Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Chciałem podzielić się swoimi spostrzeżeniami z wyjazdu na wyspę Margarita. Prawie dokładnie w tym samym terminie w zeszłym roku wybraliśmy się z Rainbow do Tajlandii, objazd (Esencja Tajlandii) + wypoczynek, i byliśmy bardzo zadowoleni z tego wyjazdu. Zarówno przelot, objazd jak i wypoczynek pokrywały się w 100% z opisem oferty na stronie Rainbow. Zachęceni bardzo udaną wyprawą do Azji postanowiliśmy tym razem polecieć na zachód. Zdecydowaliśmy się na ofertę Egzotyka Light. W przeciwieństwie do Tajlandii gdzie w czasie objazdu codziennie zmienialiśmy hotel, na Margaricie ze względu na jej niewielki obszar nie ma takiej potrzeby. Mimo wszystko, żeby nie spędzić 2 tygodni w jednym hotelu postanowiliśmy w pierwszym tygodniu skorzystać z 4-gwiazdkowego hotelu Hesperia Playa el Agua a w drugim tygodniu zdecydowaliśmy się na 5-gwiazdkowy Sunsol Ecoland. Ale najpierw trzeba dolecieć na Margaritę i tu mamy pierwszy zonk. Do Tajlandii lecieliśmy Dreamliner'em Lot-u (czarter). Na Margaritę Rainbow lata Airbusem A330-200 hiszpańskiej linii Plus Ultra. Jeżeli miałbym jednym słowem podsumować ten przelot to użyłbym słowa "masakra". Mam 185cm wzrostu i jestem szczupły. Siedzenia w klasie ekonomicznej są zamontowane tak gęsto, że nawet przez chwilę nie mogłem usiąść normlanie i przez 12 godzin i 10 minut lotu w tamtą stronę albo siedziałem bokiem albo stałem. Airbus A330-200 linii Plus Ultra w klasie ekonomicznej ma następującą konfigurację miejsc: 3-3-3. Jednak ostatnie 6 czy 7 rzędów jest skonfigurowanych 2-3-2. Dostaliśmy z żoną miejsca gdzie były 2 fotele w rzędzie i mogę jednoznacznie stwierdzić, że jest tam mniej miejsca na nogi niż w w rzędach 3-3-3 (wracaliśmy siedząc w rzędzie z 3 fotelami i było deczko luźniej). Koców i poduszek starczyło dla niewielkiej liczby pasażerów także proszę wziąć to również pod uwagę (szczególnie w locie powrotnym kiedy bardzo zmarzliśmy - piszę ten tekst kaszląc i pociągając nosem). Po przejściu kontroli paszportowej i odebraniu bagaży czekały na nas autokary, które rozwoziły ludzi do poszczególnych hoteli i później zabierały nas na objazd/wycieczki. Nie mogę nie porównać tych autokarów do tych które Rainbow podstawił w Tajlandii. W Tajlandii były to nowe lub prawie nowe autokary z dostępem do wi-fi a w Wenezueli jeździliśmy tak na oko 30-sto letnimi gratami. Po kilkudziesięciu minutach transferu dotarliśmy do naszego pierwsze hotelu i zostaliśmy zakwaterowani w jednym z bungalow'ów. Przelot określiłem słowem "masakra" to bungalow w którym znajdował się "apartament" o numerze 5121 muszę określić znacznie gorzej - dramat, żenada i masakra. O ile dobrze pamiętam w każdym bungalow'ie znajdują się 3-4 "apartamenty". Rainbow rzekomo sprawdzał je wszystkie przed ściągnięciem turystów i sprzedaje te "cuda" jako 4-gwiazkowe. Nasz "apartament" był obrzydliwy. Pełno pajęczyn pod sufitem, pomiędzy framugą okna a ścianą kilkucentymetrowa przerwa od podłogi do sufitu przez którą wchodziło robactwo do "apartamentu". Wiem, że trudno to sobie wyobrazić ale w łazience było jeszcze gorzej... Podsumowując, był to taki duży pokój w hotelu robotniczym z wczesnych lat 80-tych, któremu przyznanie jednej gwiazdki było nadużyciem. Pierwszej doby byliśmy w 3 różnych "apartamentach" i ostatecznie wybraliśmy wersję Premium (tam słowo premium nabrało zupełnie nowego znaczenia) za którą musieliśmy dopłacić 60 USD za 6 dni (biuro podróży nie wykazało najmniejszych chęci aby pokryć te koszty czy w nich partycypować). Teraz może napiszę kilka słów na temat wyżywienia w Hesperia Playa el Agua, które jest tylko trochę lepsze niż zakwaterowanie. Bardzo monotonne, z niewielkim wyborem - to śniadania. Obiady i kolacje są trochę lepsze ale mimo wszystko dużo poniżej 4-gwiazdkowego standardu. Na plus można zaliczyć często serwowane ryby oraz hiszpańskie wino serwowane do obiadu i kolacji (białe i czerwone chociaż mamy podejrzenia, że do butelek było przelewane wino z opakowań zbiorczych). Zdecydowanie na plus można zaliczyć piękną, szeroką i ciągnącą się na kilka kilometrów plażę z łagodnym zejściem do morza - niestety dosyć często pojawiały się w wodzie nieszkodliwe glony. Na plus również można zaliczyć główny basen oraz fakt, że w hotelu przebywało mało ludzi. A propos ludzi musicie zdawać sobie sprawę że na całej wyspie oprócz Wenezuelczyków (ktoś mówił, że byli tam również Kolumbijczycy) możecie spotkać TYLKO Polaków i Rosjan. No więc człowiek o europejskich rysach twarzy będzie albo Polakiem albo Rosjaninem - muszę przyznać że było to dość dziwne uczucie. To co Rainbow nazywa objazdem w przypadku Margarity nie ma z objazdem nic wspólnego. To są po prostu trzy wycieczki - dwie całodniowe i jedna półdniowa (Smaki Margarity). Co ważne chciałbym zwrócić waszą uwagę na fakt, że opis na stronie Rainbow jest niezgodny z tym co zastaliśmy na miejscu. Jeżeli myślicie że wybierając Egzotykę Light drugiego, trzeciego i czwartego dnia pojedziecie na wycieczki to się mylicie. Drugiego dnia jest spotkanie z rezydentem i wtedy wybieracie terminy wycieczek. My lecieliśmy z Warszawy we wtorek więc na wycieczki wybraliśmy się w czwartek (Margarita w pigułce), sobotę (Smaki Margarity) oraz niedzielę (Jeep Safari). Wszystkie wycieczki były zgodne z opisem na stronie Rainbow. Wykupując pakiet Egzotyka Light musicie pamiętać że na miejscu trzeba dopłacić 85 USD od osoby. Margarita w pigułce (nie pamiętam ile ta wycieczka kosztuje na miejscu u rezydenta poza pakietem) była bardzo fajna. Nasze przewodnik Aleksander bardzo fajnie i ciekawie opowiadał o wyspie a w drodze powrotnej dokładnie informował do jakiego hotelu jedziemy, za ile tam będziemy i jaki hotel będzie następny więc z czystym sumieniem możemy polecić tę wycieczkę. Wycieczka Smaki Margarity to bardzo duża pomyłka. Pojechaliśmy na nią z Sebastianem, który mieszka na Margaricie ponad 10 lat. Poza pakietem kosztuje 40 USD od osoby i gdyby ta wycieczka nie wchodziła w skład pakietu Egzotyka Light to byłby to najgorzej wydane 80 USD. Sebastian wiezie was na "zamek", pokazuje wam kościółek a następnie prowadzi was do sklepu z rękodziełem z którym najprawdopodobniej ma układ (dostaje dolę od każdego zakupu). Później jedziecie do "lodziarni", na degustację czekolady do jakiegoś zakładu rzemieślniczego (jak wchodziliśmy do zakładu to pani wkładała miskę z czekoladą do mikrofalówki i ją tam podgrzewała!!!), do sklepu z alkoholami gdzie będzie degustacja rumu i innego alkoholu oraz do centrum handlowego. Wydaje mi się, że w tych miejscach (oprócz centrum handlowego) Sebastian również ma układ ze sprzedającymi (w lodziarni pracownik dosłownie zapisywał zakupione przez nas rzeczy na kartce żeby później najprawdopodobniej rozliczyć się z Sebastianem). Muszę przyznać że byliśmy bardzo zdegustowani tą wycieczką. Sebastian w przeciwieństwie do Aleksandra niewiele się odzywał (popsuł się mikrofon w autokarze). W drodze powrotnej cały czas milczał, nie było żadnych informacji do jakiego hotelu jedziemy, za ile tam będziemy, jaki hotel będzie następny itp. - dodam tylko że wracaliśmy 1:45 minut. Na Jeep Safari pojechaliśmy również z Sebastianem i była to wycieczka zgodna z opisem na stronie Rainbow. Po tygodniu w Hesperii bardzo sprawnie zostaliśmy przetransferowani do Sunsol Ecoland. To hotel o zdecydowanie lepszym standardzie ale jeżeli spodziewacie się 5 gwiazdek jak na stronie Rainbow to niestety was rozczaruję. Porównując do standardu europejskiego temu hotelowi dałbym 2,5 gwiazdki. Wyżywienie również było lepsze niż Hesperii. W Sunsol są 3 restauracje, bar z jedzeniem (w restauracjach dania pokrywają się w 80-90% więc nie ma co liczyć że w każdej zjemy coś innego) oraz 5-6 barów z napojami i alkoholami . W barze z jedzeniem od około 16:30 serwowane są burgery, hot-dogi i empanady - przepyszne empanady z cienkiego i delikatnego ciasta z nadzieniem serowym. Można je też dostać na śniadanie i czasami na kolacje (wtedy też są serwowane z mięsem i owocami morza) jednak robi je inna osoba i są z grubego ciasta, za dużo jest nadzienia i są o wiele gorsze niż te podawane na podwieczorek. Dodam jeszcze, że na jedną wycieczkę pojechaliśmy z lokalsami. Była to wycieczka katamaranem na wyspę Cubagua. Fantastyczna wyprawa, super ekipa (9-cioro Polaków i reszta Wenezuelczyków), bawiliśmy się znakomicie rum się lał od rana. Dostaliśmy namiary na organizatora od znajomych poznanych już na Margaricie i jeżeli ktoś ma ochotę skorzystać to z czystym sumieniem polecamy Raula (nr tel i whatsapp +58 412 369 2322) - w Rainbow identyczna wycieczka kosztuje 110 USD od osoby i popłyniecie chyba z samymi Polakami a Raul sprzedaje tę wycieczkę za 66,50 USD/osoba. Wylot do Warszawy jest w nocy z wtorku na środę o godzinie 0:20 jednak z hotelu Sunsol Ecoland zabiera was autokar już o 18:00. Mniej więcej około 20:30 - 21:00 jesteście już odprawieni, bagaż nadany, macie karty pokładowe i perspektywę oczekiwania przez kolejne 3,5 - 4 godziny. W maleńkim terminalu są sklepy, 2 knajpy ale i tak dłuży się bardzo a perspektywa lotu linią Plus Ultra na pewno nie poprawia humoru (nasz lot powrotny trwał troszkę ponad 10 godzin). Jeżeli się wahacie czy lecieć czy nie mam nadzieję, że mój wpis pomoże wam podjąć decyzję. Pogoda i słońce gwarantowane a resztę mam nadzieję w miarę dokładnie opisałem.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Usytuowanie hotelu I jego atrakcje - ciekawe i godne polecenia. Natomiast postawa rezydentów, brak jakiegokolwiek wsparcia dla osoby, która doznała wypadku lub problemów ze zdrowiem - tragiczna. Zerową empatia czy jakąkolwiek chęć pomocy
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wenezuela, piękny kraj który podobnie jak BP Rainbow ma najlepsze lata już za sobą. Dotarliśmy do hotelu wieczorem po 20 godzinach podróży. Pokój, który otrzymaliśmy był bez prądu, i nikt przez 1,5 godziny nie umiał sobie z tym poradzić. Na recepcji obiecywali, że już za chwilę, za moment będzie zasilanie, ale nie było. Zadzwoniłem do rezydenta BP Rainbow z informacją, jaki jest problem i poprosiłem o zmianę pokoju. Rezydent podobnie jak recepcja powiedział, że zaraz to naprawią i nie ma możliwości zmiany pokoju bo nie ma wolnych. Tak więc przyszło na spędzić noc w pokoju bez światła, klimatyzacji (+40 stopni), toalety, prysznica, w ubraniach z podróży. Rano, poranna toaleta w publicznej łazience, szybki prysznic przy basenie i telefon do rezydenta, który ponownie poinformował mnie, że zaraz prąd będzie i nie ma wolnych pokoi. A potem nastąpił "najazd" wenezuelczyków dla których pokoje były. Na złożoną reklamację BP Rainbow zaproponował Voucher 100zł ( sto złotych) . Hotel w którym byliśmy , oraz wszystkie w pobliżu ograniczają się do malowania ścian, żeby wyglądało schludnie. Czynny 1 bar i to w wyznaczonych godzinach. Jedzenie smaczne . Drugi raz bym tam nie poleciał.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel bardzo słabej jakości jak na karaibskie warunki. 1. Wyżywienie bardzo niskiej jakości , monotonne , brak czarnej herbaty, brak pieczywa nie słodzonego do sniadania, brak warzyw (poza sałata i pomidorami), jedna wędlina i jeden ser żółty przez cały tydzień. Rano w restauracji latają ptaki nie sposób zostawić talerza bez opieki , cała gromada zasiada na talerzu . Jest to bardzo nie higieniczne, 2. Pokoje ubogie nawet nie skromne. Brak czajnika , brak suszarki do włosów( można wypożyczyć w recepcji), brak lampek nocnych przy łózkach , brak krzesełka w pokoju .Pościel stara zużyta poplamiona. Koce stare zużyte zmechacone. Pokoje w strefie ciszy w jeszcze gorszym stanie. Klimatyzacja musi być włączona non stop z uwagi na dużą wilgotność więc polecam ciepłą piżamę i dla kobiet szlafrok . 3.Basen czynny od godziny 10 do 19 , bary basenowe i plażowy czynny od godz 11. 4. Animacje bardzo słabe. 5. Plaża z wydzielona częścią kąpielową - brak możliwości pływania z uwagi na duże fale i prądy silne. 6. Rezydent Pan Wiktor - bardzo nie miły , wręcz nie grzeczny , nie pomocny . Może to zmęczenie ? byłam na przed ostatnim turnusie... Hotel nie wart ceny jaką zapłaciłam. Personel nie miły , jak jest problem udają że nic nie rozumieją po angielsku. W weekend podczas najazdu lokalnych gości turyści z Polski są wręcz ignorowani przez obsługę barową i kelnerską.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Už let byl předzvěstí toho,že vše bude špatně. Hotel zanedbaný,pokoj plesnivý,přestože jsme si připlatili, pokoj který nám dali byl děsný. Vlastně ani neřeší kam vás nacpou. Byli jsme velmi zklamáni.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogólnie wyjazd jako wyjazd oceniam pozytywnie. Wokół hotelu bajecznie i na okolicy ta bajka się kończy. W pokojach dramat biorąc pod uwagę iż jest to Wenezuela mimo wszystko jakiś standard minimalny byłby mile widziany.W pokojach wilgoć do tego stopnia ,że polecam ładowarki bezprzewodowe (telefony odmawiają podłączenia)ponieważ zawilgnięte wejścia do ładowania. ,ciśnienie wody w każdym pokoju inne w jednych minimalne w innych wodospad :). Zasięg internetu dramatyczny , jedzenie monotonne .szału nie ma jeśli chodzi o hotel. Wycieczki : jeśli chodzi o wyspę Cubagua polecam w 100% piękne plaże .Wycieczka Margarita w pigułce warta polecenia,ale Smaki Margarity strata czasu . Czy wrócilibyśmy do tego hotelu raz jeszcze? Zdecydowanie NIE.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Z proponowanych wycieczek to tylko jeep safari warte zaliczenia i to też mocno naciągane ( nie tyle co sama jazda jeppem co dobry obiad przy pięknej plaży pytanie czy dla tego jednego obiadu warto -no raczej nie.( No może widok flamingów troche podbija ocenę)Smaki Margarity przemilczymy bo dość już było tu pisane :) Ktoś kto preferuje trochę większą aktywności wynudzi się okropnie ( nawet dzieci) no bo wejście na twierdzę wśród tłumów ludzi by zobaczyć zachód słońca czy wiazd na punk widokowy a potem 5 min spaceru:)by zobaczyć z gory "las deszczowy"( cieszyłem sie że zobaczę las deszczowy ale.zawiodlem się)-trudno nazwać czymś ekscytującym. W skrócie jeśli Wenezuela to -parki narodowe ,wodospady ,delta rzeki , indianie dzika przyroda itp ,-zwiedzanie Margarity można sobie odpuścić bo tak Wenezuela nie wygląda.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pokój standard na 2*,łazienka syf,jedzenie monotonne ,kontakt w języku angielskim z personelem mizerny, samolot duzy ale miejsca mniej niż w czarterach kilkugodzinnych męczarnia, posiłek w samolocie parodia ,jednym słowem naciąganie ludzi na pieniądze chyba że ktoś to kupi w laście za grosze regularna cena nie adekwatna do jakości wycieczki
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Podczas mojego pobytu na wakacjach w hotelu trwała budowa w godzinach od 7-22 pracowały głośne maszyny - odpoczynek w takich warunkach nie jest łatwe. Pokój bardzo brudny, pleśń na ramię łóżka, łazienka pokryta grubą parszywą kurzu oraz kamienia. Przez cały mój pobyt nie doprosiłam się naprawy spłuczki w toalecie oraz sejfu do pokoju. Jest to kraj dość nie bezpieczny więc jak jest brak dostawy prądu to nie działa monitoring, nie mając sejfu w pokoju cały dobytek musiałam nosić ze sobą.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd oceniam na plus, pokoje skromne, nie można liczyć na luksus. W hotelu pomimo że trwał sezon trwały prace remontowe, które utrudniały hałasem pobytem. Z uwagi na dużą ilość gości panowały ogromnie kolejki po jedzenie, a w restauracjach panował upał. Obsługa miła....