Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z pewnością będę tam wracać... Dziękuję Rainbow I wspaniałej przewodnik Magdalenie, za zaszczepienie we mnie miłości do Maroka.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Do Maroko wybierałam się pierwszy raz. "Błękitna Północ" wydała mi się ciekawą propozycją. Lubię czytać opinie uczestników ponieważ czerpię z nich dużo informacji dla siebie jak się przygotować do wyjazdu. Niestety nic nie znalazłam na temat tej propozycji i trochę ryzykowałam. Okazało się, że przecieramy szlak (byliśmy pierwszą grupą) ponieważ jest to nowa propozycja Rainbow. Wycieczka okazała się strzałem w dziesiątkę - nie żałuję. Był to mój już chyba piąty wyjazd z Rainbow i jak zawsze nie zawiodłam się. Na lotnisku w Agadirze czekała na nas Pani Iza, która była naszym pilotem i opiekunem. Bardzo sympatyczna, troskliwa , pomocna i przeurocza osoba oraz "kopalnia wiedzy" o tym pięknym i ciekawym kraju. Każda wolna chwila w autokarze podczas przejazdów była wypełniona opowieściami, informacjami o kraju, jego historii i mieszkańcach. Wycieczka odbywała się w grudniu 2022 r. a grudzień to pora deszczowa w Maroko. Faktycznie mieliśmy 2-3 dni deszczowe ale to nam w niczym nie przeszkadzało ( można było uznać to za plus, np. intensywniejsze kolory, suche koryta rzek zapełniały się wodą no i dzięki temu wodospad Ouzoud mogliśmy podziwiać w pełnej krasie. Temperatura w grudniu w Maroko w tej części tak w granicach 19-22 stopni. Z Agadiru z lotniska nowoczesnym i przestronnym autokarem udaliśmy się na nocleg do Marakeszu. Po zakwaterowaniu i posiłku podjechaliśmy na wieczorny spacer po placu Jamaa el Fna (polecam wszystkim ten nocny spacer, ten klimat, dźwięki, kolory, smaki, zapachy). Za dnia ma to również swój urok (jest nieco inaczej, spokojniej chyba ale można się bardziej porozglądać przy dziennym świetle. Medina, suku to sklepiki, rzemiosło, rękodzieła wszelkiego rodzaju. U nas rzemiosło zanika a tu w wąskich uliczkach, maleńkie warsztaty, w których wykonywane są przeróżne rzeczy : wyroby ze skóry - paski, torby, torebki, portfele, buty itp , jakieś przecudne lampy, naczynia, maleńkie zakładziki krawieckie (wszystko wykonywanie ręcznie). Od kolorów i różnorodności można dostać oczopląsu. Polecam zakupy na placu - owoce, przyprawy, naczynia typowe dla Maroka (koniecznie targować się bo z 500 dirham można zejść do 100). Zwiedzanie Meczetu Hassana II w Casablance - bez problemu (kobiety nie muszą zakrywać głów ani ubierać długich spódnic). Ciekawe, urocze miasteczka nad Oceanem Atlantyckim: Larache, Asilah, Tanger . Urokliwe i całe niebieskie Chefchauan (piękne sesje zdjęciowe) choć nam tu najbardziej dokuczał deszcz. Kaskady wodospadu Ouzoud to piękny widok, a żyjące na wolności w okolicach wodospadu makaki berberyjskie to również duża atrakcja. Przepiękne widoki na trasie przejazdu przez góry Atlasu. Ciekawa przyroda, różnorodna roślinność, uprawy rolne (widzieliśmy siewców w trakcie pracy), drzewa dębu korkowego, lasy arganowe, sady (pomarańcze, mandarynki, banany, oliwki i nie wiem co jeszcze) to wszystko mogliśmy podziwiać z okien autokaru na trasach przejazdu. Ciekawa, pełna smaków i zapachów kuchnia marokańska (koniecznie polecam coś kupować we własnym zakresie na krótkich postojach w czasie przejazdów ponieważ w hotelach nie było możliwości skosztować typowo marokańskich potraw). Dodatkową atrakcją dla nas był udział drużyny Maroka w rozgrywkach Mistrzostw Świata w piłce nożnej, w których odnieśli historyczny sukces (to dla nas było również ciekawe przeżycie - bardzo im kibicowaliśmy i mogliśmy obserwować mieszkańców - kibiców). Dla koneserów napojów alkoholowych informacja - kraj muzułmański i niestety o tego typu napoje było bardzo trudno (właściwie dopiero w Agadirze była możliwość zakupu i tylko tu w hotelu do posiłku można było sobie coś zamówić . Wyjazd bardzo udany ale nie sposób opisać wszystkiego. Trzeba zobaczyć na własne oczy, poczuć, posmakować. Serdecznie polecam. Koniecznie polecam lot balonem w okolicach Marakeszu (to była atrakcja dodatkowo płatna ale warto było).
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo piękna przygoda. Byliśmy czteroosobowa rodzina odwiedziliśmy kilkanaście miejscowości i pięknych miejsc z widokami kąpielami w morzu i oceanie. Do dopracowania są ostatnie dwa dni wycieczki bo można było zobaczyć Meknes i zapewnić hotele z basenami. Podobnie z brakiem możliwości zobaczenia Ceuty czy Melilli. Jednak i tak ogólnie część objazdowa z dużym plusem a następnie byliśmy tydzień w Saidi w hotelu BeLive. Rewelacja. Ciepłe morze. Temperatury 26-31 w cieniu a nie 41 jak np na Sardynii. Leżaki do dyspozycji. Hotel na plaży i promenada do spacerów 2000m do portu z restauracjami i fajnym klimatem. Świetna rezydentka na objeździe i w hotelu inna pani też ok.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cała wycieczka bardzo mi się podobała – program był świetnie przygotowany i pozwolił zobaczyć naprawdę wiele ciekawych miejsc. Pilotka Sonia była ogromnym atutem – kompetentna, dowcipna i bardzo pomocna. Największym minusem był hotel Odysse: brudny, z ręcznikami przypominającymi szmaty i ze słabym jedzeniem. To zdecydowanie najsłabszy punkt programu. Zwiedzanie medin było ciekawe, ale moim zdaniem było go trochę za dużo – warto pomyśleć o urozmaiceniu tego elementu. Mimo tych drobnych minusów, całość oceniam bardzo pozytywnie i wyjazd wspominam z dużą przyjemnością.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fantastyczna wycieczka, program ciekawy i różnorodny, pozwalający poznać różne oblicza Maroka, poprowadzona pod niezwykle kompetentnym przewodnictwem p. Kamila, dysponującego imponującą wiedzą, przekazywaną w sposób ciekawy i dostrojony do potrzeb uczestników. Serdecznie polecam!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dzien dobry, Wycieczka objazdowa do Maroka - blekitna polnoc to roznorodna przyroda nie taka sama w roznych czesciach kraju, wspaniale widoki, przyjazni ludzie jak rowniez zwierzeta ( koty i psy w kazdym miescie), sliczne recznie robione przedmioty, smaczne swieze owoce i ryby, sliczne miasta i miasteczka z ich zabytkami i zakamarkami. Mielismy odpowiedni czas na zwiedzanie z przewodniczka jak rozniez czas dla siebie na kazdym z przystankow. Hotele na dobrym poziomie. Wisienka na torcie byla przewodniczka Sonia - Jej opowiesci o zyciu, zwyczajach, kulturze itd mozna bylo sluchac godzinami, zawsze gotowa odpowiedziec na kazde pytanie, zawsze udzielajacach dobry rad, osoba z pasja do tej pracy, odpowidnia osoba na odpowiednim miejscu - Dzieki Niej wycieczka po Maroku byla super i zapamietam ja na dlugo.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
W objazd wyruszyłem wraz z małżonką. Bez wątpienia najlepsza z dotychczas odbytych przez nas wycieczek. Pierwszy dzień po przylocie spędzony w Agadirze na własną rękę. Piękna plaża, śliczna marina z ciekawymi budynkami. Rozległa promenada. Bardzo bezpiecznie. Drugiego dnia Marakesz, plac Jemaa el-Fnaa i miejscowy suk (targowisko) to trzeba zobaczyć, przeżyć i poczuć. Magia kolorów i mnogość doświadczeń, również kulinarnych (ślimaki, głowy baranie).. Tam trzeba się pojawić przynajmniej raz w życiu. Poza rynkiem w Marakeszu zwiedzanie pięknie zdobionej szkoły koranicznej (medersy Ben Youseffa) oraz ogrodów Jardin Secret z ciekawą florą. Trzeciego dnia zwiedzanie widowiskowego meczetu Hassana 2 w Casablance i troszkę samego miasta, które nie powala na kolana. Następnie spokojne zwiedzanie, będącej nieco na uboczu Larache. Ciekawe, aczkolwiek nieco zaniedbane miasto. Później przejazd do Asillah, Piękne miasto, ciekawe murale na ścianach i cudowny krajobraz z oceanem w tle. Czwartego dnia przejazd na Cap Spartel i niestety pochmurny rzut oka na Europę przez cieśninę Gibraltarską. Następnie przejście przes mediny cudownego Tangeru i przyzwoitego Tetuanu. Piąty dzień rozpoczęty od zwiedzania Chefchauan. Pomimo deszczu, medina tego miasta to rozkosz dla oczu. Po ulicach spacerują barwnie ubrani mieszkańcy gór Riff. Następnie przejazd do Fezu. Tak jak na rynku w Marakeszu. Przejście krętymi uliczkami to inny świat. Szczególne wrażenie robią stoiska mięsne oraz warsztaty rzemieślnicze (wizyta w garbarni i pracowni włókienniczej oraz ceramicznej). Możliwość zakupu wielu ciekawych produktów. Konieczne targowanie. Można zbić cenę o przeszło połowę, lecz wymaga to czasu i sprytu. Szóstego dnia pożegnanie z uroczym Fezem i popołudniowa, ponowna wizyta w Marakeszu na placu Jamaa el- Fnaa. Siódmy dzień rozpoczęliśmy od lotu balonem. Pomimo początkowego sceptycyzmu, bawiliśmy się przednio. Widok innych balonów na tle wschodzącego słońca zwala z nóg. Następnie powrót do Agadiru i wizyta po drodze w Crockoparku. Mnóstwo krokodyli, lecz na mnie największe wrażenie zrobiła roślinność tego parku. Po powrocie czas wolny na kąpiele w Oceanie Atlantyckim i spacery po Agadirze. Polecam tą wycieczkę wszystkim. Program i pilot poczynili wspaniałą robotę. Z pewnością wrócimy do Maroka, pewnie tym razem na południe. Inshallah.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super wycieczka gorąco polecam tą wycieczkę. Jak ktoś lubi objazdowe wycieczki będzie zadowolony. Magia miejsc zachwyca, spotykani ludzie, gościnność......
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tydzień na wycieczce w Maroku " Błękitna Północ " to czas spędzony bardzo intensywnie. Przejechane 2500 tysiąca kilometrów pozwoliło obejrzeć mnóstwo wspaniałych krajobrazów, miast, medin czy też oczywiście tradycyjnych targów -" suków " Maroko to kraj bardzo kolorowy i przepiękny. Wycieczka dobrze zorganizowana , hotele w porządku , jedzenie ok ( ale oczywiście to tylko moje zdanie :) ) W jednym hotelu zaproponowali herbatkę do kolacji która później okazała się bardzo droga :) Mały niesmak pozostał tylko po tym jak przybiegliśmy na miejsce zbiórki w Marrakeszu 5 min po czasie i okazało się że autokar odjechał bez nas. Sytuacja była taka że ludzie mówili że nie chcieliśmy sami wracać ..... Jeżeli w tym miejscu nie można poczekać na całą grupę to może należało by to zmienić ? Jak słyszeliśmy przez cały tydzień na wycieczce w Maroku nic do końca w tym kraju nie można przewidzieć ....INSZ ALLAH
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo udana. Pilot Sebastian z bardzo dużą wiedzą o kraju, ciekawie opowiadał i oprowadzał po miastach. Atmosfera wyjazdu : turystyczna bez gonitwy, chociaż czasem chciałoby się zostać dłużej w danym miejscu. Jako turyści czuliśmy się bezpiecznie, nie było jakiegoś strasznego naciągania. Pilot uprzedził nas jakie są zwyczajowe ceny za podstawowe produkty, czy też robienie sobie zdjęć z nosiwodami lub małpkami itp. , dzięki czemu nie przepłacaliśmy za zakupy. Warto się targować albo mieć odliczoną kwotę i pokazać , że tyle damy i koniec. Maroko mnie zachwyciło wszystkim: krajobrazem, kulturą , pogodą ( w maju kończą się żniwa ale jeszcze jest zielon, temperatura dochodzi do 30 kilku stopni), jedzeniem i architekturą. Wszystkie punkty programu były zachwycające ale dla mnie numer jeden to Asila i wodospad Uzud. Co do hoteli to się zgadzam z innymi opiniami - są różnego standardu zależy jaki pokój się dostanie. Ważne, że są ręczniki i pościel czysta. W pokojach nie ma butelek z wodą wiec się trzeba zaopatrzyć samemu. Nie ma też czajniczków elektrycznych czy herbaty, wiec kto lubi niech sobie zabierze własny z domu. Plusem hoteli jest ich umiejscowienie w centrum. Poza jednym hotelem za to o najwyższym standardzie spaliśmy w miastach i można było się wybrać na spacer lub zakupy. W niektórych hotelach nie było też suszarek wiec też trzeba sobie zabrać własną. Na końcu wycieczki zakwaterowani byliśmy w Agadirze niedaleko pięknej piaszczystej plaży, warto zabrać kostium kąpielowy bo woda w oceanie ( zatoka) jest ciepła. Opisu poszczególnych miejsc nie zamieszczam. Są dokładnie wymienione w programie . Duży plus za jazdę. Kierowcy bardzo bezpiecznie prowadzili autokar. Do programu dodałabym jeszcze zwiedzanie latarni na Cape Spartel. W programie jest krótki postój z podziwianiem widoku a tuż obok jest latarnia - wejście płatne z pięknym widokiem na Cieśninę Gibraltarską. Albo więcej czasu wolnego na samodzielne zwiedzanie lub włączyć do programu wycieczki dla wszystkich.