Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel pięknie usytuowany w ogrodzie przy samej plaży , niska zabudowa otoczona bujną , egzotyczną roślinnością wyjątkowo wypielęgnowaną. Pokoje przestronne i wygodne, z tarasami. Cały resort usytuowany na dużej przestrzeni z różnymi atrakcjami dla tych co lubią muzykę i gwar oraz dla tych co szukają wyciszenia. Nie chciało się wracać ….
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel położony na rozległym terenie, z ładną plażą i przepięknym ogrodem. Dzięki temu można poczuć prawdziwą egzotykę. Obsługa przesympatyczna, śpiewający i tańczący kelnerzy oraz animatorzy pozwalają od razu wczuć się w karaibski klimat. Dwa oddalone od siebie baseny to też moim zdaniem ogromny plus - ten bliżej barów to lepsze rozwiązanie w przypadku gości nastawionych bardziej imprezowo. Ten położony dalej jest idealny dla szukających spokoju (zdarzało się, że byliśmy na nim sami). Leżaki na plaży i przy basenach zawsze dostępne, na jednym końcu plaży sklepiki z pamiątkami, na drugim punkt widokowy. Jeśli w drodze do punktu widokowego odbije się w lewo, dojdzie się do kolejnych sklepów z pamiątkami, niewielkiej plaży i "jeziorka", w którym są żółwie - fajna atrakcja szczególnie dla dzieci. Organizacja ze strony Rainbow też moim zdaniem bez zarzutu. Co prawda nie byliśmy na żadnej wycieczce fakultatywnej (wszystkie robiliśmy sobie sami), ale transfer z lotniska i na nie zorganizowany wzorowo, co przy takiej liczbie turystów jest nie lada wyzwaniem. Znajomi korzystali też z pomocy medycznej i również wszystko przebiegło tak, jak powinno. W weekendy robi się tłoczno za sprawą miejscowych gości i wtedy niestety obsługa ledwo nadąża. W restauracjach i barach są kolejki, na basenie brakuje ręczników, wszędzie jest brudniej niż zwykle - poniewierają się plastikowe kubki po napojach, limonki z drinków, a leżaki i stoliki wyglądają, jakby nikt ich nie mył od 1939. Jednak moim zdaniem najsłabszą stroną wyjazdu nie są pokoje, o których pisało kilka osób wcześniej (wygodne łóżka, działająca klima, dużo miejsca - my akurat nie potrzebowaliśmy marmurów i złoconych klamek ;)), tylko jedzenie. Hotel jest nastawiony na masówkę i setki (albo i więcej) klientów. Dlatego wszystkiego jest dużo, ale najniższej jakości. Mięso mięsopodobne (szczególnie wędliny i kiełbaski), ser seropodobny, pizza pizzopodobna (w stylu mrożonek z Biedronki, a szkoda, bo piece do pizzy mają imponujące), lody lodopodobne (czekoladowe i te z kolorową posypką ok, truskawkowe przypominały truskawki tylko kolorem). Ciasta wszystkie smakujące tak samo - cukrem i margaryną. "Nutella", miód czy polewa czekoladowa nawet nie starały się przypominać oryginału. Wiele osób chwaliło wyciskane soki serwowane do śniadania. Ludzie, tak nie smakują soki wyciskane z owoców :) Wszystkie masakrycznie dosładzane (tylko arbuzowy był najbliżej oryginału, ale kilka razy trafił mi się nieświeży). Pomarańczowy to w ogóle woda z cukrem, już nektar Caprio bardziej przypomina sok pomarańczowy. Ja rozumiem, że na takiej masówce nie ma co spodziewać się pani z sokowirówką, jajek od szczęśliwych kurek i bio wędliny z argentyńskich krówek. Ale wystarczyło dać mniejszy wybór czegoś, co dało się zjeść. W lokalnym markecie pomarańcze sprzedawane w worach jak u nas ziemniaki kosztowały grosze. Wystarczyło zrobić jeden sok, z najtańszych owoców, a resztę zaserwować z proszku. Zamiast tego było 5-6 obrzydliwie słodkich soków, które psuły się w tym upale bardzo szybko i pod koniec śniadania smakowały jak zgniły melon posypany wiadrem cukru. Po chilli con carne dwa razy przeczyściło nas tak, że na drugie imię mieliśmy Laremid i Orsalit. Zresztą więcej gości skarżyło się na problemy żołądkowe, więc na wszelki wypadek radzę spakować do apteczki coś od biegunek i elektrolity :) Najbardziej za to smakowały nam ryby i kalmary. I chociaż te pierwsze zdarzały się suche, to i tak uważam, że można je brać w ciemno. Tak samo kurczak - w większości przypadków był bardzo dobry. Podobnie gotowane warzywa (brokuły - mistrz) i puree z ziemniaków. Najsłabszym elementem były śniadania - po 2 tygodniach nie mogłam już patrzeć na jajka pod żadną postacią. Ale owoce (obłędne ananasy, papaje, marakuje czy mango) dobrze zapełniały brzuszek :) Podsumowując - mimo rozczarowania jedzeniem uważam wyjazd za udany. Ta wycieczka to bardzo dobry sposób, żeby liznąć trochę egzotyki i porządnie wypocząć za nieduże pieniądze.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel ,wyżywienie i obsługa super.Mam zastrzeżenia do pracy rezydentów głównie chodzi o wyjazd z Dominikany.Większość podróżnych nie była poinformowana o konieczności uzyskania nowego kodu QR.Ta informacja była podana już w chwili gdy byliśmy w autokarze i to z puentą że nie sprawdzają.Niestety sprawdzali a na lotnisku nie było ani jednej osoby z firmy by pomóc.Wywołało to sporą nerwowość i niepokój głównie wśród osób starszych które nie znają się na obsłudze komórek i internetu.Przy kiepsko działającej sieci lotniska WiFi wypełnienie kwestionariusza trwało około40 nerwowych minut a można to było zrobić na spokojnie w Hotelu siedząc przy drinku w barze.Druga uwaga dotyczy wycieczek fakultatywnych gdzie za mało czasu wolnego państwo dajecie.Np na wycieczce do stolicy 1h na pomyszkowanie po ulicach ,sklepikach czy restauracjach by poczuć ducha miasta i jego poczuć jego atmosferę to za mało.I jeszcze jedna uwaga do firmy -przy wypełnianiu formularza o kod QR jest potrzebny numer lotu a tej informacji nie podajecie państwo w umowie.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo nam sie podobal hotel. Fantastyczne jedzenie. Czysto. Rezydenci pomagali we wszystkim. Kompetentni. przyjacielscy. Obsluga hotelowa bardzo mila i i pomagali, jesli wystapl klopocik, lub ktos mial jakies pytania. Jestesmy bardzo, bardzo zadowoleni. Polecamy ten hotel i wspaniale wakacje na Dominikanie. Dziekujemy.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byliśmy w Playa bachata na początku kwietnia na dwutygodniowym wypoczynku, lot bezpośrednio z Warszawy.Miejsce bardzo nam się spodobało , dobre i świeże jedzenia, dużo owoców i warzyw i co ważne nie było tłoczno. No plaży, przy basenach i na stołówce wszędzie luźno ,tak samo na wycieczkach. Pokoje w bardzo klimatycznych domkach położone w palmowym gaju tuż przy plaży chociaż już naruszone przez ząb czasu i nie jest to luksus europejski, w końcu to Karaiby i nikt nie przejmuje się tym co materialne.Warto też korzystać z wycieczek fakultatywnych, rezydenci bardzo kompetentni , można się dużo dowiedzieć o historii i obecnym życiu mieszkańców Dominikany (pozdrawiam pana Bartosza rezydenta i przewodnika wycieczek)Jeśli ktoś szuka luksusu na miarę Dubaju to będzie rozczarowany ale jeśli ktoś lubi przyrodę i piękne widoki a nie zepsuje mu urlopu zepsuta szuflada to gorąco polecam.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byliśmy z żoną dwa tygodnie i jesteśmy bardzo zadowoleni ,idealny wypoczynek ! Obsługa miła i pomocna ,wspaniałe wycieczki krajoznawcze! Hotel w klimacie karaibskim. Plaża [czysta] przy samym hotelu,woda w oceanie bardzo ciepła i czysta. Wokół hotelu jest bardzo dużo zieleni,palmy drzewa i kwiaty.Polecamy wyjazd!
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
nasz pobyt od 18.11.2019 wszystko na plus {klimat ,pogoda ,alkohol} z obsługi hotelowej jesteśmy zadowoleni czy to na stołówce ,barach obsługa bardzo uprzejma, pomocna a nade wszystko uśmiechnięta {potrafią zarazić optymizmem }kuchnia urozmaicona ,sałatek,owoców bardzo dużo,po tygodniu usłyszeliśmy opinię że kuchnia jest nudna- dla mnie te towarzystwo to janusze i grażyny z bardzo dużym ALTER EGO tak dawaliśmy napiwki barmanom ,na stołówce przy zastawie ,paniom sprzątającym warto bo za dobry dobry poziom obsługi należy się wdzięczność
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Położenie fantastyczne: w "lesie" palmowym, wille po 8 apartamentów, każdy z dużym balkonem. Wystrój pokoju przeciętny - ale kto siedzi w pokoju na takim urlopie :) Wszystko zadbane, wspaniała roślinność, tuż przy plaży zarośniętej palmami - cudo! Na stołówce duży wybór, niezbyt dobrych rzeczy, można schudnąć ;) Opieka rezydentów jak najbardziej OK - dostępni 2x dziennie, fajne wycieczki. Generalnie bardzo polecam - widoki i pejzaże niezapomniane, atmosfera wakacyjna. Trafili się fajni ludzie na poziomie, więc było wesoło :)
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Resort może nie tak nowoczesny jak sąsiedni Senator jednak majacy to coś w sobie. Wspaniały i zadbany ogród wokół domków to zawsze wspaniły widok z okna. Plaża wsród palm gdzie leżakując mogłeś chronić się w ich cieniu to coś wyjątkowego. czasami wzburzony wiatrem wle ciepły ocean jest dopełnieniem błogiego uczucia wypoczynku. Spacer plażą i mozliwość obserwacji wpływających do pobliskiej zatoki olbrzymich wycieczkowców to niezapomniane przeżycie. Basen w części wschodniej z otaczającymi palmami i pięknie wkomponowane kamienne głazy i bliskim drink barem to coś czego się nie zapomina. Kuchnia może nie wykwintna lecz różnorodna, samoubsługa w temacie piwa i wina to super sprawa, zawsze świerza pizza z pieca opalanego drewnem i omleciki to nasz nr.1. Do tego zawsze dużo świerzych owoców wśrod których smak ananasa czujemy do dzisiaj, gdyż zjadaliśmy go w olbrzymich ilościach. Kelneży bez oczekiwania na napiwki! Dodać jeszcze tylko wieczorne występy i wszechobecny rum powodowały, ze po powrocie do pokoju spało się świetnie
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Termin pobytu: 10 luty 2020 - 21 luty 2020. Spędzaliśmy swoje pierwsze wakacje na Karaibach, więc możemy je porównać tylko do resortów w Europie zachodniej, co na pewno wypacza naszą perspektywę. Generalnie jest bardzo dobrze, z małymi wyjątkami, które w minimalnym albo żadnym stopniu nie leżą po stronie Rainbow. Główny zarzut to niestety pokoje hotelowe które widzieliśmy - u sąsiadów gigantyczne plamy pleśni na suficie, z kolei w naszym super czystym pokoju w nocy raźno dreptały gigantyczne żyjątka. Obie kwestie w sumie nie do przeskoczenia w tamtejszym klimacie, ale zdecydowanie po przyjeździe sugerujemy walczyć o pokój na piętrze i zaraz po przyjeździe sprawdzić czy wszystko się zgadza z ofertą: w naszym pokoju nie było zainstalowanego zamka w sejfie i z doświadczenia powiem, że obsługę należy przyprowadzić ciągnąc za uszy, bo miejscowi mają raczej podejście "maniana" do wszystkiego. Drugi minus pobytu to niestety miejscowi, którzy traktują gringo jak chodzący bankomat i są zdecydowanie natarczywi, ale jest to oczywiście niezależne od organizatora i jest to miejscowy folklor. Trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić, albo odpowiadać po rosyjsku - lokalsi nie zakładają, że coś dostaną od naszych wschodnich sąsiadów. Przechodząc do plusów: absolutnie wszystko poza tym! Lokalizacja hotelu super, plaża fantastyczna, obsługa w hotelu bardzo przyjazna (choć nie lubią się spieszyć), dodatkowo przepiękne widoki, dobre jedzenie (kilka barów i restauracji z różnymi ofertami!) i drinki dużo mocniejsze niż w Europie. Aura w porze suchej również rozpieszczała - pomimo 30 stopni z uwagi na świeżą bryzę nie jest się w ogóle zmęczonym i spoconym. Polecamy zdecydowanie lody i kawę. Oferta wycieczek dodatkowych również jest bardzo bogata i każdy znajdzie coś dla siebie. Podsumowując: bardzo gorąco polecamy!