5.4/6 (98 opinii)
5.0/6
Wietnam latem wydaje się pozornie być nie najlepszym pomysłem. Bo gorąco, bo wilgotno, bo na południu możliwe intensywne deszcze. Bez przesady - da się przeżyć. Zwłaszcza, że program imprezy nie jest zbytnio przeładowany. Wieczory, czasami popołudnia a nawet całe dni do własnego zagospodarowania, pozwalają na zregenerowanie sił/wyschnięcie/odespanie. W zamian kontakt z ciekawą kulturą, świetnym jedzeniem, piękną przyrodą i świadectwami kultury Narodu o starszej, niż Nasza, państwowości. Przy tym możliwość obejrzenia jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek świata. W kraju komunistycznym, który wygrał wojny z USA i Chinami, który stawia na przedsiębiorczość każdego obywatela. Letnia pora to też mniej innych turystów i w miejscach "kultowych" mniejszy ścisk.
Krzysztof - 14.07.2019
78/81 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Wycieczka spełniła wszystkie moje oczekiwania. Począwszy od tajfunu Yagi,z którym miałam przyjemność się zetknąć i który trochę pokrzyżował plany do całej pięknej atmosfery Wietnamu. Miejscami zaskakiwał alw w żadnej chwili nie rozczarował. Od spokoju Hanoi do chaosu Sajgonu poprzez fantastycznych i przyjaznych miejscowych ludzi.
Joanna Iwona, --- - 29.09.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024
7/7 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Wycieczka bardzo dobrze zorganizowana. Autokar zawsze stawiał się na czas, atrakcje były zróżnicowane i pogoda nie przeszkadzała w realizacji planów. Obiady były przepyszne i bardzo ciekawe. Plan imprezy pozostawiał czas wolny na realizowanie własnych celów podróży w większości odwiedzonych miejsc. Lokalni przewodnicy chętnie dzielili się wiedzą. Polecam korzystać z wycieczek fakultatywnych.
WOJCIECH MICHAŁ, Łódź - 25.08.2022
14/15 uznało opinię za pomocną
5.0/6
NIEDAWNO WRÓCIŁEM Z INNEJ WYCIECZKI DO WIETNAMU. BYŁ TO NASZ KOLEJNY, 10-TY WYJAZD Z BIUREM RAINBOW. WYCIECZKA ŚWIETNIE ZORGANIZOWANA, PROWADZĄCA JĄ PANI ANIA ROBIŁA TO DOSKONALE, BARDZO SIĘ STARAŁA I MA DUŻĄ WIEDZĘ O WIETNAMIE I AZJI ORAZ WIELE, BARDZO WIELE CIERPLIWOŚCI DO NASZYCH RODAKÓW. NIESTETY W GRUPIE Z KTÓRĄ BYLIŚMY (PRAWIE 40 OSÓB) BYŁO KILKU WYJĄTKOWYCH CHAMÓW I BURAKÓW JAK W ŻADNEJ INNEJ Z DOTYCHCZASOWYCH IMPREZ W KTÓRYCH UCZESTNICZYŁEM. CZASEM ODCHODZIŁEM OD GRUPY BO BYŁO MI WSTYD. PRZEPOCENI, NIEDOMYCI, CHODZĄCY NIEZALEŻNIE OD MIEJSCA W PLAŻOWYCH MAJTKACH I ROZCIĄGNIĘTYCH MOCNO NIEŚWIEŻYCH PODKOSZULKACH, TRZYMAJĄC NIEODŁĄCZNĄ PUSZKĘ PIWA W ŁAPIE, WYKRZYKUJĄCY DO ZDZIWIONYCH WIETNAMCZYKÓW JAKIEŚ FRAZESY PO ANGIELSKU, ROZPYCHAJĄCY SIĘ ITD. OCZYWIŚCIE WYMĄDRZALI SIĘ I POPISYWALI PRZED PANIAMI SPROŚNYMI DOWCIPAMI, PRZED JEDNYM Z HOTELI OBERWALI KWIATY I OWOCE Z OZDOBNEGO DRZEWKA ROSNĄCEGO W WIELKIEJ DONICY PRZED WEJŚCIEM, WYPIJALI ZAWARTOŚĆ Z BARKÓW W POKOJACH A POTEM BYŁY AWANTURY BO NIE CHCIELI ZAPŁACIĆ TWIERDZĄC ŻE W BARKACH NIC NIE BYŁO ALBO WKŁADAJĄC TAM PUSTE PUSZKI. NAPRAWDĘ CZASAMI WSTYD MI BYŁO, ŻE JESTEM POLAKIEM. CO DO WIETNAMU: TURYSTYCZNIE MNIEJ CIEKAWY NIŻ NP. KAMBODŻA, TAKIE "MAŁE CHINY". TAJLANDIA TAKŻE WYDAJE SIĘ BYĆ LEPSZYM WYBOREM JEŚLI CHODZI O ZABYTKI OŚRODKI WYPOCZYNKOWE. W WIETNAMSKICH KURORTACH MNÓSTWO ROSJAN SZASTAJĄCYCH DOLARAMI, TRZYMAJĄCYCH SIĘ W SWOICH GRUPACH I RACZEJ STRONIĄCYCH OD KONTAKTÓW Z INNYMI NACJAMI. WIETNAMSKIE MIASTA ZATŁOCZONE RÓŻNYMI MOTORKAMI SKUTERAMI, KTÓRYCH W TYM KRAJU JEST PRAWIE TYLE CO MIESZKAŃCÓW I W ZWIĄZKU Z TYM WSZECHOBECNE SPALINY.ZRESZTĄ WYSTARCZY SKOJARZYĆ: WIETNAM MA POWIERZCHNIĘ TYLKO NIECO WIĘKSZĄ OD POLSKI, Z TEGO PONAD POŁOWA KRAJU TO SŁABO ZALUDNIONE GÓRY, A ZAMIESZKUJE GO PRAWIE 100 MILIONÓW LUDZI (AKTUALNIE CHYBA 98 MLN) NO I ZAREJESTROWANE JEST PONAD 70 MILIONÓW MOTOCYKLI I SKUTERÓW A PONOĆ DRUGIE TYLE JEŹDZI BEZ REJESTRACJI. SAMI WIETNAMCZYCY UPRZEJMI, KULTURALNI (NIE TO CO CHIŃCZYCY) ALE W MIEJSCACH TURYSTYCZNYCH JUŻ TROCHĘ ROZPUSZCZENI PRZEZ TURYSTÓW, ZWŁASZCZA ROSJAN. REASUMUJĄC: WYCIECZKA ZORGANIZOWANA BARDZO DOBRZE, NIE MAM ŻADNYCH ZASTRZEŻEŃ DO BIURA RAINBOW, ZWŁASZCZA PILOTKA - PANI ANIA - OSOBA NIEZWYKLE MIŁA I KOMPETENTNA BARDZO SIĘ STARAŁA. NATOMIAST W ZESTAWIENIU Z KRAJAMI TAMTEGO REGIONU W KTÓRYCH BYŁEM, CZYLI TAJLANDIA, KAMBODŻA, BIRMA, INDIE, SRI LANKA I CHINY WIETNAM USTAWIŁBYM NA KOŃCU JEŚLI CHODZI O ATRAKCYJNOŚĆ. NA PEWNO WARTO ZOBACZYĆ ZATOKĘ HA LONG (MY ZWIEDZALIŚMY JĄ NIESTETY W DESZCZU) I ROZLEWISKA MEKONGU RESZTA NIE ROBI JAKIEGOŚ SZCZEGÓLNEGO WRAŻENIA PLUSEM JEST NIEZŁE JEDZENIE I W MIARĘ DOBRE HOTELE ORAZ PRZELOTY WEWNĘTRZNE NOWOCZESNYMI SAMOLOTAMI, CHOCIAŻ MINUSEM JUŻ PUNKTUALNOŚĆ TYCH SAMOLOTÓW. CENY (POZA MIEJSCAMI TYPOWO TURYSTYCZNYMI) TEŻ PRZYZWOITE.
Stanisław - 19.04.2015
94/105 uznało opinię za pomocną