Opinie o Czarnogóra bez pośpiechu
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wakacje wille otrant
Edyta, Żernica 14.06.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWyjazd bardzo udany. Szybko sprawnie. Wszystko na czas .Wille otrant super. Codzienne zmieniane ręczniki. Jedzenie pyszne duży wybór. Może brakuje akcentu coś dla Polaków bo wszystko pod Francuzów. Ogólnie Jesteśmy zadowoleni.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wille Otrant - czerwiec 2014
Ewa, Czerwionka-Leszczyny 15.07.2014 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiPokój był nowo wyremontowany. Codziennie był sprzątany. Personel był uprzejmy, miły i profesjonalny. Jedzenia było bardzo dużo i było bardzo różnorodne. Plaża była czysta i zadbana. Rezydent był pomocny. Pracownicy biura, którzy zajmowali się organizacją naszego wyjazdu z hotelu w momencie wylotu - porażka. Spóźnieni. Nie potrafili się zorganizować. Za dużo zamieszania, nerwów, nieporządku o godzinie 4 rano. (trzy autobusy, nikt nie wiedział do którego ma wsiąść, panie wyraźnie nie wiedziały jak sobie mają z tym poradzić, gdyby nie pomoc wczasowiczów byłoby to nie do ogarnięcia przez nie). Przed zakupem wczasów nie zostaliśmy poinformowani o tym, że nie będziemy mogli korzystać z odkrytego basenu na terenie hotelu. Zarówno z leżaków jak i samego basenu. Dostępny był on tylko mieszkańcom hotelu. Basen, który mieliśmy do dyspozycji był basenem krytym. Był niewielki i z zimną wodą. Znajdował się daleko od lobbi hotelowego.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pobyt udany, choć z lekkim niedosytem
Wojciech, Poznań 16.09.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parzeNależy zacząć od tego, iż pierwotnie chciałem spędzić wakacje w Budvie, po namowie żony zgodziłem się na Ville Otrant - i bardzo dobrze. Odwiedzając Budvę, czy nawet sam Ulcinj ze zgrozą zauważyłem, że na tamtejszych plażach leży "człowiek na człowieku". Otrant ma dostęp do Wielkiej Plaży, która gwarantuje dużo przestrzeni, ponadto sam hotel posiada na niej własną wydzieloną strefę. Mimo że w hotelu był prawdopodobnie komplet odwiedzających - jedynym miejscem przeludnionym był główny basen (standard). Poza tym przestrzeni było na tyle dużo, że można było znaleźć dla siebie miejsce gdzie nam się zachciało, bez zbędnego ścisku. Do zalet hotelu na pewno należy zaliczyć sprytne umiejscowienie rozbudowanej infrastruktury dla dzieci - całość mieści się w centrum kompleksu, jednak wkomponowano to tak, że osoby pragnące spokoju nie słyszą hałasu dzieciaków, korzystając swobodnie z atrakcji hotelu a jednocześnie rodzice mają zawsze blisko do swoich pociech - jak dla mnie pogodzono ze sobą rzeczy wzajemnie wykluczające się. Same wille wyglądają ładnie, w środku również niczego nie brakowało. Widać, że Czarnogórcy starają się jak mogą, by zachęcić turystów do odwiedzin ich kraju, sprawiali wrażenie bardzo otwartych i pracowitych. Niestety to bardzo pozytywne wrażenie co jakiś czas było tłumione przez różne mniejsze lub większe wpadki. Byliśmy w willi Ines - położonej nieco na uboczu osiedla domków. Znakomicie, bo panowała tam przyjemna cisza. Niestety przypłaciliśmy to kosztem plagi komarów (w domkach położonych bardziej centralnie problem był dużo mniejszy) i wpływającym do morza strumykiem, w którym dryfowało mnóstwo śmieci (z telewizorami włącznie) a w nocy intensywnie śmierdział ściekami. Zwracam uwagę na florę bakteryjną - zdecydowanie bardziej albańska niż chorwacka. Zdarzyły się przypadki biegunek, na szczęście do wyleczenia niemożliwie mocną whisky z colą w barze All Inclusive - znikąd się chyba te proporcje nie wzięły. Jedzenie w hotelu było bardzo dobre, ale co parę dni zdarzało się, że danie które polubiliśmy smakowało inaczej, jakby komuś nie wyszło: zdarzyło się że było zimne, lub jałowe. Największą loterią była zupa "vegetable cream soup", która codziennie była inną zupą, choć nazywała się tak samo i potrafiła być wybitnie smaczna, jak również zupełnie bez smaku. I prawie nigdy nie była kremem. Generalnie jednak jedzenie było dobre, niestety człowiek nigdy do ostatniej chwili nie miał pewności czy dobrze wybrał. Warto nadmienić o małym ale przytulnym centrum SPA, które w ramach All Inclusive oferowało nam za darmo kryty basen, 2 jacuzzi i siłownię - niewielką, ale w zupełności wystarczającą do podstawowego treningu. Niestety największą wadą tego hotelu jest coś co w pierwszych dniach nie przeszkadza, jednak po czasie rujnuje jakikolwiek klimat Czarnogóry czyli wszechobecni Francuzi. I nie chodzi tu wcale o niechęć do tego narodu, tylko o fakt że cały kompleks jest zdominowany przez inne biuro podróży, które ma tam, bodajże dziesięciu animatorów, co tydzień dowozi świeżą transzę francuskich turystów i jest odpowiedzialne za wszystkie animacje przeprowadzane na miejscu. O ile sami turyści nikomu nie przeszkadzali (na pewno nie bardziej niż co niektórzy Polacy) to jednak codzienne, bardzo rozbudowane animacje nastawione były na mówienie i interakcję z gośćmi hotelowymi - oczywiście po francusku. Jedyna animacja, która nie wymagała znajomości francuskiego to pokaz tradycyjnych czarnogórskich tańców - jedyna taka na cały tydzień, którą z resztą polecam obejrzeć. Polskie animatorki robiły co mogły, by tłumaczyć animacje dla dzieci, ale nawet tam były przytłoczone francuskim zespołem. Przy takich dysproporcjach po prostu nie mogły mieć siły przebicia mimo najwyższych starań, których nie brakowało. Sam kłopot w zrozumieniu animacji jeszcze nie byłby takim problemem, gdyby nie fakt, że mniejsze czy większe animacje odbywały się prawie cały dzień i cały dzień słyszało się zewsząd francuski. Zniszczyło to całkowicie jakąkolwiek czarnogórską tożsamość hotelu - czuliśmy się jakbyśmy byli we Francji. Nawet obsługa hotelowa, mówiła średnio po angielsku czy polsku (zdarzały się wyjątki), natomiast ich francuski był w większości płynny. Ogólną ocenę wycieczki (bo nie oceniamy przecież tylko hotelu) podniosły przynajmniej o dwie buźki wycieczki fakultatywne i pracownicy Rainbow Tours. Jeśli chodzi o pracowników Rainbow to zarówno pani rezydentka Monika, przewodniczka Justyna, jak i panie animatorki (przepraszam, zapomniałem imion) robiły znakomitą robotę - na spotkaniu powitalnym przedstawiły tonę informacji w sposób tak przyjemny i przejrzysty, że prezentacja taka powinna być stawiana za wzór. W rozmowie również błyszczały pozytywnym nastawieniem a w razie pytań służyły pomocą. Bardzo rzetelna ekipa, perfekcyjna organizacja. Wycieczki wybraliśmy trzy: Montenegro Tour, Kaniony Czarnogóry i wypad do Albanii. Nie potrafię określić, która była najlepsza - każda miała zupełnie inną charakterystykę i wszystkie warto zaliczyć: MT pozwala nam zwiedzić różne miasta i odczuć różnorodność kraju, KC to spotkanie z przyrodą, urzekające widoki i niezapomniany zjazd tyrolką nad rzeką Tara, wyjazd do Albanii pozwala nam porównać te dwa kraje, które chyba mają tyle samo różnic co podobieństw. W każdej z wycieczek przewodnicy dzielą się swoją olbrzymią wiedzą, w tym również praktyczną z życia codziennego a nie tylko suchymi faktami. W Albanii towarzyszy nam jeszcze lokalny przewodnik. Nie sposób też zapomnieć o znakomitych kierowcach autokarów, którzy zręcznie przemykają nawet na najciaśniejszych drogach, których w Czarnogórze jest masa - wrażenia gwarantowane!Podsumowując: czujemy pewien niesmak wynikający z organizacji hotelu jak również pewnych bałaganiarskich jeszcze nawyków Czarnogórców (np. śmieci porozrzucane dookoła pustego kosza, chyba w każdej miejscowości). Na powyższe nie mają wpływu pracownicy Rainbow (choć walczą jak mogą - słyszałem że to podobno oni przeforsowali możliwość picia herbaty w hotelu - w Czarnogórze nie ma tradycji picia herbaty, jeśli nie jest się chorym) zaś jeśli chodzi o ich kompetencje - spisali się na medal, co jakoś wielce mnie nie zaskakuje. Od paru lat z tego głównie powodu jeżdżę wszędzie z Rainbow Tours i za każdym razem uświadczam się w przekonaniu, że firma dysponuje skarbem w postaci chyba najlepszej kadry pod słońcem. Summa summarum - polecam!
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
pierwszy wyjazd po pandemii
Sławomir, Poznań 22.06.2021 | Tagi: 56-65 lat, w parzePrzekraczanie granic bez problemu. Przy codziennym wyjeździe na planowane lub fakultatywne wycieczki nie było czasu na nudę. Gdyby był to pobyt byłoby chyba trochę nudno. Miejscowość Canj jest mała, a plaża kamienista. Dojechać do innych miejscowości jest możliwy.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Urok bałkańskiego kociołka
Krystyna, Poznań 03.07.2022 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuBardzo udana wycieczka pod każdym względem. Ciekawy program i wspaniała, niezwykle kompetentna pilotka pani Asia. Zastrzeżenia dotycza tylko hotelu, w którym obowiązywała zasada nie przemęczać się. Sprzątanie w 4* Montenegro umowne, sejf nieczynny, wyżywienie dobre ale monotonne. Przez pierwsze dni długie kolejki w jedynej dla kilku obiektów stołówki, bo trudno ją nazwać restauracją.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękna Czarnogóra
Grzegorz 05.08.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeTo nasz pierwszy pobyt w Czarnogórze. Jesteśmy zachwyceni wspaniałymi krajobrazami. Wycieczka dla wszystkich , niezbyt męcząca, pobyt w 1 hotelu w trakcie całej imprezy co ma swoje plusy, ale także małe minusik. Plus oczywiście jest taki, że nie trzeba się codziennie pakować i nosić bagaży do autokaru, a minusikiem jest podróż po tych samych drogach , więc krajobrazy są te same, choć piękne. Program jest atrakcyjny i pozwala zobaczyć różne zakątki Czarnogóry ,a także miasto Szkodra w sąsiedniej Albanii. Trzeba nastawić się na to, że choć odległości nie są duże, to przejazdy trwają ze względu na wąskie i zatłoczone drogi. Organizacja była bardzo dobra, nad wszystkim czuwała wspaniała Pani Iza. Przewodnicy profesjonalni, przekazali dużo informacji o historii , przyrodzie i codziennym życiu Czarnogórców (szczególnie zachwycił nas Cemi - przewodnik po Albanii). Korzystaliśmy z wszystkich wycieczek fakultatywnych dzięki czemu mogliśmy odbyć super rejsy po jeziorze Szkoderskim i zatoce Kotorskiej, a także zobaczyć kanion rzeki Tary, gdzie skorzystaliśmy z super atrakcji w postaci przejazdu tyrolką nad kanionem. Oczywiście miałbym też uwagi do organizacji wycieczek: np. wydłużyłbym pobyt nad Jeziorem Czarnym zamiast pobytu w Monastyrze Moracza, który jak dla mnie niczego nie wnosi ( oczywiście to jest moje zdanie), zrezygnował bym też z oglądania rzekomo najstarszego drzewa oliwnego na świecie , bo poza nim nic w okolicy ciekawego nie ma (nawiasem mówiąc na Bałkanach każdy kraj ma swoje najstarsze drzewo oliwne na świecie). Nie będę opisywał poszczególnych wycieczek bo Czarnogóra jest tak piękna, że nie da się opisać słowami, ją trzeba zobaczyć. Szczerze polecamy tą wycieczkę.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
hotel
Hanna, Warszawa 04.08.2014 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiHotel na wysokim poziomie. Jedzenia bardzo dużo i bardzo smaczne. Polecam jednak hotel, nie wille. Na miejscu ludzie mieszkający w willach byli zaskoczeni, że nie mogą korzystać z leżaków przy hotelu, basenu przy hotelu (a tym samym z animacji w tym basenie typu gra w piłkę,zumba dla pań, gimnastyka w wodzie itp.). Goście z willi mieli do dyspozycji basen kryty- z zimną wodą i aż strach było tam wchodzić bo wyglądał z zewnątrz bardzo nieciekawie. Ludzie byli tym zaskoczeni, ale z drugiej strony powinni domyślać się, że coś będzie "inaczej" skoro zapłacili trochę mniej jak za pobyt w hotelu. Formuła all inclusive bardzo wygodna: ma się dostęp praktycznie do wszystkiego, nawet lodów na kolację :) i nawet nienajgorszego piwa i wina :) Plaża piękna z leczniczym piachem. Woda wspaniała. Nawet krab nam się złapał do zamku z piasku :) Ludzi umiarkowanie mało. Wspaniały na pobyt z dziećmi (basen, animacje, plaża, boisko). Polecam Montenegro Tour (ostrzegam, że jedzie się auktokarem po bardzo wąskich drogach i serpentynkach, co na początku jest mało fajne, ale można się przyzwyczaić)
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Generalnie na plus
Tomasz, Bełchatów 29.07.2023 | Termin pobytu: lipiec 2023 | Tagi: 36-45 lat, w parzeNajlepsze animacje jakie widziałem. Szkoda tylko że w języku francuskim. Znajdzie się jeszcze parę szczegółów (Mało owoców morza, brak widocznego zegara, brak małej wody w butelce do pokoju) , ale i tak polecam cały hotel. Piszę tylko minusy ale plusów jest duużo więcej.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ville Otrant Ulcinj czerwiec 2025
Edward, Siemianiowice Śląskie 17.06.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeFajne miejsce godne polecenia. Mały minus to to, że hotel zdominowany jest przez turystów z Francji, którzy zachowują się bardzo głośno i to do późnych godzin nocnych. Jedzenie dobre, baseny bardzo czyste, codziennie sprzątane pokoje o wymieniane ręczniki, duża plaża. Hotel raczej 3 gwiazdki niż 4.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niezapomniane pejzaże
Magdalena 27.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWspaniała wycieczka z niesamowitymi widokami! Bardzo polecam wyjazd do Czarnogóry osobom, które lubią nadmorskie klimaty i dobre jedziecie, bo ta wycieczka to wszystko zawiera. Pani przewodnik Karolinka, bardzo przemiła i sympatyczna, przekazała nam informacje o Czarnogórze i Albanii w przystępny i ciekawy sposób. Codziennie wyjeżdżaliśmy ok godziny 8 i wracaliśmy na kolację. Podczas pobytu był czas wolny na samodzielne delektowanie się widokami oraz zakupy. Zatrzymaliśmy się w hotelu Sars w Dobrej Vodzie. Obsługa bardzo kulturalna i uśmiechnięta. Codziennie mogliśmy wybrać danie na kolacje spośród trzech, śniadania dość monotonne, ale był dość spory wybór jedzenia. Jedynie mogę przyczepić się do czystości w łazience, ale pokoje były w bardzo dobrym stanie. Polecam!