Opinie o Cesarskie Miasta

5.2/6
(2523 opinie)
Atrakcje dla dzieci
6.0
Intensywność programu
4.9
Obsługa hotelowa
6.0
Pilot
5.4
Plaża
6.0
Pokój
6.0
Położenie i okolica
6.0
Program wycieczki
5.3
Sport i rozrywka
6.0
Transport
5.5
Wyżywienie
4.4
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    18

    beznadziejny pilot zepsuł imprezę

    Barbara, Poznań 04.08.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu

    Sukcesem każdej imprezy jest program i pilot. Jednak kiedy pilot, p. Ziemowit był beznadziejny, nie potrafił właściwie wykorzystać czasu, wówczas program staje się mniej ciekawy. Ile można słuchać, jaki ktoś jest wspaniały, a jacy nieporadni recepcjoniści. Ile można słuchać o zamawianiu tzw. owczarka. Posługiwanie się takim słownictwem, świadczy o lekceważącym stosunku do marokańskiej społeczności. Żadnej wiedzy o Maroku, informacji, ciekawostek. Ważne, żeby zaprowadzić tam gdzie musi i tam gdzie chce, gdzie ma z tego korzyści. Apogeum kłamstwa i matactwa, to było odradzanie robienia zakupów w zielarni w Marakeszu; ,, nie kupujcie oleju tutaj, ja wam załatwię w innym miejscu’’. Jeżeli prawdą jest, że firma Rainbow pośredniczy w tym biznesie, albo biznes jest robiony za jej pozwoleniem, to pozostawię to bez komentarza. Dla tych, którzy chcą w Maroko kupić coś dla siebie i na prezenty, polecam zielarnię w Marakeszu. Ceny ustalone, nie są wygórowane, nie trzeba targować się, ekologiczne opakowania, olej w ciemnych, szklanych butelkach. Wiadomo co się kupuje. Poza tym pan pięknie opowiada; co, na co, do czego ( można powąchać, spróbować). Natomiast olej, który sprzedaje pilot jest w jasnych plastikowych butelkach, drogi i do tego tajemnicze jego pochodzenie. Hotele kiepskie, brudna pościel i ręczniki, do tego robale ( w Agadirze-karaluchy). Jedzenie i sposób obsługi wiele do życzenia. Wyścig autokarów, który pierwszy dojedzie, kto pierwszy będzie na kolacji. Dwie grupy w każdym miejscu o tej samej porze, a przecież można zacząć wcześniej, albo zmienić kolejność zwiedzania. Kłania się tu organizacja pracy i współpraca pilotów. Opłata dodatkowa tzw. pakiet 145 Euro, czy może już 150 budzi wiele zastrzeżeń, a przecież są to nasze pieniądze, które płacimy dodatkowo i powinniśmy wiedzieć jak zostały wydatkowane. Ta niby prosta informacja jest owiana tajemnicą. A przecież można ‘’zdradzić’’ minimum tej informacji, poprzez wydanie biletów do zwiedzanych obiektów. Gdyby wydatki były transparentne, nie byłoby tej tajemnicy. Plusem był wygodny autokar z klimatyzacją i fantastyczni kierowcy i dla nich brawa.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Gonić zajączka rezerwacja 6137362

    Maria Eleonora, Lublin 10.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Wycieczka od 15.12 do 22.12.2023 r Cesarskie Miasta to marketingowa nazwa. NIC mnie nie zachwyciło, gdyż oglądanie serii podobnych meczetów i ruin z zewnątrz a często z odległości 200 m jest bez sensu. Te cesarskie miasta, czyli kolejne stolice Maroka to tylko ogrodzone rezydencje Królewskie z żołnierzami co 100m w budkach strażniczych. Cóż tu odglądać???!!! Zakres wycieczki bardzo nudny a jedyną atrakcją było bieganie po Medinach, które miały swój urok i szkoda, że one nie były centrum programu !!!

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    40

    Duże rozczarowanie, a szkoda bo Marko jest przepiękne .

    Robert, Piastów 05.09.2022 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Liczyliśmy na wspaniały wyjazd, jednak wycieczka była słaba. Wiało nudą, braki organizacyjne i zbyt dużo wolnego czasu w nudnych miejscach, a za mało zaś w miejscach takich jak plac Jamaa El Fna w Marakeszu. Brakowało wolnego czasu w medinie w Fes aby samodzielnie pochodzić i informacja pani pilot, że możemy sobie tam sami pojechać , mimo że mieliśmy całe popołudnie wolne i siedzieliśmy w hotelu ... słabo! Jeśli dodamy do tego słabe hotele i równie słabe wyżywanie w nich to wyjazd nie zachwycił. Pozostał niedosyt i rozczarowanie.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Zaskoczenie

    E 03.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymi

    Jestem zaskoczona opiniami. Program zakłada bardzo dużo czasu wolnego w miejscach, gdzie nie ma co robić, w miejscach w których opcji jest więcej tego czasu nie ma. Samemu trzeba sobie zorganizować czas przez wiele godzin w trakcie całego wyjazdu. Można by rzec, że rainbow w zasadzie organizuje głównie hotele i przejazdy, ale właściwie ostatniego dnia w Agadirze, gdzie z powodu późnego lotu, duża grupa miała od rana do 15stej czas wolny, nie zorganizowano przejazdu z hotelu gdziekolwiek. Wiadomo, że można wziąć taxi, ale nie każdy ma tyle śmiałości i nie po to jedzie z biurem. Pilot spełniałby swoje zadanie, gdyby sprzęt albo forma zwiedzania były inne. Zwiedzanie w obecnej formie polega na kluczeniu wąskimi uliczkami za pilotem, który korzysta z mikrofonu łączącego się z radyjkami ze słuchawką. Niestety w niewielkiej odległości sygnał zanika i właściwie pół grupy stale nic nie słyszy. Także przekazanie informacji również się nie powiodło w wielu przypadkach. Maroko zaskoczyło mnie pozytywnie krajobrazem i tym, że sprzedawcy nie byli bardzo nachalni. Czułam się komfortowo. Tym bardziej zostało poczucie niedosytu.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    28

    Nie dajcie się zwieźć!

    Wojtek 27.09.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Hmm od czego by tu zacząć bo minusów jest cała masa. Ale zacznę od niewątpliwego plusy jakim jest samo Maroko kraj ladny, obalający wiele stereotypow, ludzie bardzo przyjaźni i warto było go odwiedzić, ale NIE z tym biurem. Zacznijmy od początku zatem. Zaczęło się od opoznionego o godzinę lotu do Maroko, w hotelu więc byliśmy ok godziny 1/2 gdzie czekała na nas kolacja w pokojach ( zawsze jak będę pisał o posiłkach to proszę czytać to w cudzysłowiu ) oczywiście zimna, pod folią, niesmaczna. Danie podane po to żeby ostatniego dnia mieć z głowy jeden posiłek. Hotel senator słabej jakości. Wszystkie pkt programu do zrealizowania w dwie godziny każdego dnia po czym zostawia się turystów codziennie na targowiskach na 1-2 godziny na tzw czas wolny. Jak traficie pod skrzydła pani Krystyny to opowie wam o nich wszystko, bo o innych stronach Maroka mam wrazenie, że mało wie. mimo iż gadała na okrągło, niewiele przekazywala, często nie omieszkała określić jednego czy drugiego Marokańczyka że jest cymbalem, że nie ma mózgu itp. - brak klasy jednym słowem. Od pani krysi dowiecie się co przywieźć z Maroka wnukowi, koledze, siostrze, bratu, mamie itp, że marokańskie prostytutki robią, cuda, na bieżąco będzie komentarz co się na ulicy dzieje, jakby nikt nie miał oczu, ile stopni jest w Polsce itp. Do wielu atrakcji w ogóle się nie wchodzi co oznacza że realizacja programu trwa jeszcze krócej, a jeden z pkt nie.pamietam który jest wg słów pilotki od 2 lat nieczynny co nie przeszkadza wpisywać go cały czas do pkt programu. Sama wycieczka trwała de facto od soboty południa do godz. 10 w czwartek potem już tylko autobus hotel i uwaga hit ostatni dzień, wylotowy, śniadanie, do 12 opuszczamy pokój i robota co chceta do 21 kiedy to zawiozą was na lotnisko. Autobus bez toalety i wifi co jest już standardem wszędzie. Poza tym zaprowadzą was na pewno do kilku pkt gdzie pilotka ma swoje układy aby głupi turyście wydali u jej znajomych kasę. Np czarne mydło po 8 zl za 200ml gdzie na targu w agadirze można za tą cenę kupić 1kg... Inny hit lokalni przewodnicy, których rola jest pokazanie gdzie skręcić pilnować żeby dorośli ludzie się nie zgubili, nic od nich się nie dowiecie, nic nie opowiadają, na innych wycieczkach z innym biurem było inaczej. Pilotka turystów zawsze wysyłała do obskurnych brudnych garkuchni ( może ktoś to lubi ) ale sama tam.nie.chodzila a kilka razy spotkałem.ja.w.eleganckiej knajpce. Wieczór w Fezie fajny choć myślę że cena nie była adekwatna i po 3 godzinach niecałych kazano nam opuścić lokal. Jednym słowem nie polecam jechać do Maroko z biurem podróży. Każdy trochę ogarnięty turysta sam spokojnie da rade, można się dogadać w wielu językach, mają niezła infrastrukturę turystyczna, lepiej jechać indywidualnie, ludzie również są mili. Kraj bezpieczny. Natomiast wycieczka ta nie powinna nazywać się cesarskie miasta, tylko marokańskie targowiska bo głównie tam spędzicie czas.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Po olejek arganowy

    Mariusz, Toruń 01.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Program wycieczki w katalogu wygląda atrakcyjnie i takim by pewnie pozostał gdyby nie kilka rzeczy: 1. Pilot wycieczki- doświadczona osoba z 18-letnim stażem w tym zawodzie. Niestety zainteresowana głównie tym by sprzedać jak największą ilość w/w olejku. Wiem o nim wszystko, jak go stosować (na włosy, dekolt, skórę suchą i mokrą pod postacią emulsji, u dzieci, itd). Słyszałem to kilkukrotnie. No i najważniejsze- jedyny, prawdziwy i nieoszukany można nabyć u pilotki. Wszędzie indziej jest oszukany, rozcieńczony i nieprawdziwy. Naprawdę niesmaczne. A o historii Maroko praktycznie nic, ani słowa o chociażby o konflikcie o Saharę Zachodnią, niezgodzie z Algierią, długo by wymieniać. 2. Zwiedzanie w ciągłym pośpiechu. Jednocześnie na trasę wyruszyły 3 autokary "Rainbow", w związku z tym szybko, bo musimy być w hotelu pierwsi. Pośpiech, pośpiech, pośpiech. 3. Bardzo słabej jakości hotele, dodatkowo pokoje o nierównym standardzie wśród uczestników wycieczki. Nieczynna kanalizacja, niesprawna klimatyzacja, bardzo słabe wi-fi. Dodatkowo zlokalizowane w nieciekawych miejscach (większość), daleko od głównych atrakcji turystycznych. 4. Praktycznie nie działający w miastach system komunikacji- powyżej kilku metrów słychać było jedynie trzaski w słuchawce. A przy tak dużej grupie niemożliwością było być ciągle tuż przy pilocie. 5. Bardzo średnia jakość posiłków, ale o tym pisali już ilość posiłków. 6. Brak jakiejkolwiek inicjatywy pokazanie czegoś więcej niż program wycieczki, wielokrotnie przejeżdżało się przez piękne widokowo miejsca. Nie było mowy o postoju czy informacji. Byle szybciej do hotelu i dzień zaliczony. Były też plusy- fajny, czysty, sprawny autokar z super kierowcą, porządny samolot na locie czarterowym. Generalnie minusów więcej niż plusów, stąd tak niska ocena

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    "Cesarskie Miasta-Maroko" 5 dniowa objazdówka zamiast oferowanych 8 dni

    CZESLAW, NOWA SOL 10.05.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Witam. Lądowanie w Agadir (Maroko) na objazdówce "Cesarskie Miasta" jest pomyłką. Z tego lotniska do pierwszego cesarskiego miasta Casablanca jest około 550 km (10 godzin jazdy autobusem) - stracony czas. Z Lotniska Agadir do Marakesz jest 250 km (5 godzin jazdy). Razem to jest 550 km + 250 km = 800 km - bezsensownej jazdy. W ten sposób spędziliśmy 2 dni na dojazdach z/do lotniska w Agadir. Dodatkowo jeden dzień na przylot i jeden dzień na powrót, tak bezsensownie straciliśmy 4 dni aby dać więcej zarobić dla Rainbowa. Zastanawiam się czy Rainbow jest dla Klientów czy klienci dla Rainbowa. To że hotele były na peryferiach i niskiej jakości (brudne) to mnie nie zaskoczyło to standard w Rainbow. Zbiórka pieniędzy na napiwek dla kierowcy autobusu to był szok, zwłaszcza, że daliśmy na ten cel po 145Euro, co się z nimi stało? A poza tym było ciekawie. Pozdrawiam, uczestnik objazdówki.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Cesarskie miasta

    Dariusz, 13.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wycieczka niestety nie spełniła naszych oczekiwań . Bardzo mało zwiedzania za to długie i męczące przejazdy. Rezydentka zamiast wspierać grupę głównie straszyła niebezpieczeństwami i zniechęcała do samodzielnego odkrywania miejsc skupiając się na wizytach w sklepach przez nią polecanych. Nie otrzymaliśmy też realnej pomocy gdy trafiliśmy na nieogrzewany pokój -noc spędziliśmy w zimnie. Ogólnie wyjazd oceniamy jako słaby i rozczarowujący.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Cesarskie Miasta

    Beata, 24.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Z Rainbowem byłam już na kilku objazdówkach , niestety ta była najgorsza. Pani Katarzyna - pilot bardzo nieuprzejma. Traktowała wszystkich jak dzieci z podstawówki i nie umiała ciekawie przedstawić swojej wiedzy o Maroku. Jeżeli chodzi o hotele to przeważnie na objazdówkach są gorsze ale to co zastaliśmy w Hotelu Omega w Agadirze - brudna pościel, podarte i brudne ręczniki, a nasza pani Pilot mało zainteresowany uczestnikami sama dostała jako pierwsza pokój reszta musiała zadbać sama o wymianę ręczników i brudnej pościeli.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    30

    NIe polecam

    Toni 07.01.2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Miałem okazję (bo przyjemność – nieszczególną, o czym za chwilę) uczestniczyć w organizowanej przez Was wycieczce objazdowej Cesarskie Miasta w Maroku 13-20.12.2024. Jestem raczej zdegustowany i nie sądzę, żebym kiedyś jeszcze korzystał z Waszych usług. W czym rzecz? Przede wszystkim pilotka: - niewiele wiedząca o Maroku, przekazująca przede wszystkim informacje, uzyskane od miejscowych przewodników – przykład: medina ma 700 metrów kwadratowych albo 700 kilometrów kwadratowych, do końca nie wiem; następnego dnia - to miało być 700 hektarów - często odwołująca się do swoich doświadczeń z Turcji – może i ciekawych dla niej, ale przyjechaliśmy zwiedzać i poznawać inny kraj - przekazująca nieprawdziwe informacje o Maroku czy nawet uwielbianej Turcji, gdzie ponoć wszędzie można kupić alkohol (w Konyi też?...) - zapełniająca czas – zamiast przekazywania ciekawych i istotnych informacji o Maroku – jakimiś mało interesującymi nagraniami z youtube’a czy innych stron internetowych (czy długa audycja o Polisario zainteresowała wielu uczestników? - niezważająca na obecność małoletnich przy omawianiu intymnych stron pożycia małżeńskiego czy pozamałżeńskiego - informująca w dość natarczywy sposób o możliwościach i miejscach kupna alkoholu – czy to nie jest w sprzeczności z ustawą o wychowaniu….? - mającą problemy z nosowoscią niektórych samogłosek (idom, chodzom, etc.) czy odmianą polskich słów - mało dbającą o bezpieczeństwo uczestników, niezwracającą uwagi na zapięcie pasów bezpieczeństwa (także własnego) czy wyprzedzanie na linii ciągłej przez kierowcę - lekceważące podejście do uczestników – 19.12 ok. 15.00 pożegnała się w Agadirze ze swoją wycieczką, oferując ‘czas wolny’ do następnego dnia do godziny 15.00 - niezważającą na prośby uczestników – na przykład spędzenie większej ilości czasu w As-Suwajrze (wyjazd nie o 11.40, a chociaż o 12.00) -no cóż, śpieszyła się, by szybko pożegnać się w Agadirze… - niereagującą na czasem dość nieprzyjemne sceny przy korzystaniu z posiłków (przepychanie się, nabieranie zbyt dużych porcji, czego skutkiem był brak (w przecież ograniczonym czasie) jedzenia dla innych uczestników - propagowanie dokarmiania podobno bezpańskich i rzekomo głodnych psów, co powodowało jeszcze większe ‘zużycie’ żywności w czasie posiłków - wymagającą punktualności od uczestników (grożąc nawet pozostawieniem niepunktualnych), za to dość lekko traktującą zapowiedziane przez siebie godziny odjazdów. Mam też uwagi do Was, jako organizatora, planującego przebieg wycieczki. Niezrozumiałe jest przeznaczenie tak długiego czasu dla Agadiru, za to niewielkiego w innych miejscach, jak As-Suwajra czy Rabat. Bardzo długa wizyta w zielarni, gdzie naprawdę dobrze mówiący po polsku sprzedawca zachwalał i sprzedawał swój towar – czy naprawdę trzeba na to poświęcić 4 godziny? Jaki sens ma zrywanie bladym świtem uczestników na zwiedzanie As-Suwajry, by potem na zimnie czekać kwadrans na otwarcie bramy na starówkę? Nasz hotel w Casablance miał niewątpliwą zaletę – był położony niedaleko dworca kolejowego, co zapewne znalazło odbicie w jego cenie – tylko czy to była zaleta dla nas??? Czy prowadzenie równolegle (a raczej gęsiego) dwóch takich samych grup jest dobrym rozwiązaniem? Powoduje to konieczność restrykcyjnego planowania zajęć, także posiłków, kiedy jedna grupa ‘depcze po piętach’ drugiej. Wybór hoteli też jest problematyczny, szczególnie biorąc pod uwagę ich zaplecze gastronomiczne i ofertę śniadaniową i obiadową. Na dodatek nasza grupa wyglądała na nieco gorzej traktowaną – być może ze względu na staż pilotki… To garść uwag, raczej nieprzychylnych. Była to moja pierwsza wycieczka objazdowa i – zapewne – będzie ostatnią; na pewno z Waszym biurem. Jestem w stanie zorganizować sobie nie gorszy wyjazd, kiedy będę sam decydował o tym, co kiedy będę robił, gdzie co będę jadł, gdzie będę spał. Natomiast przekazuję swoje uwagi – być może przydadzą się Wam w ocenie pracy Waszej pilotki czy organizowanych przez Was wyjazdów. Będę się starał także upowszechnić swoje spostrzeżenia, by uchronić podobnych mnie nowicjuszy przed decyzją udziału w takiej imprezie. Życzę lepszych pracowników i lepiej zorganizowanych wyjazdów,