Przejdź do treści

Opinie o Bułgaria i Rumunia - Bałkańskie Czary

4.6/6
(113 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
4.5
Pilot
5.2
Program wycieczki
4.9
Transport
5.1
Wyżywienie
4.0
Zakwaterowanie
4.0
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    Czy czary zostały odczarowane?

    Podróżnik 09.11.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Program wycieczki intensywny. Rumania piękna idąca z duchem czasu. Zamek Draculi też na plus, chociaż komercja z chińszczyzną dominuje na straganach. Te z lokalnymi przysmakami warto odwiedzić. Transfogaraska spełniła oczekiwania, były misie i wystarczająco dużo czasu na spacery i zdjęcia. W Bukareszcie szybkie tempo zwiedzania. Nieciekawy hotel. Warto było taksówką podjechac wieczorem do centrum i na spokojnie wypić drinka i coś zjeść. Wieczór rumuński polecam. Bugłaria zatrzymana w komuniźmie, za wyjątkiem nadmorskich kurortów. Warna - najlepiej taksówką do centrum, krótki spacer po mieście i pół dnia nad morzem. Obiad bułgarski nie kupiłabym drugi raz. Długie przejazdy. Dolina róż - skupiona na wizycie w muzeum i zakupie kosmetyków, natomiast samych pól róż nie widzieliśmy. Wielkie Tyrnowo-warto wejść na samą górę. Natomaist na dole sa sklepy z pamiatkami i tutaj warto coś kupić ze względu na duży wybór pamiątek.

    4.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Bułgaria i Rumunia - Bałkańskie Czary (Koniec czerwca 2024)

    Szymon, Wrocław 06.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Opis wycieczce w mega skrócie. Lot z Wrocławia był opóźniony (1,5) ze względu na brak zgody na lot. Przyjechaliśmy do hotelu, lecz hotel Joliot Curie wygląda jak gmach z lat 70 ubiegłego wieku. Nie wszystkie pokoje były posprzątane i w dodatku okna były zamykane na skobel metalowy. Najlepszy widok jest od 7 pietra wzwyż. Kolacja była już zimna, lecz zjadliwa. Autor może być z lat 90, kierowca był bardzo profesjonalny. nie było w autobusie kontaktów do ładowania sprzętu. Klimatyzacja działała bez problemu. Bukareszt wiele zostawia do życzenia jako miasto. Nie każdemu architektura będzie przypadać do gustu. Kolacja podawana poza Hotelem była nie zjadliwa, zmielone mięso + plus frytki w tłuszczu podane z papką, nie było surówek w tym zestawie podawanych (nie dało się tego przełknąć). Następnego dnia nie było kolacji każdy musiał się zaopatrzyć w jedzenie we własnym zakresie. Jezliora Balea jest rewelacyjne + widoki, przyroda zapiera dech jest przepiękna. W Syrbinie polecam kolejkę na punkt widokowy w wolny czasie. Reszta hoteli była dobrze dopasowania do potrzeb noclegowych klientów, zjadliwe były kolacje. Lecz nie sadze i nie była to tylko moja opinia, za 100 zł nie były to dania tak wykwintne i nie przekraczały tej kwoty z tych składników, jakie się składały. Nie polecam nabywania kolacji wolę, aby każdy sam się zaopatrzył w jedzenia albo się udał poza hotel na kolacje. Dolina róż jest piękna przed czasem zbiorów płatków róż do końca mają lub początku czerwca. Powrót też lotem nie przebiegł pomyślnie, lot był opóźniony prawie 1.5 ze względu na sytuacje medyczne w poprzednim locie tym samolotem. Podsumowując warto jest zobaczyć jakie się oba dwa kraje, Rumunią jest znaczeni droższa niż Polska. Bułgaria jest tańsza na nasz kieszeń. Można płacić karta i gotówką. Toalety w większości były bezpłatne, w hotelach były Internet.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Bałkańskie Czary ? Nie do końca mnie oczarowały!

    Mirosława, Ełk 26.08.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Rumunia - bardzo pozytywnie oceniam , piękny kraj, dużymi krokami zdążający do Europy pod każdym względem. Infrastruktura, porządek, przypomina już kraje zachodnie. Bukareszt byłby ciekawszy, gdyby nie Nicola Czaszescu , który zniszczył stare miasto, w miejscu , którego powstała monumentalna komunistyczna, szarobura zabudowa, Na trasie przepiekne widoki, wspaniałe pasmo Karpat, uroczy choć nieco przereklamowany Zamek hrabiego Draculi. Hotele w porządku, szału nie było, ale czyste i zadbane. Rumuni natomiast, to chyba smętny naród, bez uśmiechu, sprzedawcy w sklepach nieżyczliwi. Natomiast Bułgaria, cóż - bardzo podobała mi się Varna, cudowne bulwary nad Morzem Czarnym ,a także Nassebar urokliwe miasteczko turystyczne, ze starą zabudową i, wspaniałą linią brzegową i widokami. I to na tyle, jeśli chodzi o pozytywne wrażenia, Hotele okropne, tutaj chyba jest taki standard, ponieważ czystość nie jest zaletą tych miejsc. Najgorszy okazał się Hotel City, moloch, który pamięta czasy komuny, zaniedbany, brudny, okna zasłonięte roletami, ponieważ szyby są pokryte kilkucentymetrową warstwą brudu i od wieków ścieki nie widziały, Pokoje choć duże, nawet z aneksami kuchennymi, straszą brudną wykładziną, stare zużyte materace, czuć każdą sprężynę. klimatyzacja też pozostawia wiele do życzenia. / z tego powodu zmieniałam pokój/. Osobiście nie widziałam, ale inni uczestnicy wycieczki, mieli w tym hotelu nieproszonych gości , czyli karaluchy. Bułgara nie zachwyca, jestem rozczarowana tym krajem, jeszcze sporo mają do zrobienia. Pretensje do Rainbow o stan autokaru, którym podróżowaliśmy przez te klika dni. Wynajęte od przewoźnika bułgarskiego, stare pudło, które co prawda dojechało do celu bez awarii, ale wnętrze, to porażka i kpina na tak długiej trasie. Brudne , posklejane taśmą fotele, nie umyte okna/to, przy którym siedziałam, miało odbity ślad stopy/, szyby wyglądały jakby ktoś je opluł i rozmazał. Podłoga w plamach, stelaże foteli o ostrych, wystających rantach, pokaleczyłam sobie łydki, gdyż pomiędzy rzędami bardzo ciasno. Do tego, wydawały podczas jazdy różne odgłosy! Były też dobre strony. Nasze panie : pilotka Olga i lokalna przewodniczka po Rumunii pani Julia, Rumunka z perfekcyjną polszczyzną, bogatym słownictwem i imponującą wiedzą. Ogólnie przeżyłam wspaniałą przygodę, ponieważ jestem nałogową podróżniczką, i nawet, jak jest coś nie tak, to i tak mi się podoba.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Rumunia z dodatkiem Bułgarii

    ELŻBIETA, --- 07.08.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodziną

    Wycieczki objazdowe, to taki rodzaj spędzania wakacji, który mi bardzo odpowiada. Tym razem jednak, moim zdaniem z powodu źle pomyślanej organizacji trasy, przejazdy były zbyt długie i nie proporcjonalne do liczby odwiedzonych miejsc i zwiedzania. Zaczynając od przylotu do Warny i całego zmarnowanego dnia ( w przypadku przylotu z Warszawy) dzień spędzony w hotelu oddalonym od Warny i w dodatku bez żadnych sugestii, że należy wziąć taxi i na własną rękę obejrzeć Warnę - uważam, za duży minus. Przejazd do Rumunii i z powrotem do Warny - dobił liczbę kilometrów na liczniku - co spowodowało zmęczenie. Zobaczyliśmy piękne i ciekawe miejsca i za to bardzo dziękuję, szczególnie przewodniczce Julii, która pokazała Rumunię w sposób bardzo interesujący i inspirujący. Wspaniały kierowca, był bardzo kompetentny, pomocny i doskonale wwiózł nas na Przełęcz Fogaraską. Dziękuję! Hotele - dosyć zróżnicowane. Natomiast posiłki w Bułgarii były dużo lepsze niż w Bułgarii. Reasumując, moja ocena na 3.5 w skali 6.0 wynika z nadmiernej liczby kilometrów w autobusie i nie wszędzie dobrych hoteli.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    31

    Bułgaria i Rumunia - Bałkańskie Czary

    Ewa, Łomianki 10.10.2016 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    podam minusy, bo jest ich mało, reszta była ok. - w programie jest dolina róż, tylko że nikt z nas nie widzial choć jednego krzaka. Nie ma choć przejazdu obok pól różanych!! Dobrz eby było uprzedzić w programie a nie robić fałszywą reklamę. Muzeum w Kazanłyku beznadziejnie nudne i to wszystko jeśłi chodzi o róże. - koszmarne obiadokolacje ( zawsze to samo przez 5 wieczorów). Oczywiście chodzi o te standardowe, nie dedykowane wieczory. obleśny i twadry jak podeszwa kawałek piersi kurczaka, zimne kartofle lub frytki i trochę surowej kapusty białej lub czerwonej - poprostu pokrojona i wrzucoan do miseczki, bez jakiejkolwiek obróbki, czy sosu - drogi i niesmaczny dopłacany obiad w Bułgarii Reszta ok. Bardzo Bardzo kompetentny przewodnik po Rumunii. Naprawdę perełka hotele porządne i czyste, szwankowała w niektórych pokojach klimatyzacja w części objazdowej i obsługa nie bardzo kwapila sie do zmiany pokoju Część pobytowa ok. Poza strasznymi śniadaniami było wporządku jak na trzy gwiazdki w Bułgarii.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    wycieczka

    Władysław, GIZYCKO 29.06.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    słaby program hotele brudne pokonywanie kilka razy tą samą trasę, słaba klimatyzacja obiadokolację powinny być o wcześniejszej porze

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Bałkańskie Czary

    WERONIKA, BIŁGORAJ 14.09.2017 | Termin pobytu: sierpień 2017 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    wycieczka bardzo ciekawa, Bukareszt piękny Braszow cudowne miasto a trasa transforgadzka cudo natury.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    7

    Bałkańskie rozczarowanie

    Magda 12.08.2022 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymi

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Bułgaria i Rumunia

    Dariusz, 16.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Witam, Zacznę od plusów wycieczki.Kierowca autobusu sprawił się wyśmienicie.Autokar mógłby być lepszy ,jednak miał klimatyzację która działała dobrze, toaleta w autokarze nie działała. Widoki bardzo ładne Trasa Transfogarska niesamowita .Jezioro i okolice przecudne (szkoda tylko że zatrzymaliśmy się przy jeziorze na bardzo krótko).Są tam wspaniałe widoki i dużo straganów z lokalnymi wyrobami .Bukareszt warto zobaczyć jest pełen kontrastu .Parlament robi duże wrażenie. Gorzej już było z hotelami.Warunki w hotelach byly tak słabe, że zdominowaly konwersacje i bardzo zaburzyły nastroje. Śniadani ok bez szału ale dało sie najeść.Kawa , herbata jakieś zimne napoje. Hotele według mnie 2 noclegi na 7 były ok .Niestety w pozostałych hotelach klimatyzacja była słaba lub wogóle nie działała .Brud w hotelach...tragedia , poza tym lokalizacja trzech noclegów woła o pomstę do nieba , albo w dzielnicy w której głównie mieszkają tak było na pierwszy dzień wycieczki w Warnie ( szkoda tak na przyjazd tak ładnego miasta nie obejrzeć, bo niestety sam przewodnik nie polecał wyjścia wieczorem, cyganie przy autostradzie i lini kolejowej, albo gdzie do sklepu spożywczego jest kilometr.Poza tym jeździliśmy w tą i z powrotem np:jechaliśmy 70km do hotelu by na następny dzień cofać się. Absolutny brak czasu dla się siebie , chodź by na to by spokojnie zjeść posiłek.Dolina róż:Nie ma tam nic, jest tylko muzeum z i sklepik z wyrobami z róż , jakieś lejki zapachowe , mydła czy perfumy.Jeśli ktoś myśli że naprawdę zobaczy piękna dolinę usłaną różami to niestety zobaczy miasteczko, skromne muzeum.Ogólnie zwiedzaliśmy stare cerkwie i kościoły.Czasem stare mury i obronne. Podsumowując:Bukareszt i parlament :tak .Trasa Transfogarska, jezioro :tak Nesebyr :tak .Firma Rainbow powinna zastanowić się nad planem wycieczki ,hotelami itp.Nie każdy lubi oglądać koscioły i cerkwie , a tego w tym programie jest sporo.Szkoda bo wybrałem firmę ktora zorganizowała wycieczkę w inne miejsce, gdzie wszystko było dopracowane dobrze,ciekawe miejsca do zwiedzania super przewodnik , no i czas dla siebie. Raczej nie polecam tego programu wycieczki z tym przewodnikiem.Dariusz

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Piękna Rumunia, słaba organizacja

    Paulina 10.09.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Wyjazd Bułgaria i. Rumunia- bałkańskie czary niestety okazał się jednym ze słabszych, w moim doświadczeniu podróżniczym. Choć odwiedzane miejsca, zwłaszcza w Rumunii, były naprawdę piękne i warte zobaczenia, to pod względem organizacyjnym sporo kwestii możnaby poprawić. Już na etapie przelotu pojawiły się komplikacje — ponieważ z powodów logistycznych lot był do Warny, pierwszy dzień wycieczki (formalnie uznany za drugi, ponieważ dzień przylotu do Warny figurował jako „pierwszy”) polegał na wielogodzinnym przejeździe do Bukaresztu. Dla osób lecących z Katowic, które dotarły do hotelu po locie dopiero o 3 w nocy, podczas gdy śniadanie serwowano już o siódmej rano. Dużo lepszym, choć pewnie bardziej kosztownym, rozwiązaniem byłby lot do Bukaresztu. Zdecydowanie najwięcej czasu spędzaliśmy w autobusie, co ograniczało możliwości zwiedzania i odpoczynku. Z niejasnych powodów codziennie wracaliśmy do hoteli już około godziny 17–18, a same obiekty były najczęściej położone na uboczu, z dala od atrakcji czy sklepów. Czas wolny był mocno ograniczony, co odbierało wyjazdowi swobodę i elastyczność. Kolejnym rozczarowaniem były obiadokolacje — ich jakość była dość niska, szczególnie w kontekście wygórowanej ceny. Po jednej z nich część uczestników miała problemy żołądkowe, co dodatkowo wpłynęło na komfort podróży. Standard hoteli również pozostawiał wiele do życzenia: brak podstawowego wyposażenia bo suszarek, ciasne pokoje, nawet brud. Jedynym wyjątkiem był hotel w Rumunii, który oferował zdecydowanie lepsze warunki. Na uwagę zasługuje również kwestia przewodników. Przewodnik w Rumunii był osobą barwną, ale niestety dość kontrowersyjną — o ile jego wiedza i doświadczenie nie wzbudzały wątpliwości, reagował nerwowo na pytania, palił papierosy podczas oprowadzania, a w swoich wypowiedziach przemycał osobiste poglądy polityczne. Na szczęście towarzyszyła nam również pani przewodnik Olga, która wykazała się dużą wiedzą i umiejętnością ciekawego przekazywania informacji o lokalnej historii i kulturze — to zdecydowanie jeden z jaśniejszych punktów całego wyjazdu. Podsumowując — mimo pewnych niedociągnięć organizacyjnych, wycieczka pozwoliła mi zobaczyć wiele pięknych miejsc i poszerzyć wiedzę o regionie. Z odpowiednimi usprawnieniami, taki program ma potencjał, by stać się naprawdę wyjątkowym doświadczeniem podróżniczym.