nazwie „Zafarana house”. Miejsce typowo nastawione na wyciąganie kasy od turystów, bo za paczkę ciastek „piegusków” zapłaciliśmy w tamtejszym sklepie spożywczym 6$. Przewodnik ogłosił 15 minutową przerwę i już po 15 minutach wszyscy oprócz przewodnika byli pod autokarem. Przewodnik pojawił się po 25 minutach i ruszyliśmy w dalszą trasę. W samym Kairze zwiedzanie zgodnie z programem wycieczki, więc nie będę się rozpisywał. Dodam tylko, że w meczecie trzeba zdjąć buty, więc warto zabrać jakieś grubsze skarpetki, bo ciągnie od posadzki. Do hotelu dotarliśmy około 17 i mamy godzinę na zakwaterowanie i obiadokolację, do o 18 wyjazd na fakultatywną wycieczkę „Swiatło i dźwięk - Kair nocą”. Darowaliśmy ją sobie, bo po dwóch zarwanych nocach byliśmy już zbyt zmęczeni. Uwaga do Rainbow, że może warto tą wycieczkę przenieść z drugiego na czwarty dzień, kiedy po południu jest więcej czasu, a drugiego dnia wydłużyć wizytę w kairskim muzeum, gdzie wszystko oglądaliśmy w biegu, bo goniła nas godzina rozpoczęcia tego pokazu świateł na piramidach. Rano ruszamy do Aleksandrii, gdzie też realizujemy plan zgodnie z rozpiską z biura, więc też nie ma co się rozpisywać. Z tą jedynie różnicą, że przewodnik chyba dostał jakąś reprymendę, bo dziś zdecydowanie bardziej zwraca uwagę na zegarek. Późnym popołudniem docieramy do hotelu zlokalizowanego w centrum Aleksandrii. Sprawdzam na mapie, że 10 minut spacerkiem od hotelu jest centrum handlowe z KFC, Dekatronem, supermarketem Carrefour i dziesiątakami innych sklepów. Normalnie galeria handlowa jaką znamy z Polski. W Carrefour nareszcie można coś kupić po normalnych cenach, chipsy po 5-8 funtów egipskich (jakiś 50-80 groszy za paczkę), Coca-Cola 2l za 17 funtów (jakieś 1,50PLN). I dużo taniej Hibiskus na wagę. Rano ruszamy do El-alamein, znanego głównie z 2 Wojny Światowej. Zwiedzamy zgodnie z programem mogiły poległych tam żołnierzy niemieckich, włoskich i muzeum 2 wojny. Dodatkowo, po dogadaniu z przewodnikiem podjeżdżamy na cmentarz aliancki, gdzie znajdujemy kilka mogił Polaków. Wskazówka dla poszukujących: polskie tablice nagrobkowe są bardziej spiczaste, reszta jest taka bardziej półokrągła. Uwaga do Rainbow: warto dodać tą pozycję (cmentarz żołnierzy alianckich) do standardowej listy odwiedzanych miejsc w El-alamein, bo wg mnie było to najciekawsza pozycja tego dnia. Wracając do Kairu na nocleg odwiedzamy sklep z masakrycznie drogimi papirusami, nazywany szumnie przez przewodnika ”muzeum papirusu” i sklep z jeszcze droższymi perfumami. Zdecydowanie dwa najgorsze punkty programu. W sumie to nie wiem, czy można to nazwać punktami programu, bo w opisie na stronie Rainbow nic o tym nie ma. Raczej bym to nazwał wyciąganiem pieniędzy od turystów. W to właśnie miejsce można by było na spokojnie wrzucić to „światło i dźwięk”, czyli tą wycieczkę Kair nocą. Następnego dnia rano pobudka i jedziemy pod piramidy. Duży szacun dla Rainbow za zakwaterowanie nas w hotelu oddalonym 15 minut od piramid. Byliśmy tam na otwarcie, jako pierwszy autokar i można było sobie porobić mega fajne zdjęcia na tle piramid bez tłumu innych turystów w tle. Jak po 3 godzinach zbieraliśmy się do wyjazdu spod piramid, to ruch tam przypominał sopocki Monciak. Aha, i to było jedyne miejsce podczas całej wycieczki, gdzie nie chcieli od nas dolara za toaletę, tylko Egipskie Funty. I jedyne miejsce (no może oprócz Carrefour-a), gdzie dostaliśmy rachunek na tę usługę. Po piramidach jeszcze szybka wizyta u Sfinksa, w Sakharze i Memphis. I kilkugodzinny powrót do hotelu w Hurghadzie. Po drodze tradycyjny postój nie gdzie indziej jak w znanym już „Zafarana house”. Przewodnik nauczony doświadczeniem ogłosił tu już nie 15, a 25 minutową przerwę. Tak mi się przynajmniej wydawało. Ale nic bardziej mylnego. Po 25 minutach pod autokarem byli wszyscy oprócz przewodnika, który pojawił się po kolejnych 10 minutach. Późnym wieczorem dotarliśmy do hotelu, gdzie mieliśmy spędzić 3 noce na all-inclusice. Ale ponieważ nie należymy do osób spędzających całe dnie nad basenem popijając drinki, to na pierwszy dzień wykupiliśmy sobie jeszcze w Polsce, przez stronę Rainbow wycieczkę na nurkowanie głębinowe na rafach na Morzu Czerwonym, a na drugi dzień całodniowe safari na pustymi. Te decyzje okazały się strzałem w dziesiątkę. Rano zabrał nas z recepcji inny przewodnik Rainbow, który zawiózł nas na łódź. Nurkowałem a akwalungiem pierwszy raz w życiu, ale mieliśmy krótki kurs i dwa zejścia pod wodę na 10 metrów. I obiad serwowany na pokładzie, na pełnym morzu. Niezapomniana przygoda. Najfajniejsze wspomnienie z Egiptu. No i mega fajny przewodnik z Rainbow się tego dnia nami opiekował. Polecam dokupić tą wycieczkę wszystkim, który chcą poczuć trochę adrenaliny i oderwać się na chwilę od faraonów. Ostatniego dnia odebrał nas jeszcze inny przewodnik z Rainbow na całodniowe safari na pustyni. Ekstremalna jazda jeepami po wydmach, krótka przejażdżka na wielbłądzie, jazda quadami po pustyni, a na koniec dnia przy zachodzącym nad pustynią słońcu kolacja, pokaz tańca brzucha, tańca z ogniem i wirującego druida. Reasumując całą wycieczkę, to gdyby nie wizyta w tzw. „muzeum papirusu” i „perfumerii” ocenił bym 6/6. A tak to jest mocne 5,5/6. Wróciłem do Polski masakrycznie zmęczony, ale z głową pełną wspomnień i niesamowitych przeżyć. Polecam.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    wycieczka godna polecenia

    Marcin, Lubsko 04.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    W mojej subiektywnej ocenie wycieczka zasługuje na na maksymalną liczbę punktów. Wycieczkę traktowaliśmy jako "dopełnienie" rejsu po Nilu na, którym byliśmy dwa lata temu również z Rainbow. Teraz przyszła kolej na północ Egiptu. Po przylocie w godzinach rannych zakwaterowanie w hotelu Bellagio Beach Resort & Spa. Hotel na przedmieściach Hurghady ale w pobliżu przy hotelu jest trochę sklepów. Jak na krótkie pobyty podczas objazdówek hotel w miarę dobry. Jedzenie nawet nie najgorsze, jakość alkoholu ( piję tylko wino) pozostawiała wiele do życzenia. Ale w ogólnym rozrachunku nie było tak tragicznie. Pokoje w miarę dobre, z czystością tak jak w Egipcie różnie. W tym samym hotelu byliśmy zakwaterowani na objazdówce dwa lata temu, hotel był remontowany ( remont nadal trwa;)) ale nie jest to uciążliwe. Następnego dnia około 5.00 rano pobudka, suchy prowiant (dwie kanapki, banan, ogórek, soczek 200ml, i woda mineralna) i wyjazd do Kairu. Trasa trochę długa, dwa przystanki po drodze. W Kairze byliśmy wczesnym popołudniem. Od razu po przyjeździe realizowany jest program wycieczki. Zwiedzane miejsca nawet ciekawe ale większych rewelacji nie było, na większą uwagę zasługuje muzeum Egipskie z maską Tutenchamona. Wieczorem zakwaterowanie w hotelu Pyramids Resort by Jaz. Hotel złożony jest z dużej ilości parterowych bungalowów na terenie hotelu znajduje się basen. Wieczorem kolacja w formie bufetu, do kolacji napoje dodatkowo płatne. Jedzenie bardzo dobre i nawet duży wybór. Trzeba tylko uważać przy zamawianiu napoi. Zamówiliśmy butelkę wina do kolacji (ok. 850EGP), przy wyjściu podpisuje się kwit na którym odręcznie, ogólnie zapisane są zamawiane napoje. Rano w recepcji przedłożono mi ten sam kwit z dodrukowanym na kwicie komputerowo, dokładnym zestawieniem z nazwami zamówionych napoi. Okazało się, że w wydruku było inne wino dwa razy droższe (1700EGP). Dobrze, że przy stole zrobiłem zdjęcie butelki zamówionego wina i karty win z cenami. Hotel znajduje się na przedmieściach, w pobliżu nie ma żadnych sklepów. Tego samego dnia wieczorem dodatkowo płatne ( 60 euro od osoby) dla chętnych wyjazd na pokaz "Światło i dźwięk" przy piramidach. Opowiedziana w skrócie historia paru faraonów podczas, której oświetlano sfinksa i piramidy. Po pokazie krótki rejs po Nilu podczas, którego serwowana jest dla chętnych herbata, za którą na koniec żądają 2 dolary. Ogólnie nie polecam. Rano po śniadaniu (bardzo dobre) wykwaterowanie ok. 6.00 i wyjazd do Aleksandrii. W Aleksandrii ciekawsze miejsca niż pierwszego dnia w Kairze. Najciekawsze z nich to katakumby oraz Cytadela. Po zwiedzaniu w cenie imprezy obiad do wyboru grilowana pierś z kurczaka ( trochę wysuszona) lub grilowana ryba. Następnie późnym popołudniem zostaliśmy zakwaterowani w Plaza Grand Hotel. Hotel znajduje się prawie, że w centrum Aleksandri. Można wyjść swobodnie do miasta i poczuć jego klimat - gorąco polecam. Należy tylko mieć ze sobą funty egipskie bo nie wszędzie można było płacić dolarami. Wieczorem kolacja ( dobre jedzenie), napoje do kolacji w cenie ( oczywiście bezalkoholowe;)). Hotel nawet przyjemny, pokoje czyste. Wcześnie rano po śniadaniu wykwaterowanie i przejazd do El Alamein. Na miejscu zwiedzanie cmentarzy żołnierzy Włoskich, Niemieckich i Brytyjskich. Następnie Muzeum z eksponatami z II wojny światowej - program taki sobie jednakże na uwagę zasługuje sama miejscowość, która jest rozbudowywana z wielkim rozmachem - trochę trąciło to megalomanią. Po zwiedzaniu powrót do Kairu do hotelu Pyramids Resort by Jaz, kolacja nocleg. Rano po śniadaniu wykwaterowanie i najciekawsza część programu - wisienka na torcie- Giza i piramidy. Nie będę się rozpisywał tam trzeba być i każdy musi to sam ocenić, ile ludzi tyle opinii mi się mega podobało zrobiło to na mnie duże wrażenie i jak dla mnie warto było jechać chociażby tylko dla samych piramid. Po Gizie wyjazd do znajdującej się nieopodal Sakkary i zwiedzanie najstarszej piramidy. Oczywiście wejście do piramid Cheopsa w Gizie i Dżesera w Sakkarze dodatkowo płatne. Na koniec muzeum z kolosem Ramzesa II. Po zwiedzaniu muzeum w pobliskiej kafejce można zjeść w lokalnych warunkach falafelka w picie za jedyne 25EGP - nie było tragedii i obyło się bez rewolucji żołądkowych. Po krótkim posiłku powrót do Hurghady po drodze w połowie drogi przerwa i możliwości kupienia czegoś do zjedzenia od pizzy po hamburgery i lokalne jedzenie - ceny niewygórowane można płacić dolarami. Późnym wieczorem przyjazd do hotelu kolacja i dwa dni lenistwa. Nie korzystaliśmy z wycieczek fakultatywnych do Luksoru bo już tam byliśmy ale dla tych co nie byli gorąco polecam bo cena choć wysoka to na prawdę warto. Przechodząc do podsumowania wycieczka godna uwagi, wystawiam jej wysoką ocenę bo zobaczyłem to co chciałem a zależało mi najbardziej na piramidach. Ale nie można jej oceniać tylko w kontekście programu i zwiedzanych atrakcji turystycznych, można zobaczyć życie prawdziwego Egiptu i jego kontrastów od prawdziwej biedy, żyjących w ubóstwie ludzi, pracujących w miejscach i warunkach w których nam Europejczykom nawet nie przyszło by do głowy po Egipt ludzi bogatych żyjących w takim luksusie, o którym można tylko pomarzyć. Ogólnie dla ludzi lubiących klimat północnej Afryki wycieczka godna polecenia, jest czas na zwiedzanie jak i trochę odpoczynku.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    26

    Mega ciekawa wycieczka

    MAREK 11.04.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Niezapomniane wrażenia -Kair , Aleksandria, Giza. Piramidy , Sfinks i zwykłe życie w dużych miastach. Powrót do przeszłości za sprawą motoryzacji Łady i Polonezy :)

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    W Delcie Nilu

    Turyści 03.12.2023 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Hotel główny Sphinx to tylna część King Tut Resort, w centrum Hurghady. Jak kogoś nosi i nie wytrzyma na leżaku to idealna lokalizacja. Bardzo natarczywa obsługa i wymuszany bakszysz. Na wyposażeniu pokoi ( w każdym z hoteli) czajnik (zapach chloru - lepiej swój), butelka wody, szklanki, filiżanki, kawa, herbata, cukier. W łazienkach suszarka, papier, wieszaki, ręczniki, waciki, szampon, żel do kąpieli. Kair, Sakkara, Memphis i Giza super. Aleksandria super. Zwiedzanie biblioteki aleksandryjskiej to rysa na programie- to przejazd zakorkowaną ulicą w obie strony i zatrzymanie się na 5 minut przy chodniku po drugiej stronie ulicy, żeby zrobić zdjęcie z korkiem aut na pierwszym planie. Cały dzień poświęcony na wyjazd z zakorkowanej Aleksandrii, przejazd do i powrót z ElAlamein, na miejscu pólgodzinne zwiedzanie muzeum i cmentarza - punkt nie został dopracowany. Zależało nam na zobaczeniu tego miejsca, zdecydowanie powinno zostać w ofercie. Biuro jednak powinno dorzucić coś do realizacji tego dnia. Pilot Mina zapewniał dobrą atmosferę, ale oszczędnie dzielił się wiedzą. Czekał na pytania, niektóre zbywał. Duży komfort podróży - działająca klimatyzacja, dostępne u kierowcy zimne napoje, dużo miejsca ze względu na niewiele osób. Fakultatywna wycieczka do Luksoru z innym pilotem o 4:00 nad ranem. Pilot (inny) z pasją opowiadał o Egipcie, punkt widzenia lokalsa na kluczowe tematy o Egipcie. Bardzo mało wolnego czasu na zwiedzanie. Swój lokalny urok miały wizyty w perfumerii, w manufakturach papirusu czy alabastru. Płatności - płatność tylko funtami w zwykłych sklepach, bakszysz za usługi (za wszystko np. podanie, wskazanie, informacja). Możliwa płatność dolarami w miejscach typowo turystycznych.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    W Delcie Nilu - objazdówka .

    Dariusz 12.04.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Całościowo wycieczka udana i ciekawa.Jak na wycieczkę objazdową , to hotele dobrej jakości , z czystą pościelą i smacznym urozmaiconym jedzeniem .Na wyróżnienie zasługuje hotel Mirage w Aleksandrii , który jest nowoczesny z wyjątkową obsługą i pięknym wnętrzem .Opieka ze strony przedstawicieli Rainbow fachowa oraz kompetentna .Opinie psuje uszkodzony podnóżek w autobusie ,który niższej osobie popsuł komfort podróży .

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Fantastyczna przygoda w wielobarwnym Egipcie

    Przemysław, Warszawa 28.04.2024 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Super wyjazd pozwalający poznać przede wszystkim północny Egipt. Fascynującą sprawą jest to, że podczas kilkudniowego objazdu mogliśmy poznać różne nieraz całkowicie odmienne oblicza Egiptu. Poznaliśmy Egipt zarówno starożytny z epoki faraonów tj. zabytki w Gizie (piramidy i Sfinks), Sakkara, Memfis, Muzeum Egipskie z ogromnymi zbiorami arcydzieł sztuki z epoki faraonów czy też Luksor z Doliną Królów (serdecznie polecam wyjazd na tę wycieczkę fakultatywną). Odwiedziliśmy zabytki z czasów rzymskich tj. zabytki Aleksandrii takie jak amfiteatr, kolumna Pompejusza czy też katakumby. Zanurzyliśmy się również w Egipcie koptyjskim czy też w Egipcie muzułmańskim zwiedzając np. alabastrowy meczet czy też cytadelę w Kairze i Aleksandrii. Poznaliśmy również dzięki wizycie w El Alamein historię bardziej współczesną tj. tą z czasów drugiej wojny światowej. Serdecznie polecam ten wyjazd każdemu kto chce poznać Egipt również z innej strony, a nie tylko zobaczyć zabytki związane z epoką faraonów. Zakwaterowanie - hotele na naprawdę wysokim poziomie pozwalające odpocząć po trudach zwiedzania. Wyżywienie - zarówno śniadania jak i obiadokolacje na objeździe bardzo obfite oraz smaczne. Natomiast podczas pobytu w Hurghadzie wyżywienie w formie all inclusive na wysokim poziomie. Jedynym minusem były dni w których dostawaliśmy pakiety śniadaniowe, które były małe i niezbyt smaczne. Transport - autokar wysokiej klasy, dużo miejsca w środku. Lot do i z Hurghady bez zarzutów. Pilot - pilot Pan Mina jest osobą bardzo sympatyczną i dobrze panującą nad grupą, jednak w mojej ocenie mógł więcej opowiadać szczególnie podczas długich przejazdów autokarem o Egipcie. Intensywność programu - program dostosowany do osób w każdym wieku. Wycieczki fakultatywne - serdecznie polecam wzięcie udziału w fakultatywnej wycieczce do Luksoru wyjazd ten pozwoli nam zwiedzić imponującą świątynię w Karnaku, zapierające dech w piersiach grobowce w Dolinie Królów czy też świątynię królowej Hatszepsut. Dodatkowo polecam wejście do środka piramidy Cheopsa, które pozwala zobaczyć jak wygląda piramida od środka. Dodatkowo podczas pobytu w Hurghadzie polecam skorzystanie z wycieczki na pustynię podczas której mamy możliwość przejażdżki quadami, wielbłądem czy też samochodami terenowymi żeby odwiedzić wioskę beduińską podczas której mieliśmy możliwość podziwiania fantastycznego zachodu słońca na pustyni. Podsumowując wyjazd mogę polecić każdej osobie, która chce zobaczyć, że Egipt to nie tylko zabytki z ery faraonów oraz pustynia.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Super Wyjazd

    Anna, Sochaczew 21.05.2023 | Termin pobytu: kwiecień 2023 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Warto było! Program dopasowany do oczekiwań, przewodnik przygotowany na wszystkie ewentualności. Zwiedzanie i zabawa!

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    mała grupa to podstawa

    Małgorzata, Dębnica Kaszubska 02.03.2024 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    wycieczka do Kairu i Aleksandrii okazała się mało uciążliwa ale może dzięki temu że nasza grupa liczyła 14 osób a podróżowaliśmy autokarem na 5o osób . W związku z tym wygoda w autokarze na przejazdach a w trakcie zwiedzania nikt się nie spóźniał i nie gubił co sprawiało że był pełen luz. Trochę rozczarowałam się Aleksandrią bo nie wiele tam historycznych miejsc. Bibliotekę obejrzeć można było z autokaru natomiast dobrze zachowana jest cytadela. Jadąc w kierunku katakumb można zobaczyć obrazek miasta z dnia codziennego. Hotele na wyjeździe dobre a szczególnie podobał mi się hotel w Gizie o nazwie Oasis Hotel znajdujący się w rozległym ogrodzie i oferujący dobre jedzenie.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Spokojne zwiedzanie Delty Nilu

    Ewelina Anna, Gdańsk 02.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Sam program wycieczki nie jest wymagający (jedynie 6,5 h przejazdy Hurgharda -> Kair -> Hurgharda) mogą być nieco meczące dla osób które nie lubią długiej jazdy (jechaliśmy 14 osobowym busem, dzięi czemu poruszaliśmy się wszędzie sprawnie). Podczas wyjazdu zobaczyliśmy wszystkie punkty programu (nic poza programem) spokojnie, gdyż grupa liczyła jedynie 10 osób. Jedynie w Aleksandrii mogliśmy mieć więcej czasu na spokojne zwiedzanie Cytadeli oraz możliwość wejścia na teren nowej Biblioteki Aleksandryjskiej (była jedynie możliwość obejrzenia budynku od strony ulicy i z busu), a do hotelu zjechaliśmy już o 15ej (hotel biznesowy położony w mało ciekawej dzielnicy oddalonej od centrum). Pilot Mohamed opowiadał o zabytkach, zasadach religii i właściwie nic poza tym. Niewiele też dawał praktycznych informacji w trakcie przejazdów, ale organizacyjnie i logistycznie nie można mieć do Mohameda zarzutów. Hotele podczas 4dniowego objazdu bardzo dobre, czyste ze smacznym jedzeniem. Natomiast podczas kilkudniowego pobytu w Hurgharda hotel AMC Royal, duży, dobrze położony ze smacznym jedzeniem i czystymi pokojami. Jednak ogrom gości, zwłaszcza wielodzietnych rodzin muzułmańskich nie dawał komfortu odpoczynku, bo było bardzo głośno, dużo wrzeszczących i brudzących wszędzie dzieci (właśnie zaczęły się w Egipcie wakacje). Egipt w Delcie Nilu jest bardzo zielony, rozwinięty i bezpieczny, a sprzedawcy nie tak nachalni jak w Górnym Egipcie.