Wycieczka Fakultatywna

Opinie o Jeep Safari i zachód słońca na pustyni

5.9/6 (19 opinii)
5.9/6
19 opinii
Atrakcyjność programu
5.9
Pilot
5.1

Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    KATARZYNA MAŁGORZATA, OLSZTYN 21.03.2026 | Termin pobytu grudzień 2025

    Piękna pustynia, imponujące wydmy. Radość ze wspinania się na nie i schodzenia. Spektakularny zachód słońca ! Popisy kierowców z Omanu wjeżdżających na ponad stumetrowe wydmy robią duże wrażenie !!!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Marcin 19.02.2026 | Termin pobytu luty 2026

    Dolina kadzidłowców i super zachód słońca widziany z czubka wydmy na największej piaszczystej pustyni. Po drodze Czarne wielbłady z degustacją mleka :). Off road po pustyni z wjazdem na wydmę i poczęstunek Herbatka i daktylami. Widoki niezapomniane, żałowaliśmy że się nie skusiliśmy na nocowanie na pustyni.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    21

    Bożenna, Tarnów 28.02.2024 | Termin pobytu luty 2024

    Pomimo dużej odległości z naszego hotelu wycieczka warta swojej ceny. Szkoda, że odbywała się bez polskiego pilota. Nie mniej jednak z uwagi na nasze dobre przygotowanie i pilota znającego oprócz angielskiego także czeski można było wiele skorzystać. Degustacja wielbłądziego mleka robi wrażenie.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Marcin Stanisław 26.01.2026 | Termin pobytu styczeń 2026

    Fajna wycieczka. Jak dla nas to można by pominąć wizytę w 'gaju' z kadzidłowcami, a wcześniej i dłużej być na wydmach. Trochę irytujące są te popisy wjeżdżania autami na wydmy; rozumiem że miejscowi mają taką potrzebą popisywania się, ale ja tam wolałbym ciszę. Jedyne co nas irytowało, to to że kierowca po drodze używał telefonu bez zestawu głośnomówiącego i to nie tylko rozmawiał, ale intensywnie pisał na whatsappie.