Przejdź do treści

Los Angeles. Największe atrakcje Miasta Aniołów

To miasto, w którym każdy jest gwiazdą – powiedział kiedyś o Los Angeles Denzel Washington. Postanowiłam więc sprawdzić osobiście, co też takiego mógł mieć na myśli. Rzeczywistość Miasta Aniołów kręci się wokół kina i jego gwiazd. W wykreowanych, fantastycznych światach mogłam na chwilę poczuć się jak bohaterka Jurassic Park, uczennica Hogwartu czy jak dziewczyna Spider Mana. Takie przeżycia mogły przytrafić mi się tylko tu, gdzie nawet aleje lśnią od gwiazd! Zabieram Was na spacer po niezwykłym Los Angeles.

Witajcie w Mieście Aniołów!

Rozpoczynając podróż po Los Angeles skierowałam swoje kroku wprost ku obserwatorium astronomicznemu Griffith Observatory, które zaistniało w szerszej świadomości odbiorców dzięki licznie nagradzanemu filmowi La La Land. Być w Mieście Aniołów i nie zobaczyć słynnego napisu „Hollywood” – na to nie mogłam sobie pozwolić! Stojąc przy Griffith Observatory próbowałam złapać aparatem odpowiednią perspektywę i ustawić ostrość. Niestety, podejście bezpośrednio pod same litery jest niemożliwe z dwóch powodów. Po pierwsze, teren, na którym wisi napis, jest prywatny. Po drugie, zdaje się, że specjalne prawo broni dostępu do liter, a przekroczenie wyznaczonej strefy grozi wysokimi mandatami. Gdyby nie wspólne starania duetu Tom Hanks – Steven Spielberg być może dziś napisu w ogóle by nie było. Padał on często ofiarą wandali. Ludzie na niego często się wspinali, co kończyło się tragicznie. Aby ochronić białe litery dla potomnych, grupa artystów z reżyserem i aktorem na czele wykupiła działkę – ku uciesze Amerykanów i turystów 😉



Universal Studios – tu film staje się prawdą

Na tę atrakcję Los Angeles czekałam najbardziej – przede mną i przed Wami, Universal Studios. Tu spełnia się marzenie każdego kinomaniaka. Rozrywek związanych ze światem filmu jest tu tak dużo, że spokojnie można spędzić w tym miejscu cały dzień. Sama zaplanowałam zwiedzanie od rana do aż do zamknięcia. Na wstępie nie omieszkałam cyknąć sobie kilku fotek przy słynnej, obrotowej kuli reprezentującej logo Universal Studio.



To, czego możecie się spodziewać po poszczególnych atrakcjach, da się zakwalifikować do jednej z trzech kategorii. W pierwszej znajdą się wszelkie rollercoastery, przejazdy przez zautomatyzowane sceny z wykorzystaniem mechanicznych postaci (takich jak dinozaury czy rekiny), włączając w to efekty trójwymiarowe i przestrzenne, skierowane do widzów (np. polewanie wodą). W drugiej kategorii są przedstawienia (shows) z udziałem kaskaderów czy aktorów, odgrywających na żywo scenki z wykorzystaniem akcesoriów, obfitujące w efekty specjalne (na przykład scena z Waterworld). W trzeciej kategorii mieszczą się wszelkiego typu parady, pełne tańca, ruchu i kostiumów (na przykład pokaz Kung Fu Pandy czy radosny przemarsz bohaterów Króla Lwa).



Wybierając się tutaj pamiętajcie, że najtańszą opcją zakupu biletów, z najmniejszymi kolejkami na wejściu jest zakup przez internet. Wejściówki najlepiej nabyć przez oficjalną stronę Universal Studio Hollywood. Nie pomylcie parku z tym w Orlando. Nie dość, że wejdziecie na teren bez kolejek, to jeszcze możecie sporo zaoszczędzićna pojedynczym bilecie. Ceny mogą ulec zmianie, więc oszczędność może być większa lub mniejsza, w zależności od sezonu. Dodatkową zaletą zakupu przez internet jest to, że wejdziecie na teren parku do 30 lub 60 minut wcześniej, a najbardziej oblegana atrakcja, czyli świat Harry’ego Pottera, jest już wtedy dostępna 😊



Co warto zobaczyć w Los Angeles? Przede wszystkim plany filmowe wykorzystane do znanych produkcji. Odtworzone ulice Nowego Jorku widziałam już wcześniej, między innymi w filmach takich jak Transfomers, Kapitan Ameryka czy Spider Man. To właśnie tę część, którą pokonuję, siedząc w busie, wykorzystano do nakręcenia scen znanych z dużego ekranu. Na terenie Universal Studios kręcono również popularny serial Przyjaciele.

Poza planami filmowymi, zetkniecie się też z trójwymiarowymi atrakcjami typowymi dla parku rozrywki, ale zrealizowanymi bardziej widowiskowo. Autobus przejeżdża przez szereg realistycznie wyglądających krain. Szczególnie silne wrażenie wywarła na mnie trasa przez Park Jurajski, pokonywana busem. Wyskakujące z krzaków dinozaury, chlapiące na turystów wodą, ruszające głowami i ogonami, realistyczne ekrany, które prawie pomyliłam z prawdziwym oceanarium czy – o zgrozo! - tryskająca na ścianę krew – wszystko to sprawiło, że długo nie zapomnę tej przejażdżki. Nie gorzej wypada plan Szczęk z rekinem, który znienacka wyskakuje spod wody. Niektórzy turyści z zaskoczenia krzyczą w niebogłosy. Ja jednak tak na serio przeraziłam się dopiero na planie Kości, gdy metro – odtworzone specjalnie do tego celu - zostało nagle zalane wodą.



Szczególne wrażenie zrobiła na mnie scenografia katastrofy lotniczej z wieloma szczegółami. Zobaczycie tu ogromny pasażerski samolot rozerwany na pół – scenę z filmu Wojna światów. Możecie zajrzeć do jego wnętrza. Wokół leżą rozrzucone, pootwierane walizki z ubraniami pasażerów. Na skutek upadku samolotu ucierpiały też sprzęty i zabudowa naziemna. Przewrócone do góry kołami auta, domy pozbawione dachów, chaos i apokalipsa… brrr! Do tej pory mam gęsią skórkę na samo wspomnienie.

Interesująco wyglądają też westernowe makiety oraz plany, imitujące prawdziwe miasta świata. To tu ekipy filmowe zjeżdżają się, gdy chcą nakręcić parę ujęć z miejsc oddalonych tysiące kilometrów od Los Angeles.

Jest tu też coś dla fanów kultowych produkcji: cała wioska Harry’ego Pottera (ze słynnym pociągiem Hogwart’s Express i osiedlem domków przy Privet Drive), dom z Walking Dead oraz dinozaury z Jurassic Park. Jeżeli chcecie nie tylko pooglądać plenery filmowe, ale także przeżyć niezapomniane emocje, ustawcie się w kolejce do wodnych rollercoasterów. Doświadczenie zapiera dech w piersiach (dosłownie!), ale zdecydowanie warto.😊




CIEKAWOSTKI O LOS ANGELES


• Los Angeles to drugie pod względem liczby mieszkańców (po Nowym Jorku) w Stanach Zjednoczonych. Szacunkowo mieszka tu około 4 milionów osób.

• Przeciętny mieszkaniec Los Angeles, ze względu na zatłoczenie ulic, jest spóźniony ok. 72 godzin w skali roku.

• Los Angeles ma 25 miast partnerskich oraz 4 o statusie zaprzyjaźnionych. Do tych ostatnich należą również Katowice i Łódź.

• LA jest uważany za najbardziej zróżnicowane etnicznie amerykańskie miasto.

• W USA istnieje bardzo wiele „martwych” praw. Jedno z nich dotyczy tego, że mąż ma prawo bić żonę przy użyciu pasa, o ile ten nie jest szerszy niż 3,6 cm – chyba że żona pozwoli na inny 😊

• Universal Studios przyciąga każdego dnia ponad 25 tysięcy odwiedzających dziennie.

• Filmowe perypetie Los Angeles, miasta ukochanego przez reżyserów, przedstawia wideo autorstwa Thoma Andersona pt. Los Angeles Plays Itself (2003). To kawał historii, więc przed wyjazdem warto się z nim zapoznać.




Przemierzając ulice Miasta Aniołów, trafiłam wreszcie przed halę koncertową Walta Disneya, którą – jak mówi przewodnik – wybudowano zgodnie z nurtem dekonstruktywistycznym. Z tego powodu jest to gratka nie tylko dla fanów muzyki, ale także architektury. Hala zachwyca nowoczesną i dynamiczną bryłą w srebrnym kolorze.



Spacer słynną ulicą „Miasta Aniołów” – Rodeo Drive – odkrył przede mną blichtr kultowych, zachodnich kultowych marek, takich jak Chanel, Burberry, Giorgio Armani, Gucci, Hugo Boss, Prada czy Tiffany & Co. Oprócz ekskluzywnych sklepów, funkcjonują tu również z powodzeniem prestiżowe hotele, choćby takie jak słynny Regent Beverly Wilshire Hotel, w których nocowały głowy państw. Starsi widzowie mogą kojarzyć Rodeo Drive z filmem Pretty Woman, z niezapomnianą Julią Roberts.

Podczas zwiedzania Beverly Hills i części LA, cały czas towarzyszył mi klimat beztroskich wakacji i poczucie znalezienia się w miejscu życia największych sław. To właśnie tu wiele gwiazd świata filmu (w tym Keanu Reeves, Courtney Cox oraz Tobey Maguire), ma swoje rezydencje.



Jako miłośniczka kina i muzyki, nie mogłam sobie odmówić spaceru po słynnej Alei Sław (Walk of Fame). Widziałam pięcioramienne gwiazdy poświęcone aktorom z wybitnym dorobkiem zawodowym, które z pewnością kojarzą nawet ci, którzy zwykle nie interesują się kinem.



Każdy widział w telewizji, choć nie każdy wie, co to za obiekt. Dolby Theatre, dawniej nazywany Kodak Theatre, od 2002 roku służy jako miejsce ceremonii rozdania najbardziej prestiżowych nagród filmowych. Mogłam stanąć dokładnie tam, gdzie największe aktorki światowego kina, w swoich fantastycznych kreacjach, szykują się do przyjęcia Oscarów.



Jest jedno miejsce, którego po prostu nie mogłam pominąć w planie swojej wycieczki. To Grauman’s Chinese Theatre (Chiński Teatr Graumana), kino położone przy 6925 Hollywood Boulevard, otwarty w 1927 roku z okazji premiery Króla Królów. Powstał jako projekt Sida Graumana. Nazwa „chiński” nie wzięła się znikąd, bo inspiracji Krajem Środka jest całkiem sporo. Widać to chociażby przed wejściem do obiektu, którego strzegą niebiańskie psy i kamienny smok. Część dekoracji sprowadzono prosto z Chin. Jednak to, wbrew pozorom, nie teatr jest główną atrakcją, lecz to, co znajduje się przed nim. Odciski dłoni i stóp gwiazd kina, ale też fikcyjnych postaci (takich jak na przykład Kaczor Donald) to to, co przyciąga do tego miejsca miliony turystów każdego roku. Nie raz już widziałam w telewizji znanych i lubianych, odbijających swoje dłonie. Dziś to ja mogłam przyłożyć własne 😉

LA na małym i dużym ekranie

Los Angeles jest na tyle urokliwym miastem, że stało się scenerią dla wielu filmów, teledysków, a nawet gier komputerowych. Jedną z popularniejszych lokalizacji jest stacja kolejowej Union Station, którą też miałam okazję zwiedzać. Na co dzień, ten znany obiekt obsługuje pociągi dalekobieżne i podmiejskie (Amtrak i Metrolink), a przez jego korytarze przewija się ponad 100 tysięcy podróżnych dziennie. Nawet sobie nie zdajecie sprawy, ile razy mieliście już okazję widzieć to wnętrze. Obiekt otwarty do użytku w maju 1939 roku, stał się planem filmowym dla wielu świetnych produkcji filmowych, w tym Łowcy androidów (1982), Pearl Harbor (2001) oraz Bugsy (1991). Choć stacja zaraz będzie miała 100 lat, swoim wyglądem przyćmiewa niejedną współczesną budowlę. Luksusowego charakteru dodają jej mozaikowe ściany, skórzane fotele w poczekalni, drewniany sufit i ekskluzywne żyrandole.

Data Publikacji: 17.02.2020
autor artykulu zdjecie

Artykuł autorstwa: Redakcja Rainbow

Eksperci z branży turystycznej – piloci wycieczek, animatorzy, rezydenci i przewodnicy i wielu innych specjalistów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami i wiedzą zdobytą podczas niezliczonych podróży. W tekstach łączą praktyczne wskazówki z fascynującymi historiami i ciekawostkami z różnych zakątków świata. Ich opowieści to nie tylko przewodniki po popularnych kierunkach, ale przede wszystkim autentyczne relacje osób, które na co dzień pracują z turystami i poznają opisywane miejsca od podszewki.

Zobacz inne o:

Podobne artykuły

krajobraz kierunku
Samos – atrakcje. Co zobaczyć na wyspie Pitagorasa?Cieśnina oddzielająca Samos od tureckiego wybrzeża ma w najwęższym miejscu około półtora kilometra. W pogodny dzień z tutejszych plaż widać wyraźnie góry Azji Mniejszej. To sąsiedztwo – porty Azji Mniejszej po jednej stronie, reszta greckiego świata po drugiej – zrobiło z Samos jedną z najzamożniejszych wysp archaicznej Grecji. Herodot doliczył się tutaj trzech spośród największych dzieł greckiego świata i wszystkie trzy przetrwały do dziś. Tunel przebity przez górę z dwóch stron naraz, falochron portu uchodzącego za najstarszy sztuczny port Morza Śródziemnego oraz fundamenty świątyni Hery. Do tego dochodzą góry z wodospadami, wioski winiarzy na kamiennych tarasach i słodki muszkat, który zna cały świat. Grecka wyspa Samos ma czym zająć na wiele dni. Poznajmy ją bliżej wspólnie!
krajobraz kierunku
Wodospady Krka. Zwiedzanie, czas zwiedzania i kąpiel w chorwackim parku narodowymDo wodospadów Krka od strony Lozovaca schodzi się pieszo, ścieżką między dębami – z każdym zakrętem robi się chłodniej i głośniej. Potem zaczynają się drewniane kładki, poprowadzone miejscami tuż nad nurtem. Woda jest tak przejrzysta, że spod desek widać przemykające ryby, a w słońcu nad wodnym pyłem staje tęcza. Tak Park Narodowy Krka w środkowej Dalmacji wita przy Skradinskim Buku, swojej głównej kaskadzie. Ile czasu tu zaplanować, co zobaczysz dalej w górę rzeki i gdzie wolno wejść do wody? Udajmy się razem na próbny spacer po okolicy.
krajobraz kierunku
Izmir – atrakcje. Co zobaczyć w dawnej Smyrnie?Izmir to trzecie co do wielkości miasto w Turcji, położone na wybrzeżu Morza Egejskiego, około 85 km od Çeşme. Jest jednym z najważniejszych ośrodków przemysłowych kraju, a tutejszy port od stuleci należy do najruchliwszych w tej części Morza Śródziemnego. W granicach metropolii mieszka blisko 4,5 miliona osób. Za portowym pejzażem kryje się miasto o bogatej historii. Izmir, dawniej znany jako Smyrna, rozkwitł już za panowania Aleksandra Macedońskiego i przez kolejne stulecia był jednym z najważniejszych ośrodków handlu wschodniego Śródziemnomorza. Ślady każdej z tych epok stoją tu obok siebie, często w odległości kilku przecznic. Zaledwie 80 km od Izmiru leży Efez – jedno z najlepiej zachowanych starożytnych miast w Azji Mniejszej, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jeżeli planujesz zwiedzanie Efezu, warto dorzucić do trasy także Izmir.
krajobraz kierunku
Tivat – atrakcje. Co zobaczyć nad Boką Kotorską?Tivat leży w środkowej części Zatoki Kotorskiej, u stóp masywu Vrmac, i wyróżnia się na tle sąsiednich miasteczek Boki. Zamiast średniowiecznej starówki ma Porto Montenegro – jedną z najnowocześniejszych i najbardziej ekskluzywnych marin w Europie. Luksusowe jachty, elegancka promenada z restauracjami, kawiarniami i butikami, nowoczesne hotele i apartamenty – za sprawą tego przepychu Tivat bywa nazywany czarnogórskim Monako. Pod warstwą luksusu miasto zachowało swój dawny charakter. Przez dekady działał tu arsenał marynarki austro-węgierskiej, a potem baza marynarki jugosłowiańskiej – i to właśnie ślady tej przeszłości należą dziś do najciekawszych rzeczy do zobaczenia w Tivacie. Jeszcze kilkanaście lat temu było to spokojne nadmorskie miasteczko żyjące z portu i morza. Jak to możliwe, że w tak krótkim czasie Tivat stał się jednym z najpopularniejszych kurortów Czarnogóry? O tym, co i dlaczego warto tu zobaczyć, przeczytasz w tym artykule.