Opinie o Wietnam w słomkowym kapeluszu

5.4/6
(190 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
5.1
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.5
Transport
5.5
Wyżywienie
5.2
Zakwaterowanie
5.3
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    07.2025 - Przewodnik Król Maciej na wakacjach z grupą poddanych.

    Krzysztof 05.11.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wakacje w lipcu 2025. Moja „opinia po kilku miesiącach, tak więc nie jest napisana pod wpływem emocji. 
Nie ma piekła, jest Wietnam", jak to syn powiedział, w odniesieniu do pogody. Było bardzo gorąco i wilgotno. To była prawdziwa azjatycka przygoda i zderzenie z wilgotnym i gorącym latem. Cudnie :-) Nie padało, nie spadła na nas ani 1 kropla, chociaż tydzień po nas przyszedł tajfun, wywrócił łódkę w Ha Long i zginęło czterdzieści kilka osób. I tak przed nim uciekaliśmy, a ci co polecieli tydzień po nas, to chyba nie skorzystali z żadnej atrakcji. My mieliśmy szczęście. Program bardzo napięty i intensywny, ale piękny, od porannym godzin do wieczornych 20-22. Pobudki o 6, 6.30 i wyjazdy z hotelu ok. 7.30. Jak kto lubi, to ma swoje plusy i minusy. Można dospać w autokarze.... no i tutaj zaczynają się schody. Podczas wycieczki były 3 autokary. Ich komfort pozostawiał do życzenia. Przewodnik MACIEK nie miał ochoty zbyt dużo opowiadać, bo albo był ujarany albo na kacu z poprzedniego dnia... no niestety, przewodnik, to najgorszy element układanki. Maciej mia problemy używkami najwidoczniej, co było widać. Do tego dochodzą przewodnicy lokalni, wietnamscy, pierwszy nawet w miarę, drugi mało co po gębie nie dostał, jak zaczął wręcz nas godziny po obiektach, czas na zwiedzanie zbyt krótki, bo on kończy dniówkę. Nie ze mną te numery. A trzeci to nawet nie wiem, że był, bo nie odezwał się ani razu. Pierwszy autokar bardzo słaby, nagłośnienie od połowy nie działało, tak więc, nawet jak Książę Najarany Przewodnik Maciej (KNPM) coś mówił, to i tak go nie słyszeli z tyłu. Hanoi, d…. Nie urywa, ale kto co lubi, im dalej na południe tym lepiej. Hotele super, nie można się było do niczego przyczepić, nie wspominając o ostatnim hotelu w Sajgonie. Śniadania na najwyższym poziomie, codziennie zupy, świeże owoce, pyszne kawy, warzywa, makarony, itd… Jak ktoś jest zwolennikiem wędlin i kiełbas to niech jedzie do Międzyzdrojów. Hotel na wypoczynku w Da Nang świetny. Polecam wycieczki z biura, chociaż zapewne znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że za drogo. Oczywiście można samemu, efekt taki sam, porównywalny albo lepszy. Grab dziad rewelacyjnie. Cudowny kraj. Cudowni ludzie. Trzeci świat to niestety Europa a już nie Azja. I tak sobie dolecieliśmy do tego Sajgonu, żeby dostać najgorszy hotel. Pierwszy pokój łóżka plus dostawka 140cm dla dorosłego 1.90. Na podłodze zostało miejsce na otwarcie 1 walizki. Trzeba było odpalić bombę atomową na recepcji, żeby dostać apartament 2 pokojowy. Można? Śniadania, dramat. Nawet nie idźcie tam, zjedźcie obok lepiej za kilka złotych. Lokalizacja fajna, blisko market, 7 eleven, restauracja Michelina za 20zł za michę. Ale Król Maciej zniknął. Przedostatni dzień…… Król Maciej oświadczył, że w ostatni dzień, nie będzie nam towarzyszył w drodze na lotnisko i leci rano do Polski, pomimo, że nasz wylot miał miejsce wieczorem, I tak biuro pomyślało, że można nas olać. Przesłałem do Króla klika zapisów z umowy z oświadczeniem o reklamacji i wytykali…. podstawili nam na transfer jakiegoś Pana. Niemniej jednak cała grupa została bez opieki w dniu wylotu, skandal Rainbow. Podali nam kontakt do kobiety w Malezji…. Czujecie?

Na koniec porównanie z Baśniową Tajlandią z R. Tam hotele były słabsze, ale opieka rezydenta i przewodnika, pani Agnieszki cudowna. Nie to co Król Maciej na piedestale. Jedzenie inne, wszędzie pyszne. Baśniowa chyba jednak mniej intensywna i bardziej kolorowa, ale kto co lubi. Polecam Wietnam, ale bez Króla Macieja. Doceniam Wietnam teraz dopiero po powrocie, chyba zbyt duże tempo było., oglądam zdjęcia i łezka się kręci. Wróciłbym ale tylko do Hue, Da Nang i Sajgonu, na północ nie. To moje prywatne odczucia. Jak traficie na króla Macieja, to krótko z nim od samego początku, nie dajcie się zwieść jego zaćpanym oczom i historiom.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Wietnam

    Jerzy, Łódź 04.09.2022 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Dobrze dobrany program wyjazdu. Doskonaly pilot - Karol - posiadajacy fantastyczna wiedze o Wietnamie i regionie - kraju, religiach, historii i wspolczesnosci - przekazujacy te wiedze w sposob pelen pasji i entuzjazmu; dbajacy o grupe i o wlasciwa organizacje; ocena pilota to 12 w 10-punktowej skali. Zrownowazony plan podrozy. Ciekawe i wazne dla kraju i jego historii miejsca na trasie wycieczki. Bardzo nierowne hotele - od bardzo dobrego w Da Nang po ponizej wszelkiej krytyki w Vinh. Niezbyt forsowny program, pozwalajacy zdobyc wiedze o kraju, ale takze odpoczac.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    22

    Deszczowy Wietnam

    Mariusz, Psary 19.10.2022 | Termin pobytu: wrzesień 2022 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Jedna z moich słabszych wycieczek program słaby, autokary to jeżdżące dyskoteki dużo głośników i z tego powodu brak miejsca na nogi i bagaż żadnej alternatywy na wypadek niesprzyjającej pogody bardzo długi przejazd i najgorsze wycieczki fakultatywne na objeździe albo wykupujesz a jak nie to zostajesz zostawiony samemu sobie Zauważyłem że od dłuższego czasu biuro nie przykłada się do programów wycieczek i do intensywnego zwiedzania

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Wietnam mile mnie zaskoczył.

    Leon Adam, Radom 04.11.2024 | Termin pobytu: październik 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Niezapomniane wrażenia jakie doznałem z tej wycieczki zapiszą się w mojej pamięci na zawsze. Dotyczy to bogatej w osobliwości przyrody jak też przemiłych mieszkańców Wietnamu. Jedynym mankamentem było to, że wspaniała Pani Pilot nie miała mikrofonu a my podróżnicy słuchawek, co uniemożliwiało grupie czterdziestu osób słyszenia co w tłumie ona opowiadała. Wielka szkoda gdyż nie wszystko słyszałem.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    20

    Jasiek Jelenia Góra

    JAN JOZEF, JELENIA GÓRA 10.10.2022 | Termin pobytu: wrzesień 2022 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Przewodnik -super . Wietnam-super .Uwagi -dzień 4 - rejs Mekong - nie spełnił oczekiwań -pływanie po industrialnej części -delikatnie mówiąc - bez sensu . Powinniście nam pokazać Mekong -niezagospodarowany -dziewiczy .Dzień - 5 - Mekong - targ Vinh Long - strata czasu i całego dnia . Dzień 7 - przelot - wylot powinien być wcześnie rano - cały dzień stracony na przelot . Generalnie zastrzeżenia do logistyki .

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    67

    Wietnam w słomkowym kapeluszu

    Jankiewicz 19.07.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wspaniała wycieczka a jeszcze wspanialsz pilotka. Krótko "odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku" Podróżujemy z mężem od 20 lat ale takiego wspaniałego pilota jeszcze nie spotkaliśmy. wielki szacunek.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Wrześniowy Wietnam

    Aśka i Seba 23.09.2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Nasza przygoda z Wietnamem niestety nie zaczęła się dobrze powodem był tajfun Yaga ☹️który poczynił ogromne zniszczenia w zatoce Ha Long i Hanoi przez co nie udało nam się zrealizować rejsu po zatoce 🥲i zwiedzić stolicy .Dostaliśmy od biura rekompensatę pieniężną ,którą wykorzystaliśmy na fakultet 🌞Program wycieczki niezbyt intensywny ,myślę że trochę za dużo wolnego w Da Nang no chyba że trafi się słoneczny pogoda i ktoś lubi plażowanie .Jeden dzień polecam na fakultet Golden Bridge i miasteczko Hoi Ań gdzie niestety dopadła nas burza i siedzieliśmy dwie godziny czekając do godziny zbiórki 🤪Nie polecamy fakultetu Cu Chi tunele -długa jazda tam i z powrotem a na samych tunelach byliśmy może ok 45 minut .Transport ok może trochę za zimno było w autobusach ,lokalni przewodnicy bardzo kompetentni i pomocni .Zakwaterowanie bez zastrzeżeń ,jedzenie typowo wietnamskie ,śniadania różne raz skromnie raz duży wybór ,warto spróbować zupki Pho 👍 Odnośnie Pilota Pani Kornelii muszę przyznać że wiedzę posiada bardzo dużo nam opowiadała o Wietnamie ,polecała wietnamskie przepisy ,literaturę o Wietnamie 👍lecz nie mogę zrozumieć dlaczego tak szybko się irytowała ,nie lubiła dwa razy powtarzać ,nie zbyt grzecznie odpowiadała na pytania uczestników .Ewidentnie brak jej cierpliwości ,oburzała się gdy ktoś mówił do niej Pani Karolino zamiast Pani Kornelio ☹️kiedy już musiała coś drugi raz powtórzyć jej ton był lekko nerwowy -padły z jej ust słowa że Rainbow płaci jej tylko raz 😏Do jednej z uczestniczek powiedziała że widzi że ktoś ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem …chyba trochę nie grzecznie i obraźliwie …ale to moje odczucia … Ogólnie polecam ten objazd mimo kilku ulew i burz zobaczyliśmy piękno tego kraju

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    194

    Pięknie, ale...

    Kamil, Kraków 23.05.2014 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Jeśli poszukujesz wycieczki, podczas której będziesz mógł intensywnie zwiedzić to co ten kraj ma do zaprezentowania, to nie jest to wycieczka dla Ciebie. Zacznijmy od początku. Sam lot liniami Vietnam Airlines był ok. Klimatyzacji może nikt nie włączył, obsługa raczej aktywna nie jest a i sporo telewizorów pokładowych nie działa, ale poco to wszystko skoro i tak większą cześć lotu się śpi ? Na miejscu wylądowaliśmy w Ho Chi Minh City w rejonach godziny 7. Na dzień dobry przywitał nas zgiełk miast przepełnionego wszelkiej maści skuterami i motorami (ponoć i tak ze względu na święta narodowe nie widzieliśmy pełnych możliwości Sajgonu). W hotelu byliśmy już kilka minut później i tu pojawia się pierwsza rzecz w moim odczuciu do zmiany. Samo miasto niema zbyt wiele do zaoferowania. Zaraz po przyjeździe można było spokojnie wziąć prysznic i wyjść zobaczyć katedrę oraz pocztę, które są zaraz koło hotelu. Następnie (10 minut marszu) można było przejść na targ, później podjechać autokarem do świątyni w chińskiej dzielnicy, i wciąż nie było by jeszcze 14, a wg programu w Sajgonie pozostało by tylko muzeum wojenne. Czyli zamiast marnując trzy cenne dni, można było przeznaczyć je na inne atrakcje tegoż kraju. Wycieczka do delty Mekongu jest sprawna, trwa jeden dzień i mamy okazję zobaczyć chyba wszystko co warte zobaczenia jest :). Po powrocie z Delty znów mamy dwa bezsensowne noclegi w Sajgonie. W jeden dzień zwiedzamy beznadziejna fabrykę, w której zazwyczaj i tak nikt nic nie kupi, oraz muzeum wojenne. Kolejny dzień to wyprawa, co ciekawe tylko dla zainteresowanych za dodatkową opłatą, do tuneli Cu Chi oraz świątyni religii Cao Dai. W południowej części Wietnamu chyba najciekawsze rzeczy do zobaczenia, więc nie rozumiem czemu nie jest to w programie wycieczki. W tym momencie można już spokojnie opuszczać ten region i udać się do Hue. Najbardziej brakowało mi wycieczki do budowli Czamskich na południe od Hue. Wiem że jazda po ichniej szych drogach nie jest komfortowa, ale by mieć 'zaliczony' kraj warto się tam udać, a przecież przynajmniej jeden dzień można było zaoszczędzić w Sajgonie. Hue też zwiedzamy na raty, ale wziąwszy pod uwagę, iż miasto ma więcej do pokazania niż Ho Chi Minh City, to w pełni to rozumiem. Tutaj niedogodność ze strony pilota wycieczki. Przebiegliśmy szybko przez wszystkie punkty, więc do wyboru było albo chodzenie gęsiego i słuchanie opowieści, albo próba zrobienia zdjęcia i przyjrzenia się wszystkiemu z osobna, na pewno nie jedno i drugie. Program wycieczki przewidywał dwa dni leżakowania w hotelu 4ro gwiazdkowym, który okazał się uboższy w gwiazdki, ale i tak był na niezłym poziomie. Dla mnie osobiście wypoczynek kompletnie zbędny, bo jeśli nie zarywaliśmy nocy 'balując' z tubylcami, to nie szczególnie można było się zmęczyć. Dalsze punkty wycieczki, to w dużej mierze podróż autokarem. Ta cześć wycieczki jest znacznie ciekawsza, widzimy więcej pozostałości dawnych kultur, możemy spróbować bardziej orientalnych potraw, a i twory skalne, jaskinie i generalnie cały krajobraz jest genialny. Wciąż jednak pozostaje niesmak w kwestii jazdy autokarem. I tak trzeba było w nim spędzić sporo godzin, więc nie rozumiem czemu było to rozbijane na codzienne dawki po 4-8 godzin. Choćby z Ha Long można było spokojnie tego samego dnia pojechać do Ha Noi, dzięki czemu mielibyśmy więcej czasu w metropolii która pachnie Wietnamem, a nie jest Amerykańsko-Europejskim miszmaszem (Sajgon). Przy okazji 'gnania' 40km/h autokarem, szkoda że nie zatrzymywaliśmy się przy co ciekawszych rzeczach, ludzie robili sporo zdjęć przez szyby autokaru, bo na prawdę było na co popatrzeć. Dosłownie 5-7 postojów przez cały szlak nikomu by nie zaszkodziło, ani znaczenie nie wydłużyło by czasu podróży. W kwestii podsumowania, kraj warty zobaczenia, punkty programu ciekawe. Co wciąż nie zmienia faktu, że można było zobaczyć więcej, zmarnować mniej czasu na leżenie brzuchem do góry. I gwarantuje, iż nawet w tym podniesionym tempie, każdy 70cio latek by sobie poradził...

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    27

    Wietnam

    Tomek, Świdnik 13.11.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wyjazd ciekawy. Brakuje gór i tarasowych pół pólnocy, delta Mekongu za krótko i nie o tej porze dnia. Powinna być rano a nie w południe. Brak pływających targów. Akomodacja Ok. Pilotka zrobiła swoje. Lokalne jedzenie dobre i bez sensacji żołądkowych. 4 wycieczki dodatkowych nie podane w ofercie a warte zobaczenia. Trzeba dodać do kosztów dodatkowe 350 USD. Gotówką lub Revolut

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    33

    Piękny, upalny Wietnam

    Wietnam 2023 23.08.2023 | Termin pobytu: lipiec 2023 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymi

    Program bardzo intensywny, przy okropnym upale ta intensywność daję się jeszcze bardziej we znaki. Sam kraj piękny, zaskakujący i ciekawy, czasami dziwny. Codziennie zmiana hotelu. Postawa polskiego pilota Łukasza pozostawia wiele do życzenia, wietnamscy piloci super !. Niska znajomość języka angielskiego wśród Wietnamczyków, również w hotelach. Rekompensatą było ich pozytywne nastawienie i uśmiech. Błąd biura że nigdzie nie było informacji, że na wewnętrznym locie są inne normy wagowe jeśli chodzi o bagaż. Ogromny minus za automatycznie przydzielone miejsca- osoby które jako pierwsze wykupiły wycieczkę siedziały na przodzie w lepszych warunkach i przy lepszej klimatyzacji. Ludzie którzy kupili później wycieczkę mieli przydzielone miejsca na końcu autokaru przy nagrzewającym powietrze silniku autokaru- "sortowanie ludzi". Dużo, żeby nie powiedzieć za dużo rejsów. Fakultety powinny być w programie! Cytadela nuda. Rejs rzeką perfumową, porażka. Przedstawienie kukułek wodnych, bez sensu. Rejs po Mekongu- pierwsza część nudna i za długa, druga piękniejsza za szybka. Wioska Ho Chi Minha- bez sensu i nuda. Europejczycy są tam atrakcją. Niebezpieczny ruch na ulicach. Trzeba uważać co i gdzie się je i pije.