5.8/6 (33 opinie)
6.0/6
Fenomenalna wycieczka, którą mogę polecić każdemu! Wyjazd do Kenii od zawsze był moim marzeniem i zdecydowanie się nie zawiodłam. Bardzo zróżnicowany program safari, zawiera najwięcej parków ze wszystkich dostępnych wycieczek Rainbow. Przemili i zawsze uśmiechnięci ludzie, przepiękne widoki i ogromne ilości zwierząt chodzących tuż koło samochodu na każdym zrobią wrażenie. Każdy park zapewnia zupełnie inne widoki i przeżycia. Drogi w Tsavo East pokryte pomarańczowobrązowym pyłem zapewniają typowo afrykański klimat. Amboseli nie bez powodu nazywany jest krainą słoni, zachwyca także mokradłami i podmokłymi terenami tętniącymi życiem. Park przy jeziorze Nakuru wygląda na wyjęty wprost z filmu przyrodniczego - żyrafy skubiące liście obok stad zeber i antylop oraz setki olbrzymich ptaków sunących nad powierzchnią wody mogą wprawić jedynie w zachwyt. Masai Mara - olbrzymie tereny pokryte trawami, na których możemy spotkać wielkie stada gnu i zeber, natomiast w cieniu pod drzewami wylegują się lwy i gepardy. Bardzo polecam wybrać się także na fakultatywny rejs po jeziorze Naivasha - możliwość obserwacji niezwykłego spektaklu w wykonaniu polujących bielików afrykańskich. Po Kenii przemieszczamy się 8-osobowymi busikami z podnoszonym dachem na czas safari. Absolutnie nie mogę narzekać na brak miejsca i wygody, gdyż była nas tylko 4 w samochodzie, jednak przy większej ilości osób komfort mogłby być znacznie ograniczony. Codziennie każdy dostaje zapas wody, co stanowi miłe udogodnienie. W trakcie każdego dłuższego safari są też przerwy i normalne toalety na terenie parków, także tym także nie trzeba się przejmować. Są to jedyne miejsca, gdzie wychodzimy z samochodów także klapki/ sandały jako obuwie na safari w zupełności wystarczą. Wbrew wcześniejszym komentarzom w każdej lodgy w której spaliśmy prąd był 24/7, w razie potrzeby w gotowości były także generatory. Najmilej wspominam lodgę Voi, znajdującą się na wzniesieniu w pobliżu wodopoju. Z tarasu podczas posiłków można podziwiać całe stada słoni, jest również możliwość zejścia niżej i podziwiania tych majestatycznych zwierząt z odległości kilku metrów. Zdecydowanie na wszelkie pochwały zasługuje także przewodnik Krzysztof - niesamowity człowiek, z ogromną pasją i wiedzą, znający chyba wszystkie gatunki zwierząt w parkach i liczne ciekawostki na ich temat. Na bieżąco modyfikował plan wycieczki tak, abyśmy mogli jak najwięcej czasu spędzić w parkach i zobaczyć jak najwięcej zwierząt. W mojej opinii jedynym minusem wyjazdu jest w sumie sam przelot, samolot czarterowy EnterAir na tak długą trasę po prostu się nie sprawdza. Brak zapewnionego jakiegokolwiek darmowego posiłku i napoi podczas 10-godzinnego lotu oraz brak jakichkolwiek dodatkowych udogodnień to znacząco niższy standard niż przeloty oferowane przez inne linie na takie długie dystanse. Jest to jednak tylko środek do celu, a całość wycieczki zdecydowanie wynagradza tą jedną niedogodność :) CO ZABRAĆ: miękka torba do przepakowania się na safari, obowiązkowo lornetka, coś ciepłego bo rano i wieczorami można zmarznąć, jakieś drobne przekąski na wszelki wypadek, spray na komary, można zabrać także drobne upominki, kredki i zabawki dla dzieci do przekazania nauczycielowi w wiosce Masajów- radość dzieciaków bezcenna :)
Joanna Maria, Turka - 14.08.2023
28/28 uznało opinię za pomocną
6.0/6
Bardzo dobrze skonstruowany (ludzki) program wycieczki. Dzień na odpoczynek w hotelu w Mombasie po męczącym locie (w samolocie Smartwings jest bardzo ciasno, polecam wybierać siedzenia z dodatkową przestrzenią na nogi, szczególnie przy nocnym przelocie) bezcenny. Hotel Mombasa ładnie położony nad Oceanem z dużym i głębokim na ponad 2m basenem, ale łazienki nie remontowane od lat, a w kranie słonawa woda. W hotelu oprócz nas sami Kenijczycy i lokalna kuchnia, co było dodatkowym walorem poznawczym wyjazdu. Pilotka Magda znakomita organizatorka, dobrze zorientowana na miejscu, sprawnie i szybko reagowała na na nasze prośby i potrzeby. Każdego dnia omawiała inny temat związany z regionem i przekazywała niezbędne informacje w sposób zwięzły. Kolejne odcinki trasy zaplanowane akurat, żeby się nie zamęczyć. Poranne wstawania na safari (na ogół 5:30), jak najbardziej do przeżycia jeśli poszło się spać odpowiednio wcześnie. Wszystkie lodże noclegowe (poza jedną nad jeziorem Naivasha) były świetne. Na 6+ zasługują Voi Safari w Tsavo i bajeczna lodża nad jeziorem Elementaita. Do wszystkich posiłków woda, kawa (rozpuszczalna!) i herbata w cenie. Płatne piwo/cydr (0,5l od 350 do 500 szylingów) wino butelka od 2 tys. szylingów. Lot balonem, chociaż kosztowny, wart jest każdej ceny i wstania o 4:00 rano. Do miejsca startu jedzie się godzinę, więc mamy dodatkowe nocne safari. Wszystko zorganizowane perfekcyjnie. Pilot doskonały - start i lądowanie bez zarzutu. Niezależnie od tego czy z góry akurat zobaczymy więcej zwierząt czy mniej, widoki są przepiękne i jest to doświadczenie wyjątkowe. Absolutnym hitem jest angielskie śniadanie na trawie (niewiele jest okazji, kiedy możemy wyjść z auta na sawannie): gorące ręczniki, białe obrusy, porcelana, jajka na bekonie, tosty, naleśniki, drinki, co kto sobie zażyczy:) Doskonała obsługa. Nam trafiła się dodatkowa atrakcja: odwiedziła nas lwica! Personel zachował spokój. Lwica okrążyła obóz i zniknęła w zaroślach. Kierowca/tropiciel Evans - znakomity. Dzięki niemu zobaczyliśmy i wielką i brzydką piątkę, a także całe mnóstwo innych zwierząt i ptaków. Pod nieobecność pilotki sam stawał się przewodnikiem. Chętnie też rozmawiał z nami na różne tematy i odpowiadał na nasze niezliczone pytania:) Jedyny minus tego wyjazdu to samochód wysłużony minibus Nissan. Myślę, że biuro Rainbow powinno pomyśleć o lepszych samochodach, które lepiej się sprawdzą zarówno na safari jak i przy długich szosowych przejazdach. Mieliśmy okazję jechać Toyotą terenową przy okazji lotu balonem, i safari w takim aucie, to zupełnie co innego niż w naszym busie. Na wycieczce byliśmy na początku grudnia, i polecam tę porę. Choć nie widzieliśmy wielkiej migracji, to zwierząt było bardzo dużo. Większość (łącznie z lwami, słoniami i nosorożcami) na wyciągnięcie ręki. W grudniu sawanna jest zielona i kwitnąca (!), a na drogach nie ma kurzu. Jest dużo wody w licznych sadzawkach i wodopojach. W jeziorach na dnie Wielkiego Rowu Afrykańskiego też jest dużo wody, a więc i obfitość ptaków. Warto pamiętać, że nad Oceanem jest bardzo gorąco i wilgotno, a w interiorze (1500-2000 m n.p.m) panuje zupełnie inny klimat. W nocy temperatura spadała do 10 stopni. W lodży namiotowej dostaliśmy termofory do łóżka:) Komarów jest mało, ale są, więc profilaktyka antymalaryczna wskazana. Na lotnisku przy wymianie dolarów na szylingi część należy wziąć w banknotach po 100 szylingów, które są bardzo potrzebne do dawania napiwków (zamiennie banknoty 1 USD). Na część pobytową wybraliśmy hotel Baobab (pokój z widokiem na ocean), i to był dobry wybór. Hotel przepięknie położony, o bardzo wysokim standardzie. Polecam wieczorne pokazy zespołu taneczno-akrobatycznego Jumbo Team.
Barbara, --- - 30.12.2024 | Termin pobytu: grudzień 2024
5/5 uznało opinię za pomocną
6.0/6
Wycieczka objazdowa Hakuna Matata to Safari po pięciu Parkach Narodowych, tak różnych od siebie pod względem krajobrazu i roślinności. Z wielkiej piątki nie udało się zobaczyć jedynie lamparta, ale godnie zastąpił go gepard, spotkany w Tsavo East. Wielkie stada słoni w Tsavo East oraz Amboseli niemal na wyciągnięcie ręki. W Nakuru spektakl taplących się w błocie nosorożcy, które później przeszły przed naszymi samochodami. Stada bawołów, zebr, antylopy (bawolce, kudu, gnu, kobe, elandy, inmpale, thomsona, dikdiki), żyrafy, hieny, pawiany, hipopotamy, guźce oraz lwy spotkane we wszystkich Parkach robiły niesamowite wrażenie i kumulowały emocje podczas obserwacji ich na wolności. W Amboseli i Nakuru stada flemingów, pelikanów oraz różnego rodzaju ptactwa. Wszystko to dzięki naszemu wspaniałemu kierowcy Stev’ovi oraz Pani Karolinie, naszej pilotce na safari, która dzieliła się wiedzą oraz czasem między trzy busy. Dodatkowym atutem była wspaniała i przyjazna atmosfera w zgranej przesympatycznej 17-osobowej grupie uczestników safari . Co do standardów w lodgach, to odczucia wszech miar bardzo pozytywne, jeśli chodzi o lokalizację z pięknymi widokami ( VOI Safari Lodge w Tsavo East i La Maison Royal Lodge w Masai Mara na wzgórzach, Sentrim Amboseli Lodge u stóp Klimandżaro), warunków pobytowych oraz wyżywienia (należy zabrać ze sobą na objazd do przepakowania plecaki lub torby materiałowe podróżne 60L, walizki podróżne zostawiamy w pierwszym hotelu tranzytowym w którym, jesteśmy zakwaterowani po przylocie, a następnie po safari przywożone są busami na lotnisko po locie z Nairobi, skąd rozwożeni jesteśmy do hoteli docelowych). W Nairobi wizyta w Giraffe Center z możliwością karmienia i kontaktu bezpośredniego z tymi przepięknymi zwierzętami oraz w muzeum Karen Blixen, autorki Pożegnania z Afryką. Ze względu przesunięcia pory deszczowej na styczeń nie zobaczyliśmy Kilimandżaro, które spowite było chmurami deszczowymi. Podczas całego Safari temperatury bardzo przyjemne około 26 stopni, co pozwalało na bardzo komfortowe warunki obserwacji zwierząt. Program wycieczki dostosowany do osób bez względu na wiek.
Waldemar, Radwanice - 24.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024
11/11 uznało opinię za pomocną
5.5/6
Niesamowite przeżycie. Tyle różnych parków. Tyle różnych zwierząt. Nie udało się tylko zobaczyć lamparta! Poczynając od Pani Karoliny, na kierowcach kończąc, wszyscy bardzo pomocni! Lodge bardzo dobre, no może poza tą w Tsavo, ze względu na sporą ilość owadów ale miała i ona swój urok. Z czystym sumieniem POLECAM!
Anna, Siedlce - 26.01.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024
5/5 uznało opinię za pomocną