Opinie o Beneluks - Kwitnące Niderlandy

5.2/6
(109 opinii)
Intensywność programu
5.0
Pilot
5.0
Program wycieczki
5.3
Transport
5.5
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
4.8
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    15

    Beneluks - Kwitnące Niderlandy 21 - 28 maja 2023

    LECH, Wrocław 09.06.2023 | Termin pobytu: maj 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Ogólnie pozytywna opinia. Pilotka - Pani Karolina - bardzo kompetentna, sprawna organizacja i co ważne - umie przekazywać ciekawe informacje o zwiedzanych miastach, obiektach.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Poprawnie ale brak wody

    Maria, Nowodworce 19.05.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Było poprawnie, lecz brak wody w autobusie i hotelu to bardzo duża skaza na organizacji wycieczki, miały być wg programu organizowane wspólne posiłki kolacyjne / za dopłatą /, a były tylko trzy.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    51

    BE(DE)NELUX - czyli ryba w bułce

    Aneta 03.06.2019 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Dzień 1: po przylocie z Katowic pilot Pan Kamil Zawal odwozi nad do hotelu HUP pod Eindhoven, który byłby naprawdę fajnym miejscem do rekreacji gdyby uczestnicy wycieczki wiedzieli, że hotel ma tak dobre zaplecze – basen, sauna, siłownia. Niestety nie zabraliśmy z mężem ani strojów kąpielowych ani np. dresu bo jakoś nie przyszło nam do głowy ze mogą się przydać. Po przyjeździe do hotelu, zostały zebrane od nas pieniądze na realizację programu a pilot podjął średnio udolną próbę namówienia całej grupy na wykupienie obiadokolacji w cenie 18 euro za osobę, uciekając się do bardzo słabych argumentów typu: w restauracji stracą państwo co najmniej 2 godziny: zanim podejdzie kelner, poda menu, następnie zamówione jedzenie – serio?! Na moje pytanie czy w ciągu dnia przewidziane są przerwy które umożliwią zjedzenie obiadu, otrzymuję odpowiedź, ze nie. Kiedy zaczyn drążyć temat, bo obiadokolacji nie wypiłam, dowiaduję się, ze może codziennie jakieś przerwy są ale czy wystarczą na zjedzenie obiadu a pilot dodaje: zawsze można zjeść rybę w bułce. Dzień 2: jedziemy do Maastricht, odrobinę sennego miasteczka, spędzamy może 1,5 h i następnie wyruszamy w 4 godzinną! podróż do miasta Luksemburg. W mieście spędzamy 2 godziny, dodatkowo okazuje się, ze w związku ze śmiercią ojca księcia Luksemburga, katedra stanowiąca największa atrakcję, jest nieczynna, cóż na to biuro wpływu nie ma. Ale już na wybór hotelu w którym spędzamy kolejną noc owszem ma. Hotel w Niemczech – stąd w tytule opinii DE – w którym potraktowano nas jak nieproszonych gości, właściciel zachowywał się w sposób skandaliczny a cena za pokój 29 euro – jak głosił baner przy wjeździe, mówi chyba sama za siebie. Jednym słowem - skandal! Dzień 3: po średnio smacznym śniadaniu, wyruszamy w kolejną 4 godzinną podróż do Waterloo i jakież jest moje zdziwienie gdy przekraczając granicę z Belgią, okazuje się że ze zwiedzanego poprzedniego dnia - Maastricht jest tutaj w linii prostej 42 km!!! W Waterloo spędzamy zdecydowanie za dużo czasu, bo wdrapanie się na kopiec i obejrzenie obrazu nie wymaga 2 godzinnego postoju. Dalej wyruszamy w podróż do przepięknej Brukseli, w której gdyby nie stracony czas w Waterloo i poprzedniego dnia w Luksemburgu (bo, gdyby tego punktu w programie nie było, nic by się nie stało) można by spędzić znacznie więcej czasu. Panoramiczny objazd stolicy Belgii jest jakimś nieporozumieniem, a zdjęcia spod Atomium mamy chyba tylko dlatego, że zapytałam pilota czy naprawdę nie możemy poświecić 15 minut na postój w tym jakże charakterystycznym miejscu. Na starówce mamy dość naszego pilota i odłączamy się od grupy czując, że nic więcej już przed nami nie odkryje i na własną rękę zobaczymy zdecydowanie więcej. Dzień 4: Śniadanie w teorii o 7 w praktyce o 7.30, wiec kiedy schodzimy do restauracji, nic nie jest gotowe, a wrzątek to dwa czajniki bezprzewodowe na 27 osób w grupie. Dramat. Wyruszamy do Gandawy i Brugii – to obok Brukseli zdecydowanie najmocniejsze punkty tej wycieczki. Dzień 5 Antwerpia – zamek w remoncie, katedra w remoncie (rusztowania), więc ze zdjęć lipa. Dostajemy 25 minut wolnego czasu na zwiedzenie katedry płatnej 6 euro (naprawdę do tych 210 euro nie można było doliczyć kosztu zwiedzania katedry i wejść do niej grupą a nie dawać 25 minut z czego 10 traci się w kolejce po bilety ?!). Dalej jedziemy do skansenu wiatraków – tutaj spędzamy przyjemne kilkadziesiąt minut, żeby następnie wyruszyć i obejrzeć tamę koło Rotterdamu, którą osobiście uważam za najsłabszy punkt programu i zupełnie nie rozumiem po co się w nim znalazł, chyba jako zapchajdziura. Tego dnia mamy okazję wjechać jeszcze na euromaszt w Rotterdamie. Hotel w miejscowości Gouda, 4 * bardzo fajny. Dzień 6 – Keukenhof – czyli to po co przyjeżdża się do Holandii na wiosnę. W ogrodach prawie 3 godziny wolnego czasu – generalnie ok. Następnie wizyta w Delft – miasto jak miasto, zaskakujące jest natomiast pozostawienie nas na starówce na 40 minut w pożre obiadu właściwie bez możliwości wejścia i zjedzenia czegokolwiek (za mało czasu) i powtarzana jak mantra przez pilota ryba w bułce jako alternatywa dla obiadu. Następnie jedziemy od domu Maurycego, w którym pobyt musze niestety skrócić bo zwyczajnie, po ludzku chcę coś zjeść wcześniej niż o 18. Na koniec Scheveningen miejsce obiadokolacji grupy która się na nią zdecydowała, reszta która ich nie wykupiła, zostaje pod autobusem, bez żadnej informacji od pilota, w którą stronę się udać choćby po to żeby dojść nad morze. Dzień 7 – Amsterdam – tutaj nie lubi się turystów, przypominają o tym sami Amsterdamczycy, i nieustannie nasz pilot. Pisząc tą opinię oczywiście potrafię oddzielić sferę poznawczą od organizacyjnej. Jest w czasie tego objazdu kilka miejsc które koniecznie trzeba zobaczyć ale plan zwiedzania z pewnością wymaga korekty. Co do części organizacyjnej, to mam ogromny zarzut dotyczący braku jakiegokolwiek pomysłu na uczestników wyjazdu którzy nie decydują się na obiadokolacje. Nie robią tego przecież dlatego, ze chcą oszczędzić tylko z jakichś powodów, może nie odpowiada im godzina jej spożywania albo ubogi wybór. Nie była to moja pierwsza ani druga ani nawet trzecia wycieczka z bp Rainbow i nigdy nie zdarzyła mi się sytuacja żeby w ciągu nie można było zjeść jakiegokolwiek posiłku. Wg mnie nie da się funkcjonować od śniadania o 7 rano do obiadokolacji o 18 z rekomendacją typu ryba w bułce ewentualnie: tutaj mamy sklep spożywczy. Przed następnym sezonem mam ogromną wątpliwość czy znowu wyjadę z tym biurem na kolejne wakacje.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    polecam zwiedzenie Beneluksu

    Jolanta, Wrocław 13.05.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    minusem wyjazdu była zbyt duża grupa uczestników 44 osoby ioczekiwanie po przylocie w Einthowen na przylot samolotu z Warszawy zamiast przez 2 godziny zwiedzać miasto !

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    33

    Benelux- Kwitnace Niderlandy

    Hanna, Warszawa 23.05.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    1). Nie akceptowalny jest brak rozliczenia opłat dodatkowych przekazanych pilotowi w kwocie 228 Euro. Nie wiadomo ile kosztują na osobę :wejścia grupowe, przewodnicy, które hotele wymagały taxy turystycznej oraz Tour Guide .Rozliczona została jedynie kwota 34,50Euro, zawarta na 4 biletach indywidualnych. 2). Hotele: w Waterllo najniższej jakości pod względem czystości i śniadania. Poza ostatnim noclegiem hotele raczej nie przekraczają 2 kat. - z reguły z wąskimi 90 cm łóżkami. 3) w Rotterdamie żadnego obiektu nie zwiedzaliśmy i widzieliśmy miasto tylko z wieży widokowej. 4) W Keukenhof kwiaty były już w większości ścięte lub w ostatniej fazie kwitnienia i nie wiadomo, czy 17.05.2019r. bilet kosztował (tj. do 15 maja) 23 Euro, czy mniej. 5) nie można zrezygnować w trakcie wycieczki, poza wieżą w Rotterdamie, np: z rejsów stateczkami, gdyż "z góry" są zamówione, za wpłacone 1. dnia pilotowi Euro. 6). Zwiedzanie szlifierni diamentów ( bez omówienia tego procesu) przy sklepie w Amsterdamie, to czas stracony. Dużo czasu wolnego popołudniowego. Autokar dobrej jakości. Pilot merytoryczny, ale nie wykraczający poza niezbędny zakres.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    I❤️Amsterdam

    Giulia 12.04.2026 | Termin pobytu: kwiecień 2026 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Amsterdam najcudowniejszy, wrócę na pewno. Czysto, bezpiecznie, wszędzie kwiaty i rowery, cudowne muzea wspaniała architektura bajka miasto. Luksemburg do zobaczenia na raz. Belgia piękna Starówka w Brukseli i dobre owoce morza.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Zawiedziona.

    HOK 05.05.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Niestety, wyjazd oceniam słabo. Program przeładowany co nie pozwala przyjrzeć się odwiedzanym miejscom. Zupełnie niepotrzebna wizyta w szlifierni diamentów (opinia grupy),a można byłoby w tym czasie zobaczyć obrazy w muzeum Van Gogha (obok szlifierni). Bardzo słaba przewodniczka. Informacje, na ogół, czytała z książki lub internetu i było to niezbędne minimum. Przekazywała też niewłaściwe informacje i nie potrafiła odpowiedzieć na zadawane pytania. Byliśmy zgodni, że nie lubi swojej pracy. Za to kierowca był super. Bardzo pomocny i sprawny kierowca przyjeżdżał po nas w miejsca jak najbliższej mógł.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Za dużo wolnego czasu

    Anna Maria, ------ 30.05.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Za dużo wolnego czasu z którym nie wiadomo co robić. Natomiast w centrum Brukseli mieliśmy ponad 3 godziny wolnego czasu i później niż zawsze wyjechaliśmy z hotelu ale na Atomium przeznaczony czas był tylko na zrobienie zdjęć z zewnątrz. Byliśmy obudzeni i było nam przykro z tego powodu.

    1.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    94

    Niderlandy - wielkie rozczarowanie Biurem

    MS 28.08.2018 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Niestety to była moja ostatnia wycieczka z tym Biurem. Niestety dla Biura Rainbow ważna stała się ilość, a nie jakość. Powstaje pytanie, czy przez obniżanie ceny oraz jakości można pozostać poważnym biurem biurem podróży. Powody powyższej oceny są następujące: 1. Biuro zatrudnia nie tylko niekompetetnych, lecz także nieuprzejmych i nieprzygotowanych do pełnienia funkcji pilotów. Pani pilot to osoba, która z racji braku predyspozycji do wykonwania zawodu związanego z sektorem usług, nie powinna zajmować się obsługą klientów. Nie można bowiem ciągle strofować dorosłych ludzi (często w zaawansowanym wieku, pełniących różne funkcje lub zatrudnionych na poważnych stanowiskach). Pani pilot nie jest nauczycielką w szkole, która może nieuprzejmie zwracać uwagę za 4-minutowe spóźnienie na miejsce zbiórki lub niegrzecznie przerywać zaadawanie pytań. To zupełnie nieprofesonalne i niekuluralne zachowanie osoby, której zadaniem jest obsługa klienta, a nie traktowanie go jak natręta lub zło koniecze. Biuro chyba nie zaprosiło nikogo na darmowę podróż! Zachowanie pani pilot było tym bardziej nieodpowiednie, że sama miała problemy z organizacją (przykładowo trzeba było czekać w centrum Gandawy 15 na przyjazd autobusu; podobnie po zwróceniu uwagi, że 4-minutowe spóźnienie po czasie wolnym w Brugii jest niedopuszczalne, Pani pilot dotrała z całą grupą do lokalu z zamówioną kolacją 10 minu przed czasem! - czy tak wygląda dobra organizacja???; również w hotelu pod Brugią trzeba było czekać prawie 20 minut na nadejście obsługi). Generalnie można jedynie stwierdzić, że zachowywanie punktualności i porządku pani pilot powinna rozpocząć od siebie. Nie spotkałem jeszcze tak nieprzyjemnego pilota wycieczek. Jest on z pewnością ANTYREKLAMĄ dla Biura i nie jest to tylko moja opinia, lecz także co najmniej kilku osób, które uczestniczyły w tej wycieczce. 2. Druga sprawa dotyczy braku merytorycznego przygotowania pani pilot. To skandal, że nie tylko nie przekazano minimalnej ilości profesonlanych informacji na temat rozwoju architektury i sztuki w zwiedzanych miejscach (np. gotyk brabancki), lecz także to, że prezentowane wiadomości zaweirały rażące błędy (np. nazwanie malarzy brugijskich, w tym np. Hansa Memlinga "prymitywem flamandzkim" zamiast "prymitywistą"). Tłumaczenie się "lukami w pamięci" lub chwilową "niepamięcią" to niezbyt poważne zachowanie, zwłaszcza jeśli ta przyczyna jest przywoływana co chwilę. Pani pilot nie wiedziała również, że w poniedziałki (od dwóch miesięcy) muzea w Brugii są nieczynne, wprowadzając uczestników w błąd i tłumacząc to "nagłą zmianą". Nie wspomnę już o dążeniu pani polot, aby najszybciej (zasadniczo ok. 19-20) przyjechać do hotelu, nawet kosztem zwiedzania pięknych miejsc (np. w Brugii). 3. Trzecia kwestia dotyczy zbędnych i kuriozalnych elementów programu wycieczki. Przede wszystkim powstaje zasadnicze pytanie: w jakim celu i w czyim interesie w programie umieszczono takie miejsca, jak giełda kwiatowa w Aalsemer (jeżdżące wózki widłowe z kwiatami - ich oglądanie to koszt ponad 18 euro!); farma serowarska (oglądanie stodoły i cuchnących serów); tama Maeslantkering (nie można było nigdzie wejść i niczego zobaczyć); park Madurodam (to miejsce dla małych dzieci, a nie dorosłych ludzi, nie wspominając o stracie pieniędzy). Podobnie uzasadniona była tylko jedna wycieczka łodzią po Brugii, natomiast pływanie po kanałach w Kinderdijk (wiatraki) oraz w Amsterdamie było już zbędne i pozbawione uroku. Czy nie warto umożliwić (co najmnie chętnym) w miejsce tych śmiesznych miejsc wizyty w innych muzeach 4. Czwarta (bardzo poważna - także z prawnego punktu widzenia) jest sprawa nieudostępniania przed rozpczęciem wycieczki wykazu miejsc i kosztów zwiedzania (umowa stanowi, że koszt biletów wstępu wynosi ok. 200 EURO). Niestety mimo próśb nie udostępniono przed wyjazdem takiego wykazu, a w dniu rozpoczęcia wycieczki (już na miejscu w Holandii) okazazno jedynie tabelę cen. To stanowczo za późno tym batdziej, że pewne bilety wstępu zostały już zakupione. 5. Mam nadzieję, że powyższa opinia zostanie umieszczona niezwłócznie w serwisie z poszanowaniem zasady równego traktowania oraz zakazu dyskrumiacji, a Biuro rozważy, czy warto odstraszać od siebie określone grupy klientów, m.in.