Opinie o Czarnogóra bez pośpiechu

5.0/6
(453 opinie)
Atrakcje dla dzieci
3.4
Intensywność programu
4.8
Obsługa hotelowa
5.5
Pilot
5.4
Plaża
4.8
Pokój
5.0
Położenie i okolica
4.5
Program wycieczki
5.2
Rezydent
4.9
Sport i rozrywka
3.8
Transport
5.5
Wyżywienie
4.4
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Bez fajerwerków

    Paulina 27.06.2022 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Opinia ma dotyczyć samego hotelu Villa Primafila, więc wypowiem się tylko na ten temat. Jeśli chodzi o jedzenie to śniadania były w porządku, akceptowalne, przyzwoity wybór - jajka, mięsa, sery, pomidory, melon i czasem arbuz, kawa z automatu, soki też z automatu. Obiadokolacje kiepskie poza makaronami, czyli jakaś 1/3. Zupy wodniste, bezsmakowe, na przystawkę zawsze pomidor lub pomidor z ogórkiem (ew. z garstką fety). Drugie danie do wyboru z dwóch - jeśli był makaron to było 8/10, jeśli coś innego 2/10, więc średnia 5/10 (może zawyżona). Jeśli chodzi o czystość w pokoju to super poza łazienką, pokój był czysty, pościel również (9/10). Jedynie w łazience poniewierały się włosy po poprzednich turystach i był całkowicie zatkany odpływ pod prysznicem (łazienka 2/10). Basen i jacuzzi przy hotelu świetne, przed sezonem (połowa czerwca) była wystarczająca liczba leżaków, woda czyściutka. Do plaży daleko, do piaskowej Velikiej Plazy dowozi busik hotelowy (ale jest ona zaśmiecona więc kiepsko), do kamienistej (Ibiza, Albatros itp.) ok. 1h spacerem przez miasto. Generalnie za ok. 1500 zł warto na last minute, więcej raczej nie.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    Dla masochistów

    Magdalena, Poznań 30.08.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Bez pośpiechu oznacza stanie w korkach, czas spędzony poza hotelem to 10-14 godzin, krajobrazy podziwiane z autokaru nie robią aż takiego wrażenia

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    pobyt od 14 lipca do 21.07.22

    TADEUSZ, SZCZECIN 25.07.2022 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    przyjazna atmosfera w hotelu, Pokoje jasne i duże. ogólnie uważam pobyt za udany.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Całkiem sympatyczny odpoczynek.

    Krystian, Rybnik 05.08.2014 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Niestety tylko -3.

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Villa to nieokreslony budynek,ktorych wlasciciel ma kilka

    Kinga 20.07.2019 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Pobyt rewelacyjny z uwagi na Czarnogore. Niemniej poczatek byl straszny. Otrzymalismy zakwaterowanie w doslowne norze,ktora ma zepsuty tv,kablke na wierzchu,podklejone tasma. Cos niewiarygodnego. Nie zgodzilismy sie na takie zakwaterowanie. Przeniesiono nas,ale wlasciciel powiedzial,ze nie zaplacilismy za to. No jak to???? To za co placimy Rainbiw,bo zglupialam. Stad ta oferta to zart,totalna ruletka i naciaganie klientow. Jak sie zgodzi to go wpuscimy w maliny to rudery. Reczniki zmienione raz podczas calego pobytu. Sniadania doslownie codziennie to samo. Rezydent ospaly,pobiesrajacy oplate za wycieczki bez wystawienia rachunku za wycieczke. Czarnogora wspaniala als nie sw tym przybytku. Do plazy koszmar _ kilometr!!!!!

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    29

    bardzo ale to bardzo ekonomicznie

    Juliusz C 28.06.2018 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    W skrócie i hasłowo: standart bardzo ale to bardzo ekonomiczny dla niewymagajacych, pokoje niewielkie, łóżka na materacach wygodne, dostawki na wersalkach - niewygodne, brak kołder, tylko przescieradła, jakis koc w szafie dla zmarżluchów i odważnych, klimatyzacja indywidualna w pokoju ma juz ze 20 lat ale daje radę, lodówka 90 cm sprawnie chlodzi, telewizorek ze 30 cali jest tv polonia, maleńkie łazieneczki, bardzo zużyte, śmierdzi kanalizą, duchota niemilosierna, jakies krzesełki coś ala toaletka, nieduzy balkon - dwie osoby sie zmieszczczą, trzy nie - stoliczek - jest gdzie wypiś piwo, widok na sciane i dachy sąsiednicjh budynkow, zero wifi - ucieka, ja łapałem tylko w stołówce na parterze przesył ok. o,5 Mbit. Na korytarzu mini aneks kuchenny, czajnik, mikrofala, jakies kubki i szklanki, talerze i sztućce. Stołówka albo jak kto woli bistro na parterze w pomieszczeniu i na zewnatrz - drewniane ławy i siedziska jak u nas w barach piwnych - blaty sie kleja, w czasie posiłkow ludzie palą przy stolikach papierosy - niestety głównie Polacy - wstyd nie reaguja na zwracane uwagi. Śniadania monotonne - dobra kawa z ekspresu, zawsze jakas mielonka i żółty se, oraz jajka sadzone ( dzieki nim przezyłem), oraz jakies różne odmiany racuszków, faworków, pseudonaleśników, do tego mini dżemiki, pomidorki, papryka zielona, ogorek i cebula - w godz.07.00-10.00, Obiadokolacje w godz.18.00 -21.00 3 dania do wyboru: coś miesnego, macznego i wegetarianskiego np. jakas pacia pt.gulasz, papryka faszerowana ryzem, i jakies zawijasy nalesnikowe z mielonką z wczoraj w środku. Przez tydzień smakowały mi 2 dania: filet z kurczaka panierowany i jakas ryba ala kergulena. Generalnie słabiutko, czulem sie jak na stołówce w akademiku - wybredni bedą zawiedzeni i będą narzekać - na szczęście mozna jeść fantastycznie w Ulcinij - Dulcinea, Lovac ( koniecznie ), bary na plaży ( nie pamietam jaki bar po środku wielkiej plazy najlepsza pleskavica jaką jadłem w MN). Na wyposażeniu pokoju 2 ręczniki na osobe i suszarka w pokoju. Przed willą nieduzy basen i kilkanascie leżaków - okupuja głównie dzieci i starsi Niemcy, nie oceniam bo nie korzystałem. Na koniec wisienka na torcie - Jeff właściciel, świetnie rozumie po polsku, i troche po polsku mówi, dusza tego przybytku, wszystko wie, wszystko załatwi, we wszystkim pomoże. Ja bylem zadowolony z pobytu bo wiedziałem gdzie jade i czego oczekiwać, skupiłem sie na zwiedzaniu okolic oraz plażowaniu.Spod wilii codziennie zabiera plazowiczów busik na zaprzyjazniona plaże copacabana 2 ( urokliwa, mało ludzi,czysto i zadbanie) i o 16.00 odwozi. Dla indywidualistów piechotka ok.15 min na wielka plażę przez hotel Otrant - najbliże plaże Toni Grill i Miami - zatloczone, brudne, hałaśliwe, wszyscy pala na plazy - nie polecam ( wygórowane ceny - 10 euro za pare leżaków). Na korytarzu mini anek kuchenny, czajnik, mikrofala, jakies kubki i szklanki, talerze i sztućce. 200 m od willi sklepy spozywcze i stacja benzynowa. w willi brak windy. Rezydenta widziałem raz jak przyszedł pobrac opłate klimatyczna, na zadne pytanie nie znał odpowiedzi, skierował mnie do Jeffa, reszte informacji uzyskałem z netu;).

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    44

    Przeciętny hotel w przereklamowanej miescowości

    Janusz 23.08.2016 | Termin pobytu: sierpień 2016 | Tagi: do 25 lat, w parze

    Pierwszy duży minus dla biura podróży Rainbow samolot o 4:30, na miejscu w hotelu jesteśmy po 8 i blisko do godziny 12 czekamy na recepcji na zakwaterowanie... Na przeciwko hotelu Primafila miesiąc temu oddany hotel Montefila tego samego właściciela, ma on na imie Jeff. Nie jest taki wspaniały jak ludzie opisują. Część ludzi zakwaterował w nowym budynku, a nas, po zwróceniu uwagi że czekamy juz ponad 4h oczywiście zakwaterował w gorszej częsci. Standardowo faworyzuje inne narodowości, głównie Niemców.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Czarnogóra - bez polecenia

    Małgorzata, Bartoszewice 22.08.2022 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Ta część wyjazdu zapisała się w pamięci pod wieloma względami bardzo negatywnie. Począwszy od miejscowości, która była bardzo brudna, dookoła wszech obecne śmieci rzucana na chodnik i ulicę, miało się wrażenie, jakby nikt tego nie sprzątał. Bardzo ograniczona możliwość korzystania z plaży i morza, obsługa jednej z plaż, z którą współpracował hotel mega nieuprzejma, można nawet powiedzieć, że agresywna. Zabroniona nam wejścia do morza, po kilku minutach opuściliśmy to miejsce, aby nie doszło do żadnej sytuacji przemocy. Po drugie, był problem z czystością w pokojach, a właściwie mega problem czystością łazienek oraz codzienny problem z brakiem wody w godzinach popołudniowych. Dodatkowo, mieliśmy problemy zdrowotne związane układem pokarmowych, na dużą skalę - praktycznie wszyscy uczestnicy wycieczki, podejrzewamy,że związane z niezachowaniem standardów higienicznych przy przygotowaniu posiłków. Duża część obsługi w restauracji hotelowej, a najbardziej jej szef była delikatnie mówiąc nieuprzejma.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Rozczarowanie

    Magdalena, Mosina 05.09.2024 | Termin pobytu: sierpień 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Hotel zasługuje na 2 gwiazdki, pokój czysty, ręczniki zmieniane raz na pobyt, pościel nie była zmieniana. (pobyt 8 dniowy). Wyżywienie - katastrofa. Śniadania monotonne, jeden rodzaj sera żółtego, mortadela, kwaśna feta, pieczywo tylko białe. Ogórek podawany do każdego posiłku, do obiadokolacji na zmianę z pomidorem bądź z chudym jogurtem. Brak innych warzyw. Zupy wszystkie smakowały jak z torebki. Mięso głownie kurczak, suchy, często przypalony.Porcje małe.Generalnie produkty o niskiej jakości z dyskontu Hotel dla osób o minimalnych wymaganiach. Położenie blisko ruchliwej ulicy i kanału sciekowego.Basen malutki, mało leżaków. Nie polecam.

    2.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Moje refleksje oraganizacyjne - Czarnogóra bez pośpiechu

    Tomasz, Warszawa 10.06.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    To była moja 5-ta podróż z Rainbow. Dotychczas prawie wszystko organizacyjnie było na wysokim poziomie, zawsze wracałem zadowolony. Tym razem wyjazd na imprezę „Czarnogóra bez pośpiechu” okazał się dość wielkim niewypałem dla Rainbow. Klapa zaczęła się od informacji na 25 godzin przed wylotem, że zmianie ulega miejsce zakwaterowania, co było dość istotne. Wg wykupionego programu miał to być hotel w miejscowości Bar, a przeniesiono noclegi do Ulcinj, oddalonego od Baru o 30 km, co powodowało, że przejazdy na wycieczki wydłużały się o ok. 2 godziny dziennie. Po przybyciu z lotniska do hotelu okazało się, że grupa nie jest zgłoszona w systemie, przez co musieliśmy czekać z bagażami przed recepcją ok. 2 godzin na zameldowanie, był to już późny wieczór. Na szczęście pozwolono nam w tym czasie zjeść hotelową kolację, a obsługa w hotelu Otrant była miła i pomocna. Kolejnym niepowodzeniem biura było ( i dalej jest) pozostawienie w programie wycieczki zwiedzanie czarnogórskich kanionów, które od poprzedniego sezonu są nieprzejezdne, więc organizator Rainbow świadomy tego w dalszym ciągu pozostawia w umowie ten punkt programu, dzień zmarnowany bo zamiennie nie było żadnej innej propozycji. Podobna sytuacja zaistniała gdy planowany rejs statkiem po zatoce Kotorskiej i odwiedzenie chyba najpiękniejszej miejscowości Herceg Novi oraz Tivot – nie odbył się ze względów pogodowych, pomimo, że był czas na zmianę terminu i przeorganizowanie rejsu, ponieważ od pierwszego dnia wycieczki prognozy pogody wskazywały na taką sytuację, że za tydzień będzie deszczowo i wietrznie, uczestnicy od początku zgłaszali ten problem. Zastępczo Reinbow nic nie zorganizował. To był kolejny zmarnowany dzień, pobyt w hotelu w niepogodę. Tak więc spośród zaplanowanych 6-ciu dni wycieczkowych zrealizowane były tylko 4 dni, a 2 dni zmarnowane pobytem w hotelu, co nie było naszym celem imprezy. Poza tym miało być jak w nazwie imprezy „bez pośpiechu”, a było – „wyjazdy skoro świt”. Tak, śniadanie było o 6.15, a wyjazdy o 7.30 i 7.45, za to powroty bez sensu ok. 17.00, a raz nawet wróciliśmy o 16.00. Po co więc taki rozkład czasowy? Na miejscu wieczorem i tak nie było co robić bo hotel oddalony jest 4,5 km od miasteczka. Niezbyt udany był też dodatkowo płatny rejs po jeziorze Szkoderskim z konsumpcją smażonych ryb w przybrzeżnej restauracji na trasie przepływu. To było coś strasznego, tak źle przyrządzonych ryb nikt z nas wcześniej jeszcze nie miał okazji jeść. Miały być wspaniałe karpie, a były wyschnięte, okropnie słone i wysmażone na wiór jakieś ryby, które miały nazywać się karpiami i stynkami. Naprawdę, to było coś okropnego co wszyscy wycieczkowicze jednogłośnie potwierdzili. Wszystko ratowała jednak przyroda i krajobrazy, Czarnogóra to kraj o przepięknych widokach ale niestety w miejscach mniej ekskluzywnych jest bardzo brudno, pełno śmieci, plagi leżących lub pływających butelek i puszek. Stojące stawiki i płynące rzeczki w Ulcinj są bardzo brudne i niestety śmierdzą potwornie. Nawet takie śmieci w ogromnych ilościach zalegają miejskie plaże, jak popularna Mała Plaża. Jedzenie w hotelu All inclusive było z dużym wyborem i wyglądało smacznie ale trzeba jednak uważać, ja zatrułem się, przez 3 dni musiałem pościć i „jechać” na lekach. Ogólnie z tych powodów wrażenia z wycieczki mam mieszane. Dobre wspomnienia to tylko piękne widoki, szczególnie Zatoka Kotorska.