Opinie o Złoty Trójkąt i Bollywood
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Musisz tam być!
Iwona , Obrzycko 29.03.2017 | Termin pobytu: styczeń 2017 | Tagi: 46-55 lat, samemuJeśli cenisz w podróżach doświadczanie smaków i widoków, chcesz ujrzeć codzienność, która może zadziwić, zaszokować i sprowokować do refleksji nad własnym życiem, jeśli szukasz dla siebie wyjątkowego prezentu, chcesz, żeby ktoś zorganizował Ci niezapomnianą podróż życia,... ta wycieczka jest dla Ciebie. Przeżyj ją na całego, delektuj się wszystkim, co Cię spotka, daj się ponieść, rób zdjęcia reporterskie, a potem zorganizuj imprezę dla przyjaciół- zamów dania hinduskie, zaparz herbatę indyjską, wyświetl zdjęcia na ścianie, puść muzykę i ciesz się, że nie urodziłeś się w Indiach...
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie - Złoty Trójkąt i Bollywood
Stefan, Warszawa 06.02.2015 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWycieczka ciekawa, godna polecenia. Zwiedzane i odwiedzane obiekty urzekające. Ale co można zwiedzić przez te kilka dni? Indie są wielkie. Aby więcej zobaczyć należy pobyć zdecydowanie dłużej. Indie są pełne zaskakujących kontrastów, ale nie są straszne (jak nas straszono przed wylotem). Fakt, niektórych rzeczy trzeba się wystrzegać (np. jedzenie ze straganów na ulicy, picie niepewnej wody). Indie są bajecznie kolorowe, i nie śmierdzą. Mają swój specyficzny zapach. Dzięki zacnemu pilotowi jesteśmy pewni, że jeszcze tam polecimy i to na dłużej.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo ciekawa wycieczka.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pilotla do bani
Tomasz, Poznań 09.06.2024 | Tagi: 36-45 lat, samemuWycieczka bardzo fajna. Mogłoby być więcej hinduskich świątyń do zwiedzania niż meczetów, ale ok. Można odwiedzić Mumbai, New Delhi i Taj Mahal, czyli trzy miejsca bez których wycieczka do Indii byłaby niepełna. Oprócz tego wiele innych ciekawych miejsc jak wyspa Elephanta, światynia Małp, złota świątynia Sikhów, czy Fort Amber. Nie ma możliwości przejażdżki na słoniu, bo program tego nie przewiduje. Jedzenie całkiem dobre, codziennie w hotelach mamy curry. Śniadania i kolacje wyglądają bardzo podobnie i raczej przypominają obiad. Można się najeść i napić, bo wodę i często soki otrzymamy bez dopłaty. Generalnie wszystko na plus z wyjątkiem pilota. Trafiła nam się pilotka pani Anna, od której w zasadzie nie dowiedzieliśmy się prawie nic o Indiach. Wielogodzinne przejazdy odbywały się w ciszy, gdzie zazwyczaj wypełnione są opowieściami pilota o zwyczajach, architekturze, kulturze, obyczajach i ciekawostkach związanych ze zwiedzanym krajem i obszarem. Brak też było na bieżąco przekazywanych informacji gdzie jedziemy, co ze sobą zabrać, czy będzie tam toaleta i jaki jest plan dnia. Można było odnieść wrażenie, że pilotka jest tam za karę, bo oprócz braku podawania informacji o Indiach pani pilot bardzo opryskliwie odnosiła się do uczestników podróży. Indie opuściłem pełen wrażeń, ale bardzo mocno niedoinformowany i niedoedukowany w temacie tego kraju.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
W SPEŁNIONYM ŚNIE – czyli Indie, Złoty Trójkąt i Bollywod.
Joanna, 13.01.2016 | Termin pobytu: styczeń 2016 | Tagi: 46-55 lat, w parzeFantastyczna wycieczka do kraju olbrzymich kontrastów, która pozwala poznać nowe egzotyczne kraje, ale też odmienia spojrzenie na życie, inne kultury i religie. Wycieczka tak skonstruowana, że powinna być obowiązkowym programem każdego turysty, który po raz pierwszy zawita w te strony. Każdy dzień obfitujący w nowe wrażenia, nikt nie będzie się nudził i obrazy na długo pozostaną w pamięci. Tym co zszokowało mnie już w pierwszy dzień to była zwyczajnie ulica, przypominające rzekę, którą w wielkim chaosie płynie strumień ludzi przemieszczających się bez ładu i składu, siedzących, jedzących, odpoczywających, biorących kapiel, pogrążonych w śnie, będących u fryzjera, stomatologa, w toalecie, robiących placki z ....krowiego łajna ( tak naprawdę!) zatłoczona i zakurzona. Do tego rowery, skutery, riksze, stare samochody, stada psów, no i oczywiście "święte" krowy; chodzących gdzie chcą, robiących co chcą i nikt nie ma prawa im przeszkadzać. Różnorodność obrazów i wrażeń jest wręcz zdumiewająca; od nędzaków na ulicy po ociekające złotem i bogactwem świątynie i wspaniałe zabytki, gdzie kobiety noszą sari w nascyconych barwach fuksji i szfrnu. Program zaczyna się od Delhi, w którym warte uwagi zabytki to - Złota Świątynia sikhijska, grobowiec Humayuna ( pierwowzór słynnego Taj Mahal), brama Indii tzw. India Gate. Dalej Old Delhi - a tam Czerwony Fort – wspaniała budowla będąca dziełem najsłynniejszego architekta w czasach mogolskiego imeprium, największy w Indiach Północnych meczet Jama Masjid oraz Raj Ghat - miejsce kremacji Mahatmy Gandhiego.W Old Dehli godnym polecenia i obfitującym we wrażenia – jest przejażdżka rikszą. Warto przygotować się od początku na nagrywanie tego co mijamy po drodze – więcej taka okazja może się nie powtórzyć. Kolejny dzień to Jaipur a tam zwiedzanie Fatehpur Sikri - opuszczonego miasta Wielkich Mogołów, wielkiego meczetu i Buland Darwaza - Bramy Wolności, oraz wjazd do fortecy Amber na słoniach, po drodze wycieczka fakultatywna do Świątyni Małp w Galcie – naprawdę warto to zobaczyć.No i obowiązkowy program każdej wycieczki Agra - a w nim zachwycające o subtelnym pięknie Taj Mahal ( mimo tłumu tyrystów warto chwilę wyłączyć się i podelektować tym niezapomnianym widokiem) oraz wzniesiony z czerwonego piaskowaca monumentalny Fort w Agrze. Wizyta w Agrze nabiera szczególnego charakteru, jeśli posłucha się historii o dziejach tego miasta i jego władców, przypominających opowieści niczym z dramatów Szekspira. Pociąg do Bollywood – warto zabrać ze sobą prześcieradła, zatyczki do uszu i przygotować się na okoliczność jazdy w jednym przedziale z Hindusami. Pomimo tych niedogodności jest to niezapomniane przeżycie i kolejny atut tej wycieczki. W celu odczucia prawdziwej atmosfery wskazane jest pospacerować po całym pociągu i pooglądać jak podróżują Hindusi, może się zdarzyć, że zostanie się poczęstowanym tym co sami zabrali ze sobą w podróż. No i wreszczie bardziej europejski Bombaj – tam godne uwagi to rejs na wyspę Elefanta. Po drodze można kupić pamiątki w dogodnej cenie. Nie warto zabierać strojów kąpielowych – pomimo wspaniałych warunków pogodowych ( my mieliśmy w listopadzie temp ok. 40 st.) - a z drugiej strony masy brudu - w morzu Arabskim nie da się kąpać! To było moje ogromne zaskoczenie...W Bombaju zwiedzamy Kolabę i Wrota Indii - naprzeciwko hotelu Taj Mahal - czy aż tak eksklyzywnego warto się przekonać samemu i w tym celu pójść tam na kawę. Niesamowitym przeżyciem są wizyty w świątyniach – ten zapach kadzideł, muzyki oraz kwiatów pozostanie zapewne na długo w pamięci...ale żeby go nie zapomnieć radzę to nagrać ( jeśli tylko się da). Naprawdę tu czuje się Indie. Ludzie w Indiach są bardzo pogodni – pomimo przytłaczającej biedy, nie spotkało nas z ich strony nic złego. Wręcz przeciwnie – często to my biali byliśmy proszeni o to żeby zrobić sobie z nimi zdjęcia, dla nich to my byliśmy atrakcją, wystarczyło sie do nich tylko uśmiechnąć. Hindusi nie mają w sobie żadnej agresji ( to naród który nigdy w swej historii nie wdał się w żadną wojnę). Hinduski – niesamowicie kolorowe, niezwykle urodziwe. Ogólnie wszyscy niezwykle życzliwi i uśmiechnięci - to raj dla fotografów. Częstym widokiem są ludzie żebrzący na ulicy, bywa, że celowo okaleczani. Odradzam natomiast zbytnie spouchwalanie – w przypadku naszej wycieczki zrobienie kropki na czole (bindi) przez Hindusów uczestniczących w paradzie – do których dołączyło kilka osób z naszej grupy - zakończyło się urazem skóry pod wpływem niezidentyfikowanych środków do tego użytych. Z jednej strony cudowny koloryt, z drugiej strony olbrzymia nędza. Ale taki kontrast jest w Indiach... naturalny. Pomimo tych skrajności, miałam wrażenie jednak pełnego spokoju wśród mijanych ludzi. Taka karma! To było dla mnie bardzo pozytywne doświadczenie. Elementem spójnym jest wiara w reinkarnację i nieśmiertelną, wędrującą przez kolejne wcielenia duszę. Celem jest wyzwolenie i zespolenie z Bogiem. Indie to kraj, którego nie da się opisać w kilku zdaniach.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Namaste w Indiach!
Maria 13.04.2017 | Tagi: 26-35 lat, samemuKolejny wspaniały wyjazd z Rain
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zauroczene Indiami
G&E 28.01.2016 | Termin pobytu: styczeń 2016 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiIndie są cudowne. Pełne kolorów, zapachów i kontrastów. Tak szokujące, że zachwycają.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie pełne kontrastów
Janusz, 20.05.2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeIndie to kraj, który warto odwiedzić i poznać . Bieda i bogactwo w jednym miejscu, życie toczy się na ulicy. biedni, bezdomni, dorośli ludzie i dzieci, bezpańskie psy, święte krowy. Slumsy i kraina cudów natury takich jak np: Taj Mahal - cud świata, Pałac Wiatrów, Fotehpur Sikri W krótkim czasie zobaczyliśmy kolorowe Indie.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indie - podróż do krainy bogów..
Kamil M. 08.04.2019 | Tagi: 26-35 lat, samemuIndie to starodawna kultura do dziś tętniąca życiem. Mieszka tu 1/6 ludności Ziemi. To największe państwo demokratyczne, najszybciej rozwijająca się gospodarka i kraj, który chce stać się światową potęgą. Indie mają za sobą 3000 tysiące lat historii. To kraj niezwykłych wierzeń i obyczajów. Ten kraj jest kolebką czterech wielkich religii. Dziś mieszka tu ponad miliard ludzi. Indie to prawdziwy kraniec świata, w linii prostej to ponad 6000 km od Polski i właśnie odległość sprawiła, że postanowiłem tam pojechać. Była to jak dotąd najdalsza z moich podróży, nigdy wcześniej nie byłem tak daleko od domu. Podróż jak zwykle zaczęła się na Lotnisku w Poznaniu - nie musiało się tak stać, gdyż miałem do wyboru inne opcje: pociąg lub samochód, ale wygoda zwyciężyła i wybrałem samolot. Pod niecałej godzinie byłem już na warszawskim lotnisku Chopina. Po przylocie udałem się do stanowiska Rainbow by odebrać wizę i poznać pilota wycieczki, gdyż ten towarzyszył nam podczas całej podróży - tam i z powrotem. Z Warszawy polecieliśmy do Dubaju, gdzie po ponad 6 h oczekiwania na przesiadkę weszliśmy do samolotu do New Delhi. Lot z Dubaju do New Delhi trwał około 4 h. Po przylocie powitał nas skwar i ten "zapach" - tak charakterystyczny dla Państw leżących strefie podzwrotnikowej. Ponadto dostaliśmy powitalny naszyjnik z kwiatów aksamitka, wsiedliśmy do autobusu, który najlepsze lata miał już za sobą i udaliśmy się do hotelu by odświeżyć się po długiej i męczącej podróży. Wycieczki fakultatywne realizowane podczas programu objazdowego ZŁOTY TRÓJKĄT I BOLLYWOOD: Ceny wycieczek fakultatywnych są niższe od tych podawanych na stronie biura Teatr w Agrze - występ artystyczny powświęcony tematyce Indii, tłumaczony na wiele języków, ale brak języka polskiego ! (30$) Slumsy w Mumbaju - wycieczka do największych slumsów Azji - Dharavi. Dość kontrowersyjna forma spędzania wolnego czasu, gdyż dla wielu może wydać się niemoralne oglądanie nędzy i nieszczęścia innych. (20$) Wytwórnia filmów Bollywood - wizyta w centrum indyjskiego przemysłu filmowego - zwiedzanie planów filmowych i tanecznych. (110$) Aby odbyła się którakolwiek z powyższych wycieczek chęć musi wyrazić min. 13 osób. W moim przypadku nieodbyła się żadna z nich, gdyż nie było wystarczającej liczny chętnych. Co do innych dodatkowych wydatków na które warto być przygotowanym, choć nie są to wydatki obowiązkowe są częste opłaty za robienie zdjęć i filmowanie. Nie są to duże kwoty - zwykle kilkadziesiąt rupii.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Złoty Trójkąt i Bollywood
ELZBIETA, TOMASZOW MAZ 18.02.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWyjazd naprawdę bardzo udany - dobrze dobrany program bardzo dobry pilot który był i profesjonalny i bardzo życzliwy - hotele i obsługa ok. - ogólna ocena na piątkę z plusem - pozdrawiamy - wasi stali klienci Ela i Czarek z Tomaszowa Maz. - już zamówiliśmy lipcowe wczasy na Rodos oczywiście z Waszego biura