4.1/6 (45 opinii)
Kategoria lokalna 4
2.5/6
jedzenie niezbyt różnorodne, pokoje w miarę czyste i zadbane, obsługa miła. trzeba nosić przy sobie kubki do których barmani nalewają napoje, allinclusive różni się od tego znanego z turcji (mirador) czy choćby bułgarii (miramar) na ogromny minus dla guitar central park. do leżaków przy basenie kolejka ludzi z ręcznikami już po godzinie ósmej rano. bez zajęcia ręcznikiem leżaka nie sposób znaleźć wolnego miejsca. przy barze basenowym okropny zapach z kubłów od śmieci. ostatniego dnia pobytu obudziły mnie chałasy dochodzące z pojemnika na śmieci znajdującego się w pokoju. okazało się że do pokoju dostał się szczur, prawdopodobnie przez otwatre okno balkonowe (pokój na drugim piętrze). o 2 nad ranem z dziećmi przeniesiono nas do innego pokoju. piękna i malownicza miejscowość i to jest ogromnym plusem który częściowo rekompensuje w/w kwestie.
2.0/6
Rzeczywistość mocno, podkreślam mocno odbiegała od tego co Biuro Rainbow obiecywało w ofercie. Zarezerwowaliśmy hotel 4 gwiazdkowy z pięknym, jasnym, czystym i odświeżonym pokojem, a zostaliśmy zakwaterowani w budynku 3 gwiazdkowym (nawet nie zasługuje na 3 gwiazdki) w pokojach nienadających się do zakwaterowania, nieposprzątanych, brudnych, starych, zdewastowanych, zdemolowanych, meble poniszczone, zużyte, połamane krzesła, drzwi w makabrycznym stanie, łazienka zagrzybiała i brudna. NIEUDANY URLOP!!!
1.5/6
Stary, zaniedbany, nieremontowany hotel (podobno któraś część jest odremontowana, tak pisze Rainbow, ale ja jej nie widziałem) zbudowany z najtańszych materiałów. Klatka schodowa i korytarze bardzo wąskie, pokoje bardzo małe. Dostałem z żoną pokój na 2 piętrze, z dwoma pojedynczymi łóżkami, widokiem na śmietnik i umywalką w pokoju, zamiast w łazience (!!!). A miało być najwyższe piętro i podwójne łóżko. Po zgłoszeniu tego do rezydentki, 2 dni później dostaliśmy inny pokój, na 1-wszym piętrze, z widokiem na parking, minilodówką i umywalką normalnie, w łazience. Trochę lepszy. Wszędzie najtańsze meble z płyt wiórowych, okleina poobrywana, na ścianach i wokół klimatyzacji GRZYB. Ogólnie to cały pobyt mieliśmy poczucie, że zostaliśmy oszukani co do klasy hotelu. W rozmowach z innymi Polakami też to słyszeliśmy. Rozumiem, że kupuję wczasy w hotelu 2 - 2,5 gwiazdkowym, wtedy nie mam zastrzeżeń co do jakości, bo wiadomo że będzie kiepska. Ale kupując miejsce w hotelu 4-gwiazdkowym człowiek oczekuje czegoś lepszego. Szczególnie, że wycieczka tania nie była. Codziennie w pokoju były mrówki, szczególnie upodobały sobie szafkę nocną. Przez balkon przebiegał ich ciąg komunikacyjny, można było z tego zrobić jakiś film przyrodniczy ;) Stan od zewnątrz: od ulicy trochę elewacja odnowiona, za to z dziedzińca widać dużo rdzy i odpadającego tynku. W sumie to bardzo dużo. Te * * * * nie wiem na jakiej podstawie dostał. Jak dla mnie to najwyżej 2,5 * powinien mieć. Na 3 na pewno nie zasługuje. W Polsce na pewno by 3 nie dostał. Jedzenie baaardzo monotonne, codziennie te same dodatki, a główne dania niezbyt smaczne. Np. mięsa w sosah pieczeniowych z proszku, napoje owocowe sztuczne, szejki mleczne też oczywiście z proszku, a pomidory jeszcze nie do końca dojrzałe i bez smaku. Wina do obiadu i kolacji najtańsze. Co prawda ryby były codziennie, ale inne owoce morza też po taniości kupowane, najgorszej klasy jakości. Pod koniec tygodniowego pobytu ciężko było na to juz patrzeć, a co dopiero jeść.
1.0/6
Wakacje w tym hotelu to była wielka porażka. Jedynym plusem była ciekawa okolica. Hotel w opisie biura podróży ma 4 gwiazdki, ale są tam budynki zarówno 4 jak i 3 gwiazdkowe, choć moim zdaniem standard jest poniżej 3 gwiazdek. Pokoje malutkie, meble zniszczone. Jak przyjechaliśmy to nasz pokój był nieposprzątany. Zapłaciliśmy za 4 gwiazdki, a po rozmowie z obsługą dowiedzieliśmy się, że jesteśmy w części 3 gwiazdkowej. Również na naszym budynku była tabliczka z 3 gwiazdkami, jednak po rozmowie z rezydentem zostały one zdrapane. Obsługa nie radzi sobie z problemowymi gośćmi (tzn. grupą pianych nastolatków, którzy w środku nocy włóczyli się po korytarzu, krzyczeli i pukali do drzwi) oraz z bałaganem. Jedzenie niesmaczne i codziennie praktycznie to samo. Przekąski między posiłkami to chipsy i orzeszki oraz hot-dogi tylko w godzinach 12-17, przy czym stojąc prawie 30 minut w kolejce o godzinie 17:03 już ich nie dostaliśmy. Pomimo wykupionej opcji all inclusive, nieraz usłyszeliśmy od obsługi, że czegoś nie dostaniemy bo nie mamy all inclusive. Napojów nie można było zamówić bez karty, a wtedy to i tak tylko jeden na kartę. Raz, kiedy chcieliśmy zamówić napoje dla 6 osób (staliśmy wszyscy przy barze) to barman nie chciał wydać takiej ilości, nie dopuszczając nas do głosu i krzycząc żebyśmy się wynosili (out! weg!). Przy obiedzie dostaliśmy napoje w papierowych kubkach (kiedy wszyscy mieli w szklankach), a kelner zapytany o powód chamsko odpowiedział, że nie dostaniemy szklanek, bo "Polacy i Niemcy tłuką szklanki". Dodatkowo w umowie jest napisane, że w hotelu jest bezpłatne wifi w strefach ogólnodostępnych i owszem był darmowy internet, lecz tylko przez 20 min.