Opinie o Klasyczna Hellada
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pomyłka
Jerzy, Brodnica 25.07.2014 | Tagi: 56-65 lat, w parzeKiedy decydowaliśmy się na wykup tej wycieczki zachęciła nas przystępna cena. Niestety rosła ona z każdym ruchem. Na początek o prawie 500 zł na obiadokolacje nie warte nawet połowy tej kwoty. Monotonne, tłuste i pełne cholesterolu, zwłaszcza na wypoczynku w Aghii Apostololi. Ale najciekawsze nadeszło już pierwszego dnia w Grecji w Delfach. Zajechaliśmy do najdroższej chyba tawerny, gdzie byle co kosztowało ok. 13 euro. Bez żadnej informacji, gdzie można zjeść coś taniej, bo biuro ma tu swoje układy i basta. I tak razy 10. Czary goryczy dopełnił zakaz wstępu do toalety w zaprzyjaźnionej z biurem tawernie w Olimpii, dla tych co nie chcieli korzystać z jej usług. Na noclegu w Serbii trzeba było dopłacić 8 euro za obiadokolację w hotelu, choć co sprytniejsi poszli 100m dalej do niezaprzyjaźnionej z biurem restauracji i zjedli obiadek + piwo za połowę tej stawki. Osobliwą atrakcją wycieczki była pani Asia - pilot. Raczyła nas banałami, a na większość pytań miała taką samą odpowiedź cyt.: "nie wiem", co było zgodne z prawdą. Wycieczkę ratowali miejscowi przewodnicy, często polskojęzyczni, no i oczywiście uroki Grecji, choć i tu można mieć zastrzeżenia do wszędobylskiego brudu i gór śmieci. Konkluzja na koniec. Jeśli pojadę szukać słońca na południu Europy, to bez pomocy biura i zdecydowanie do Chorwacji.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie czarujmy się...
Mateusz Błażków 27.08.2016 | Termin pobytu: wrzesień 2016 | Tagi: do 25 lat, z rodzinąKlasyczna Hellada? Brzmi obiecująco... ale tylko brzmi. Grecja jako kraj sam w sobie jest piękna. Można tu poczuć życie starożytnych. To znaczy można by było gdybyśmy mieli na to czas, bo przecież trzeba w autokar i na lunch do knajpy z którą biuro ewidentnie ma umowę. Nader nie korzystną dla kilentów... Wcale nie dramatyzuję, nie dostaniecie tu państwo więcej czasu wolnego niż 30 minut. Dodam że na samym wzgórzu Akropolu w atenach tego czasu mieliśmy zaledwie 15 minut. Później biegiem na kolejne ruiny i tak przez 14 dni. Czas wolny zbliżony do 2 godziny dostaliśmy 2 razy. Na zakup pamiątek, a nie na nacieszenie się tym po co tu przyjechaliśmy. Co zabawne nie mogliśmy nawet uzyskać informacji gdzie jest sklep w trakcie zakwaterowania, bądź jakiś luźniejszych chwil. Od pilota otrzymywaliśmy odpowiedźi wymijające, a gdy zapytaliśmy się pani która pracowała w wytwórni ceramiki (jeden z punktów programu) usłyszeliśmy malownicze "You have to fallow the program". Tak drodzy państwo, w grecji kupicie coś tylko tam gdzie biuro sobie życzy i tylko tam gdzie biuro będzie coś z tego miało. Niewiele przykładów? W trakcie zwiedzania już nawet nie Grecjii a Belgraadu przwodnik napomknął nam o "najlepszej knajpie, w której w dodatku jest menu po polsku". Pani kelner podeszła do naszych znajomych którzy podeszli do knajpy chwilę później niż reszta i aby napewno wiedzieć na jak bardzo może sobie pozwolić z wyciąganiem od nich kasy oraz wiedzieć ile ma później odliczyć dla biuro zapytała ich "Are you from this polish group?". W jakiej profesjonalnej restauracji kelnerzy zadają takie pytania? Szczytem wszystkiego był lunch w "Makedonii" gdzie talerze do klientów były rzucane jak psu a ceny jak za obiad dla 4 osób. Na domiar złego wszystkie te lunche są rozłożone w takich godzinach że siłą rzeczy musisz z nich skorzystać. Jak obudzisz się o 6 rano i zjesz śniadanie, a później aż do 14-15 nie masz nawet chwili by zjeść kanapkę, a autokar wywozi Cię w sam środek niczego z jedną jedyną knajpą to i tak zjesz. Taki subtelny przymus głodem. Warto napomknąć też że na naszej trasie każdy hotel był 3 gwiazdkowy, jedne były lepsze drugie gorszę. Z tym że w pierwszym hotelu można było poskarżyć się na mrówki. Gdy pada hasło "twin" czyli pokój z dwoma łóżkami, dostajemy pokój z jednym łóżkiem z wyrwą na środku który praktycznie i tak jest jednym łóżkiem. Był też hotel 4 gwiazdkowy, zabawne, bo 4 gwiazdki były tylko przy recepcjii, same pokoje były pokroju 2 gwiadek. Nadmieniam że nie było to wina pilota pod żadnym pozorem, on wykonywał swoją pracę i robił to perfekcyjnie. Wina leży u jego szefów których ambitnym celem jest wyciągnąć z naszego portfela absolutnie wszystko. Rada ode mnie: Grecja jest piękna i warto odwiedzenia. Akropol, Meteory i Delfy powalają na kolana. Żeby zapamiętać ten kraj lepiej jedźcie sami, albo do hotelu bo "Klasyczna Hellada" nie da wam nacieszyć się w żadnym stopniu tym po co tam jedźiecie.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
grecja czerwiec/liiec
Andrzej, Wola 20.07.2014 | Tagi: 46-55 lat, w parzeProgram ogolnie zrealizowano ale autokar piętrowy na objazdówke to pomyłka,czas zaladuku i rozładunku bagazy oraz postoje WC.Zakwaterowanie w A,Apostoli niezgodny z oferta do plazy 500m a nie 100 jak podawano,hotel z klimą która nie chlodzi-a pani pilot Renata tylko przekazuje uwagi a nie stara się je załatwic. Pilot nie moze byc tylo przekaznikiem spraw. Awaria autokaru w Serbi 4,5h postoju zadnej rekompensaty dla uczestnikow wycieczki, niewspominajac o 3h postoju w Belgradzie.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Grecja - Klasyczna Hellada
miroslaw, 22.10.2014 | Tagi: 36-45 lat, samemusrednio na jeza
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotele poniżej oczekiwań
Bogusława, Kutno 20.07.2024 | Termin pobytu: czerwiec 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeByłam uczestnikiem " Klasycznej Hellady" , wycieczka udana pod względem programu, obsługi opiekuna, komfortu autokaru. Fatalne jedzenie, brudne i w bardzo niskim standardzie hotele, skandaliczne warunki w Hotelu Kontinental w stolicy Serbii.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
klasyczna Hellada
Barbara, Świdnik 25.08.2014 | Tagi: 36-45 lat, w parzeProgram wycieczki był bardzo ciekawy. Większość programu była zrealizowana. Jedynie w Belgradzie nie było czasu na wymienione w programie zabytki, a szkoda.... Kierowcy przyjemni, dobrze jeżdżący. Plaży piaszczystej przy Delfinie nie ma, czyli niezgodność z tym co oferował katalog. Jedzenie raczej słabe, mało wyszukane, na 4 obiady dostaliśmy hamburgery(mielone coś tam), mało zjadliwe. Najsłabszym punktem, była niewątpliwie pilotka p. Małgorzata Wolska. Osoba, bez kompetencji, która nie miała żadnej wiedzy na temat Grecji, nie informowała o mijanych obiektach np. Górze Olimp, nie potrafiła odpowiedzieć na większość pytań uczestników dotyczących np. mijanych kapliczek. Klapki na oczach, brak elastyczności i ciekawych propozycji dla turystów. (mam porównanie, gdyż jeżdżę na wycieczki i wiem, co należy do obowiązków pilota - to nie tylko rozdawanie kluczy w hotelu...)Proponuję aby zatrudniać osoby kompetentne, ponieważ wartość wycieczki i wrażenia z niej są niewielkie dzięki tej osobie.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
opieka pilota ,nocleg ,posiłki.
Eugeniusz, Łódź 28.07.2018 | Termin pobytu: czerwiec 2018 | Tagi: powyżej 65 lat, samemu1-Pilot pozostawił mnie w Atenach w tawernie gdzie odbywał się wieczór grecki gdzie częstowano nas dobrym greckim alkoholem . Wszedłem na moment do ubikacji a w tym czasie p. pilot zabrał uczestników imprezy , nie sprawdzając czy wszyscy się odliczyli. Nakazał odjazd autobusu , twierdząc że takie przepisy obowiązują w Rainbow i że cyt."przecież mogłem wcześniej wyjść z imprezy" .., choć uczestnicy potwierdzali moją obecność do jej końca . Ja oczekiwałem na pilota w miejscu imprezy , potem udałem się w drogę powrotną , korzystając z usług niekompetentnego taksówkarza który nie tylko że nie znał języka angielskiego, ale zawiózł mnie tylko w okolice hotelu , zatrzymując się na głównej ulicy Aten i odmawiając wjazdu w ulice boczne sugerując że są groźne.... cyt. "no , no , islamist ,islamist". Oto co mówią ogólne warunki uczestnictwa ...pilot......"sprawuje o p i e k ę nad uczestnikami i czuwa nad sposobem wykonania usług na ich rzecz... " Przeżyłem ogromny stres będąc sam w dużym obcym mieście i poniosłem niepotrzebne dodatkowe koszty. Pan pilot zainteresował się mną dopiero następnego dnia , przy opuszczaniu hotelu , choć powinien przynajmmniej powrócić w miejsce gdzie byliśmy ostatni raz ,czyli do tawerny gdzie odbywał się "wieczór grecki" i sprawdzić co się ze mną dzieje.. Tak postępują piloci z krajów ...hmmm... "cywilizowanej" Europy - jak mówili inni uczestnicy wycieczki.To jest to niezbędne minimum opieki pilota nad uczestnikiem imprezy. Reszta cech zawodowych pilota pozytywna.: elokwentny , raczej dowcipny mający wiedzę o specyfice odwiedzanych krajów. 2- Hotel "marina" w Atenach , ulokowany na okupowanej przez uchodźców islamskich , opuszczonej przez Greków ulicy . Brudnej , cuchnącej i zabudowanej rozwalającymi się kamienicami i pustymi budynkami przemysłowymi służącymi jako miejsce noclegu uchodźcom.Niebezpiecznie, brudno i ponuro. 3- Obiadokolacje w Tolo to niejadalna papka z twardym ,wysuszonym mięsem chyba z padłego z głodu wołu. Droga obrzydliwość .
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Klasyczna żenada?
Damian 02.08.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 26-35 lat, w parzeW dniu 7 lipca 2018 roku rozpoczęliśmy Nasze Wielkie Greckie Wakacje, parafrazując tytuł jednej z komedii (notabene którą mieliśmy okazje obejrzeć podczas podróży autokarem), które miały zapaść nam na długo w pamięci i pozwolić naładować akumulatory po męczącym okresie w pracy. Jako, że nie jesteśmy fanami biernego leniuchowania, wybraliśmy opcję objazdową, zresztą poraz kolejny korzystając z oferty biura Rainbow, gdyż do tej pory nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń co do jakośći oferowanych usług. Nie była to nasza pierwsza objazdówka, dlatego też znaliśmy wszystkie mankamenty związane z takim wyjazdem,.Wobec czego nie jesteśmy osobami które wymagają zakwaterowania w 5 gwiazdkowych hotelach z opcją all incliusive. Na tego typu wyjazdach liczy się bowiem coś innego - niezapomniane wrażania, które są tworzone przez klimat odwiedzanych miejsc oraz osoby uczestniczące w wycieczce. Nie znaczy to jednak, że nie oczekujemy choćby minimalnego standardu obiektów, w który spędzamy noclegi. W tym przypadku jednak jakość hoteli w którcyh byliśmy zakwaterowani przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Ale po kolei. Zacznijmy od samego początku. Jak na każdej z wycieczek objazdowych, tak i na tej, właściwa podróż rozpoczynała się od miejsca zbiórki wszytskich uczestników z całej Polski, w tym przypadku była to miejscowość Woszczyce - Orzesze. To tam docieraliśmy z zakątków kraju aby razem rozpocząć podróżowanie w wymarzone miejsca. Organizacja przesiadek, jak zwykle zresztą, wypadała sprawnie i bezproblemowo. Wiadomo, po dotarciu na miejsce, trzeba było poczekać jakąś godzinę, lub dwie na odjazd autokaru, jednakże przy takiej ilości uczestników (w naszym dniu było aż 11 autokatrów) jest to zrozumiałe. Pierwsze rozczarowanie jednak przeżyliśmy w autokarze, który nie tylko w naszej ocenie, nadawał się maksymalnie do przejazdów z poszczególnych miast do Woszcyc, a nie na 2 - tygodniową podróż do Grecji. Otóż jakież było nasze zdziwienie, w momencie kiedy okazało się, że autokar nie posiada klimatyzacji, a jedynie nawiew powietrza!!. Szkok! Przy temperaturach panujących na południu Europy, ktoś chyba postradał zmysły dopuszczając ów środek transportu do takiej podróży. Pomijam fakt, że w pojeździe niektóe siedzenia były zepsute, nie blokwały się, a odchylały do tyłu, miały poobrywane zagłówki itp. Brak klimatyzacji jednak był kluczową kwestią. Niestrudzeni i w dobrych humorach rozpoczynamy jednak podróż. Już po drodze okazało się, że ekipa udająca się na wycieczkę będzie stanowiła niewątpliwy plus całego wyjazdu. Świetni ludzie, z którymi można byyło poruszać każdy temat, z któymi czuliśmy się swobodnie, tak jakbyśmy znali się od naprawdę długiego czasu, sprawiły że podróż nie dłużyła się znacznie. No prawie... Kolejną dużą wpadką biura Rainbow (o czym dowiedzieliśmy się od samych kierowców) było to, że dostali oni zakaz poruszania się po autostradach na Słowacji. Powyższe sprawiło , że przez ten mały kraj przejeżdżaliśmy dobrych kilka godzin, klucząc przez malutkie mieściny i tracąc cenny czas. Ostatecznie jedakże dojeźdzamy do Serbii około północy i kładziemy się zmęczeni spać, aby kolejnego dnia zwiedzić po krótce Subotice i ruszyć w dalszą drogę. Odnośnie samego zwiedzenia Suboticy zostaliśmy wprowadzeni przez p. pilot w błąd. Przez cały czas sugeorwała nam, że zwiedzany ratusz możemy zobaczyć jedynie dzięki uprzejmości jakiejś pani która specjalnie w niedziele otworzyła go dla nas. Była to oczywista nieprawda. Otworzyła go ale tylko dla tego, że wjeście tam kosztowało 4 Euro od osoby!!, o czym jak zwykle dowiedzieliśmy się po czasie od pilota, która usilnie starała się nas przekonać, że taką informację podała wcześniej. Spowodowało to, że część uczestników odmówiła zapłaty powyższej kwoty, czują się (zresztą słuszenie) oszukana. Ostatecznie każdy opłatę uiścił, jednakże wielki niesmak pozostał. W autokrze okazało się bowiem, że kwota podana w opisie wycieczki 192 Euro wydatkowana jest na atrakcje, które mieliśmy odowiedzić po drodze, i z których można było zrezygować wedle uznania, oprócz co oczwiste ratusza w Suboticy, który na przymus wszyscy odwiedzii. Nic to, ruszamy dalej, mając nadzieję, że to ostatnia wpadka na tej wycieczce. Niestety. Po dotraciu do Grecji czekały nas kolejne niespodzianki. Nocelg w hotelu Filipos. Brak słów aby opisać to miejsce. Krótko mówić w garażu nie miałem jeszcze okazij mieszkać, aż do wyjazdu do Grecji Do opinii dołączam zdjęcia, które w sposób bardziej obrazowy pokażą skalę naszego zażenowania. To jednak nie koniec. Obiadokolacja którą zastaliśmy na miejsu wołała o pomstę do nieba (również załączam zdjęcia), do tego stopnia, że nawet bezdomne psy kręcące się wokoło hotelu nie chiały jej tknąć. Dodatkowo kolacja byłą zimna i podana w formie boxu, o czym nie było mowy ani w opisie wycieczki ani w umowie. Krótko mówiąc po raz kolejny zostaliśmy zrobieni w przysłowiowega balona. Jeżeli już przy jedzeniu jesteśmy w tym miejscu STANOWCZO ODRADZAM WYKUPIENIE OBIADOKOLACJI W BIURZE. Na prawdę za ponad 1000,00 zł za dwie osoby spokojnie można zjeść naprawę smacznie w licznych tawernach. My zapłaciliśmy, a niestety prawie zawsze korzystaliśmy z usług twaren, ponieważ kolajce zamówione przez biuro nie nadawały sie do jedzenia. Zupełnie niestosowne było również to, że w hotelach w któych byliśmy zakwaterowani, inne osoby (nie Polacy) mieli serwowane zupełnie inne jedzenie, a zatem to nie wina hoteli a biura podróży, które oszczędza na czym się da. Dodam, że w sprawie hoteli i jedzenia interweniowaliśmy u pani pilot, jednakże nic z tym nie zrobiła. Zresztą nic dziwnego, skoro pilot nie potrafiła zamienić praktycznie żadnego słowa w języku greckim. W jednym z hoteli był problem z noclegami dla wszytskich osósb (brakowało kilku pokoi) i pani pilot nie potrafiła załatwić sprawnie tego problemu, żaląć się, że pan z recepcji słąbo mówi po angelsku. Monty Python. Przecież jesteśmy w Grecji, a nie w Londynie. Szkoda słów. Zresztą niestety pilot wycieczki okazał się jednym z najsłabszych ogniw podczas wyjazdu. Pani pilot nie potrafiła sprawnie zapanować nad wszystkimi sprawami, momentami czuliśmy, że sytuacja ją przerasta, a szczytem wszytskiego była sytuacja w Atenach, jak zapytaliśmy ją gdzie znajdziemy jakikolwiek sklep bo potrzebowaliśmy wody (żadna wyszukana rzecz przy 40 stopniowym upale) W odpowiedzi usłyszeliśmy, że gdzieś jest, szukajcie Państwo a znajdziecie. Skandal!!!. Sytuacji nie może uratować to, że podczas rejsu statkiem w Belgradzie p. pilot częstowała wszytskich śliwowicą. Bardzo miły gest, ale niestety nie mógł wpłynąć na ogólną ocenę pracy pilota. Następnym mega wielkmi minusem było odwórcenie programu (oczywiście tradycyjnie nie zostaliśmy przez panią pilot poinformowani z jakiej przyczyny tak się stało), czego konsekwencją było to, że wypoczynek w Tolo mieliśmy zaraz na początku, po zwiedzaniu Meteorów. Wszystko fajnie, ale to sprawiło, że póżniej bezsensownie jeździliśmy po Peloponezie dobre trzy razy, co rusz, wjeżdżając i wyjeżdżając z półwyspu. Myślę, że na taką jazdę straciliśmy łącznie z jeden dzień naszego czasu, który mógł zostać przeznaczony na przyjemniejsze rzeczy, niż podróż autokrem. Reasumując przez te 14 dni odwiedziliśmy wiele wspaniałych miejsc, poznaliśmy kulturę i zwyczaje Greków, spróbowaliśmy wielu smacznych potraw oraz poznaliśmy wspaniałych ludzi - towarzyszy podróży (pośród których znalazł się nawet Zeus :). To wszystko jednakże nie było zasługą biura podróży, a owiedzanych miesjc. Grecja bowiem broni się sama, piękne zabytki i jeszcze piękniejsza historia. Moim zdaniem to trzeba zobaczyć, aby na własnej skórze poczuć ten klimat. Pytanie tylko czy zrobić to z biurem podróży Rainbow? Podsumowaniem naszego wyjazdu jest wiersz, który został napisany w trakcie wycieczki.: Grecja wita codzień słońcemKalimera jasasJest tu pięknie lecz gorącoDla wiekszosci z nas.Obleczeni promieniamiOpalamy bladą twarzOkulary i kapeluszPolskiego turysty bagaż.Pozytywnie nastawieniW Tolo spędziliśmy czas.Pełen relaks w ciepłym morzuRecina, feta i promieni słonca blask.Meteory - ogrom wrażeńTa surowość skał,A Ateny chaotyczneLecz swą historią zaczarowały wszystkich nas.Korynt, Olimpia, Mykeny,Tam zabytków leży stosW Delfach czeka słynna PytiaZdradzi Twój człowieczy los.Gaj oliwny szumi wiatremOleandrów barwny płotTu mussaka i suvlakiSmaki grecji to jest to!Krajobrazy grackiej auryzapieraja dech,Zieleń palm i błękit mórzCodzienny cykady śpiew.Adijo Grecjo - ziemio bogówWspomnę czas spędzony tuSmak oliwy, rytmy zorbyPozostaną w pamięci już.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
jak można kogoś zniechęci do korzystania z usług firmy rainbow tours
Aleksandra Bydgoszcz 29.03.2014 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymipiekne widoki cudna pogoda kiepski pilot i koszmarne wspomnienie z pobytówki
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Grecja Macedonia
Krzysztof, Lublin 15.10.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 46-55 lat, samemuDzień dobry , wypoczynek 5 nocy był najgorszy ,beznadziejny hotel , złe wybrane miejsce , dziura zabita dechami, nie wiem czemu wypoczynek nie był zorganizowany na przykład miejscowości TOLO. Również beznadziejny i brudny był hotel ostatni w Macedoni północnej, dzięki pilotce Pani Weronice i przewodnikowi po mieście oraz przyzwoitym restauracjom jakoś udało się tą Macedonię pozytywnie zapamiętać. Poza tym kierowcy byli spoko , pilotka wspaniała . plan zwiedzania , wycieczki fakultatywne oraz wieczór grecki spełniły moje oczekiwania.