Przejdź do treści

Opinie o Włoski niezbędnik

5.0/6
(507 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły
Oceny szczegółowe
Intensywność programu
5.1
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.4
Transport
5.1
Wyżywienie
3.7
Zakwaterowanie
4.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Ktoś tu zapomniał, że wyjazd jest dla turystów, a nie dla obsługi i pana Przemka

    Anna, Łódź 06.06.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    PLUSY: - bogaty program wycieczki, - wspaniałe Panie Przewodniczki we Florencji, Rzymie, Asyżu, Padwie i Wenecji. Wszystkie mają ogromną wiedzę historyczną, doskonale znają wszystkie zakamarki miast, po których nas oprowadzały. Mimo napiętego planu każda z Pań była elastyczna wobec potrzeb grupy i niezwykle wyrozumiała. No i w opowieściach pełnych dat, imion i nazwisk nie zabrakło również odpowiedniej dawki humoru i ciekawostek. Super! - bardzo uprzejma obsługa hotelowa. MINUSY: - pilot, Przemysław - gość zakochany sam w sobie, typ pasywno-agresywny. Niby uprzejmy, niby dowcipny, miło słuchać jego opowieści o łączeniu wina z jedzeniem, pojęcie o Włoszech ma. Jednak żeby być pilotem grupy 45 osób trzeba mieć choć krztę empatii wobec uczestników W wycieczce brało udział sporo osób 60+, 70+. Zwracał się często do grupy słowami "nie jesteśmy w przedszkolu!", "trzeba było słuchać!" . Na początku podróży z Orzesza podał do siebie numer, który nazwał NAJŚWIĘSZĄ RZECZĄ na tym wyjeździe. Z kimkolwiek by nie rozmawiać- żadnego połączenia nie odebrał, nawet w kryzysowych sytuacjach. Były też z tym problemy, gdy próbowały się z nim połączyć Panie Przewodniczki czekające na niego z całą naszą grupą. A właśnie- spóźnienia: za każde spóźnienie na zbiórkę 2-4 minuty były upomnienia. Natomiast gdy on sam gdzieś zaginął- to co innego. Cisza. Jest sommelierem, może miał akurat „pracę dorywczą” i się nie wyrobił. - kierowca, Krzysztof z firmy Silesia Bis- wyjątkowo niekulturalny, chamowaty, traktujący turystów jak bydło. Ten człowiek nie potrafi i nie powinien pracować z ludźmi. Zakaz spożywania posiłków w autokarze (mimo ograniczonego czasu na postojach), zakaz korzystania z toalety (no chyba że w ekstremalnych przypadkach), zakaz umieszczania napojów w siatkach na siedzeniach (bo się te siatki niszczą), kąśliwe i bezczelne uwagi wobec kilku naszych uczestników. Aż przykro wnikać w szczegóły, naprawdę... i choć byliśmy tak bardzo poganiani i każda minuta spóźnienia była komentowana, to jak ten "król szos" został zatrzymany przez policję za przekroczenie prędkości i spędziliśmy godzinę na postoju w oczekiwaniu aż spiszą, sprawdzą i nie doczepią się, że drugi kierowca nie odpoczywa (udawał turystę)- w tej panowie nabrali wody w usta, zero wyjaśnienia, przeprosin. Cisza. Nic się nie stało. Może czas się przerzucić na TIRa? - niski standard hoteli, w jednym do kolacji nie dostaliśmy nawet wody do kolacji, bo „organizator waszej grupie tego nie wykupił”, w innym nie dało się wziąć prysznica ze względu na niskie ciśnienie wody, nie działał telewizor, tapety już nieco odstawały od ścian, a spłuczka nieustannie akustycznie dawała znać o swoim istnieniu, ale za to była to wspaniała podróż w czasie- można było się poczuć jak na wakacjach w PGRze. A do tego przy śniadaniu na każdego był wyliczony idealnie 1 plaster szynki i 1 plaster nibyserka pakowanego w folię. Ani jednego więcej. Gdy zabrakło kawy dla wszystkich- trzeba było sobie indywidualnie dokupić. Dość kuriozalne przy ogólnym koszcie wyjazdu.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Włoski niezbędnik

    ADA GDANSK 10.05.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Nasze wrażenia z wyjazdu to bardzo męcząca i wyczerpująca podróż bez możliwości odpoczynku, odświeżenia i skorzystania na spokojnie z toalety .

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    DZIEKUJE NIE WIEM CZY JESZCZE KIEDYS SKORZYSTAM

    Małgorzata, Częstochowa 19.10.2014 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    BYLO SUPER

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Niestety rozczarowanie...

    Wioletta, Mosina 12.08.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Sam program wycieczki oraz przewodnik bez zarzutów. Niestety miejsca noclegowe okropne, wyżywienie żenujące, tydzień nie sprzątany autokar....

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Włochy tak, Rainbow nie.

    Wioletta 30.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Ponieważ jeździłam już na objazdówki do Włoch z konkurencją, nie byłam zaskoczona standardem hoteli, które we Włoszech w klasie turystycznej są po prostu słabe. Nasze3* czy w Turcji to luksus w porównaniu z Włochami. To samo dotyczy włoskich śniadań, które dla nas są bardzo skromne, a dla Włocha typowe. To trzeba wiedzieć, żeby nie być później zaskoczonym. Lokalne przewodniczki uratowały ten wyjazd opowiadając bardzo ciekawie i z pasją. Na czas przejazdu nie puszczono żadnego filmu w autokarze, a pilot apelował (na prośbe kierowców), żeby nic nie jeść w autokarze, nawet ciastek, bo się kruszą. Szczytem szczytów było jednak to, że na cały autokar (50 osób), było tylko jedno gniazdko! Praktycznie więc nie było możliwości doładowania telefonu, trzeba było na maxa oszczędzać baterie, chyba że ktoś miał power bank. Autokar bardziej nadawał się na wycieczki szkolne, a nie na 15 h podróż. Mając 1,68 wzrostu kolana opierałam o siedzenie przede mną, co po kilku godzinach jazdy było po prostu bolesne. Mając doświadczenia z innymi biurami stwierdzam również, że Rainbow w podróży do Włoch bardzo marnuje czas. Wyjeżdżając z Łodzi pierwsze zwiedzanie miałam zazwyczaj o 8 rano, z Rainbow byliśmy we Florencji dopiero o 11. Przesiadki z autokarów do autokarów wstrzymane do momentu, aż pani z mikrofonem powie START! Jakby nie można było po informacji od pilota z połączenia antenowego iść i przełożyć rzeczy do wskazanego autokaru, a resztę czasu wykorzystać na kawę czy przekąskę na pobliskiej stacji. Wtedy cała "operacja" rozłożyłaby się w czasie, a nie wszyscy na raz wchodzili i wychodzili do autokarów. Jeden wielki bałagan. No i jeszcze jedna uwaga i przestroga: w tym programie jest Asyż, przecudne stare miasteczko z zabytkami sakralnymi, które w opisie oferty wydaje sie być jednym z kluczowych punktów na mapie podróży. Nic bardziej mylnego. Po godzinnym spacerze z lokalną przewodniczką Eleną (bardzo ładnie i ciekawie opowiada), dostaliśmy 40 min na zwiedzanie obu bazylik i miasteczka. Tak naprawdę nie wiadomo było co zrobić z tak krótkim czasem. Szybkie zaliczenie bazyliki górnej i dolnej (dobrze, że nie było tłumów jak zwykle) i toaleta lub pierwszy z brzegu kram z pamiątkami. O słynnej oliwie czy innych zakupach lub posiłku nie było mowy. Wszystko przez to, że biuro zgodziło się na zorganizowanie wycieczki fakultatywnej do Padwy z niewiele ponad połową wymaganych uczestników. Notabene uczestnicy fakultetu byli bardzo zawiedzeni wizytą w Padwie, która odbywała się w późnych godzinach wieczornych i celem była praktycznie tylko słynna kawiarnia bez drzwi i miętowa kawa. Pilot, pan Michał, choć starał się być sympatyczny, bardzo mało opowiadał o kraju, mieszkańcach i tradycjach w kraju, będącym celem podróży. Ktoś kto odwiedzał Włochy pierwszy raz nie dowiedział się od pana Michała prawie nic. A jak już pojawiły się informacje, to zwykle po czasie, np. w dniu w którym polecił market i zakupy we Fiuggi nic nie wspomniał co warto kupić. Dopiero na drugi dzień, gdy wszyscy byli praktycznie po zakupach (bo tylko we Fiuggi była możliwość większych zakupów) kwieciście opowiadał co warto kupić, a na co uważać. Tak samo oferował się, że wskaże smsem pinezkę na mapach Google jak dojść do starego Fiuggi, gdyby ktoś chciał przejść się na wieczorny spacer. Niestety chyba nikt się nie doczekał. Pozostało zwiedzanie na własną rękę. Ale może był zajęty szukaniem zagubionego we Florencji uczestnika wycieczki. Podsumowując: Włochy są piękne, architektura jakiej nie ma nigdzie indziej, pyszne jedzenie (na mieście), ale hotele klasy turystycznej i wyżywienie słabe, więc proszę nie spodziewać się luksusów, bo rozczarowanie niepotrzebnie przyćmi urok Włoch i frajdę z wyjazdu. Niestety (albo stety) są inne biura, z którymi podróż jest o wiele bardziej komfortowa.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    18

    Jak jedna osoba może zepsuć wyjazd….

    Bartek 03.07.2022 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Niestety mieliśmy ta nieprzyjemność, że naszym pilotem był Pan Przemysław. Człowiek, który nie potrafi zorganizować siebie, a co dopiero grupy. Pomijając fakt, ze gubił się w tym ile osób ma pod opieką, to wprowadzał ogromny chaos. Podawane przez niego informacje potrafiły się zmieniać kilkukrotnie w ciągu dnia, nigdy nie wiedzieliśmy co się wydarzy i nie mieliśmy zapewnionego poczucia bezpieczeństwa. O Wenecji słowa wstępu otrzymaliśmy od niego nie jadąc do niej, ale dzień po. Od początku ostrzegał przed kontrolą w muzeum watykańskim i kto jej nie przeszedł? Pan Przemysław… Bywały sytuacje niebezpieczne, jak np. wbieganie do odjeżdżającego metra, gdzie grupa to nie były same osoby lat 20, a wręcz przeciwnie, ale pan pilot śmiał się, że „kto nie zdarzył ten ma pecha” (bo oczywiście on wsiadł jako pierwszy, nawet nie czekając na swoją grupę), w metrze obowiązywały maseczki, ale on twierdził, że nie ma takiej potrzeby. W Rzymie potrafił nam powiedzieć idąc na kolację z innym, że spotykamy się dwie stacje metra dalej i szukaj sobie człowieku gdzie to jest, dopiero po naszych protestach zmienił miejsce zbiórki. Cały wyjazd to była jedna wielka niepewna co się wydarzy, chyba najlepiej obrazuje sytuacje to, że jedna z Pań przewodnik była zdumiona jaką jesteśmy zorganizowana grupą, jak wiemy kogo nie ma i czy już wszyscy dotarli, a my po prostu musieliśmy sami siebie pilnować, bo Pan Przemysław tego robić nie potrafił. Jak w Rzymie jedna para nie stawiła się na zbiórkę to skąd wiedzieliśmy kogo brakuje? Sami od siebie, bo nauczyliśmy się siebie pilnować, pan pilot twierdził, że on oczywiście wie kogo nie ma i ma w torbie dokumenty, ale długo potrwa sprawdzanie ich i nie ma to sensu, tylko jakoś ich nie wyjął, więc nie sądzę, żeby je miał. Apogeum wszystkiego nastąpiło w Asyżu, gdzie już pierwszego dnia obiecał nam, sam z siebie o tym informując, że wyjeżdżając z Włoch zatrzymamy się przy markecie (tu podał dokładna nazwę), abyśmy mogli kupić sobie pożywienie na drogę i pamiątki do domu typu wino, sery itp. W Asyżu byliśmy może dwie godziny (co tez jest dla mnie niedopuszczalne), pod Kościołem sw. Franciszka poinformował nas, że albo zwiedzamy Kościół albo idziemy z nim na degustację serów, a żadnego postoju w markecie nie będzie bo nie ma na to czasu… Jak tylko zatrzymaliśmy się na stacji w drodze powrotnej wszyscy ruszyli do półki z winem, co bezczelnie pilot skomentował „No tak gdzie można znaleźć Polaków, jak nie przy alkoholu”, a my po prostu chcieliśmy kupić cokolwiek dla swoich bliskich. Już nie wspomnę o tym, że cała droga powrotna do polski to było dla mnie głodowanie, bo zwyczajnie nie miałam gdzie kupić jedzenia. Szczęki nam opadły na ziemie jak w punkcie przesiadkowym nasz pan sommelier ujawnił swój bagaż, który był pełen win, serów itd. Ewidentnie Pan Przemysław postanowił sobie dorobić tym wyjazdem, a nam nie dal okazji nawet na podstawowe zakupy. Włochy to piękny kraj, ale nasze doświadczenie pokazuje, że jedna osoba potrafi zepsuć cały wyjazd.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Wloski niezbednik

    Wojciech, 30.06.2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    To była nasza 3 wycieczka z rainbow niestety nie udana hotele w większości bez klimatyzacji przy 33 stopniach ciepła w jednym nawet brak ciepłej wody jedzenie w jednym z hoteli w którym byliśmy 2 noce szkoda słów plasterek topionego sera i plasterek szynki .Jeżeli chodzi o Panią pilot ,Panią Annę mówiła tylko to co niezbędne kiedy zbiórka ile przerwy .Jeden z Panów kierowców nie miły traktował nas raczej jak wycieczkę szkolna.Wyjazd uważam za nie udany

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    OPINIA O WYJEŹDZIE

    Zawiedziony Odkrywca 18.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Gdyby Pilot i Kierowca nie jechał za karę na pewno byłbym wstanie jakoś przeżyć brak ciepłej wody w hotelu brak klimatyzacji okropne jedzenie i brak możliwości korzystania z toalety w autokarze

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    słabe trzy

    Mariusz, Kościelna Wieś 23.07.2024 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    czegoś innego się spodziewałem .Spędzenie 23 godzin w podróży be wzięcia prysznicu, to trochę słabe. Tak samo jeśli chodzi o powrót,zwiedzanie w upale przez cały dzień później w autokar i do Polski bez czasu na ogarnięcie sie

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Poniżej przeciętnej

    Julia 08.05.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Emocje po wyjeździe już opadły, więc można napisać opinię. Nie korzystam z tego rodzaju wypoczynku, zrobiłam wyjątek i już wiem, że więcej z tego nie skorzystam. Gdyby nie Pani Pilot Ewa, która trzymała wszystko w ryzach i którą bardzo podziwiam za cierpliwość oraz Panowie kierowcy, którzy dowieźli nas do celu oraz do domów to ocena byłaby jeszcze niższa. Zacznę od tego, że ten wyjazd zaczął się wycieczka krajoznawczą po Polsce. Współczuję osobom z północy , którzy ponad dobę spędzili w autobusie. Gdybym miała komuś to polecić to tylko o wyłącznie z dojazdem do Pawłowic we własnym zakresie. Autokar niewygodny, brak możliwości podładowania telefonu (co jest chyba ważne na takiej długiej trasie). Dałam radę tylko dlatego, że mogłam siedzieć osobno, bo autokar nie był wypełniony na full. Zwiedzanie Florencji po dobie w autokarze, bez możliwości „ogarnięcia się” to też chory pomysł. Bardzo ładne miasto, ale mam wrażenie, że to był bieg, żeby tylko odhaczyć atrakcje i wracać przepełnionym tramwajem na parking. Brak czasu wolnego w tym miejscu, żeby na spokojnie coś zjeść też był dramatem. Doba w autobusie, bieg po mieście, zmęczenie, brak możliwość zjedzenia czegoś nawet na szybko, obiadokolacja dopiero o 19. Najgorszy dzień. Posiłki jak posiłki. Śniadania szału nie robią, obiady również. O ile filigranowa kobieta się naje bez objedzenia to dorosły facet niekoniecznie. Hotele swoje już przeszły, średnia ocen to około 3, gwiazdki chyba dorysowane, bo mało co to miało wspólnego ze 3-4 gwiazdkowym hotelem. Nie napiszę, że reszta dni w biegu, bo na tym polega objazdówka, ale przynajmniej był czas wolny i można było coś na spokojnie zjeść i zobaczyć po swojemu. Wycieczki fakultatywne różnią się w zależności od wyjazdu. Tydzień wcześniej była możliwość zobaczenia Monte Cassino, a na tym wyjeździe nie. Za to była wycieczka nocna do Padwy, na którą nikt się nie zgłosił, bo przyjechaliśmy do hotelu na obiadokolację o 20. Jeżeli ktoś nie potrafi sobie we własnym zakresie zorganizować wyjazdu to jest to jakaś opcja, ale ja osobiście byłabym zniesmaczona gdyby był to mój pierwszy wyjazd za granicę.