Opinie o Egipt - wzdłuż Nilu
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super wycieczka
Krzysztof, Wrocław 29.09.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parzeNajlepsza wycieczka żeby poznać najważniejsze zabytki Egiptu. Program średnio intensywny. Generalnie Wycieczki trwały od około 7.30 do około 15 (z wyjątkiem Abu Simbel gdzie wyjazd był około 3 rano, żeby zdążyć przed upałem). Program świetnie został przygotowany - nie było pośpiechu podczas zwiedzania. Pilot był świetny (Mustafa). Jeśli chodzi o zakwaterowanie, to pokój w pierwszym hotelu (El Karma) był fatalny - po zakwaterowaniu żeby jakoś poprawić czystość poprosiliśmy o zmianę pościeli, żeby się jakoś położyć spać. Natomiast statek (QUEST) oraz hotel w Kairze (Jaz Pyramids Resort) oceniam bardzo dobrze. Generalnie polecam wycieczkę.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Było super, choć są pewne minusy...
Jan, Katowice 03.11.2022 | Termin pobytu: październik 2022 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWyjazd był bardzo udany, program wycieczki jest bardzo bogaty i naprawdę można zwiedzić cały Egipt. Minusem jest niestety to, że w programie wycieczki jest mnóstwo wyjazdów fakultatywnych (a które naszym zdaniem winny być już w głównym programie) i które kosztują drugie tyle co sama wycieczka. Jeśli ktoś rozważa jednak wycieczki fakultatywne to polecamy przede wszystkim Abu Simbel, nocną wycieczkę po Luksorze oraz wioskę robotników (2w1). Jeśli chodzi o "kair nocą", wioskę nubijską czy wyprawę do Aleksandrii to naszym zdaniem szkoda pieniędzy, bo niestety nic ciekawego się tam nie zobaczy. Szczególnie pokazywanie "biblioteki" w Aleksandrii to jakaś porażka. Oglądaliśmy ją jedynie z zewnątrz (i to przez ulicę), brak było możliwości wejścia do środka. Również pozostałe "atrakcje" w Aleksandrii nie zachwyciły (a wyjazd kosztował 80 dolarów od osoby). Nie korzystaliśmy z lotu balonem. Po wycieczce spodziewaliśmy się trochę więcej pieszego przemieszczania się, niestety nawet odległości 300 metrów pokonywane są autokarem. To wszystko sprawia, że nie można do końca poczuć klimatu miasta. Być może wynika to również z faktu, że większość osób uczestniczących w wyjeździe to osoby starsze, więc jeśli ktoś liczy na szalone wakacje, to raczej nie jest to wyjazd dla niego. Polecamy zabrać kilka jednodolarówek na tzw. "bakszysz", który jest praktycznie żądany od Egipcjan na każdym kroku. Wiele punktów wycieczki jak np. wizyta w perfumerii czy w fabryce papirusu są ewidentnymi próbami wyciągnięcia pieniędzy od turystów i nie znajdują się nawet w oficjalnym programie rainbow. Znacznym minusem jest również to, że przewodnicy nie pozwalają na jakąkolwiek samodzielność (co z jednej strony jest zrozumiałe, gdyż ponoszą odpowiedzialność za grupę), jednakże jest to kolejna próba wyłudzania pieniędzy od turystów. Ani razu nie zatrzymaliśmy się w jakimkolwiek markecie, gdzie 1,5 l woda kosztuje około 4 funtów egipskich, a sprzedawano nam ją jedynie w autokarze po dolarze (za dwie butelki). Tym samym warto mieć również dodatkową gotówkę na zakup wody, bez której niestety ciężko przetrwać wyjazd, w szczególności, gdy do wielu posiłków nie były podawane jakiekolwiek napoje. Dużo atrakcji podziwia się niestety tylko z autokaru. Generalnie bardzo dużo czasu podczas wycieczki spędza się właśnie w tym środku transportu. Na podziwianie widoków, świątyń czy innych atrakcji zawsze było za mało czasu, co wynika też z napiętego harmonogramu wycieczki. Znacznym plusem był jednak przewodnik wycieczki - Abdul, który bardzo dobrze mówi po polsku i posiada ogromną wiedzę na temat zabytków oraz samego Egiptu. Na tej wycieczce należy się na stawić na dużą zależność od całej grupy ludzi, co wiąże się z oczekiwaniem na wiecznie spóźnialskich i powolnych. Jeśli chodzi zaś o zakwaterowanie i jedzenie, to nie mamy żadnych większych zastrzeżeń, prócz jak już wspomnieliśmy opłat za napoje. W szczególności jednak do gustu przypadł nam pobyt na statku.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka do kraju faraonów
ADAM, PASLEK 24.10.2022 | Termin pobytu: wrzesień 2022 | Tagi: 56-65 lat, w parzeByła to wycieczka naszych marzeń. Polecamy ją dla wszystkich, szczególnie dla tych , którzy chcą choć raz w życiu zobaczyć kraj faraonów. Temperatura powietrza do wytrzymania, na początku października wynosiła w dzień około 33 stopni, w nocy ponad 20. Ani kropli deszczu. Po objeździe wypoczywaliśmy we wspaniałym hotelu „Three Corners Sunny Beach Resort”. Egipcjanie mili, uczynni, pozytywnie nastawieni do polskiego turysty. Czasami spokojne zwiedzanie zakłócali nachalni handlarze Na targowiskach należy zawsze się targować. Wszędzie można płacić dolarami. Nie mieliśmy potrzeby wymiany dolarów na funty egipskie. 1$ to 20 funtów.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wzdłuż Nilu
Małgorzata Alicja, Warszawa 03.04.2023 | Termin pobytu: marzec 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiWycieczka Wzdłuż Nilu to bardzo dobra propozycja Rainbow dla osób, które chcą poznać Egipt na całej jego długości, od Aleksandrii po Abu Simbel. Pod warunkiem że wykupi się wycieczki fakultatywne. Bardzo atrakcyjny program. Jego najlepszymi punktami było. według mnie wieczorne zwiedzanie Luksoru i świątyni Abu Simbel. Bardzo sprawna realizacja programu była zasługą znakomitego przewodnika, pana Shayeba, kompetentnego i doświadczonego, o bardzo dużej wiedzy i kulturze osobistej. Naprawdę świetny. Dziękuję! Podróż egipskim pociągiem z Asuanu do Kairu to duże przeżycie i trzeba być na to przygotowanym. Może lepszej klasy statek na Nilu byłby mile widziany? I umieszczanie całej grupy w kabinach na jednym/dwóch poziomach? A także przewidzieć zwiedzanie wnętrza kościoła św. Szymona. Pierwszy hotel, Grand Seas, bardzo dobre jedzenie, ale właściwie na całej trasie podróży wyżywienie było smaczne i zróżnicowanie. Natomiast tzw suchy prowiant mógłby być lepszy. Podsumowując bardzo polecam tę propozycję Rainbow
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super wycieczka
Veronika 26.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: do 25 lat, w parzeTa wycieczka jest super możliwością zobaczyć tak dużą ilość miast i zabytków w tak krótkim czasie! Jestem bardzo zadowolona z tego wyjazdu, skorzystałam ze wszystkich wycieczek, które były dodatkowo płatne pod czas objazdówki. Generalnie zostały same pozytywne wrażenia, jedyne co, to 2 dodatkowo płatne wycieczki były słabe: Kair Nocą (gdzie mieliśmy show pod Piramidami i rejs motorówką po Nilu, nic fascynującego i zaskakującego), wycieczka do Aleksandrii też nie jest warta swoich pieniędzy do końca, bo nie udało się ani się przejść po tym mieście, ani się nie dowiedzieliśmy nic o starożytnej Aleksandrii. Ale i tak polecam korzystać ze wszystkich wycieczek, żeby mieć nawet takie doświadczenie. Generalnie wszystko super zorganizowane, nie musisz niczym się martwić, tylko że niestety minusem takich wyjazdów jest to, że nie ma możliwości się przejścia po mieście i poznanie takiego właściwego klimatu, większość widoków masz przez szybę autokaru. Także jeżeli chcecie poznać prawdziwe miejskie życie w miejscowościach, trochę zanurzyć się w ten rytm, to polecam zorganizować sobie wyjazd na własną rękę.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka godna polecenia
KRS 09.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeProgram ciekawy a hotele po drodze na wysokim poziomie. Statek nawet w wyższym standardzie niż w ofercie. Dużo na pewno zależy od przewodnika - my trafiliśmy bardzo dobrze. Żeby w pełni wykorzystać potencjał wycieczki trzeba moim zdaniem dokupić wycieczki fakultatywne. Może tylko "Kair nocą" nie był tego warty. Muzeum w Kairze było w trakcie przeprowadzki, a nowe jeszcze nie otwarte dla zwiedzających, ale organizator nie miał na to wpływu. Ogólnie bardzo polecam.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Podziw dla wielkich budowniczych antycznej kultury
Hania 23.10.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWiedziałam, że wybierając objazd po Egipcie będę miała okazję zobaczyć wszystkie najciekawsze miejsca, które są na liście "must have". Rzeczywistość okazała się o wiele atrakcyjniejsza. Transfery autobusowe, szczególnie ten Hurghada - Luksor, oraz rejs statkiem pozwalają przyjrzeć się codziennemu życiu Egipcjan - także tych uboższych na południu kraju. Program bardzo bogaty, dzień zaczynaliśmy o świcie (wczesne wyjazdy) - ale na to sami się godziliśmy. Temperatura na pustyni, w Dolinie Królów w październiku to ok. 43 stopni C w cieniu, ale gdzie go szukać? Nawet w grobowcach faraonów jest gorąco i duszno... Trzeba się na to psychicznie przygotować. Organizacja wspaniała: wszystko zgodnie z planem i nawet awaria autokaru w drodze z Kairu do Hurghady została przez pilota świetnie opanowana (na zastępczy autobus czekaliśmy ok. 15 min). Pilot wspaniale panował nad grupą: był faktycznie przewodnikiem nie tylko po zabytkach, ale także po miejscach "handlowych". Bronił nas przed natarczywością niektórych handlarzy, którzy wchodzili niemal do autokaru. W sumie był czas i możliwości, aby bezpiecznie i niedrogo zakupić w Egipcie pamiątki. Hotele odpowiednie do klasy - zupełnie znośne. Podróż koleją (Asuan - Giza) to pewne przeżycie, gdyż wagony (mieliśmy 2 wagony dla naszej grupy) już wiekowe, ale ręczniki, pościel czyste, jedzenie - lepsze niż w samolotach (!). Toalety czyszczone na bieżąco. Jedzenie wyborne w trakcie całej wycieczki. Szkoda tylko, że ze względu na ew. zemstę faraona, trzeba mieć zawsze z tylu głowy, że nie wszystko można jeść, pić.... No i mycie zębów w kubeczku przegotowanej wody z butelki jest uciążliwe, ale czego się nie robi dla ochrony flory bakteryjnej żołądka... W sumie wycieczka godna polecenia - z czystym sumieniem!!!!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetna wycieczka z pewnymi mankamentami
Krzysztof, Wrocław 09.07.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze„Wzdłuż Nilu” wśród wszystkich wycieczek Rainbow oferuje najbogatszy program jeśli chodzi o eksploracje Egiptu. Naszym założeniem przed wyjazdem było zobaczenie jak największej ilości atrakcji tego kraju, tak by nie „nie musieć tam wracać”. Nasza refleksja po powrocie jest taka, że bardzo cieszymy się, że poznaliśmy, bezapelacyjnie ogromne, bogactwo kulturowe Starożytnego Egiptu oraz fakt, że nie mamy najmniejszej ochoty wracać do dzisiejszego Egiptu, właśnie ze względu na kulturę mieszkańców. Jeśli chodzi o obsługę w hotelu lub na statku, to absolutnie nie ma się do czego przyczepić – wszyscy są mili i nienagannie wykonują swoje obowiązki, natomiast chcąc jakkolwiek poznać ten kraj i opuszczając ciepły …dołek przygotujcie się na zderzenie z irytującymi, natrętnymi „majfrendami”. Tutaj mała rada: gdy powiecie, że jesteście z Polski to tubylcy mają przygotowane sto tysięcy tekścików w naszym języku – gdy w połowie wyjazdu „zmieniliśmy narodowość” na estońską, ich reakcją był karp, co bardzo ułatwiało slalom między stadem naciągaczy. Oszukać chce Cię prawie każdy – od sprzątacza na lotnisku, próbującego wyciągnąć od turystów „łan dolar” za bezpłatną toaletę, po umundurowanych policjantów, strzegących zabytków, którzy wręcz palą się, aby zrobić Ci przy nich zdjęcie. Nie radzę korzystać z ich pomocy, bo „łan dolar” to najmniejszy wymiar kary, a ryzykujecie koniecznością wykupu od nich swojego telefonu. Utrudnia to zwiedzanie, o tyle, że zamiast napawać się majestatycznością najciekawszych zakamarków starożytnych świątyń, skupiasz się bardziej na poszukiwaniu stref wolnych od suszenia Ci uszu tą „bezinteresowną” chęcią zrobienia Ci zdjęcia. Program wycieczki i jego intensywność: Zaczęliśmy od 1,5 dnia na aklimatyzację w odgórnie przydzielonym hotelu w Hurghadzie. Nam trafiła się „El Karma” – mówiąc szczerze, spodziewaliśmy się meliny, a było całkiem przyzwoicie. Ten krótki okres pozwala zaspokoić pierwsze wypoczynkowe potrzeby – kąpieli w morzu i poleżenia w upale z drinkiem przy basenie oraz nabrania mocy na eksplorację Egiptu. Następnie 4 noce na wycieczkowcu „Nile Quest”, którym pokonujemy trasę z Luksoru do Asuanu. To zdecydowanie najciekawsza część całej wycieczki, skorzystaliśmy ze wszystkich fakultetów i do tego czasu, poza wspomnianymi „majfrendami” wszystko było bez zarzutu. To świetna sprawa, kiedy po zwiedzaniu arcyciekawych lokalizacji, odpoczywasz przy basenie z piwkiem w ręku, a Twój hotel płynie w kierunku kolejnych. Dodatkowo, w przeciwieństwie do rejsów po morzu czy oceanie, fale nie są na tyle duże by w jakikolwiek sposób wpłynąć na komfort podróży, podczas której z lewa i prawa możesz obserwować życie zwykłych ludzi. Swoją drogą, nawet na Nilu, „majfrendy” podpływają do wycieczkowca na małych łódkach i próbują sprzedać swoje towary. Po przelocie z Asuanu do Kairu zostaliśmy zakwaterowani w bardzo fajnym hotelu JAZ Pyramids, o którym później. Następnego dnia odwiedziliśmy piramidy w Gizie i Sakarze, Sfinksa oraz Memfis, a kolejnego zwiedzaliśmy Kair, w tym muzeum. Podczas obu tych dni wracaliśmy do hotelu już na obiad, a następnie mieliśmy czas na odpoczynek. Może, z racji jeszcze nie aż tak zaawansowanego wieku, taki program nie był dla nas wyczerpujący, rzekłbym że wolelibyśmy spożytkować go bardziej intensywnie – szczególnie, że sporo czasu, ujętego w programie, spędziliśmy w sklepie z perfumami, a na zwiedzanie Muzeum Kairskiego dostaliśmy marną godzinę. Tutaj uczciwie muszę przyznać, że po apelu młodszej części grupy, że to nasz końcowy punkt programu więc może wydłużymy ten czas, w demokratycznym głosowaniu przegraliśmy z przeważającym gronem seniorów. Tego samego dnia po kolacji odbywała się wycieczka „Kair nocą”, z której po wcześniejszej lekturze opinii nie skorzystaliśmy, co według relacji grupy było z naszej strony słuszną decyzją. W opiniach odradzano również wycieczkę do Aleksandrii, ale mimo tego zdecydowaliśmy się na nią z próżnego powodu – by móc powiedzieć, że „zjechaliśmy Egipt od Abu Simbel po morze śródziemne”. Sama Aleksandria, najprawdopodobniej, jest dość ciekawym miastem – na pierwszy rzut oka, zdecydowanie najbardziej w całym kraju przypominającym miasto europejskie. Niestety, gdyby ktoś powiedział, że jak za 95 USD od osoby wycieczka miała kilka niedociągnięć, to pozostałoby zacytować Siarę (notowane Pan Janusz Rewiński zmarł właśnie podczas naszego pobytu w Egipcie) z „Killerów dwóch”: „Kilka niedociągnięć? A gdzie tu są dociągnięcia? To jest jakaś prowokacja!”. Wyjechaliśmy z Kairu o 7 rano, trzy godziny później byliśmy w Aleksandrii. Najpierw katakumby – fajnie, potem amfiteatr rzymski z czasów Kleopatry – góra kamieni, ale ok. W programie było zaznaczone, że Bibliotekę Aleksandryjską będziemy zwiedzać wyłącznie z zewnątrz - to fakt, ale „zwiedzanie” polegało na wyjściu z autokaru i pięciu minut na zrobienie sobie zdjęcia na jej tle przez całą szerokość jezdni. Potem udaliśmy się do cytadeli Qāitbāy – mieliśmy pecha, bo akurat ją remontowano i cała była w rusztowaniach, ale zdecydowanie jest warta zobaczenie. Wybiła godzina 13 więc pojechaliśmy na obiad do restauracji, gdzie bez możliwości wyboru każdemu z nas zaserwowano rybę. Mnie osobiście smakowała więc na to nie narzekam, ale fakt, że za prawie sto dolców i taką moc aleksandryjskich atrakcji napoje do posiłku były dodatkowo płatne jest po prostu niesmaczny. W ten sposób po czterech godzinach (z czego godzina w knajpie) nadszedł czas na powrót do hotelu w Kairze. Próbowałem negocjować z naszym przewodnikiem, żeby dał nam chociaż godzinę na samodzielne zwiedzanie miasta, aby w jakikolwiek sposób poczuć jego klimat, ale odparł, że program ramowy jest zgłoszony policji i nie może zostać zmieniony. Myślę, że było to zgodne z prawdą, bo zgodnie z lokalnym prawem, podczas trzech dni na północy kraju codziennie towarzyszyła nam eskorta policji turystycznej. Podsumowując, stosunek ceny do jakości za tę wycieczkę fakultatywną jest jakimś nie śmiesznym żartem. Kolejnego dnia udaliśmy się na część wypoczynkową – my wybraliśmy hotel Labranda Royal Makadi, który polecam. Zakwaterowanie i wyżywienie: W „El karmie” warunki i wyżywienie było w porządku i niczego więcej nie oczekiwaliśmy, podczas reszty wycieczki jedzenie było kapitalne – duży wybór, potrawy bardzo smaczne i co najważniejsze nie mieliśmy żadnych problemów żołądkowych. Jeśli chodzi o statek mamy z moją narzeczoną pewien rozłam zdań – Ona uważa, że wszystko było ok, ale bez szału. Mnie środek transportu, z małym ale jednak, basenem na dachu i schludną kajutą urzekł. Wiedząc, że będziemy sporo zwiedzać i niespecjalnie będzie czas na alkoholizację zrezygnowaliśmy z dopłaty 150 USD od osoby za nielimitowane napoje, co było dobrą decyzją, bo nie żałując sobie niczego zaoszczędziliśmy na tym ponad 200 USD. Koszt jednego piwa na statku to około 5 USD. Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie nocleg w Kairze – bardziej w formie klasycznego wieżowca w centrum, natomiast JAZ Pyramids to położony na uboczu zbiór bungalowów w dużym ogrodzie, z basenem i nieźle wyposażoną bezpłatną siłownią. Będąc w jednym z największych miast na świecie można było poczuć się jak w kurortowym resorcie – klasa. Dziegciem w tej beczce miodu jest nieujęty w cenniku obowiązkowy podatek więc przy finalnym rozliczeniu nie zdziwcie się, że zapłacicie jakieś 20% więcej niż wynikałoby to z menu. Ostateczny koszt piwa wynosił około 7 USD. Transport: Nie mam żadnych zastrzeżeń – komfortowe warunki, wszędzie jesteś wożony od drzwi do drzwi, o nic nie musisz się martwić Pilot: Naszym przewodnikiem był Shayeb – Egipcjanin z fajnym poczuciem humoru, świetnie mówiący po polsku i bardzo dobrze wykonujący swoje obowiązki. No właśnie, obowiązki i nic poza tym. Być może, po zeszłorocznej wycieczce z Rainbow do Meksyku mam zawyżone standardy, ale tam Pani Kasia w każdej chwili zarażała nas swoim entuzjazmem, służyła nam pomocą na każdym kroku i była największą wartością całej wyprawy. Shayeb, natomiast, po rzetelnym wykonaniu swoich obowiązków, unikał interakcji z grupą oraz mimo usilnych próśb nie był chętny do zaprowadzenia nas do jakiegoś normalnego sklepu, gdzie bez targowania moglibyśmy zrobić zakupy w uczciwej cenie. Nie żałował nam czasu w miejscach takich jak fabryka alabastru czy sklep z perfumami, gdzie przytomnie zakładam, że miał działkę od naszych zakupów i namawiał do kupowaniu wody i coli w autokarze. Za dolara można w nim kupić dwie 1,5litrowe butelki wody albo dwie puszki coli. Było to cena: na polskie warunki normalna, minimum dwa razy lepsza niż u najtańszych „majfrendów” i według tłumaczeń, dlaczego nie warto szukać normalnego sklepu, rynkowa. Trwaliśmy w tym przekonaniu, dopóki jeden z uczestników wycieczki nie odnalazł upragnionego marketu w odległości pięciu minut spacerem od hotelu w Kairze i okazało się, że 1,5litrowa butelka wody w przeliczeniu na PLN to 60 groszy. Przebitka nominalnie niewielka, procentowo bardzo duża, czyli kwintesencja Egiptu – kraju, gdzie niby na drobne kwoty, ale dosłownie na każdym kroku próbują Cię oszukać, a który dzięki swojemu historycznemu dziedzictwu powinien być na liście „must have” każdego podróżnika.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Egipt.Wzdluż Nilu.
Marta, Biała Wielka 28.10.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeProgram wycieczki był bardzo ciekawy. Dobry kontakt z przewodnikiem, posiadającym dużą wiedzę o historii Egiptu, Odpowiedni czas na zwiedzanie . Hotele na dobrym poziomie, czyste, wyżywienie bardzo dobre. Polecam.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękny Egipt
Ewa 23.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeZnakomity program, pozwala zobaczyć i poczuć wspaniałą przeszłość Egiptu i trochę dotknąć teraźniejszość tego niezwykłego kraju. Zostaje niedosyt - chciałoby się więcej, zwłaszcza samemu pochodzić i popatrzeć, ale i tak jest sporo czasu wolnego. Hotel w Kairze jest w Gizie, więc tylko Uber żeby po powrocie ze zwiedzania lub zamiast Aleksandrii eksplorować Kair -my zamiast Aleksandrii wybraliśmy zwiedzenie Grand Egyptian Museum , uberem właśnie (polecamy!). Wycieczki dodatkowe różne, na pewno Abu Simbel i dwa w jednym, pozostałe niekoniecznie, Luksor nocą -jakbyśmy wiedzieli, że statek jest zacumowany 10 minut nabrzeżem do świątyni, wolelibyśmy sami na spokojnie pochodzić. Egipt bezpieczny, ludzie przyjaźni, handlarze chcą zarobić na życie - a zwłaszcza na południu ceny b.niskie, jak nie chcemy kupować grzeczne no, thank you wystarczą, ale za 1 dolara można kupić i wspomóc wielu z nich:). Oczywiście za więcej też, i jak ktoś umie targować to będzie miał dużo przyjemności! Uprzejmość w tym pięknym kraju to podstawa, warto być pozytywnym, wtedy jest najprzyjemniej. Polecamy wyjazd, po objeździe wybraliśmy hotel Tropitel, daleko od Hurgady,, ale piękna rafa i ładne nabrzeże, idealne na odpoczynek:)! Wada programu to duża ilość fakultetów -ale za to można samemu decydować. Dopłata prawie 500 USD zasadniczo podnosi koszt, fakultety to kolejne wydatki -jak już pisałam, dwa są na pewno warte polecenia (2 w 1 i Abu Simbel). Reasumując wyjazd w pełni godny polecenia!