Opinie o Czas na Bałkany
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwsza moja wycieczka
Mariusz, Jastrząb 30.05.2023 | Termin pobytu: maj 2023 | Tagi: 46-55 lat, samemuBałkany są piękne można się w nich zakochać. Na pewno jeszcze tam wrócę. To była ma pierwsza wycieczka i będę dalej podróżował z tym biurem bo są profesjonalistami .
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Czas na Bałkany. Więcej niż wycieczka.
Grzegorz i Agata 17.09.2016 | Termin pobytu: październik 2016 | Tagi: 26-35 lat, w parzeTrzeci rok z rzędu w podróż wybraliśmy się razem z Rainbow. Po Turcji i Maroko przyszedł czas na Bałkany. Po raz kolejny nie zawiedliśmy się na biurze. Pilot, przewodnicy, wyżywienie i zakwaterowanie znowu na poziomie. A teraz po kolei … Pierwszy i drugi dzień trochę męczący ale dało się wytrzymać. Kilka postojów po drodze na rozprostowanie kości pozwoliło jakoś dotrwać i dojechaliśmy rano do Belgradu. Przed wjazdem do miasta zatrzymaliśmy się na fantastyczną pljeskavicę. Pogoda zbyt nie sprzyjała. Jednak jak się później okazało był to jedyny dzień kiedy aura nas nie rozpieszczała. Piękna cerkiew św. Sawy choć w wewnątrz odnawiana i nie było można podziwiać w całej okazałości o tyle z zewnątrz naprawdę robi wrażenie. Dla miłośników ładnych widoków polecamy twierdzę Kalemegdan skąd rozciąga się widok na Sawę i Dunaj. Następnie pojechaliśmy na nocleg do Leskovac. Pokoje skromne ale czyste. Posiłki serwowane. Dało się zjeść choć bez specjalnych zachwytów. W samej miejscowości kilka sklepów. Można się zaopatrzyć spokojnie na dalszą podróż. W Serbii można płacić euro ale ceny sa wówczas nieco zawyżone. Warto więc wymienić w kantorze na dinary. Na zakupy w markecie nam wystarczyło ok. 500 dinarów. Na suchy prowiant i napoje w zupełności wystarczy. Trzeci dzień to wyjazd do Skopje. Istne miasto pomników i to takich monumentalnych. Robią wrażenie choć z pewnością nie wszyscy Macedończycy są do nich przekonani dając wyraz swemu niezadowoleniu przez „upiększanie” ich sprayem. Jednak Stare jak i Nowe Miasto warto zobaczyć. Połączenie historii z nowoczesnością dobrze zrobione. W czasie wolnym warto też odwiedzić Dom Pamięci Matki Teresy. Duża ilość pamiątek po świętej. Są też wśród nich i polskie akcenty. Następnie przyjechaliśmy nad jez. Ochrydzkie do hotelu Belveder. Dostaliśmy pokój z widokiem na jezioro. Zakwaterowanie jak i wyżywienie o niebo lepsze niż w Serbii. W tym hotelu zatrzymaliśmy się aż na trzy noce. Kolejny dzień to zwiedzanie Ochrydu. Warto zobaczyć tam przede wszystkim cerkiew św. Bogurodzicy z przepięknymi freskami. Następnie udaliśmy się w rejs statkiem do monastyru św. Nauma gdzie znajduje się jego grobowiec. Podczas rejsu zwiedziliśmy także Muzeum na wodzie. Jest to rekonstrukcja osady z przed ok. 1200 lat. Robi wrażenie. Sama podróż statkiem trwa ok. 1,5 godziny w jedną stronę. Powrót trwał nieco krócej. Po kolacji udaliśmy się na wieczór macedoński. Rakija, miejscowe przysmaki i tańce. Oj zaszumiało w głowie. Kilka godzin naprawdę świetnej zabawy. Piąty dzień upłynął nam pod znakiem leniuchowania nad jeziorem Ochrydzkim. Pięć minut spacerkiem z hotelu. Na plaży można wynająć leżak wraz z parasolem za jedyne 100 denarów za cały dzień. Później udaliśmy się na rejs po rzece Czarny Drim. Tylko my i przyroda. Tam można naprawdę usłyszeć ciszę. Następny dzień to wyjazd do Albanii i wczesne wykwaterowanie bez śniadania ale za to z lunch boxem jednak dość dobrze zaopatrzonym. Zanim dotarliśmy do Tirany mogliśmy podziwiać piękne widoki i tysiące bunkrów pozostałych po rządach Envera Hodży. Stolica Albanii specjalnie nie zachwyca. Jednak to miasto jak i cały kraj ciągle się rozwija i za kilka lat będzie nie do poznania. Piramidę Hodży zobaczyliśmy jedynie z zewnątrz. Nie wygląda zbyt okazale, jednak gdy ktoś chce ją zobaczyć na własne oczy to niech się pośpieszy. Tamtejsze władze planują ją zburzyć i postawić jakiś nowoczesny obiekt. Później pojechaliśmy do Kruje by zobaczyć twierdzę Skanderbega. W Kruje jak i w samej Albanii słychać narazie oprócz Albańczyków głównie Polaków. Jednak infrastruktura drogowa jak i hotelowa jest tam ciągle rozwijana i bez wątpienia już niedługo zjadą się tam turyści z całej Europy. Na nocleg udaliśmy się już do Czarnogóry do Cetinje. Warto udać się tam na wieczorny spacer. Można zobaczyć tam rezydencję prezydenta Czarnogóry oraz cerkiew Wołoską. Rano wyjechaliśmy do Budvy i Kotoru – czarnogórskich kurortów. Są to głównie miejscowości wypoczynkowe. Choć w samym Kotorze warto zobaczyć katedrę św. Trifuna i wieżę zegarową. Kolejnym punktem podróży był Dubrownik. Bez wątpienia najdroższe ale i zarazem najpopularniejsze miasto w Chorwacji. Przed wjazdem do miasta koniecznie należy zatrzymać się przy punkcie widokowym, z którego można podziwiać przepiękne widoki na Dubrownik. W samym mieście koniecznie należy wybrać się na spacer po murach obronnych (dodatkowo płatne) oraz do klasztoru Franciszkanów i zabytkowej apteki. Nocleg spędziliśmy w nadmorskiej miejscowości Neum w Bośni. Po całodziennej podróży grzechem byłoby nie skorzystać z kąpieli w ciepłym morzu. Następnego dnia wróciliśmy ponownie do Chorwacji. Tym razem pojechaliśmy do Trogiru i Szybeniku. Piękne, malownicze i urokliwe miasteczka, podobnie jak zwiedzany dzień później Rovinj z wąskimi uliczkami. Tam właśnie można zobaczyć i poczuć bałkański klimat gdzie panuje błogi spokój. Na ostatni nocleg wybraliśmy się do Paklenicy. Hotel jak marzenie. Przepyszne jedzenie i te widoki z ósmego piętra na Adriatyk … Ostatni dzień spędziliśmy oprócz wspomnianego Rovinj w słoweńskim Piranie, pospacerowaliśmy tam po murach obronnych, z których rozpościerają się cudowne widoki. Nadszedł więc czas na powrót, który upłynął pod znakiem wspomnień z bałkańskiej przygody, jaką mogliśmy przeżyć z biurem Rainbow.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Przepiekne bałkany!
Weronika, Sopot 27.10.2022 | Termin pobytu: październik 2022 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąPrzepiekny wyjazd, piekne widoki i miasta. Duzo do zobaczenia w krotkim czasie. Hotele troche zimne ale byly dostepne koce. Nigdy nie bylo za duzo chodzenia, zawsze czas wolny, raz czy dwa nawet za dlugi :) Jedyny minus to doceolowy autokar to byl blad. Minimalna ilsoc miejsca na nogi sprawila ze noc w busie byla ciezka ale pomijajac to to wycieczka bardzo udana. Polecam bardzo.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Czas na Bałkany sierpień 15-24.08.2015
Joanna, Szczecin 11.09.2015 | Tagi: 26-35 lat, w parzeMuszę przyznać, że to była nasza pierwsza objazdówka i na pewno nie ostatnia. Jeżeli ktoś chce przywieźć z wakacji bagaż niezapomnianych, cudownych wspomnień to na pewno wybór tej wycieczki to strzał w dziesiątkę. Trzeba wziąć pod uwagę iż wycieczka na prawdę jest intensywna z bardzo napiętym grafikiem, ale dzięki temu byliśmy w 7 krajach w kilkunastu miastach, które zobrazowały nam tamtejszą kulturę, obyczaje, bardzo spokojny - powolny styl życia. Zasmakowaliśmy podczas zorganizowanych degustacji regionalnych dań, produktów oraz win i oczywiście nie zabrakło Rakiji. Polecam skorzystać z dodatkowo płatnych wycieczek fakultatywnych: Święty Naum i źródła Czarnego Drimu oraz Tajemnicza Bitola. Wycieczki są w cenach ok.35 euro - ale na prawdę warto, widoki jakie czekały na nas podczas tych wycieczek są nieocenione.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super!
Jakub, Bełchatów 25.08.2014 | Tagi: do 25 lat, w parzeWycieczka naprawdę warta polecenia. Wprawdzie wszystko w pigułce, ale dość dobrze zaplanowane. Pilotka Ania w porządku, kierowcy profesjonalni, autokar ok, jedzenie również spoko. Może mały niedosyt pozostał z ostatniego noclegu w Chorwacji, gdzie grupa została podzielona na dwa hotele oddalone od siebie o dość spory kawałek. No i nie ma co ukrywać, że hotele znacznie różniły się standardem. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Nawet jeśli zabrakło miejsc w jednym hotelu, to cała grupa powinna być zakwaterowana w innym. Jednak na szczęście to tylko jeden nocleg, więc ogólnie wycieczka jak najbardziej na plus! I polecam niezdecydowanym.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Milo wspominam wycieczke, jestem zadowolona i polecam innym.
Teresa, Kielce 15.07.2015 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiCzas na Balkany (od 6 do 15 czerwca 2015r.)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bałkany - gdzie Zachód spotyka się ze Wschodem....
BEATA DAGMARA, Zabrze 08.08.2017 | Tagi: 46-55 lat, samemuPomimo dużej intensywności wydarzeń, nie bacząc na tropikalgne temperatury CAŁA grupa dała radę pokonać trud wycieczek i niesprzyjającej ( jak na zwiedzanie ) pogody, TJ. 40 stopniiowe upały. Od betonowego Belgradu, przez klimatyczne Skopje, malownicze jezioro Ochrydzkie, post komunistyczną Tiranę, urzekający Kotor po zabytkowy Dubrownik, Trogir i Szibenik ( zabytki UNESCO ) aż na turkusowe wybrzeże Rovinja i Piranu. Podróż przez sześć krajów wyznających trzy religie i CAŁE MNÓSTWO doświadczeń kulturowych, jakie było nam dane poznać składają się na NIEPOWTARZALNY charakter tejże objazdówki. Jak angielskie przysłowie mówi: "Variety is the spice of life"; tu można było tego doświadczyć na każdym kroku
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam wycieczkę
Zdzisława 23.08.2023 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąWycieczka objazdowa cudowna intensywna wspaniała pilotka jak i kierowcy .Wszystkie obiekty wspaniałe polecam
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
czas na bałkany
petronela44@op.pl 18.09.2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzewycieczka objazdowa z Panem pilotem Grzegorzem bardzo udana, długą jazdę autokarem(z super kierowcami) zrekompensowały piękne widoki i wysoka temperatura. Organizacja wycieczki na plus ,minus długie oczekiwanie w punkcie przesiadkowym. Z takim pilotem można zwiedzać .Wycieczka godna polecenia .
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Czas na Bałkany 2016
Weronika 01.04.2017 | Termin pobytu: kwiecień 2017 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąBardzo fajna wycieczka- żadko zdarza się, żeby objazdówka zostawiałą tak piękne wspomnienia. Niespodzianką jest tutaj Macedonia- niedoceniana, nie tak rozleklamowana jak Chorwacja, czy coraz bardziej popularna Albania. Coś dla koneserów- cisza, spokój, zieleń i tourkusowe wody jeziora Ochrydzkiego. Polecam obydwie wycieczki fakultatywne- rezerwat rzeczki Czarny Drin to naprawdę magiczne miejsce. Były też oczywiście minusy- trochę przeładowany program w Chrowacji- przydałoby się choć pół dnia na wypoczynek nad Adriatykiem. Zawaterowanie i wyżywienie- ogólnie bardzo dobre. Pilotka- Beata Łężniak (pozdrawiam) fantastyczna- serdeczna, dowcipna, zakochana w Bałkanach.