Kategoria lokalna: 3
Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel lata względnej świetności ma już dawno za sobą. Dostępne w ofercie zdjęcia nijak się mają do rzeczywistości. Hotel położony przy ruchliwej, głośnej ulicy. Wszędzie brudno i nieprzyjemnie. Obiekt bardzo ciasny, ludzie ocierają się o siebie przeciskając się między bungalowami. Ekipa sprzątająca hałasująca (głośne wózki na nierównych alejkach) cały dzień. Pokoje zaniedbane, łazienki zagrzybione. Uwaga, nie w każdym jest klimatyzacja. Stołówka niewielka, notoryczna kolejka po posiłek. Jedzenie monotonne, niezbyt smaczne. Wino nie do wypicia. Kilka basenów o nieregularnym kształcie z niewystarczającą liczbą leżaków. Ręczniki basenowe dodatkowo płatne. Oferta rozrywkowa mniej niż skromna. Ogólnie: hotel dla niewymagających.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
O ile miejscowość piękna i pełna perspektyw, sam hotel lata świetności przeżywał jakieś 20 lat temu. Po podłodze brzydziliśmy się chodzić boso, o wejściu do wanny nie wspomnę - była w takim stanie, ze ciężko było wejść do niej bosa stopa. Ręczniki były dokładane w ilości dla jednej osoby, dobrze ze zabrałam swój z domu. Osobiście dostało mi się skrzypiące łóżko, a z szafy wyciągnęłam brudna kołdrę. Wisienką na torcie były robale (karaluchy?)na jadalni i na terenie obiektu. No dosłownie chce się płakać. Sytuacje nieco uratował mega pogodny animator (tylko ten jeden, niestety), którego śmiało przeniosłabym do 5 gwiazdkowego obiektu. Myśle, ze 3 gwiazdki to mocne zawyżenie standardu hotelu. Dodatkowo prosiliśmy biuro, abyśmy mogli dostać lepszy pokój, co było możliwe gdyby poinformowali hotel wcześniej, (jest tu lepsza cześć hiszpańska i gorsza grecka), niestety biuro olało nasza prośbę i sami już nie mogliśmy nic zmienić. Za tak wysoka cenę, jaka zapłaciliśmy - po-raż-ka.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Oferta przekoloryzowana,miejsce fajne czego nie można powiedzieć o hotelu!.3* to zdecydowanie za dużo,poobdzierane ściany,skrzypiące drzwi,itp.Dziennie "rezerwacje leżaków od godzin porannych przy basenach...porażka".Jedzenie niewspółmierne do opini które czytaliśmy...dziennie to samo,odgrzewana fasolka z rana na obiad,sztuczne ciastka ,itp....nic ciekawego,więc udaliśmy się do pobliskich restauracji na konkretne posiłki.Oczywiście all inclusive 😂🤣😂🤣,co sporo podniosło koszt wczasów.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jesteśmy w szoku jak i większość którzy byli w tym tzw hotelu. Syf jaki zastaliśmy w pokoju jak i położenie pokoju nas zaszokował. Hałas z ulicy i smród z kuchni. Za te pieniądze można gdzieś naprawdę wypocząć. Kuchnia beznadziejna jakby kucharzowi brakło podstawowych przypraw. Monotonne jedzenie i kucharze beznadziejni. Po zgłoszeniu problemów rezydentce usłyszałem że nic nie da się z tym zrobić. Zainteresowana tylko sprzedażą wycieczek bo wiadomo- prowizja. Stanowczo odradzam. Zdjęcia którymi kłamią dotyczy części które mają dla Niemców i Brytyjczyków. Okolica ładną i nic pozatym. Hotel poniżej jednej gwiazdki.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na wstępie zaznaczę, że zawsze negatywne opinie, szczególnie na temat jedzenia, czytam z przymrużeniem oka, ale w tym przypadku naprawdę wszystko się zgadzało, jeśli chodzi o wcześniejsze nieprzychylne komentarze. Generalnie wyjazd z założenia miał być budżetowy, więc zdecydowaliśmy się wraz z żoną na tani hotel. Zresztą w przypadku hoteli droższych o 1-1,5k za osobę opinie były podobne, więc nie mieliśmy zamiaru przepłacać. Jeśli chodzi o sam pokój, to zgodnie z przewidywaniami był on słaby i na to się nastawialiśmy. Mieliśmy nawet szczęście, bo nie mieliśmy karaluchów oraz pleśni na ścianach, jedynie mrówki. No i z 2 klimatyzacji nie działała tylko jedna, więc dało się żyć ;). Na podłodze w całym pokoju "kafle" mocno nierówno położone, ale to nie był problem, wszystko trącone zębem czasu i bardzo czysto też nie było. Mokra szklanka postawiona na blacie w kuchni rozpuszczała brud i pojawiały się pod nią czarne okręgi :). W łazience haczyki na ręczniki każdy z innej parafii, ale to detal, więc się nie czepiam. Ale zardzewiały uchwyt na papier toaletowy można byłoby już wymienić. Natomiast łóżka to była niezła jazda. 2 osobne, których nie dało się ze sobą złączyć, bo po usiądnięciu na jednym z nich nogi się wyginały i łóżko przemieszczało się o kilka centymetrów. Wstawanie z niego, to też było niezłe wyzwanie. Ale to wszystko do przeżycia. Natomiast sam pokój był od strony głównej ulicy, zlokalizowany przy prawdopodobnie kontenerze na śmieci, do którego przyjeżdżała śmieciarka(?) codziennie o 2:00 w nocy, więc po podjedźcie rozwalające się kółka w kontenerach robiły taki hałas, że nie szło spać. Powtórka była koło 7:00, kiedy obsługa robiła drugą rundę z wózkami. Okna oczywiście zamknięte kompletnie nic nie wygłuszały. Sam pokój był sprzątany w ciągu 7 nocy 2 razy i ograniczyło się to raczej tylko do łazienki. Z podłogi nawet nie było czym zamieść śmieci, więc tak leżaly okruchy przez tydzień. Na samym terenie ośrodka w większości sztuczna trawa i z każdem studzienki fetor. Przy basenach odpadające kafelki, ale to już wiedzieliśmy z opinii, więc luz. Co do jedzenia, to znajdują się tu dobre i złe opinie. No nie mam pojęcia skąd te dobre?! Jajecznica z proszku i często w zbitych "blokach", jakby gotowana w jakiejś brytwance, kiełbaski z jakiejś mielonki, naleśniki robione na tej samej płycie, to jajka sadzone i mięso na obiad/kolację, w większości same przypalone, ryż przyklejony do naczynia, że przy końcówce trzeba było skrobać. Najsmaczniejsze były rzeczy, które były kupowane gotowe, jak ciasta (które nierzadko nie zdążyły się rozmrozić przed podaniem :)), czy rogaliki. Pieczywo ludzie kroili gołymi rękoma, nawet jak się zdarzało, że były serwetki obok, bo po co ich używać. Szczytem było branie plastrów szynki rękoma albo ugotowanych jajek, które potem ktoś odkładał z powrotem :D. Niby nie wina hotelu, a ludzi (niestety głównie z UK), ale niesmak pozostaje. Co do ludzi, to ponad 50% to UK, którzy czuli się bardzo swobodnie i po alko cały basen był ich. Generalnie mocny festyn i darcie się wniebogłosy. Jedyny plus, który przychodzi mi do głowy, to lokalizacja, bo jakieś 10 min na piechotę do plaży, gdzie zdecydowanie lepiej spędzało się czas. Reasumując, nie polecam, nawet dla ludzi baaardzo niewymagających :). Piszę to z perspektywy młodego (względnie :D) małżeństwa.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
standard hotelu masakra pani w recepcji bezczelna ze strony rezydenta zero pomocy gdyby się ktoś łudził że po to jest o robakach na terenie hotelu chyba nie trzeba pisać woda w podgrzewanym basenie lodowata jedyny plus to jedzenie
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotelu nie polecam nawet osobom niewymagającym. Mrówki, pleśń na ścianach oraz karaluchy w pokoju. Takie doświadczenia miałem ja ale i inne osoby z naszej grupy w tym hotelu. Jedynie jedzenie było na 4 w porównaniu do innych hoteli tej sieciówki, która generalnie trzyma poziom. Ten hotel jest wyjątkiem.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Właśnie przebywam w tym miejscu. Jestem już po zmianie pokoju bo w poprzednim było brudno i nie działały sanitariaty. W obecnym pokoju jest trochę czyściej ale spłuczka w toalecie nie działa. Ogólnie pokój zaniedbany. Zdjęcia nie oddają rzeczywistego wyglądu chyba że klienci biura Rainbow kwaterowani są do najgorszych pokojów. Jedzenie monotonne. Co chwile coś nie działa. Jedynie personel uwija się jak może żeby zatrzeć ogólne złe wrażenie. Nie polecam tego hotelu i mam pytanie czy biuro Rainbow wie w jakie warunki wysyła swoich klientów. Pytanie retoryczne bo rezydenci informują biuro o tych warunkach a mimo to dalej biuro naciąga klientów. Piszę to z cała odpowiedzialnością
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Brud smród i ubóstwo w skrócie nie nie ma się co rozpisywac za bardzo dużą kasę jak na takie warunki
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel lata świetności ma juz daaawno za sobą. w toalecie stare kafelki odmalowane farbą kilka lat temu, gdzie ta farba juz odchodzi. Grzyb na suficie, kamień na kabinie prysznicowej, źle działające okna, które ciężko otworzyć i zamknąć. W toalecie klamka lepiąca się od jakiegoś nalotu. Skrzypiące łóżka. Szpary w oknach i dużo pająków przez nie wchodzących do wnętrza. Jedzenie różnej jakości. Produkty, które wymagają chłodzenia wystawione na ladach nie chłodzonych, przy sierpniowych upałach, bardzo mało apetycznie to wyglądało, gdyż sery i szynki (średniej jakości), bardzo szybko robiły się ciepłe i mokre.... fuj! Masło się rozpływało. W basenach widoczna pleśń między kafelkami. Wąskie alejki między domkami, brak większej otwartej przestrzeni.