Opinie o Baśniowa Tajlandia
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Baśniowa, a czasami nie!
Stanisław 21.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeOcena 4, bo mam porównanie, to moja 13 objazdówka z tym biurem. Wycieczka jak najbardziej ciekawa, pokazuje świat bardzo inny od naszego. Kraj ze starą kulturą, pełen kontrastów, smacznego jedzenia i pysznych owoców. Jednak organizacyjnie trochę to nie działa. Rainbow – liczę, że poprawisz te usterki, będzie Baśniowo! 1) Po przylocie do Bangkoku okazało się, że z kuzynem jesteśmy w innych autokarach. Panie pilotki nic nie zrobiły, aby pomóc nam zmienić tę sytuację. 2) Drugi dzień: zwiedzanie Pałacu w Bangkoku z tajską przewodniczką tylko po angielsku. 3) W „ Baśniowej Tajlandii” brało udział 5 autokarów, które spotykały się na przerwie toaletowo-kawowej, na lunchu, na zwiedzaniu większości obiektów – jednym czasami było tłoczno. 4) Zazdroszczę grupie, która miała Patrycję. W czasie jazdy mogli dowiedzieć się na temat kraju, ludzi, regionów. W przypadku pani Klaudii tego zabrakło, informacje, które przekazywała były bardzo szczątkowe, a byliśmy w takim kraju, że w zasadzanie podczas długim podróży autokarem mogła by opowiadać godzinami. 5) Opieka przez pilotkę też marnie wypadła. Tuż przed odjazdem pociągu, dowiadujemy się, że nie mamy biletów. Grupa miała zadanie sama się policzyć i dane przekazać innej pilotce. Pociąg „ogarnęliśmy”!!! 6) Cała wycieczkę 'ratowała’’ tajska przewodniczka Minnie i grupa. 7) Posiłek na pokładzie lotu czarterowego w Business Class, w drodze powrotnej był ograniczony. Klka osób nie miało wyboru posiłku. Plusy: Autokar, pociąg Chiang Mai-Bangkok bez zastrzeżeń, wygodnie, czysta pościel. Organizacja transportu bagażu - wielkie brawo! Hotele na objeździe dobre, nawet z basenami, recepcje bardzo sprawne.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niebaśniowe 14 godzin w autokarze, śniadanie do 8:30 i obiad o 11:00, kolacji brak
Renata, Gliwice 06.02.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 46-55 lat, w parze1. Niezrealizowany program. Zgodnie z umową: „Dzień 10 Po śniadaniu zwiedzimy jedną z najsłynniejszych świątyń w Tajlandii - Wat Doi Suthep, usytuowaną na górze Suthep nieopodal Chiang Mai. Roztacza się stamtąd wspaniały widok na miasto. Po południu transfer na dworzec kolejowy, gdzie wsiądziemy do nocnego pociągu do Bangkoku. W pociągu dostaniemy suchy prowiant na drogę. (Trasa ok. 750 km).” Zaproponowana przez Państwa zamiana (Należy podkreślić fakt, że opis w ofercie nie przedstawia przejazdu nocnym pociągiem jako atrakcji, a jedynie informuje o sposobie w jaki grupa wróci do Bangkoku. Zwykle jeden z noclegów odbywa się nie w hotelu, tylko w kuszetkach, w wagonie z miejscami do leżenia, ze wspólnymi toaletami. Przejazd autokarem, regularny obiad zamiast zimnego prowiantu oraz nocleg w hotelu zamiast w pociągu można z pewnością uznać za świadczenie zastępcze przynajmniej równoważne założonemu, a nawet korzystniejsze dla Państwa. Zmiana w żaden sposób nie wpłynie na organizację zwiedzania - cały program zostanie zrealizowany, grupa dotrze na wypoczynek zgodnie z planem.) sugerująca „korzystniejsze” świadczenie okazała się masakrą podróżniczą. Zdecydowanie, nocny przejazd pociągiem jest atrakcją, o czym świadczą liczne opinie z poprzednich lat, jak i tego roku! Odsyłam do opinii na stronie Rainbow! Poinformowanie tuż przed urlopem o zmianie w programie z opcją rezygnacji z wyjazdu w ogóle to stawianie nas pod ścianą. Sugerowanie, że to tylko forma przejazdu porównywalna… jest zwykłą manipulacją. Grupy turystów Rainbow, które realizowały po nas program Baśniowa Tajlandia miały przejazd pociągiem. (mimo, że autokar i tak wracał do Bangkoku!). Nie zgadzam się, że to świadczenie porównywalne! Jako fanka kolejnictwa w tym przejeździe upatrywałam dużą atrakcję, które Państwo pozbawiliście nas wskutek złej organizacji (czy to ze strony samego Rainbow czy nieudanego kontrahenta). 2. Stracony dzień urlopu w autokarze. Wykupienie przeze mnie tak kosztownego wyjazdu miało dać wypoczynek i radość, tymczasem nieplanowane 14 godzin jazdy z Chiang Mai do Bangkoku (wyjazd nastąpił ok. 8:50, przyjazd ok. 23:00), było zmarnowaniem nie tylko dnia urlopu, ale i mojego czasu prywatnego, jednego dnia mojego życia. Bardzo chciałabym, żebyście Państwo oddali mi ten dzień. 3. Brak higieny posiłków w dniu przejazdu autokarem. Śniadanie do 8:30, a obiad już o 11, kolacji brak… W trakcie jazdy z Chiang Mai do Bangkoku ok. godz. 10:45 byłą krótka przerwa na toaletę i zakupy w sklepie 7/11. Każdy coś sobie kupił: lody, ciastka, kawę i gdy już się napchaliśmy, po kilku minutach jazdy autokar podjechał na obiad! Byłą godzina 11 i nie zostaliśmy uprzedzeni, że tak wcześnie będziemy jeść. Tajski pilot nas zmanipulował, że później nie ma możliwości obiadu i musimy zjeść teraz (mimo, że na każdej stacji benzynowej są restauracje) Nawet polski pilot był zaskoczony tym faktem i przeprosił za tę sytuację. Tajski pilot bez uzgodnienia z pilotem polskim podjął decyzję, że teraz jest obiad!!! 4. Brak współpracy pilotów. Ta 14 godzinna podróż okazała się porażką, która jednocześnie najmocniej obnażyła bardzo słabą współpracę pilota tajskiego z polskim. Pilot polski był poinformowany o naszym niezadowoleniu z powyższych faktów i zaproponował złożenie reklamacji, przy czym sam podkreślił, że też przekaże do biura swoje uwagi (w tym na działanie pilota tajskiego) W moim odczuciu panowie nie dogadywali się ze sobą, a ponadto Pan Joey (wymowa: Dżoej) cechował się osobliwą krnąbrnością i pewną niechęcią względem naszej grupy ( a może i ludzi/Polaków w ogóle). Na przykład pierwszego dnia w trakcie przejazdu z lotniska do hotelu Pan Joey miał się przedstawić, a zdecydowanie nie miał na to ochoty (ledwo coś burknął do mikrofonu), co przez polskiego pilota zostało usprawiedliwione zapewnieniem, że Joey dziś jest małomówny! Po spędzeniu ze sobą 9 dni na objeździe Pan Joey nie pożegnał się z nami!!! To zdecydowanie świadczy o jego stosunku do nas. 5. Dopychanie atrakcji z innego dnia na poprzednie, by poświęcić cały dzień na przejazd autokarem. Pojemność ludzka ma granice i gonienie po nocy! by zrealizować program jest zaprzeczeniem idei podróży. 6. SAMOLOT Na tak bardzo długi lot zorganizowano bardzo ubogi serwis ze skromnym obiadem i jedną zimną! bułeczką na śniadanie. W drodze powrotnej brak kawy i cytryny i brak nawet napojów do zakupienia ( z katalogu drinków alkoholowych był tylko dostępny Jim Beam). 7. Karaluchy w pokoju hotelowym i łazience w Bangkoku (zgłosiłam pilotowi tę uwagę).
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fatalna i niekompetentna pilotka.
Ryszard, Kielce 02.03.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeOgólnie impreza fajna. Pilotka nie przygotowana merytorycznie do pracy (czytanie z komórki informacji o kraju) i bardzo niekomunikatywna.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólnie dobra
Jolanta 13.02.2023 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiPiękna pogoda, znakomita przewodniczka Bella / Tajka/. Piękna przyroda. Całkiem znośne hotele. Szkoda, że mały wybór jedzenia dla vegan. Przemieszczanie tajskim super czystym autokarem na najwyższym poziomie. Organizacja czasu- do poprawy.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bajkowa Tajlandia
Gosha 27.03.2019 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWycieczka udana, długo wyczekiwana, w rocznicę ślubu😊 Chciałabym jednak podzielić się naszymi doświadczeniami z lotu powrotnego na trasie Bangkok- Warszawa 10.03.2019 ok.10.00 po zakończeni pobytu. Lot dreamlainerem wyczarterowanym od Lotu przez biuro Rainbow, okazał się wielkim rozczarowaniem. Już na samym początku zauważyliśmy, że na 3 fotele jest jeden koc i poduszka ( lecąc w tamtą stronę miał je każdy) , zapytaliśmy stewardesę, a ona powiedziała że nie zatowarowano samolotu na nasz lot, klima chłodziła, a my okrywaliśmy się bluzami przez 12 godzin lotu!!! Na cały półdobowy lot mieliśmy darmowe 2 posiłki, jeden po starcie i drugi godzinę przed lądowaniem , dodam, że większość z nas wstała o 3-4.00 w nocy żeby zdążyć na ten samolot). Dlatego, oczywiste było dla nas, że kolejne posiłki kupimy sobie na pokładzie. Proszę wierzyć jakie było nasze zaskoczenie kiedy o godz. 11.00 nie było możliwości kupienia ani kanapek, ani soków, po kolejnych 2 godz. Nie było już nawet batoników. Ponad 200 osób w samolocie przez kolejne 10 godzin mogło kupić jedynie kabanosy tarczyńskiego i suchą kajzerkę. No może mniej osób, bo piszę o klasie ekonomicznej. Mam nadzieję, że w premium mieli lepiej😂. Panie stewardesy nie należały do najmilszych, w sumie rozumiałam ich zażenowanie na zastałą sytuację i pretensje pasażerów. Ale nie mogę zrozumieć jak można rozpocząć lot międzykontynentalny bez zatowarowania, kto za to odpowiada, kapitan, szefowa stewardess? Masakra, tym bardziej, że lot rozpoczęliśmy z ponad półgodzinnym opóźnieniem. Skandal! Zawsze uważałam Firmę Lot jako przykład wysokiej jakości usług, jako flagową wizytówkę naszego kraju. A w rzeczywistości obsługa było o wiele gorsza niż w tanich liniach lotniczych. Czujemy się z mężem bardzo rozczarowani tym średnio miłym zakończeniem wakacji. Chciałam też dodać, że informacja o bezpośrednim locie dreamleinerem z Lot, była jedną z powodów wyboru oferty biura podróży Rainbow. I mimo, że wycieczkę uważamy za udaną to na pewno więcej nie polecimy tym niby samolotem marzeń! I nikomu nie polecam, najgorsze 12 godzin podróży!
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Baśniowa? Raczej nie, ale interesująca Tajlandia
Monika, Magdalena, Grzegorz, Stanisław 11.01.2023 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną"Baśniowa Tajlandia" w dniach 26 grudnia 2022 do 10 stycznia 2023 - program zrealizowany z małymi wyjątkami (wypadek turysty z Nowej Zelandii uniemożliwił jazdę pociągiem po moście na rzece Kwai). Kraj bardzo ciekawy. Niestety praca polskiej pilotki (p. Aleksandry) pozostawiała dużo do życzenia. Nieprzygotowana, chaotyczna. Fascynujące opowieści o jej wcześniejszych destynacjach (Gruzja) nie mogły przykryć przykrego deficytu w opowieściach o Tajlandii.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Całkiem udana
Inga, ------ 08.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczkę zaliczam do udanych, nie była najgorszym wyjazdem mojego życia, ale też nie najlepszą jaką odbyłam. Plusy: - całkiem przyjemne hotele, w większości z basenem i blisko restauracji/sklepów -wyżywienie w hotelach w porządku, mi ani mężowi nie zdarzyło się żadne zatrucie -program ciekawy, urozmaicony -autokar do przeżycia -balans czasu zwiedzania i wypoczynku idealny Minusy: - wyżywienie mogłoby być ujednolicone, np w cenie wszytskie obiadokolacje albo wszytskie obiady. Na naszym wyjeździe każdego dnia był zapewniony inny posiłek, w niektóre dni oba, a w jeszcze inne żaden. Przy objazdowkach i nocowaniu każdego dnia gdzie indziej człowiek jest już zmęczony myśleniem jak się przepakować i przygotować na kolejny dzień, więc zastanawianie się jeszcze czy ma dziś szukać kolacji to czasem kłopot. Wolałabym z góry wiedzieć, że np nigdy nie ma kolacji, ale obiad będzie. -przejazd z wodospadow Erawan do Chiang Rai to strata 2 dni wycieczki bez sensu. Dwa dni w autobusie z przerwami 1.5-2h dziennie na mało atrakcyjne ruiny. Uważam, że wycieczka by dużo zyskała, gdyby więcej kosztowała, ale byłby dzień więcej w Bangkoku, nawet wolny, a potem przelot do Chiang Mai na północ. Te dwa całe dni w autobusie niestety zmarnowane. -uważam, że skoro na północy kraju są również dwa dni całkowitego przestoju (dzień wolny plus dzień oczekiwania do 18 na pociąg), korzystniej dla uczestników byłoby zorganizować te wolne dni w Chiang Rai (wyjeżdżaliśmy z niedosytem, możliwość organizacji chociażby 1-dniowej wycieczki do Laosu) niż w Chiang Mai (bazar i nuda, a w hotelu basen wielkości średniego akwarium). -przewodniczka Pani Ola: z jednej strony dużo opowiadała o Tajlandii, urządzala degustacje lokalnych przysmaków i starała się, z drugiej potrafiła odpowiadać na pytanie o standard hotelu, w którym spędzaliśmy dwa dni wolne w Chiang Mai odpowiadać, że "mamy nie zadawać takich pytań, gdyż nie jest to dla nas w tej chwili istotna wiedza". Myślę, że każdy sam potrafi ocenić jaka wiedza jest dla niego istotna. Przykładów takich odzywek było znacznie więcej, nie będę przytaczać. -przewodniczka oczekiwała i wymagała od nas ubioru do wielu świątyn zakrywającego kostki, mimo, że w oficjalnych wymogach wejścia do danego miejsca (tablice przed wejściem/strona internetowa świątyni) były jedynie zakryte kolana (proszę uwierzyć, że przy 40 stopniach to różnica) i było to frustrujące.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
BAŚNIOWA TAJLANDIA + pobyt w Pattai.
Eleonora, ŻORY 06.02.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWitamy RAIBOW! Dziękujemy za wspaniałą " Baśniową Tajlandię", wycieczkę godną polecenia. Jeździmy i latamy z Wami od 2005 r. Ze wszystkich wycieczek jesteśmy bardzo zadowoleni i dlatego nie zmieniamy Biura. Ostatnia /5-20.01.19 r./ wycieczka do Tajlandii pozostawiła niezapomniane wrażenia, znów są zdjęcia, filmiki i pamiątki. Nawet długie loty samolotem nie były nudne, bo najpierw 9 godzin marzeń, a potem 11 godzin wspaniałych wspomnień. Poznaliśmy dzisiejszy nowoczesny Bangkok z wysokimi wieżowcami, wielopoziomomymi drogami, ogromnym i strasznym ruchem drogowym. Tam tysiące śmigających skuterów pomiędzy pojazdami to horror dla obserwatora, odnosi się wrażenie, że zjechały się skutery z całego świata :-). Brzydoty dodają miastu wszechobecne, poplątane, wiszące kable nad głowami przechodniów. Stary Bangkok to duży kompleks Wielkiego Pałacu Krolewskiego. Są tu świątynie i budowle jak z bajki, to perły architektury i sztuki. Tutaj zobaczyliśmy małą rzeźbę Szmaragdowego Buddy - 66 cm wysokości, ogromny posąg Leżącego Buddy - 45 m długości i ważący ponad 5 ton posąg Złotego Buddy. Pływaliśmy też łodziami po kanałach, gdzie na murkach wygrzewały się duże jaszczury- warany. Wstępowaliśmy na targi i bazary z galerią rękodzieła ludowego. Piękne przeżycie dla "ducha" czekało na nas wśród artystów Rewii Narodowej. Kanchanaburi - to chwila zadumy i wspomnienie histrii z II wojny światowej: muzeum i cmentarz wojenny aliantów oraz słynny most na rzece Kwai. Do mostu dopłynęliśmy rzeką Kwai na tratwie, a dalej pojechaliśmy pociągiem tzw. "linią śmierci". W odległe wieki przeniosla nas wycieczka do AYUTTHAYA i SUKHOTHAI. Monumentalne ruiny pałaców i świątyń robią ogromne wrażenie, są piękne. W czasie wycieczki odwiedziliśmy plantację herbaty i spróbowaliśmy jej smaku.. Podziwialiśmy cudowny ogród orchidei. Zapoznaliśmy się z produkcją jedwabiu, parasolek i wachlarzy. Największe wrażenie pozostawiła wycieczka do rodzinnego parku słoni, gdzie mogliśmy być razem z tymi dużymi zwierzętami. Po kilku dniach zwiedzania znów poczuliśmy się jak w bajce, bo dotarliśmy do "Białej Świątyni". To co zobaczyliśmy nie da się opisać słowami, to trzeba zobaczyć! W rejonie Złotego Trójkąta zatrzymaliśmy się, żeby wskoczyć z krótką wizytą do Birmy i zwiedzić przygraniczne miasteczko. Zobaczyć kilka świątyń, złotą Stupę i poznać życie mnichów, byliśmy w ich pomieszczeniach. Ciekawe były miejskie targowiska, zwłaszcza to ze "stacją" benzynową w plastikowych butelkach - bhp??? Próbowaliśmy wyciskanego soku z trzciny cukrowej. Rejs po rzece Mekong zakończył się krótkim postojem na targowisku w Laosie, a tam węże, jaszczurki i inne stwory zatopione w alkoholu. Można było nawet to degustować ... brrrr i kupić. Nikt jednak nie kupował ze względu na problemy z przewozem. Przed powrotem do Bangkoku po pokonaniu 309 schodów zwiedziliśmy jedną z najsłynniejszych świątyń w Tajlandii WAT DOI SUTHEP na górze SUTHEP. Pełni niesamowitych wrażeń wsiedliśmy do pociągu w Chiang Mai i rano obudziliśmy się w Bangkoku, który przywitał nas 15-minutowym tropikalnym deszczem. Dalszy, indywidualny ciąg wycieczki rozpoczął się w Pattai. Pattaya leży nad Zatoką Tajlandzką, ma szeroką i długą 3 kilometrową plażę wzdłuż centrum miasta. Obok biegnie promenada wśród pięknych palm. Wszędzie można spotkać punkty gastronomiczne i rozrywkowe. Bardzo ciekawie wygląda miasto wieczorem. Wielkie wrażenie i niezapomniane wspomnienia pozostaną po obejrzeniu rewii transwestytów w Alcazar /teatr/. Wszystkie hotele na trasie były bardzo dobre, nie ma zastrzeżeń. Nowoczesny hotel A-One Star w Pattayi ma jeden duży minus - brak szafy w pokoju. Na tygodniowy pobyt jest potrzebna, bo walizki i ubrania leżały na podłodze , nie wyglądało to dobrze, koszmar. Wyżywienie we wszystkich hotelach było w formie bufetu. Było dobre i różnorodne. Wybór według własnego uznania. Nikt głodny nie mógł być. Podziękowania za sprawnie prowadzoną wycieczkę należą się naszej Ekipie: p. Bartkowi, wspaniałej tajskiej pilotce i p. kierowcy. Byli profesjonalni, uczynni, bardzo mili i umijali nam czas podróży autokarem częstując różnymi tajlandzkimi smakołykami. Uważamy, że wycieczka godna jest polecenia, pozostawi wspaniałe wspomnienia. mnóstwo cudownych przeżyć i wrażeń. E. i R. Góreczni.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Baśniowa objazd
SS 07.02.2024 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiSam wyjazd ok, właściwie wszystko według programu, niestety obsługa naszej grupy strasznie słaba. pani rezydent nie zainteresowana grupą, informacje czytane z kartki przepisane z Wikipedia dlatego większość uczestników zasypiała, na dodatkowe pytania które nie były przygotowane wcześnie j brak odpowiedzi lub odpowiedz "o tym może później" lub zbywanie nas. Gonienie grupy żeby jak najszybciej znaleźć się w hotelu i mieć wieczór dla siebie, 100 razy powtarzane informacje o zbiórce w autobusie, godzinie odjazdu i nie spóźnianiu się, jak do dzieci, mimo tego że w grupie ich nie było. Integracja grupy przez to nie specjalna. Podczas pobytu na wypoczynku zostaliśmy zostawieni sami bez pani rezydent. Pani rezydent poinformowała nas że od niedzieli ma nową grupę i kontakt będzie z nią utrudniony, ale inny rezydent będzie gdzieś w innym hotelu, nie otrzymaliśmy żadnych namiarów. Nie było czasu na krótkie zakupy ani nawet rozejrzenie się bo przerwa trwała ok 20-półgodziny, więc był wybór albo zobaczyć zabytki albo może coś kupić, bo ważniejszy był powrót do hotelu. Taj który był naszym przewodnikiem też nie miał wiele do powiedzenia. Hotele różnej klasy, niektórzy trafili na karaluchy inni na pluskwy, mi si nie zdarzyło. Samoloty punktualnie, Tajski kierowca super. Moim zdaniem biuro powinno przeprowadzać głębszą rekrutację. Rozmawiając z innymi grupami Baśniowej Tajlandii odnieśliśmy wrażenie bardzo zadowolonych grup. Ogólnie wyjazd ok, wiele widzieliśmy, resztę doczytamy w internecie. Czy zdecyduję się jeszcze raz na podróż z biurem Rainbow, nie wiem, czy polecać? nie wiem. Każdy powinien się przekonać sam. Dla mnie słabo. Pozdrawiam.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Baśniowa podróż
Monika, Kraśnik 22.04.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka doskonała. Podróż jak z bajki. Wspaniała przewodniczka Aleksandra - ogrom wiedzy, komunikatywność, baaardzo przyjemny dla ucha tembr głosu, potrafi wzbudzić w człowieku ciekawość. Tajska Przewodniczka Pati - uśmiechnięta, bardzo pomysłowa, organizowała degustacje, prezentacje, przekazała nam wiele informacji. Współtowarzysze podróży - lepiej nie mogliśmy trafić❤️ Wycieczka zorganizowana tak, że wszystko szło gładko, nikt nie martwił się o bagaże. Popołudniami i wieczorami był czas dla siebie i mogliśmy we własnym zakresie poznawać ten egzotyczny kraj. Tajlandia sama w sobie to bajka, a jedzenie....... wow. Wypoczynek na Koh Chang - to jak wypoczynek w raju. Polecam z całego serca❤️