Opinie o Chiny Cesarskie

5.5/6
(362 opinie)
Intensywność programu
5.1
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.4
Transport
5.3
Wyżywienie
4.7
Zakwaterowanie
5.2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    zakupy w Chinach a nie cesarskie

    Łukasz, Warszawa 23.05.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 26-35 lat, samemu

    Wycieczka źle rozplanowana. czas wolny w świątyni buddyjskiej 15 min, czas wolny w sklepie z jedwabiem 60 minut, czas wolny w sklepie z perłami bez limitu. Zapisując się na tą wycieczkę chciałem jak najwięcej zobaczyć, a nie robić zakupy.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    W krainie chińskiego smoka.

    Marek 14.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    1. Z wyjątkiem Pekinu hotele bardzo dobre. Potwierdzam ich dobrą lokalizację umożliwiającą wieczorne wyjście i skorzystanie z lokalnych atrakcji. 3. Polecam wybrać się w Sanghaju samemu wieczorem do centrum . Stacja metra jest w pobliżu hotelu. 4. Jeżeli wykupicie roaming na Chiny, zwróćcie uwagę na fakt, że nie obejmuje on Makau i Hong Kongu. 2.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Chiny Cesarskie 20.10.2025

    Artur, 09.12.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Koncepcja wycieczki bardzo dobra, realizacja już gorzej. 1. Gdyby nie lokalni przewodnicy to wycieczka praktycznie byłaby bez przewodnika. Posiadał szczątkową wiedzę na temat Chin. Powtarzał nieprawdziwe informacje na temat geografii i gospodarki, znalezione chyba na szybko w internecie. Lokalni przewodnicy mówili po angielsku, ale przewodnik od biura podróży nie wszystko tłumaczył. Miało się wrażenie, że wycieczka to dla niego wakacje. Ten człowiek nie powinien nigdy prowadzić wycieczki do Chin albo powinien zostać wysłany na ponowne szkolenie. 2. Kilka miejsc w programie było zupełnie zbędnych, m.in. muzeum Shanghaju, Ladies Night Market w Hong Kongu, nielimitowany czas na sklep z perłami i jedwabiem, kiedy inne bardziej atrakcyjne obiekty musieliśmy zwiedzać w szybkim tempie. Rażące było również złe rozplanowanie niektórych atrakcji, np. wjazd na wieżę w Shanghaju w godzinach porannych w czasie zamglenia, przejazd pociągiem Maglev w godzinach kiedy ma prędkość tylko 300 km/godz., a nie w czasie kiedy ma 420 km/godz. 3. Obiady często odbywały się kilka godzin po śniadaniu np. na 12:30 był obiad po śniadaniu o godzinie 9:00. Nikt nie był głodny. Została również zaniedbana dieta obiadowa dla wegetarian. Higiena w Chińskich restauracjach wybranych przez biuro podróży pozostawia wiele do życzenia, np. brudne pałeczki. Wydaje mi się, że stołowano nas w najtańszych miejscach i nie pokazano różnorodności chińskiej kuchni. 4. Po przylocie z Polski do Chin był zaplanowany cały dzień zwiedzania bez żadnego odpoczynku czy obiadu bezpośrednio po przylocie. Cała wycieczka była zmęczona i głodna, a na zwiedzanie zaplanowano miejsca z kilkugodzinnym kolejkami. Wydaje mi się, że takie atrakcje mogłyby zostać zaorganizowane na inny dzień kiedy człowiek byłby wypoczęty. Rażące jest niezapewnienie ludziom posiłku po wielogodzinnym locie i brak chociaż krótkiego wypoczynku. 5. Brak rozliczenia obiecanych pieniędzy przez biuro podróży. Była różnica w zmianach w programie na korzyść klientów - biuro podróży wysłało w tej sprawie maila przed wycieczką. Jednakże po odbytej wycieczce, mimo wielu próśb, Rainbow nie wyjaśnił merytoryczne, dlaczego nie chce oddać pieniędzy, tj. po około 100 zł od osoby. Niby nic, ale rzutuje na ogólną ocenę biura podróży i jego uczciwość wobec klientów. Chiny są bardzo piękne i jest mnóstwo ciekawych miejsc do zwiedzania, warto tam jechać, ale zdecydowanie odradzam jechanie tam z Rainbow. Z uwagi na niepowtarzalne krajobrazy, wrażenia i fajną atmosferę moja subiektywna ocena 3.0. Bardzo przykro, że został nam przydzielony tak niekompetentny przewodnik. Wycieczki nie polecam.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Opinia o wycieczce „Chiny Cesarskie”

    AW 15.10.2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Wycieczka okazała się rozczarowująca. Większość uczestników (ok. 70%) doświadczyła zatrucia pokarmowego, a mimo zgłoszeń nie otrzymaliśmy żadnej pomocy w ramach ubezpieczenia. Zbyt wiele czasu spędziliśmy na przelotach, choć niektóre trasy można było zorganizować koleją. Program obejmował liczne wizyty na marketach kosztem ciekawszych atrakcji. Rezydent był uprzejmy i sympatyczny, lecz brakowało mu wiedzy merytorycznej i umiejętności organizacyjnych. Powrót do kraju był wyjątkowo uciążliwy – po przelocie do Pekinu czekaliśmy 6 godzin nocą na dalszy lot.Na plus zasługuje wycieczka rowerowa – zdecydowanie najciekawszy i najlepiej zorganizowany punkt programu.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Słaby program i zbyt liczna grupa

    Benita 28.09.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Wycieczka taka sobie… słaby program i zbyt liczna grupa – 35 osób (o czym do samego końca Rainbow nie chciało poinformować, podobno nie wiedzieli) – gdybyśmy o tym wiedzieli, szukalibyśmy innego biura. Wiązało się to też z noszeniem przez cały czas uciążliwego urządzenia ze słuchawką. Na duży plus zasługuje pilotka, pani Anna, merytorycznie znakomicie przygotowana do wycieczki, podawała wiele insertujących faktów i szczegółów. Zaletą jest też bezpośredni lot do Pekinu, a nie z przesiadką w jakiś krajach arabskich, jak miało to w ofercie np. CT Poland. Hotele i wyżywienie w porządku. Jednak nie ma możliwości wcześniej wybrania miejsca w samolocie, tak jak w innym biurze, co skutkuje potem rozbijaniem rodzin. Natomiast bardzo słaba organizacja, mało zwiedzania i duża strata czasu na zakupy w fabryce pereł, fabryce jedwabiu i herbaciarni… Wycieczka nastawiona komercyjnie, aby biuro zarobiło jak najwięcej na prowizji ze sprzedaży w tych miejscach. W wyniku tego bardzo późny przyjazd do hotelu i brak możliwości już wyjścia do miasta. Hongkong to ponownie stracone dwa dni, zamiast zobaczyć coś wartościowego, jak np. Świątynia Wong Tai Sin (trzech „wyznań” taoizmu, buddyzmu i konfucjanizmu, uważaną za miejsce, gdzie spełniają się życzenia), czy Świątynia Man Mo (poświęcona bogu literatury Man i bogu wojny Mo, albo Klasztor Dziesięciu Tysięcy Buddów, Świątynia Po Lin na wyspie Lantau, (słynąca z monumentalnego posągu Buddy Maitrei), Klasztor Chi Lin i przylegające do niego Ogrody Nan Lian. Nie wspominając już o Świątyni lisich demonów 9 ogoniastych. Nie odwiedziliśmy też żadnego muzeum, za to przez dwa dni włóczyliśmy się po promenadzie Tsim Sha Tsui i Alei Gwiazd. Podobnie było w Makau, gdzie główną atrakcją było kasyno, a nie np. najsłynniejsza i najstarsza Świątynia A-Ma, zbudowana w 1488 r., (poświęcona bogini Mazu, opiekunce żeglarzy i rybaków), czy Świątynia Kun Lam, (jedna z trzech najważniejszych świątyń w Makao, zbudowana w okresie dynastii Yuan, miejsce pierwszego traktatu chińsko-amerykańskiego).

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Mogło być lepiej

    Małgorzta Janina, --- 06.10.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Czytając program spodziewałam się dużej intensywności ale 1/ Kompleks Olimpijski ,Plac Tian'anmen, / kolejka do wejścia w słońcu 1,5 godziny/Zakazane Miasto w 1 dniu, po długiej podróży to zbyt dużo. 2/ Hotele , niektóre nie grzeszyły czystością ważne ,że pościel czysta . 3/Monotonne, niesmaczne jedzenie w restauracjach- stołówkach zbiorowego żywienia . 4/Proponowałabym wycofać całkowicie Kanton nic szczególnego do oglądania , a połowa naszej grupy zatruła się po lunchu w lokalnej restauracji. 5/ Popracujcie nad programem, bo niektóre punkty jak min. pływanie kanałami w wątpliwym widokowo entourage urokliwe nie było. 6/ Ogeniczcie te centra handlowe i bazary bo miałam wrażenie , że to wycieczka po chińskiech sklepach..

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Chiny Cesarskie

    Bogdan, Ziemiński 11.07.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Wycieczka intensywna bardzo dobrze zorganizowana.Przewodnik zorganizowany z dużą wiedzą.Hotele bardzo czyste brak jakich kolwiek zastrzeżeń.Zawsze wybieramy sprawdzone biuro jakim jest Rainbow.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    45

    Chiny niezbyt intensywnie

    BB 09.11.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Program wycieczki wydaje się z grubsza ciekawy i pewnie byłby taki przy dobrej jego realizacji. Kilka szczegółów jest wartych podkreślenia, atrakcji na każdy dzień jest dość mało, chyba że jechanie wielu kilometrów żeby zobaczyć pomnik i to po zmroku można w ogóle nazwać atrakcją.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Chiny Cesarskie tylko z nazwy.

    Weronika 07.01.2026 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Jechałam z dużymi oczekiwaniami, była to moja pierwsza podróż do Azji. Nie mam dobrego doświadczenia związanego z wycieczkami zorganizowanymi (ograniczony czas, narzucone miejsca posiłków i noclegów, zwiedzanie miejsc niezgodnych z zainteresowaniami, itp.), ale wybór wycieczki z biurem był podyktowany tym, że jechałam z babcią, a biuro miało dać ogólnie rozumiane poczucie bezpieczeństwa. Wszyscy przekonaliśmy się w trakcie, że nawet najwyższe ubezpieczenie nie gwarantuje niczego, ale jest to odrębna historia - historia osoby, która w trakcie wycieczki uległa wypadkowi i nie otrzymała ŻADNEJ pomocy ze strony biura. A pilot? Chat gpt i wujek google razem wzięci byli naszym pilotem, a nie Pan Andrzej, który był pilotem tylko z nazwy. Pan posiadał zerową wiedzę o miejscach, które odwiedzaliśmy, wydawałoby się że to niemożliwe by pilot nie wiedział np. jaka rzeka płynie przez Szanghaj, a jednak! Prawdą jest, że dobry pilot to połowa sukcesu wyprawy, a druga połowa to program oraz wyżywienie i noclegi. Program wydawał się intensywny, lecz dla osoby sprawnej fizycznej i lubiącej chodzić, niestety taki nie był, nie nachodziłam się, a najeździłam autokarem za wszystkie czasy... Noclegi w ogólnej ocenie był dobre, ale hotel w Pekinie i Hongkongu - do zmiany! Nie mam wygórowanych wymagań co do noclegów, ale zapach, hałas i zimno w tych dwóch hotelach potrafiłyby człowieka wykończyć. Wyżywienie - śniadania w hotelach, obiady o godzinie 12/13 w miejscach żywienia zbiorowego słabe jakościowo, kolacje dwie na cały pobyt. Program: 1. Pierwszy dzień po przylocie zaczęliśmy zwiedzaniem od rana bez śniadania, bez prysznica, bez jakiegokolwiek odpoczynku. Pan Andrzej poinformował, że zwiedzanie będzie trwało max. 1,5 godziny, trwało 5. Udaliśmy się na Plac Niebiańskiego Spokoju i do Zakazanego Miasta, gdzie staliśmy w gigantycznych kolejkach, powtarzam bez śniadania, bez prysznica i bez odpoczynku. 2. Wielki Mur Chiński był rekompensatą dnia pierwszego, miejsce warte zobaczenia, ale o historii trzeba było poczytać samemu; grobowiec, świątynia, degustacja herbaty (plus usilne namawianie na zakupy, co miało miejsce niemal codziennie). 3. Kolejne miejsce na zakupy wybrane przez biuro - fabryka pereł plus w godzinach popołudniowych miejsce typowo dla lokalsów - lotus market z chińskim street foodem i rękodziełem, gdzie mieliśmy tylko 30 minut czasu, a w wyżej wymienionych perłach prawie 2! 4. Suzhou - urocze miasteczko, spacer po ulicy handlowej. 5. Ogrody Suzhou (mało czasu) plus sklep z jedwabiem wybrany przez biuro (dużo czasu). 5. To był dzień wycieczek fakultatywnych, które kupione indywidualnie kosztowałyby 1/3 ceny. Pilotowi nie chciało się kombinować i zobaczyliśmy: Szangahj Tower w słabej widoczności, przejechaliśmy się Maglevem 300km/h, a nie ponad 400 co byłoby możliwe o innej godzinie (wystarczy odpalić internet i wpisać pytanie...), kolejna ulica handlowa z ogromem czasu na zakupy, świątynia oraz rejs wieczorny rzeką Huangpu. 6. Kolejny przepłacony fakultet - zoo w Szanghaju z gwarancją (daną przez pilota) zobaczenia karmienia pand. Pilot nie zweryfikował informacji i karmienie pand owszem było, ale o godzinie 11:30, a nie 10:30 - o 11:30 mieliśmy zbiórkę pod autokarem... 7. Guilin i zwiedzanie jaskini, kamiennego słonia, pagód na wodzie. 8. Wycieczka fakultatywna rolnicze Chiny na rowerach, która była najlepszą atrakcją tego wyjazdu. 9. Dużo przejazdów, by zwiedzić świątynie, pomnik dziewczyny z perłą, plac kwiatowy w Kantonie. 10. Makau - świątynia i ruiny wg programu, kasyno weneckie, czyli mnóstwo czasu na zwiedzanie galerii handlowej zamiast spaceru po "chińskim Las Vegas", więc tę część Makau trzeba było zwiedzić na własną rękę. 11. Prom do Hongkongu i zwiedzanie na szybko pięknego Wzgórza Wiktorii i Repulse Bay, ale na Ladies Market mnóstwo czasu na zakupy, wieczorem dla chętnych pokaz laserów nad rzeką w Hongkongu, ale zaraz po pokazie sprint do autokaru i powrót do hotelu. 12. Przed wylotem spacer Aleją Gwiazd w Hongkongu. Podsumowując - program wycieczki na pierwszy rzut oka bogaty i upchany w atrakcje, ale często wracaliśmy do hotelu już o godzinie 17, dla mnie to nie mieści się w definicji wycieczki zorganizowanej. Nazwa wycieczki Chiny Cesarskie jest bardzo na wyrost, bo bardziej pasowałoby Zakupy w Chinach albo Chiny Handlowe. Dowiedziałam się sporo podczas tych dwóch tygodni, ale zawdzięczam to Google, chatowi gpt oraz fajnym ludziom, których poznałam podczas wyprawy. Polecam Chiny, ale nie polecam Rainbow - za te pieniądze można zorganizować taki wyjazd samodzielnie lub poszukać kameralnego biura, które będzie zorientowane na turystę, a nie tylko na zysk, realizację programu i nic poza tym.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    17

    brak zainteresowania pilota jego interesowały tylko fakultety

    MACIEJ, KNURÓW 14.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Pan pilot nie interesował się grupą tylko interesy gdzie można zarobić na grupie :w ciągu jedniego dnia zorganizował trzy wycieczki fakultatywne a reszta grupy miał daleko nie powiem gdzie