Opinie o Kalifornia i Arizona - Wild Wild West
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Amerykańska przygoda
Jacek, Tomaszów Mazowiecki 21.05.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWyjazd do USA bardzo fajny, zwiedzanie czterech stanów to dużo atrakcji. Pani Kasia bardzo fajnie opowiadała o Ameryce o tradycjach jakie tu panują. Canyony,parki narodowe ,miasta to duże wrażenia dla oczu ,niezapomniane widoki. Dla mnie San Francisco i Grand Canton szczególnie nad którym leciałem to mega przygoda...Pozdrawiam
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
uczta dla oczu
Joanna, WarszawaJoanna Mierzwinska 13.07.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeprzepiękne widoki,kanion Antylopy to cuda przyrody, Wielki kanion zlotu helikoptera pokazuje różnorodność dzieł natury, San Francisco piękne miejsce do zwiedzania.Wiele innych niezapomnianych widoków.Najbrzydsze miasto to Las Vegas kicz ,plastik,hałas ale jest tam świetna restauracja Gordona Ramzeja wyśmienite burgery.Pani pilot starała nam się pokazać dodatkowe perełki których nie było w programie świetnie dogadywała się z grupą Bardzo polecam tę wyprawę
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spełnione marzenia
Anna, Lublin 12.03.2025 | Termin pobytu: październik 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parzeNiezapomniany wyjazdy. Wspaniały , oddany przewodnik Piotr. Człowiek, któremu się chce!!!!! Wielkie podziękowania za okazane serce, wielką wiedzę i ciekawe opowieści o zwiedzanych miejscach. Pełen profesjonalizm. Poświęcał swój odpoczynek na spędzanie czasu z grupą. Ciekawy program. Bardzo dobre hotele jak na objazdówkę!!!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
super
Michał i Przemek 01.07.2019 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąWycieczka dobrze zorganizowana, w pełni zrealizowana głównie dzięki wspaniałej pilotce p. Kasi - pełen profesjonalizm. Tempo zwiedzania odpowiednie dla wszystkich grup wiekowych. Zobaczyliśmy różne oblicza USA - duże miasta, rezerwat Indian, wybrzeże Pacyfiku, pustynię i góry oraz przepiękne parki narodowe. Polecam każdemu.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
marzenie życia spełnione
Halina 22.11.2023 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeCałe życie marzyliśmy z mężem o zobaczenie choć skrawka nieznanej dalekiej Ameryki.Po Ameryce Południowej,Środkowej nadszedł czas na Północ.Gdy ułatwiono sprawy wizowe ruszyliśmy aby dotknąć, poczuć i stwierdzić warto!!!! Żadne słowa nie opowiedzą tego tylko odczucia zmysłowe nasze zostaną z nami.Po prostu kto ma możliwość (niestety przede wszystkim kwestia finansowa) niech sa to oceni.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
wspaniały Dziki Zachód
Dariusz i Lidia 08.08.2023 | Termin pobytu: lipiec 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeKażdemu, bez wyjątku, polecam tą wycieczkę. Jeśli tylko nie ogranicza Was zasobność portfela, a chcielibyście poznać Amerykę, to Wild Wild West jest strzałem w dziesiątkę. Byliśmy tam z żoną w drugiej połowie lipca tego roku. Przelot do Los Angeles na szczęście bez przesiadek, ale i tak, ze względu na jego długość, był mało komfortowy. Nie zauważyłem jednak, aby ktokolwiek z naszej grupy skarżył się na jet lag. O programie wycieczki mogę tylko powiedzieć: rewelacja. Beverly Hills, ulica Freemont w Las Vegas czy strome ulice San Francisco pozostawiają niezapomniane wrażenia, a przyroda w Parkach Narodowych zapiera dech w piersiach. Widzieliśmy wszystko co było zapisane w programie, a nawet jeszcze więcej. Osobno muszę napisać o naszym pilocie i opiekunie. Był nim Piotr (Bobby), kolorowy ptak, prawdziwy mistrz w swoim zawodzie. Jego umiejętności organizacyjne, głęboka wiedza, dygresje historyczne były na najwyższym poziomie. Nie zapomnę też muzycznych ilustracji adekwatnych do zwiedzanych miejsc. Mam jeszcze kilka uwag praktycznych, które może przydadzą się podczas przygotowywania do wyjazdu. Przylot do Los Angeles. Na lotnisku w LA musicie powiedzieć, że jesteście z grupą turystyczną i będziecie przez dwa tygodnie zwiedzać różne miejsca. Trzeba pokazać adresy hoteli, które dostaniecie wydrukowane w informatorze otrzymanym od przedstawiciela Rainbow na lotnisku w Warszawie. Do USA nie można wwozić żywności, w tym również przetworzonej. Nasze walizki już przy samym wyjściu z lotniska zostały skrupulatnie przejrzane i kilka paczek kabanosów trafiło do kosza z komentarzem, że polskie wędliny są doskonałej jakości. Nie radzę próbować oszukiwać pograniczników, bo i tak sprawdzą i wtedy można być oskarżonym o próbę oszustwa funkcjonariusza. Alkohol (dla zdrowotności) można przywieźć. Bagaż. Nie ma sensu brać wielu ubrań. Temperatury były na ogół (pamiętajcie, że my byliśmy w lipcu) od 30 do 42 stopni. Jedynie nad Oceanem, a w szczególności w San Francisco było chłodniej bo mniej niż 20 stopni. My mieliśmy dwie walizki po 18 kg i dwa małe plecaki. Hotele. Byliśmy w 11-tu hotelach. Kilka z nich było typowymi motelami jak na amerykańskich filmach. Pokoje dość obszerne. Wszystkie (z pojedynczymi wyjątkami) wyposażone w suszarkę do włosów, telewizor, lodówkę, żelazko, ekspres do kawy i mikrofalówkę. Przy ekspresie leżały dwie kapsułki kawy, dwie kawy bezkofeinowe i czasami też herbata. Prąd. Trzeba pamiętać, że w USA napięcie w gniazdkach ma 110 V. Przed wyjazdem trzeba sprawdzić, czy nasz sprzęt jest do takiego napięcia przystosowany. Konieczne też są przejściówki do gniazdka. Gniazdek w każdym pokoju hotelowym jest kilka. Warto zabrać dwie przejściówki lub jedną i do tego rozgałęźnik. Śniadania. Pierwszego poranka wszyscy zgodnie mówili: TEGO NIE DA SIĘ JEŚĆ!! Drugiego dnia, trzeciego i każdego następnego (z jednym, czy dwoma wyjątkami) menu było takie samo: jajecznica z proszku, dziwna w smaku wędlina i poza tym wszystko na słodko: muffiny, gofry, jogurty i pieczywo jadalne wyłącznie po podgrzaniu. Młodzież jadała płatki na mleku. Ja od drugiego dnia wyszedłem z założenia, że jedzenie, a właściwie dostarczenie organizmowi odpowiedniej porcji kalorii, należy do podstawowych potrzeb człowieka, więc zamykałem oczy i jadłem. Pozostałe posiłki. Nie byliśmy głodni. Nasz wycieczka wiodła po południowo zachodnich stanach, gdzie dużo jest lokali z kuchnią meksykańską lub chińską. Zawsze coś się w pobliżu hotelu znalazło. Warto wieczorem pójść do typowego amerykańskiego pubu lub po prostu do lokalnej knajpy, aby poznać miejscowy folklor. Na przykład w Page byliśmy w znajdującym się po sąsiedzku lokalu z muzyką na żywo. W LV koniecznie trzeba pójść na Freemont - tam dopiero jest muza! W Bishop poszliśmy na piwo do pobliskiej kręgielni dopingować uczestników naszej wycieczki. Klimat. Prócz tego co napisałem wcześniej chciałbym dodać, że po wyjeździe w głąb kontynentu zrobiło się naprawdę gorąco. W LA były 34 stopnie, ale już w Yumie czuliśmy się jak byśmy weszli do piekarnika. Było tam 50 stopni w cieniu. Phoenix przywitał nas temperaturą 45 st. Wieli Kanion to 42 stopnie, ale Dolina Śmierci to rekordowe 52 stopnie. Z kolei w San Francisco było tylko 16 stopni, mgła i silny wiatr. Uwierzcie, że do wysokich temperatur można się przyzwyczaić, szczególnie jeśli powietrze ma małą wilgotność, a tam gdzie było skrajnie gorąco to na powietrzu byliśmy tylko po kilkanaście minut. Do rejsu statkiem w SF należy się odpowiednio przygotować. Ubranie na cebulkę i koniecznie wiatrówka. Autokar. Wiele czasu spędziliśmy w autokarze. Jeździło się wygodnie, wspaniałymi amerykańskimi drogami. Przed wyjazdem bałem się szoku termicznego przy wsiadaniu i wysiadaniu, ale nasz kierowca umiejętnie sterował temperaturą klimatyzacji. Tyle uwag na gorąco.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała wycieczka, cudowne wrażenia.
JM 02.11.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWycieczka miała miejsce początkiem września. Program dość intensywny, sporo mil do przejechania, wiele miejsc do zwiedzania, ale ogólnie nie czuło się jakiegoś większego zmęczenia. Postoje co godzinę, półtorej więc można było rozprostować nogi, skorzystać z toalety. Każdy dzień, każde miejsce wpisało się w pamięć, pozostawiając niezapomniane wrażenia. Zobaczyliśmy wielkie miasta jak Los Angeles, San Francisco, Las Vegas, jak również mniejsze, pełne uroku miejscowości: starówkę San Diego, Bishop, Sedonę, Solvang. I majestatyczny Wielki Kanion, Kanion Antylopy, Kanion Bryce i Dolinę Monumentów. Nie da się opisać piękna tych miejsc, to trzeba zobaczyć. A zachód słońca nad przepięknym zakolem rzeki Kolorado to bajka. Podczas przejazdów (czasem naprawdę długich) nie było ani chwili nudy. Nasz pilot Pan Karol spisał się wyśmienicie. O każdym miejscu opowiadał coś z jego historii, różne ciekawostki, sporo informacji przekazał na temat szkolnictwa, służby zdrowia, czas jazdy autokarem umilał muzyką, filmami, podcastami. Poza tym tak organizował przejazdy, by dodatkowo wstąpić do miejsc nie objętych w programie (port w San Diego ze słynnym Pomnikiem Marynarza, Wieżę Strażniczą Desert View przy Wielkim Kanionie, sławne miejsce z filmu „Forest Gump” na tle Pomników Doliny Monumentów, siedzibę Gogola w Dolinie Krzemowej – gdzie wreszcie wypiliśmy dobrą, mocną kawę - czy wiele punktów widokowych na trasie. Wielkie podziękowania należą się Panu Karolowi za to, że po przyjeździe do Las Vegas, mimo iż był to czas wolny, wybrał się z chętnymi na nocne zwiedzanie miasta. Była to Jego dobra wola i oby takich pilotów było jak najwięcej. Dzięki Niemu ocena wycieczki idzie w górę. Jeszcze drobnostka, ale miała znaczenie. Jak wiedzieliśmy (było umieszczone w programie) śniadania amerykańskie są ubogie, w większości na słodko, dlatego wielkim plusem było to, iż Pan Karol zawsze starał się robić postój przy marketach, by można było coś dokupić z jedzenia, poza tym w każdym mieście polecał dobre miejsca, by coś zjeść. Nie narzucał konkretnej restauracji, ale dawał parę propozycji, gdzie warto wstąpić. Strzałem w dziesiątkę były hamburgery i pizza w Sedonie, wyśmienite steki z pieczonymi ziemniakami w Bishop, czy Miejsce Golden Corral w Las Vegas, gdzie z 24 $ można było jeść ile się chce, co się chce i jak długo się chce (a było co jeść, począwszy od steków, żeberek, indyka, pizzy, po warzywa, owoce, ciasta czy lody). Jeszcze hotele. Standard wystarczający na jedną noc. Pokoje czyste, w większości z lodówką i ekspresem do kawy, w łazience suszarka, kosmetyki, ilość ręczników nawet ponad normę. Przy recepcji ekspres, gdzie można było robić kawę o każdej porze dnia. Nasz kierowca Pan Sajmon (chyba tak to się pisze) bezpiecznie wiózł nas przez całe 2 tygodnie, za co wielkie brawa dla Niego. Ogólnie wycieczkę oceniam wysoko.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rewelacja
ANNA Koszalin 30.09.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPolecam każdemu kto chce zobaczyć zachodnią część. . Wycieczka intensywna , każdego dnia inne miejsce, ponad 4tys. przejechanych kilometrów. Wszystko świetnie zorganizowane. Jeżeli traficie na pilota Andrzeja/Andy to wygraliście los na loterii. Są piloci i jest Andy. Każdy pilot, rezydent, powinien się od niego uczyć!!!Dzięki niemu wycieczka była fantastyczna, ciekawa,, zabawna , otrzymaliśmy mnóstwo informacji , logistyka na najwyższym poziomie. Polecam, to naprawdę wspaniała przygoda.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
USA
RENATA, OSTROWIEC SW 26.10.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeBardzo fajna wycieczka.Wiele się ogląda fajnych miejsc.Program dobry,hotele różnie bywa.ogolnie jesteśmy bardzo zadowoleni👍
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wild wild west
Mirek, Agnieszka, Staś 01.09.2018 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąWycieczka bardzo udana. Rewelacja. Program super, intensywny, ale wyważony. Wspaniale krajobrazy, rożne typy ludzkie, ciekawostki jakich sie nigdzie nie zobaczy. Nowe doświadczenia jakich zapewne doznawali zdobywcy Dzikiego Zachodu. Pilotka p. Kasia Napiórkowska bardzo profesjonalna, odpowiednio wykształcona i przygotowana do zawodu. Oprócz tego przyjacielska i służąca pomocą. Potrafi nawiązać kontakt z osobami w różnym wieku, także z młodzieżą, co, jak wiemy, nie każdemu sie udaje. Świetna znajomość języka, historii i realiów wspolczesnych. Widać, że kocha to co robi. Ocena szkolna: 6 😺. Mielismy tez szczęście spotkać w naszej grupie wspaniałych ludzi, globtroterów z prawdziwego zdarzenia, przedstawicieli różnych profesji i pasjonatów podróży. Nic to, że czasami coś się komuś nie podobało . Jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził 😂. Kto lubi wygodne życie niech jedzie do Turcji na pobyt stacjonarny. 😜 . Wraz z żoną i 14-letnim synem gorąco polecamy ten kierunek. Słyszałem, że inni piloci są również „cool”. Niektórych znamy osobiście i pozdrawiamy Jurka Sajkowskiego, Andrzeja Straussa, Karola Szadkowskiego i Monikę Seifert👋.